Piotrze, po tylu latach, trzeba powiedzieć wprost, narazie ten serial nie jest na miarę naszych oczekiwań, i myślę ze w dzisiejszych czasach ciężko będzie sprostać twoim, moim i naszym oczekiwaniom. Dla mnie w tym monecie to jest gniot. Ale dla innych muzę nie, ty i ja nie jesteśmy młodsi o 15-20 lat.
W odcinku 1x11 'nightmares' serialu MacGyver, jedną z ról zagrał Robert O’Reilly znany jako Gowron z serialu DS9.
W dzisiejszym odcinku serialu komediowego "Jim wie lepiej" na Komedy Central znów jedna z ról zagrała Nana Visitor czyli Kira Nerys.
Nie wiem czy to już było. W odcinku 1x07 Macgyver 'hellfire', jedną z ról gra Nana Visitor.
Ja bardzo ubolewam nad tym, że niestety serial nie doczekał sie kontynuacji. Był na pewno (bynajmniej dla mnie) czymś najciekawszym co ukazało sie ostatnio. Mam nadzieje, że pełnometrażówki które są zapowiadane będą trzymały poziom. Wypada mi sie udać na 'ocalenie' i czekać na kolejne części sagi.
Oglądam właśnie finał, nieobiektywnie mówiąc liczę na Higinsa. Ogólnie mistrzostwa bardzo ciekawe, rekord w ilości "setek", trochę świeżej krwi. Niektóre pojedynki przydługawe, niektóre wręcz upchane do granic wytrzymałości emocjami - patrz Higins:Allen -. Podsumowując, nieważne kto wygra, ważne że były emocje.
SPOJLERY
Dziesiąty odcinek drugiego sezonu mamy już za sobą. Epizod ciekawy, kilka interesujących wątków i ujęć. Rozwinięcie nowej postaci zaskakujące, wątki znów się zazębiają. Lost poziomem zaczyna powoli przypominać pierwszy sezon. Bardzo ciekawie się zapowiada dalsza jego część.
Możliwe spojlery
No cóż, po kilku odcinkach nowego sezonu musze stwierdzić, że serial zaczyna przypominać kłębowisko intryg, wątków, nie sposób dostrzec co kolejny epizod nam przyniesie. Ucieczki powroty, niezbyt normalne zachowanie niektórych bohaterów, robi się to trochę meczące. Nie można jednak narzekać na niski poziom odcinków. Ciekawi mnie jak potoczą się losy Kyla, jaka jest jego rola, oraz czemu zlecono mu takie zadanie. Isabell, największa zagadka, dziecko z przyszłości. Kim jest i jaki ma cel. Zbyt dużo tych pytań, szykuje się nam kolejny LOST. 🙂
No cóż, odcinek miał swoje wady, i nie ma co tego ukrywać. Nie będę się rozpisywał, gdyż poprzednicy powiedzieli wszystko, i w sumie nie ma co dopowiadać. Ogólnie drugi sezon rozpoczął się dosyć niemrawo, mam tylko nadzieje, ze wielowątkowość „opowieści” zniknie za kilka odcinków. Ciekawość jednak nie pozwala na dłuższy odpoczynek od serialu, dobrze że w końcu mamy możliwość przyglądania się dalszym losom bohaterów.
Treść gazety bardzo dobry, duża dbałość o szczegóły. Niestety trochę ciężko się czyta, gdyż czcionka jest za mała. Ale ogólnie bardzo dobra.
UWAGA! SPOJLERYPo obejrzeniu Exodusu mam wiele uwag, no i trochę mnie rozczarował. Po pierwsze wiadomo było, ze tratwa za daleko nie odpłynie i ze bohaterowie w jakiś sposób powrócą na wyspę. Z tajemnic wyspy także nie za wiele udało się rozwiązać. No i bardzo denerwujący i przemądrzały Artz, tak jak można było się spodziewać nie powrócił z wyprawy „dynamit”. Jak zwykle wiele obrazów z przeszłości bohaterów, uprowadzenie dziecka Cleire, „Czarna skała” okazująca się eksponatem z przeszłości. Finał, otworzenie włazu. Wszystko to jest podsumowaniem pierwszego sezonu, który zakończył się mało efektownie. Pozostało wiele pytań, które będą zapewne rozwijane w dalszej części serialu. Nic tylko czekać na dalsze losy zagubionych.
Po składzie półfinałów to właśnie Murphy wydawał się najciekawszym zawodnikiem, i nie zawiódł. Finał był ciekawy, Stevens w większości był na prowadzeniu, lecz końcówka wyśmienita z obu stron. Kilka niewymuszonych błędów, które mocno się rzucały w oczy, no i ciekawe snookery, których stawianie wychodziło z łatwością, a wychodzenie już całkiem inaczej. Ponadto Stevens miał od początku zawodów trudności z odpowiednim prowadzeniem białej bili, niejednokrotne złe dojścia do kolorów, to złożyło się na porażkę. Uważam, że narodziła się nowa gwiazda, rozwaga i opanowanie godne mistrza.
