Po pierwsze tzw. prywaciarze nie będą i nie interesują się kosmosem. Po drugie nowe technolgie istnieją ale tzw. prawciarzerze nie wprowadzą ich bo wolą zarobiać na ropie czy innych i znanych paliw rakietowych. Wiec wole filozofować?
Wiec dobrze. Biala dziura. Brzmi zachecajaco. Jakby cos takiegi mialo by istniec? Czarna materie rozumiem, choc mozgi tego swiata nadal sie nad tym glowia . Podaj jakies podstawy prosze. Oraz jaki to ma zwiazek z podroza w przestrzeni?
To powoli zaczyna przedstawiac poglady naukowacow ktorzy sa filozofami.Biala dziura jest przeciwienstwem czarnej. Spoks. To samo dotczy neutriono i antyneutrin. Proton i anty proton. Elektron i antyelektron. Materia i antymateria. Mezczyzna i kobieta. Samiec i samica. Problem w tym ze nikt nie widzial czarenej dziury i przpuszcza sie z duzym prawdopodobienstwem ze one istnieja i sa na to dowody naukowe. Skoro taka dziura istnieje to musi istniec jej przeciwienstwo. Rownowaga we wszechswiecie musi byc. Zatem moze czesc naukowcow zgadza sie na istnienie bialych dziur ale jest to tylko filozofia. To tak jakbym myslal ze skoro foton i elektron ma budowe korpuskularno falowa ( jest fala i jednoczsnie masa ) to istnieja czastki ktore sa tylko masa albo tylko energia. Zatem elektron jest tylko masa ( a to jest bzdura ) a foton jest tylko energia ( tego dokladnie nie wiadomo). Co wiecej skoro takie czastki istnieja to musi istniec ich przeciwienstwo w postaci np. pozytonu. Dla mnie to bledne kolo. Osobiscie uznaje te fakty naukowe, ktore sa potwierdzone laboratoryjnie badz matematycznie przynajmniej przez 60-70% naukowcow zjamujacych sie tym tematem. Ale podkreslam tego rodzaju sprawy wywodza sie z filozofii.
Jaka biala dziura? Gdzie o tym slyszales? Slyszalem tylko o czarnej materii ale o bialej dziurze?!?
O czym wy mowicie? Przedstawcie mi fragment tekstu. Prosze
Bioformowanie to co innego niz ewolucja. To przystosowanie srodowiska do oganizmu, a nie organizmu do srodowiska. Planeta przystosowuje organizm do wlasnych potrzeb. Innymi slowy planeta decyduje o rozwoju organizmow i ich przystosowaniu.
Niby do czego bylby potrzeny deuter litu. Jest to substancja ciezka i ciezko ja magazynowac z tego wzgledu, ze malo sie jej produkuje i nie przydaje sie do uzytku na skale przemyslowa. Ale jest to dobre rozwiazanie i pozyskiwaniu energii. Ale trzeba zaplacic wiecej za jej produkcje niz jest z tego jakikolwiek dobry zysk.Oprocz wyzej wymienionych cech reakcji termojadrowej, pojawia sie tu jeszcze inna czastka ,,neutrino''. Proton bompardowany elektronem daje 160 mega vata energi + 2 czastki neutrin.
Unia to rodzaj Federacji a nie kolektyw. A federacja to system gospodarczy i narodowy przez ktory rozumie sie oddanie czesci swych praw suwerennych jednostce doecydacej o przyszlosci federacji i jednosek do niej wychodzacych. Pozniej napisze co mialem na mysli, bo sie troche spiesze.
Polecam ksiazki. Lepiej zaczac od podstaw fizyki i chemii kwantowej a potem zajmowac sie kolmologia. Ksiazka pt. Kosmologia kwantowa to pdstawa do zrozumienia tych procesow. Jest troche dziwna ze wzgledu na tresc zwiazana z Bogiem i miloscia ale jest do przejscia. Proponuje zajac sie tym a nie analizowac zapiski ze stron internetowych powaznych instytucji gdyz mozna dojsc do swych dziwacznych rozwazan na temet roznych rzeczy.
Teoria klebka jest sluszna ale tylko w jednej sprawie. A wiec jest to porownanie do teorii budowy atomu. Upychajac czastki atomu jak najblizej siebie dojdziemy do nieskonczonosci. Skoro klebek przestawia atom, owszem mozna szukac w nim wszechswiatow rownoleglych, ale nie znajdziemy ich nigdy chyba ze zycie ludzkie trwalo by jakies 300 lat dluzej.
Dla mnie wymiarow jest cztery: dlugosc, szerokosc, wysokosc i czas.Jakie sa inne wymiary i jak je zdefiniowac?
Mozna by jeszcze zalozyc podziemne kolonie co uprosciloby zmiane powierzchni. Ale istnieje jeszcze cos takiego jak bioformowanie gdzie planeta przystosowuje oranizmy do swoich potrzeb i warunkow. To sie stalo z nami jakiej 1.5 mld lat temu
Co rozumiesz pod definicja swiata rownolelego? Dla mnie to np. te same punkty zajmuja to same miejsce w przestrzeni ale oba roznia sie tym ze jeden z nich jest wypchniety w fazie. Przez co ma sie wrazenie ze istnieje swiat rownolegly do ktorego mozna lub nie mozna podrozowac.
Nie wiem jak zdefiniwać śwaty równoległe. NIe zajmowałem się tym dotąd. Ale możemy podyskutować. Ale ty zaczynasz.
To są gazetowi profesorzy! Mają różne teorie ale nic i nie wychodzi.Tlen i grawitacjia to jedno. A co z powłoką ozonową. Skoro chcemy skolonizować Marsa to raczej nikt nie ma ochoty mieszkać całe życie pod kopułą . Nie wiem jak to rozwiązać. trzeba by pola siłowego wielkości planety aby osłonić ją przed promieniowaniem kosmicznym, UV i pozostałymi czynnikami.
