Nie dotrwałam do ostatniego sezonu. Nie dałam rady nawet pierwszemu.
Ten serial był tak absurdalny, że nie dało się go oglądać.
1 sezon absurdalny? Czego oczekiwałaś? Drugiego Wire'a? To przecież serial sci-fi, więc wytłumacz dokładnie co wg. ciebie było absurdalne w 1 sezonie.
Epilog dobry, z pewną dozą autoironii. Właśnie taki styl powinni utrzymać w nowszych sezonach.
Drugi odcinek bardzo fajny, jedynie końcówka taka sobie. Ten staruszek jest przerażający ;o
Obejrzałem wczoraj The Gathering oraz 1x01 i jestem zadowolony. Czuć klimat i to, że najważniejsi są bohaterowie. Zobaczymy dalej, czy mi się nie znudzi... 🙂
LOST
Artykuł bardzo mi się podobał. Szkoda tylko, że taki krótki, nadrabia za to trafnością spostrzeżeń.
Jedno tylko ale. "Wpierw" - znam pewną doktorkę, co to wykłada szacowną stylistykę języka polskiego i za użycie tego słowa już niejednokrotnie wyrzucała za drzwi. Ciągle na to słowo ciarki mnie przechodzą i niekoniecznie z powodu mojego puryzmu językowego.
Dzięki (o ile chodzi ci o mój artykuł) 🙂 Nawet nie wiedziałem, że Wpierw to niepoprawne słowo...
Jestem w stanie tak sobie podać minimum 5 nielogiczności specjalnie się nie wysilając w ciągu minuty
Ja też 🙂
Miały być odpowiedzi na wszystkie pytania, a tymczasem, tak ważny i ciekawy wątek nie został rozwinięty. Szkoda.
MIAŁY BYĆ na wszystkie pytania? Pokaż mi cytat od twórców. Skąd wytrzasnąłeś takie info?
Skoro odpowiedź byłaby głupia i bez sensu, to znaczy, że scenarzyści do niczego. Nie wiem, czy mam traktować tą kwestię jak sci-fi, czy hokus-pokus - czy serce wyspy było jakimś urządzeniem, czy jakąś metafizyczną metaforą.
Twórcy gdzieś przy 5 sezonie powiedzieli "to nie było z naszej strony fair, nie nazywając od razu tego serialu sci-fi..." 🙂 Metafizyczną metaforą? Nie sądzę, ale twórcy otwarli dużo drzwi aby widzowie po emisji dalej dyskutowali.
Dlaczego ich matka została zabita?
MiB ją zabił będąc w totalnej furii. Nie dziwota.
Jak MiB zamieniał się w dym?
Chciałeś, aby pokazali w kadrze jak z człowieka zamienia się w dym? Serio?
Dlaczego nie mógł opuścić wyspy?
Bo takie były zasady 🙂 Najwyraźniej obecny lider wyspy może mieć własne zasady, to wszystko jest niejasne. Trochę to mówi ostatni dialog Bena z Hurleyem na wyspie ("- Ale jak? Ludzie nie mogą odchodzić z wyspy - Tak tylko Jacob rządził). By widzowie sami sobie interpretowali? Możliwe. Bo twórcy się trochę w tym pogubili i poszli na łatwiznę? Może.
Ok, ale dlaczego nie widzieliśmy go na przystanku do nieba?
To zdecydowanie nie był przystanek do nieba ;).
Rozumiem, że Mike pomordował ludzi, więc pewnie smaży się w piekle
Utknął na wyspie.
Gwarantuję, że Widmore nie utrzymałby nad nią władzy.
Ty? Aha. Nie rozumiem.
Poza tym, przez większość serialu, wyglądało, że chce dopaść Bena. Potem rozprawić się z MiB.
Bo chciał go dopaść, zemścić się. Został przecież wygnany z wyspy. Rozprawienie się z MiBem to zupełnie inna sprawa. Twórcy nie mieli czasu pokazania relacji Jacoba z Charlesem, bo byli bardziej zajęci pokazywaniem Kate jeżdżącą taksówką.
W Jezusie takie wyjątkowe bylo nie to, że był synem Boga, ale to, że miał możliwość odkupić rodzaj ludzki z grzechu pierworodnego i ją wykorzystał. I jest to naprawdę dobrze opisane w 10 000 książek teologicznych.
Ok, a czy tłumaczą tam jakim cudem dostał tą możliwość? Od kogo? Po co? Czemu on, a nie inny? Tak antyfani Losta działają 🙂
Skoro Twórcy mieli i wciąż przecież mają taką piękną i spójną Lost-mitologię, to dlaczego jej nie wykorzystali
Zdecydowanie nie mieli pięknej, spójnej w 100 procentach mitologii. Sami to przyznawali od lat.
dlaczego nie wydadzą choćby książki na jej temat, wielu chciałoby ją kupić?
Encyklopedia Lost wyjdzie w październiku.
Wpadła mi w oko reklama Gazety Wyborczej, która od 10 września będzie w piątki dołączać do każdego wydania płyty DVD z pierwszym sezonem serialu. Ceny w granicach 8-9 zł za jedną płytę z trzema odcinkami z tego, co pamiętam, więc nie za wysokie. Jak ktoś nie ma/nie widział można rozważyć zakup.
Nie warto! Zakładając, iż kupisz wszystkie nr z płytami, to będzie cię to kosztować więcej, niż oryginalne DVD w Empiku.
Pozdrawiam
Jeśli ktoś uważa, że ten sezon ssie, to (ale CZĘŚCIOWO, ogromną winę trzeba zrzucić na twórców) wina leży po jego stronie i jego nienasyceniu do bezsporności i niewyjaśnionego.CO TO JEST CZARNY DYM I JAK POWSTAŁCZEMU JACOB I MIB SĄ TACY WAŻNICZYM JEST WYSPATo są metafizyczne i prawie duchowe pytania, które lepiej zostawić nieodpowiedzone. Wyobraźcie sobie, gdybyście chcieli tak dosłowne odpowiedzi na zagadki z Biblii.JAK JEZUS SIĘ ODRODZIŁJAK TEN KOLEŚ ZMIENIŁ WODĘ W WINOCZEMU JEZUS JEST TAKI SPECJALNYMożesz odpowiedzieć "emm, no wiadomo, Jezus był specjalny bo jego rodzicami jest Dziewica Maryja i syn Boga". Ale jeśli byliby to jacyś fani Losta, to by powiedzieli "OMG, znowu kolejne pytanie. Jak ktoś może się urodzić od dziewicy?" "DLACZEGO Bóg jest taki ważny??". CZYM jest światło w jaskini? Gdyby darltonowie próbowali DOSŁOWNIE odpowiedzieć na to pytanie przez 40 minut, bylibyście usatysfakcjonowani? Pozwólcie że będę powątpiewać w tą tezę.Satysfakcja z wyjaśnienia czym jest wyspa, "toto" samo co satysfakcja z wyjasnienia "Kto stworzył Boga"... To będzie po prostu naciągnięte i dziwne wytłumaczenie, zdecydowanie nie tak bardzo satsfakcjonujące jak sobie wyobraziłeś w głowie czy odpowiedź "bo tak".Trochę poczuliśmy tego, gdy wytłumaczono szepty. Po latach narzekania "OMG, niech lepiej wytłumaczą te szepty albo ten serial będzie ssał", dostajemy Michaela który mówi "Yeah man, my jesteśmy szeptami.". Nie było to tylko rozczarowujące i antyklimatyczne, to było to czym ludzie MYŚLELI że jest. Zostawienie tej zagadki w spokoju jako tajemnicę byłoby 100 razy lepsze. Tak samo byłoby z posągiem, odbudowaniem koła itp itd etc.Jest jeszcze druga myśl. Taki 15 odcinek udowadnia, że my nigdy aż tak bardzo nie przepadaliśmy za mitologią w Lost. Tu zawsze chodziło o bohaterów. Na pewno sami Darltonowie, twórcy serialu nie chcieli pisać tego odcinka, ale poczuli, że to jest niezbędne bo wielu fanów chce zakończenia wyjasnień tych zagadek o które tak wiele lat jęczeli.Powiecie, "jasne, kończy się serial, to od razu zmieniają postanowienie, że bohaterowie są ważni, a mitologia nie", racja, ale oni tak twierdzili już od bardzo dawna co można wyczytać w starych wywiadach.
Czym w końcu jest ta wyspa?
Teren otoczony wodą :). Nie wiem jakiej odpowiedzi oczekujesz. To tak samo, jakbyś chciał, żeby Sopranos odpowiedział na pytanie, czym jest ziemia. W końcu akcja serialu się na niej rozgrywa!
Dawno żyła na niej jakaś cywilizacja - nic o niej nie wiemy.
jw. historia opowiada o rozbitkach lotu 815.
Jakaś dziura z korkiem i oślepiające światło - co to? Koła zbudowane przez Faceta w Czerni - jak działały? Wiemy tylko, że służyły do podróży w przestrzeni
Nie będę ukrywał, też mi się nie podoba to. Ale zauważ, że odpowiedź na te pytanie byłoby głupie. Bezsensowne. Niektóre rzeczy MUSZĄ być niedopowiedziane. Odpowiedź nie będzie tak bardzo satysfakcjonująca, jak sobie wyobrażałeś przez ten długi czas w głowie.
O co w końcu chodziło z Dharmą?
Czy ty oglądałeś ten serial jednym okiem? 🙂
Kim byli Jacob i jego braciszek?
Kochającymi się braćmi. A tak serio, 15 odcinek opowiada ich historię. Kim byli? Ludźmi. Sprecyzuj pytanie.
Dlaczego w finale nie zobaczyliśmy Mike'a i Walta?
Zobaczymy Walta w epilogu.
Czego chciał Widmore?
Wyspy, tego samego co Ben. Co jak co, ale na wyspie z takimi cudami, można zarobić kupę szmalu.
Liczby - co oznaczały?
Na to odpowiadały ARG-i, dodatkowe materiały na DVD itd.
Co do tego komiksu, to autor jest nie ogarnięty, bo przecież wyjaśniono miśka polarnego i liczby a pytanie "czym jest ta wyspa" to chyba sobie jaja robi 🙂
Bo komiks tak mówi? 😛 Trzymam się mojej opinii z poprzedniego postu.
Ze 50 procent można łatwo odpowiedzieć czy dopowiedzieć dzięki wskazówkom związanym w serialu. Kolejne 20 procent to strasznie kretyńskie pytania ("Czemu Tom musiał nosić brodę?" srsly?). A te 30 procent... no cóż 🙂
Zauważcie, że gdyby odpowiedzieli twórcy na wszystkie pytania zawarte w filmiku, to serial po emisji przestałby być taki interesujący i prędzej byśmy o nim zapomnieli. Po prostu niektóre rzeczy trzeba pozostawić wyobraźni. I to jest świetne.
Za to zakończenie kocham ten serial, miał swoje upadki i wzloty ale świetnie zakończyli, nie zrobili takiego badziewia jak Sopranos czy Battelstar ( czwarty sezon miał być ostatni ale dostali piąty i wyszło jak widać ...)
Parę momentów które cisną łzy w oczy i ostatnie sekundy nawiązujące do pierwszej sceny z lost .... ( miodek )
ps. ciekawe co znaczą te ślady na piasku przy wraku pokazane podczas napisów końcowych ....
To podobno nic nie znaczy 🙂 ABC dało to dla jaj.
Ale tak, ostatnie 5 minut sprawiają, że można się popłakać... Ale tego nie zrozumieją ludzie, którzy obejrzeli cały serial w tydzień, tylko ci, którzy są fanami Lostów od kilku lat.
10 minut filmu - kilkanaście epów, bardziej o to mi chodziło.
Nikt nie powinien się sugerować twoją opinią - bo obejrzałaś tylko część serialu. Ale prawo do swojego zdania jasne, że masz. To oczywiste.
A czy ja napisałam, że moja opinia jest obowiązująca? Nie. Jednak - dziwna rzecz - wielu, co wytrzymało dużo dłużej niż ja przy tym serialu, w pełni ją podziela.
Piszesz "kilkanaście epów". Skoro nie smakowało mi kilkanaście bananów, czy muszę zjeść cały kontener, by moja opinia była miarodajna? Nie, już wtedyy mogę powiedzieć "Nie smakują mi banany, na pewno nie jest to najsmaczniejszy owoc świata.". I nikt nie ma prawa mi wmawiać, że nie mam racji.
Analogia do bananów jest jednak zbyt odległa i posiadająca mało wspólnego z filmem 🙂
Chciałbym tylko powiedzieć, że ten serial bardzo się zmienia podczas tych sezonów. Co mają wspólnego pierwsze odcinki z tymi ostatnimi? Chyba tylko wyspa i resztki bohaterów 🙂 I tym, którym nie przypadł do gustu 1 sezon, może polubić i to bardzo nowsze serie. Ale jak nie masz ochoty, to cię przecież nikt nie będzie zmuszał.
Mi się np. nie podobał 1 sezon Sic Feet Under i naprawde nie mialem ochoty oglądać dalej, ale po wielu zachęceń od innych postanowiłem kontynuować i teraz uważam ten serial za jeden z najlepszych. To nie jest tak, że seriale się nie zmieniają.
