Już niedługo premiera najnowszego Star Treka na DVD i Blu-ray. Fani kupujący któreś z tych wydań liczą zapewne, że oprócz filmu J. J. Abramsa będą mogli obejrzeć też sporą ilość materiałów dodatkowych. Niestety nieco się rozczarują.

Na płytach pojawi się tylko część dodatków. Inne, m.in. ścieżkę z komentarzami, będą oferować iTunes, Best Buy i Target. Co to oznacza? Nie dość, że nie dostaniemy wszystkiego w komplecie, to jeszcze będziemy musieli dopłacić.
A więc Star Trek znów przeciera nowe szlaki - tym razem odkrywa DLC do filmów. A ktoś z decydentów Paramountu najwyraźniej zmierza W ciemność.
Źródło: Blastr
Cóż, zgadnijcie czyich pieniędzy Paramount nie dostanie...Zresztą, czytając komentarze można wywnioskować, że sporo pre-orderów na dvd/br zostało anulowanych po tej wiadomości. Mądrzy ludzie.
Kupię pewnie najbardziej podstawową wersję DVD bez względu na to jakie dodatki dadzą (w końcu nie one są główną atrakcją), ale rzeczywiście trzeba być postrzelonym, żeby kupić film kilka razy. Trekkie mają w czym wybierać i może lepiej wesprzeć CBS niż Paramount.
Nie chce mi się za bardzo wierzyć, że Paramount nie ma kontroli nad dodatkami, ale jak Trek Core cytuje swoje zaufane źródło:
Bad Robot had 100% control [over the VAM production], it was all produced in-house, which is new - and they delivered the content to Paramount, who had basically no say.
It's possible - and this is speculation - that the Bad Robot content was delivered late; because account-specific features typically have a later deadline than the Blu-ray, it could have been thrown to different SKUs. That's a 'nice' way of looking at it.
The other possibility is that those retail outlets paid for the extra content. Could Bad Robot have sought out those exclusive deals? Possibly... for sure, this is not JUST Paramount's doing. Nothing happened with that Blu-ray that wasn't discussed and approved by Bad Robot, even if Paramount drove the decisions.
My point is, I think it's fair to say that Bad Robot was involved in the split VAM decision, and it's naive to think otherwise - because at Paramount, it's JJ's world. If anyone is disappointed in the Blu-ray, criticize the responsible parties - not only the 'faceless' studio.
Założę się, że rosyjska edycja dwupłytowa blu-ray będzie miała wszystkie dodatki, a informacja tyczy się amerykańskich i europejskich edycji.
Kupię pewnie najbardziej podstawową wersję DVD bez względu na to jakie dodatki dadzą (w końcu nie one są główną atrakcją),
Dla mnie dodatki są właśnie jedną z głównych atrakcji edycji pudełkowych i nierzadko właśnie dla nich wolę dopłacić za edycje specjalne i temu podobne. Szczególnie właśnie, jeśli są to extrasy pokroju usuniętych scen czy audio-commentary. Jeśli takowych nie ma być na płycie Into Darkness, to mogą się z moimi pieniędzmi pożegnać i mimo wszystko mam nadzieje, że inni także zrezygnują z zakupu, żeby pokazać stosunek do tego typu praktyk.
Zrewiduję trochę mój poprzedni komentarz... Dodatek dodatkowi nierówny. Czym innym jest zestaw Bondów na BR z pełnoprawnym dokumentem + komentarzem audio, licznymi, pobocznymi perełkami do każdego z 22 filmów + ceną na poziomie 80Ł (!) a czym innym STID, którego króciutkie klipy w większości trwają od 2 do 5 minut. Chętnie bym je zobaczył, ale niespecjalnie mi na nich zależy.
Wydanie poprzedniego filmu mnie w zupełności satysfakcjonowało. Kupiłem na Amazonie edycję dwupłytową. Na pierwszym dysku film + jeden czy dwa dodatkowe klipy, na drugim może ze cztery klipy (w tym usunięte sceny), a do tego komiks Star Trek: Countdown. Teraz nie ma ani usuniętych scen, ani komiksu które przecież istnieją. Do tego trudno mi sobie wyobrazić co ciekawego w przypadku STID mogą w obecnych dodatkach powiedzieć.
