Forum › Fantastyka › Star Trek › DS9 a osłony
W bitwach w DS9, widzimy okręty dziurawione czasem po jednym strzale z fazera albo dezruptora. Ok, romulan czy federatów to rozumiem ich flota tłukła się już wcześniej i kiedy doleciała na Cardas prime, dostała w kadłub. Ale jakim cudem galor który stał pod Cardasją a został ostrzelany przez dwa Galaxy wszystko przyjął na kadłub. Przecież powinni być przygotowani do bitwy. Nie mówię tu o wątkach dominium kopie federację, tylko o federacja dobija kardazjan. Ktoś tu widzi logikę? Bo ja nie.
Akurat w DS9 jest pod tym względem bardzo źle , pomijam sytuacje typu pierwsze starcie GF i okrętów Dominium , kiedy te drugie miały broń przenikającą przez osłony .
Praktycznie w każdej bitwie było tak że już pierwsze trafienie fazerem/disrupotrem/torpedą szło w kadłub, zamiast zatrzymać się na osłonach .
Chociaż i tu się zdarzały wyjątki - np. w DS9 4x01-4x02 Vor'Cha dostaje z fazera stacji i widać reakcję osłon , zaś trafienie torpedą nie dość że żadnej reakcji nie powoduje , to jeszcze jest wstanie zniszczyć okręt .
Nie wiem czemu tak było , kiedyś to już omawialiśmy - jedna z teorii mówiła że to skutek małej odległości pomiędzy okrętami .
Przecież te okręty nie są w odległości 20 metrów od siebie. Osłony działają standardowo chyba 50m od okrętu.
A ja tylko chciałem zauważyć, że chyba lepiej byłoby umieścić temat w dziale Star Trek 😉
Ja raczej głupotę scenarzystów. Jeśli można zmienić modulację osłon to czemu do diabła nie mogą przylegać do okrętu?
Nom, byli gupi.Zajęli się rozwijaniem postaci, a powinni mysleć jak działają osłony steczków, które nigdy nie istniały i które działają na magię i smerfy :>.
Dobra skoro tak stawiasz sprawę to niech Kirk ginie w Balance of Terror, Picard i 1000 ludzi załogi w pierwszym.... no nie drugim odcinku serialu. Sisko traci życie po pierwszym strzale w serialu a Kaśka po pierwszym efekcie specjalnym serialu. No to teraz powiedz mi jeśli nie ma tych smerfowych osłon, to nie ma też rozwoju postaci, bo wszystkie giną w pierwszych dwóch ewentualnie trzech odcinkach seriali.
Ooo to nie wiedziałem, że Rambo, Detektyw Colombo, walczący na miecze świetlne rycerze Jedi, okręcik z Gromu w Raju, samochód drużyny A miały osłony 😀 Kurde nie wiedziałem tego 😉
Wiesz mam pewną teorię. Główni bohaterowie muszą żyć! Tylko że bez osłon a z taką siłą ognia jak w Star Treku, to redshirtów i okręty trzeba by było zmieniać jak rękawiczki. 😉
Widzisz Iszekg nie zrozumiałeś o co chodziło Teczy :> Chodzi mu o to, że ważniejsze jest to, żeby postacie były dobrze zbudowane a nie czy moc osłon spadnie o 15% po wystrzeleniu 4 wiązek z dezruptorów klasy 3 czy 8 ... to jest tylko dodatek i to nawet nie ważny.
Wiesz goście od postaci i goście od efektów dostają scenariusz. I teraz w scenariuszu pisze ten a ten płacze gdyż okazuje się że to a to z jego przeszłości wyszło na to i to. Teraz panowie których zadaniem jest wdrożenie scenariusza w postać -Czyli aktorzy i jako ni się nazywają a zresztą, a ci od efektów mają zadbać o odpowiednią oprawę. Flashbacki i inne.
Ej zapytam tak kolokwialnie: o co kaman? albo bardziej dosadnie ke? Nie rozumiem do czego twój post się odnosi, mógłbyś trochę jaśniej?
Moim zdaniem wyjaśnienie jest proste. Trzeba przyjąć, że w czasie wielkich bitew kosmicznych pokazywane są tylko kluczowe bądź najbardziej dramatyczne momenty. Nie ma czasu na pokazanie przebiegu całej walki, więc nie wiedzimy jak pojedyncze statki tracą osłony aż do ich całego opadniecia (oczywiście oprócz Defianta 😀 )Przecież statki są pod ciągłym ostrzałem więc tracą osłony a wtedy są łate do przedziurawienia i efekt dramatyczny gotowy...Nie ma co szukać dziury w całym.
