Eviva bez urazy ale w twoich wypowiedziach rysuje się chora (może troszkę mocno powiedziane) fascynacja 2 osobami z TOS a reszta w drugą stronę.
P.S. Mam nadzieję że Rada Najwyższa tegoż oto forum nie będzie mi nic wypominać.
Spoko, Rada Najwyzsza ma inne rzeczy na głowie niż stawanie w obronie Evivy. Zwłaszcza, że masz poniekąd rację, ale ja się pytam, co z tego? Za to jeszcze ludzi nie wieszają. Poza tym... nie lubię Stewarta, ale bardzo lubię tak: Wesleya Crushera, Tashę Yar, kapitana Archera, T'Pol, Tripa, doktora Phloxa, Sovala, Shrana, Janeway, Parisa, chorążego Kima, Kes, Doktorka, nawet poniekąd Tuvoka, choć z niego taki Wolkanin, jak z koziej... Nienajgorsza armia. Tak że nie całkiem jest tak, jak napisałeś, choć wiele w tym prawdy.