Forum › Fantastyka › Star Trek › Znane są już fragmenty fabuły Star Treka XI
W Anglii można było zobaczyć 20-minutowy fragment najnowszego pełnometrażowego filmu z serii "Star Trek". Widzowie opisali swe wrażenia w internecie:
Przyszły dowódca załogi, Kirk (Chris Pine), jest na razie żądnym emocji, nieokrzesanym kadetem Kosmicznej Akademii. Bohater pragnie dostać się na misję kosmiczną, ale jego prośba zostaje odrzucona z powodu nagannego zachowania. Pomocną dłoń wyciąga ku Kirkowi doktor McCoy (Karl Urban), który może zabrać na pokład osobę wymagającą lekarskiej opieki. Medyk zaraża przyjaciela niegroźnym wirusem.
Tymczasem Pavel Chekov (Anton Yelchin) ogłasza załodze, że na planecie Vulcan doszło do katastrofalnej w skutkach elektrycznej burzy i Enterprise powinien wyruszyć na pomoc mieszkańcom. Kirk zauważa, iż opis burzy jest łudząco podobny do ataku Romulanów, do którego doszło w dniu jego narodzin. Bohater stara się ostrzec dowodzącymi Enterprise kapitana Pike'a oraz jego zastępcę Spocka (Zachary Quinto).
Spockowi nie podoba się niesubordynacja Kirka, więc teleportuje go w nieznane miejsce. Tam kadet spotyka... Spocka, tyle że starego (Leonard Nimoy). Ten informuje go, iż cofnął się w czasie, by udzielić Kirkowi kilku niezbędnych porad i informacji, a tym samym zmienić bieg historii. Kirk powróci na statek, by wkrótce wyruszyć na planetę Vulcan. Niestety, jego misja ratunkowa nie powiedzie się. Razem ze swoim towarzyszem Sulu (John Cho) zostanie w ostatniej chwili ocalony przed śmiercią.
Źródło: http://www.filmweb.pl/J+J+Abrams+ujawnia+t...2,News,id=47416
No, no. Zapowiada się ciekawie. Już się nie mogę doczekać 🙂
Szczerze to brzmi jak odcinek voyagera o podróżach w czasie, a tamte były może i efektowne, ale fabularnie słabe. Wszystko co się tyczy zabaw z czasem jest niebezpieczne, może się anrodzić kupa błędów logicznych. pzoa tym to dośc ania zagrywka pdo publiczkę.
Spockowi nie podoba się niesubordynacja Kirka, więc teleportuje go
Czy tak zachowuje się oficer floty? Czemu nie przeniesli Kirka do celi? Czy tak zachowuje się wolkan bez emocji?
Jakiś nędzy plot device.
Też się obawiam, że przez to całe "poszerzanie targetu" powstanie kompletnie nietrekowy gniot. Powyższe fragmenty zapowiadają na razie tylko jakąś kosmiczną przygodówkę... 😐
Bo to będzie nietrekowy film, co do tego nie ma złudzeń. Nietrekowy w odniesieniu do Treka jakiego znamy. Nie wiadomo czy gniot, to się okaże.
Spockowi nie podoba się niesubordynacja Kirka, więc teleportuje go
Czy tak zachowuje się oficer floty? Czemu nie przeniesli Kirka do celi? Czy tak zachowuje się wolkan bez emocji?
Jakiś nędzy plot device.
"...a pytanie brzmi: którą ze swoich połówek wybierze" i dlaczego - jeżeli zobaczymy czemu Spock zdecydował w pewnym momencie życia stać się "najbardziej wolkańskim z Wolkan" i co pchnęło go do tej decyzji i jeżeli uda się to wiarygodnie i ciekawie pokazać, to super, to to jest super pomysł 😉
Czy tak zachowuje się wolkan bez emocji?
Spock to w połowie człowiek, a to doskonała furtka do ukazania jego podwójnej osobowości. Rzeczywiście to może się okazać doskonałym wątkiem filmu. Tak samo doskonałym wątkiem może okazać się przemiana młodych, narwanych kadetów w dojrzałych oficerów. Tylko temat jest delikatny i łatwo można zrobić z tego słaby filmik.
Akurat Kirk miał ciągle inklinacje do niesubordynacji, więc nie jest to nic nowego. Ale zapowiada się ciekawie. Opis jedno a rzeczywistość swoje. Pamiętam taki odcinek gdzie Spock cofa się za pomocą Władcy czasu do swojego dzieciństwa i pomaga samemu sobie zapanować nad ludzką złością na rówieśników wytykających go palcami i szkalujących za mieszane pochodzenie. Było to trekowe więc może i kolejne cofnięcie Spocka może być trekowe. Pożyjemy, zobaczymy, ocenimy.
Film może być godny uwagi. Pewnie pójdę do kina. Ale jak patrze na załogę Enterprise w swoich mundurach to mi się śmiać chce ;]. Swoją drogą dlaczego nie zrobią filmu o wojnie z dominium.
Bo w wojnie Dominium już wszystko zostało powiedziane. Cztery sezony to wystarczająco dużo by opowiedzieć historię wojny. A że do kina pójdę na film to oczywiste jak słońce za dnia.
Ale wiesz chodzi mi o to ,że np. ja chciałbym w filmie o Star Treku zobaczyć jakąś naprawdę fajną bitwę nie statek vs statek tylko tam kilkanaście vs kilkanaście z obecną techniką efektów specjalnych ,a temat wojny z Dominium by do tego pasował.
Ale kręcenie Treka wyłącznie dla efektów specjalnych to nieporozumienie, potrzeba jeszcze dobrej historii. Powtórka z rozrywki to chyba nie to. Swoją drogą polecam Zemstę Sithów - efekty fenomenalne. Czego nie da się powiedzieć o scenariuszu, a szkoda, bo potencjał ogromny na dramatyzm.
