Forum › Star Trek Online - Forum serwisu STOnline.pl › Newsy Star Trek Online › Zapowiedź Sezonu 9.5
Oznaczony: crafting, sezon 9, sezon 9.5, star trek online, STO
Suavku witamy w świcie F2P MMO.
Wierz mi nie ma 'zbalansowanego' MMO. Zawsze każdy kolejny przedmiot/skill jest lepszy od poprzedniego inaczej mało kto zdecyduje się trudzić nad jego zdobyciem.
Grind? W STO? Wierz mi to co jest tutaj w stosunku do innych, zwłaszcza wschodnich, produkcji to pikuś. Przejście jednej misji Tobie zajmie kilkadziesiąt minut, może godzinę, ale żeby ją zrobić firma potrzebuje dużo więcej czasu. Dlatego MMO opiera się na place i timeholder'ach.
Powtarzalność misji? Tak samo, potrzeba czasu na tworzenie kontentu. W każdym MMO na końcowych lv powtarzasz w kółko mniejszą lub większą liczbę tych samych misji czekając ąż dropnie Ci ten jeden właściwy item.
Dlatego nie gram w MMO i pokrewne. 😉
Poza tym nie przesadzajmy w drugą stronę. STO ma ogromny potencjał by zaoferować graczom zróżnicowany gameplay, nawet gdyby miał on się sprowadzać do grindu. W innych MMO masz "rajdy" albo inny typ rozgrywki, który mimo wszystko wymaga ALBO dobrego teamu, ALBO dobrego ekwipunku (w zależności od modelu firmy). W STO tymczasem nie ma wyzwania, nie ma różnorodności, eksploracja jest usuwana, zaś potencjał w postaci Foundry nadal pozostaje niewykorzystany, a twórcy choćby chcieli to nie zrobią misji stanowiącej jakiekolwiek wyzwanie.
Mało tego, słusznie na oficjalnym forum dziś podkreślono, że Foundry mogłoby świetnie zastąpić eksplorację w mgławicach, gdyby dostępne misje same wyświetlały się graczom w lokacji, w której przebywają, a nie żeby gracz sam szukał tego czego chce spośród długiej listy i dopiero potem leciał w określone miejsce, nie mając pojęcia czego się spodziewać. Cryptic jednak od lat nic w kwestii Foundry nie zrobił.
No ale niestety priorytety Cryptic zawsze pozostawiały wiele do życzenia.
Ci, ktorzy uwazaja, ze Cryptic zrobil crafting by gracze pozbyli sie dilitu, nagromadzonego przez wczesniejsze bledy (chodzi tu raczej o te misje Foundry, trwajace kilkanscie sekund i powtarzane bez konca) chyba zapomnieli o kilku rzeczach.
1. Ruda dilitu to smiec, szczegolnie jak sie jej ma kilka milionow. Po co ona komus jak liczy sie tylko zrafinowany dilit? A miejsce sobie po milionie rudy, wiecej warte jest 10k zrafinowanej. No chba, ze ktos lubi wchodzic przez rok tylko dla rafinacji. Dlatego zrafinowany dilit mozna przenosic miedzy postaciami, a rude nie.
2. Dilit i energy credits to waluta w grze. Idz do sklepu i kup za nia chleb. Sprzedawca cie wysmieje. Dla Cryptica sa warte tylko ZENy. Zakupione, nie te na rynku. Crypticowi wisi cena ZENow w dilicie (choc im nizsza tym dla nich lepsza, by cos zrobic za dilit musisz zakupic wiecej ZENow) dlatego rynek jest w pelni wolny. Wprowadzenie nowej rzeczy zmuszajacej do wydawania dilu spowoduje, ze wiecej garczy, szczegolnie tych nieciepliwych, kupi ZENy, wymieni je na dilit. I o to chodzi. KUPI JE. Co z nimi dalej zrobi nie jest dla tworcow gry wazne.
Zeby naprawde cos sie zmienilo musi nastac taki sam kryzys jak na koncu gry abonamentowej. Gracze po prostu przestali placic za gre. Jak przestana kupowac ZENy, mimo ze Cryptic da nowe superzabawki zmusi ich do myslenia "co jest nie tak". I albo wyjdzie z tego cos dobrego, albo STO RIP.
Tak, chodziło o zamieszanie z konsolami Foundry.
Thorne: i nie (punkt 1), i tak (punkt 2). Owszem - gracze zdobyli przeogromne ilości rudy, ale przerobić je, to nie problem. Natomiast zgadzam się, że Cryptica ważne są dolary (czyli pośrednio Zeny). 😉
Problemem wydaje się też łatwość misji. W sumie nie miałbym nic przeciwko, gdyby z udostępnianiem coraz mocniejszych zabawek pojawiały się wyzwania, gdzie te zabawki można byłoby wykorzystać. Na razie pojawiła się tylko jedna taka misja (NWS). Może wtedy wilk byłby syty i owca cała:
- gracze byliby przywiązani do gry, bo odejście na dłuższą metę skutkowałoby brakiem najnowszego sprzętu i niemożnością zaliczenia najnowszych misji,
- słabsi gracze, którzy mieli problem z przejściem jakiejś misji, po pewnym czasie dostaliby sprzęt, który przejście misji by umożliwiał. Ergo: w jakiś sposób tłumiłoby to frustracje tych poniżej średniej,
- mocniejsi gracze mieliby cały czas wyzwania (i nie mam tu na myśli cyferek w mierniku DPS, ale kombinowania z buildami, strategiami, itd).
- Cryptic miałby wpływy, bo część graczy na pewno miałaby jakiś dodatkowy argument za kupowaniem nowych zabawek ("nie mogę przejść tej nowej misji, więc kupię wspomagacza").
Po prostu olano zasadę kija (nowych wyzwań) i marchewki (nowych zabawek) dając nam same marchewki i co jakiś czas "pikusia" do pokonania...
Szkoda że usunęli misję z Posejdonem. W pojedynkę była trudna i wiele razy na niej poległem. Nie dawała nic poza expem ale satysfakcja że przeszło się misję dla 5 w pojedynkę. Teraz wszystkie można przejść bez większych problemów.
Smiecho, na to co Ty opisujesz mogą pozwolić sobie tylko najwięksi, vide Blizzard. według Wiki, w marcu br. abonament WoW opłacało 7,6 miliona graczy, gdzie abonament miesięczny to 15$. Łatwo policzyć, jaki to budżet. Z drugiej strony, (w chwili pisania) STO nie było wymienione na liście 100 gier Steam z największą ilością graczy on-line, gdzie był tam nawet Goat Simulator. Oczywiście, część graczy używa arc, jednak ten nie daje dostępu do takich statystyk.
zawartość. jak to wygląda(ło) w WoW?:
-gracze grają i zdobywają end-game-owy sprzęt
-wychodzi jakiś dodatek
-sprzęt za pierwszy quest typu "ubij 10 kaczek" lub "przynieś, podaj, pozamiataj" jest wart więcej, niż jakikolwiek z dotychczasowej instancji
-gracze po jakimś czasie uzyskują dostęp do pierwszego rajdu
-po jakimś czasie uzyskują do drugiego, gdzie sprzęt z niego czyni dotychczasowy bezużytecznym
-wychodzi drugi rajd, sprzęt znowu do wyrzucenia
-wychodzi trzeci rajd, dotychczasowy sprzęt do rozwalenia
-wychodzi dodatek, gdzie nagroda w początkowym zadaniu typu "ubij 10 kur" lub "wynieś śmieci" jest warta więcej, niż jakikolwiek z dotychczasowej instancji
-oczywiście z każdym nowym dodatkiem level cap wzrasta, podobnie wszystkie statystyki, a co za tym idzie rajdy z poprzedniego dodatku są zwyczajnie nudne, bo przechodzi się je z jednym okiem zamkniętym.
fakt, iż ludzie ciągle w to grają (w grudniu strzeli dekada) świadczy tylko o tym, że robią to najlepiej. inni w moim odczuciu próbują ich doścignąć, lub ich gry jadą na popularności marki (chociaż i to nie zawsze się udaje).
DPS fest nie da się wyeliminować, takie rzeczy siedzą w ludziach (czyt. [dorastających] mężczyznach. serio, u dojrzalszych mężczyzn oraz dziewczyn/kobiet, z którymi grałem w inne mmo większe znaczenie miała dobra zabawa i samo ukończenie instancji w danym czasie, niż bycie pierwszym na liście dps lub heal per second, jeżeli już ktoś zdecydował się grać czymś leczącym*).
nie da się także zrobić czegoś takiego, jak "kombinowanie z buildami". było to w STO, ale ludzie skapnęli się, że paru techników+aux2bat jest zaskakująco efektywne, więc w praktyce cała reszta straciła sens. niestety niektórzy powielają to bezmyślnie jak ściągający studenci, i wychodzi jakaś abominacja, niemal kompletnie bezużyteczny autobus.
osobiście w pełni zgadzam się z iThorne
*tak, wiem to z autopsji, że lekarze też konkurują między sobą w tym, kto i jak wiele wyleczy, i jaką ma wartość hps
1. Ruda dilitu to smiec, szczegolnie jak sie jej ma kilka milionow. Po co ona komus jak liczy sie tylko zrafinowany dilit? A miejsce sobie po milionie rudy, wiecej warte jest 10k zrafinowanej. No chba, ze ktos lubi wchodzic przez rok tylko dla rafinacji. Dlatego zrafinowany dilit mozna przenosic miedzy postaciami, a rude nie.
Kwestia tylko na ilu postaciach ma się te miliony rudy. Jak był "exploit" Foundry (a tak naprawde to nie przemyślane przez Krypte połączenie dwóch mechanik które działały od 2 lat) ludzie robili tylko pod to alty. Więc nawet tylko przenosząc zrafinowany dill na main'a można uzyskać spore liczby wartościowego towaru. 10 postaci daje Ci 80-85k zależnie od poziomu kopalni, nie licząc jeszcze dodatkowej rafinacji dla weteranów.
Jesli to co napisal Ugand (nigdy nie garlem w WOWa) jest prawda, to ktos tu jeszcze narzeka na power creep w STO? Ja latam glownie na Adapted MACO/KHG i jest to bardzo mocny set. Jakos nie zauwazylem by ludzie sie przesiadali na sety undine to premierze s9.
A moze po prostu warto wprowadzic wiecej poziomow trudnosci? Obecny ustawic na easy, na normalu przelicznik nagrod x1,5, zas na hardzie podbic staty wrogow z 3-4 razy i dac mnoznik razy 2. Powazni gracze by latali hard ise po te 2k dilu i 120 markow i byliby zadowoleni, ze maja wyzwanie. A jak beda za latwo wygrywac to niech pojdzie hell z 10 krotnym mnoznikiem broni i oslon wroga. Na pewno znajda sie amatorzy tego typu misji.
Chcesz by sfera była mocna jak cygaro.(10 x to lekkie przegięcie) a zamiast podnosić staty np. zamiast sfer latały by cube zamiast cube tactical cube a proby jako pety od taktycznych.
moim zdaniem powinni podnieści obrażenia wszystkich przeciwników do 200% i dodać odporności do setów przeciw konkretnej frakcji np. set maco i khg dawałby 100% (33%tarcza, 33%deflektor itd) odporności przeciwko borg (a nie przeciwko konkretnemu typowi broni), Fluidic Counter Assault dawałby 100% odporności przeciwko Undine (po 25% odporności na każdy element setu). Ty sposobem robiąc np.cse, ise gracz otrzymywałby tylko 100% obrażeni jeśli miałby na swoim statku set maco lub khg lub dostawałby 200% obrażeń jeśli miałby inny zestaw, wtedy zdobywanie rożnych setów i przygotowywanie pod konkretnego przeciwnika mlałoby sens
Kompletnie by to nie miało sensu moim zdaniem. Po pierwsze, wprowadzałoby niepotrzebny micromanaging w zależności od misji. Po drugie skupianie się na jednym wrogu sprawiłoby, że w pozostałych przypadkach sprzęt miałby specyficzne zastosowanie, także od strony felernego PvP - no bo masz ochronę przeciwko Borg, a nie np. Plazmie. Po trzecie, poniekąd problem obecny już teraz, to sens grindowania trzech misji na krzyż tygodniami celem zebrania marków na reputację, tylko żeby grindować kolejne marki na sprzęt, który będzie nam przydatny tylko i wyłącznie podczas przechodzenia właśnie tych misji, które już i tak grindujemy od tygodni... Ja po skończeniu reputacji Undine nie miałem najmniejszej ochoty wracać do Viscous Cycle czy Battlezone, bo zwyczajnie mi one zbrzydły.
Podbijanie siły wrogów też moim zdaniem nie jest słusznym wyborem. Zmieniałyby się tylko HP i obrażenia, to ludzie i tak by płakali. Jedni, że giną od jednego strzału, a drudzy, że teraz spacje trzeba klepać znacznie dłużej niż wcześniej.
Idealne rozwiązanie to wprowadzenie jakiegoś wyzwania i zróżnicowania w misjach. Coś jak wspomniany Viscous Cycle, którego założenia są znane, ale którego przebieg przybiera inny wizerunek za każdą grą - nie wiesz jaki będzie optional, ani jak wyglądać będzie słaby punkt stoczni. Niestety, na chwilę obecną to tylko jeden z nielicznych przykładów ciekawiej zaplanowanych misji.
Inny przykład, to odpowiednie wyważenie nagród względem wyzwania i czasu potrzebnego na ukończenie misji. Taki Undine Assault Elite to jedna z trudniejszych misji w grze na chwilę obecną, ale mało kto to robi ze względu na komiczne nagrody, gdzie znacznie szybszy i łatwiejszy VCE jest bardziej opłacalny. To samo mogę powiedzieć o misjach typu The Breach (za długie), Storming the Spire (żałosne nagrody), Atmosphere Assault (żałosne nagrody), Self Destructive Tendencies ("bo ground, lepiej CC polecieć") itp. Efekt taki, że widzisz ludzi latających oklepane od lat STFy, niczym z automatu, i od święta Crystalline.
Zwiększenie HP i obrażeń wrogów chętnie bym przyjął tylko i wyłącznie w misjach dla pojedynczego gracza. Ogólnie, chciałbym więcej takich misji, które nie są otwartymi instancjami na modłę Nimbus Adventure Zone, gdzie nie można podbić poziomu wrogów. Chcę trochę wyzwania, chcę zróżnicowania, chcę misję z udziałem boffów itp. Niby idealnie by się tu mogło sprawdzić Foundry, ale niestety o ile nie rzucisz na gracza armady dreadnoughtów, to sztuką jest zrobienie czegokolwiek stanowiącego wyzwanie nawet na Elite.
Slawek, czyli chcesz wiecej misji, wiecej zroznicowania i wiecej ogolnie wszystkiego. Kazdy by tak chcial w kazdej grze 😛
Ale powiedzcie mi, po co mam bawic sie w VCE, ginac kilka razy, rzucac miesem na Dromiasy walace mi kilka ciezkich torped plazmowych, a na koncu "cieszenie sie" z kilkudziesciu markow i 240 dilitu, skoro ISE daje mi tyle samo markow i 960 dilu, a zrobie go w 10 minut nawet na postaciach farmiacych? Jestem leniwy i polece ISE, gracze sa leniwi i leca ISE. No i czekaja na powrot tego pieknego eventu promowego.
Nie wymagam od Cryptica by co pol roku dawali nam nowy Legacy of Romulus, dlatego nie narzekalem na 8 sezon. Ale 9 byl kopia 8 i wyglada mi na to, ze tworcy gry zasneli snem zadowolonych ludzi. "Damy graczom farme i kilka nowych zabawek i bedzie leciec kasa" Jednak zdaje sie, ze ludziom to nie wystarczy i beda musialy byc zmiany.
Wygląda na to, że uaktywnili pre-patching.
Czyli crafting revamp w wersji alpha(sic!) wkrótce(tm) trafi na Holodek. "Wheee"...
I w pozostanie w wersji alpha. Albo będzie za małe zainteresowanie Craptingiem co za tym idzie Krypta uzna że poprawki są nie opłacalne, albo będzie dość ludzi dopłacających ZEN do systemu więc interes przyniesi zysk, to po co dalej w niego inwestować.
Gathering very rare materials presents additional challenges beyond just completing an Elite queue. Because these materials are hard to come by, we wanted to make sure that if you were rewarded with very rare materials that you'd know which specific material you'd be getting. This means that each queue, based upon where it takes place (ground or space) and a few other factors will only reward one type of very rare material. For instance, playing an elite space STF against the Borg, like Khitomer Vortex, will reward Trellium-K from all Advanced packs earned while playing that queue. Likewise, playing an elite ground queue against the Undine such as Undine Infiltration will reward Dentarium from all Advanced packs earned while playing that queue. To help players keep track of what potential very rare material can be obtained from a given Advanced pack, that very rare material will be listed parenthetically in the name of the pack (e.g. Advanced Queue R&D Material Reward Package (Trellium-K)).
To z najnowszeg newsa. Jak ladnie ujeli wyrazenie "macie latac kazda kolejke PvE bo nic nie scraftujecie".
