Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Założenia kolejnych bitew
@ lszekgOd biedy można użyć wiązek ściągających ( działających normalnie lub w trybie odwróconym ) do łapania bugów i kierowania ich na siebie lub na cięższe okręty . Trzeba będzie przetrząsnąć MA i inne strony pod kątek przeciwtaktyki .@ Thorne Fajny pomysł z tym morale , ale jak to ustalimy - ile początkowego morale ma każdy okręt , ile traci lub zyskuje w zależności od akcji itp.
Powiedzmy że każda załoga ma 100 pkt morale na początku gry i wybierają się na akcję w które tracą powiedzmy 1/3 swoich sił ale wygrywają wygrana podniosła by morale o 50pkt ale strata jednostek obniżyła by je o 40 co daje nam 110 pkt.
Ale to każdy wie trzeba by to pogrupować tak że strata powiedzmy mirandy nie wpłynie tak znacznie na morale jak utrata powiedzmy Galaxy tak samo jak by zniszczyli buga jeden w te czy we wte ale już zniszczenie krążownika czy kilku galoruw by je podniosła a pościg za wrogiem jeszcze bardziej.
Jest to tylko taka luźna propozycja trzeba by to uściślić i rozwinąć ale każdy wie o co mi chodzi.
Dodać trzeba by jeszcze elementy uszkodzeń statku. Powiedzmy że Galaxy dostał tak mocno że w spodku powstała duża dziura na wylot (najlepiej w mostku albo jego okolicach.). Sojusz klaskał by z radości na widok dziury w krążowniku federacji, a "nasi" szczękali by zębami. (no przecież to Galaxy!)
Już wy się nie martwcie o morale. Co do głosów - Rayden głosuje na taktykę (czyli coś takiego, jak dotychczasowe bitwy). A Thorne?Następnym razem poproszę Piotra, żeby ustawił możliwość zmiany głosu.
Co do głosów - Rayden głosuje na taktykę (czyli coś takiego, jak dotychczasowe bitwy). A Thorne?
Ja na strategie, więc nasze głosy się wyrównały.
Sojusz klaskał by z radości na widok dziury w krążowniku federacji, a "nasi" szczękali by zębami. (no przecież to Galaxy!)
Sojusz to wy, my jesteśmy Dominium :> Pamiętam w DS9 jak w jednej bitwie Federacja straciła jedną flotę (98 statków, pewnie Siódma, ona ciągle dostawała baty) to morale tak spadło, że ho ho!
Trzeba pamiętać, że Kardazjanie walczą aż do końca, rzadko uciekają (głównie gdy jest pewne że przegrają), zaś Federacja dba o swe statki i mozna ją szybciej skłonić do ucieczki. Unia walczyła z silniejszym przeciwnikiem i u niej dobrze działają nawet małe zwycięstwa np. zdjęcie Nebuli na patrolu przez klucz Galorów (nie ma jak propaganda), zaś Federacja mierzyła się z zacofanymi państwami i nawet strata kilkunastu okrętów przy wolnej prasie daje duże echo wśród ludności.
Sojusz to wy, my jesteśmy Dominium :>
I nie zapominajcie o tym Gulu 😀 Zobaczymy, która opcja zwycięży ja tam bym wolał taktykę 😉 b. długo grałem w strategię Star Warsowa 😛
Gulu ty p...ny JemHadar? Ja to kapitan jestem a nie jakaś kardazjańska łachudra ;). Zresztą też wolę taktykę.
lszekgPo prostu ten Vorta boi się, żeby nie wypaść "przypadkiem" przez śluzę w swoim żuczku :)A ludzkich kapitanów nie ma po naszej stronie, bo nie przeżyliby nawet naszych obozów szkoleniowych dla służb pomocniczych 😀
Ten Vorta nie boi się niczego 😀 Bo jest specjalistą od propagandy, szpiegostwa i kopania tyłka 😉 co zapewnia mu długowieczność
Ponieważ nowe głosy się nie pojawiają, to wychodzi na to, że będzie strategia z 10-ma graczami. Kto po czyjej stronie, żebym mógł zacząć przygotowywać grę? Parę osób już wiem, jak ktoś nie chce się zdradzać, to może podawać mi na PM'a, po której stronie będzie grał.
To ja pierwszy. Przedstawiam:Ael'Enriov(admirał) Corvinius i-Sulla z Romulańskich Sił Gwiezdnych (Galae), dowódca Vastam'akhiy'nai (Skrzydło Czarnej Dłoni).
Jagul (admirał) Jora Taren z Kardazjańskiej Trzeciej Kasty (nasze motto "Przybywamy na ratunek").
Okręt flagowy CSU Antharma klasa (jeśli można) - Keldon.
Ten Vorta nie boi się niczego Bo jest specjalistą od propagandy, szpiegostwa i kopania tyłka co zapewnia mu długowieczność
Raczej ciągłe klonowanie :> bo pewnie za te kopanie ma częste zejścia.
No to dobrze, Admirał Jon Griffers (USS Archer klasa Galaxy - też jeśli wolno) Flota 5 jest gotowa do działania.Taa... szczególnie od tyłka kolegi z zespołu... ;>
lszekgMusisz zrozumieć, że Kardazjanie nie weszli w skład Dominium bo chcieli byc poddanymi Zmiennych. Zmusiła ich do tego polityka Federacji i atak Klingonów. Jak to powiedział gul Dukat w książce będącej rozpiską wydarzeń na początku 6 sezonu DS9 (nie pamiętam czy to było w serialu) do Damara: "Dominium to zło konieczne, by pokonac Klingonów i Federację. Zwyciężymy ich, a potem wypędzimy Jem'Hadar z powrotem do gammy."Jagul Taren też jest takiego zdania. Nie kocha Jem'Hadar ani Vorta. Dla niej są tylko narędziem w walce. Zgadnij kogo pośle na najtrudniejsze misje. Na razie Dominium jest użyteczne i wykorzysta ich do ostatniego szturmowca.Chyba nie musze wspominać, że oficjalnie jest lojalnym poddanym Założycieli.
