Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Założenia kolejnych bitew
Tak, ale niewiele - 2-3 jednostki najwyżej. I nie znaczy, że Wy je dostaniecie 😀
Tego się obawiałem :PA co z Sabrami ? U Coena są słabsze od bugów a w manualu ds9 jest napisane, że jest to lekki krążownik. Z 4 fazerami typu X i 2 wyrzutniami t. fotonowych.Niech zgadnę gros sił to będą Mirandy i EXC. :PA jakieś Akiry, Norwaye , Nova lub jakaś Nebula refit 🙂 by się znalazła ?
Tak, może Ambassador jako flagowiec sektora ;P. Zresztą - zobaczymy, co się ostatecznie okaże przy wyborze scenariusza.
Ja glosuje na przyszlosc - swiat Sojusznikow i Excelsiora przemawia do mnie calkiem niezle 😉
Mam pyt czy wszystkie osoby , które brały udział w ankiecie na temat typu rozgrywki głosowały w nowej ankiecie ? Bo na razie mamy impas.Na razie oddało głos 8 osób w ostatniej ankiecie zaś 10.
A do zwycięstwa starczy zwykła większość czy bezwzględna? 😀
Mam pyt czy wszystkie osoby , które brały udział w ankiecie na temat typu rozgrywki głosowały w nowej ankiecie ? Bo na razie mamy impas.
Na razie oddało głos 8 osób w ostatniej ankiecie zaś 10.
Chyba sam sobie odpowiedziałeś 🙂
Ankieta potrwa do dzisiejszego wieczoru. Jak któraś ze stron nie zdobędzie przewagi, rzucę monetą.
To używaj 5€ zawsze orzeł wypada.Ale to tylko taki mały offtop moje pytanie brzmi jeśli będziemy dowodzili grupami okrętuw jak by taka grupa wyglądała.
To mi akurat trudno powiedzieć. Zakładam, że kady z Was wybierze sobie okręt (klasę okrętu) z przedstawionej listy jako swój okręt flagowy, a gracz dowodzący dostanie listę okrętów do podziału i to on przydzieli wam jednostki jakimi będziecie dowodzili. Zakładam, że gracze będą mieli do dyspozycji jakieś 5-10 okrętów na początku gry (zależnie od ilości grających - może być więcej, ale nie więcej niż 20), po czym w miarę rozwoju sytuacji i Waszych awansów będziecie dostawać nowe okręty (uzupełnienia albo po prostu będzie się wam powiększała grupa jaką dowodzicie), przy czym przydział nowych jednostek też będzie zależał od dowódcy. Będzie on po prostu dostawał pulę jednostek do rozdysponowania od czasu do czasu.
Natomiast walka poszczególnych grup (to zanim ktoś zapyta) wyglądała by na zasadzie wydawania przez was ogólnych rozkazów (na takiej zasadzie jak Sisko wydawał rozkazy przy odbijaniu DS9 - eskadra X atakuje to, ci osłaniają tamci stoją i czekają), a MG podawałby wam wynik tury w postaci fabularnej (krótki opis wycinka działań) i ew. raportów z pola bitwy o ile by takie były bo nie każdy kapitan pojedynczego okrętu mówi, że mu WC w wyniku ostrzału nawaliło itd).
Hmmmm. Wieczór się pojawia i wynik się objawił.Co prawda ja na tą opcje nie głosowałem, ale wynik przyjmuje z pokorą. 😀 😀 😀 W związku z tym wiąże się moje pytanie. Chciałbym sie dowiedzieć coś więcej o aspekcie strategicznym. Mianowicie chodzi mi o to jakie będzie miał możliwości naczelny dowódca danej nacji. Jak wiadomo w opcji drugiej (Sojusz vs. Dominium) mamy co najmniej 5 stron -UFP-IK-IR-Dominium -Cardassianie Chodzi mi jaką władze, środki i możliwości będzie miał dowódca danej nacji.
Dowódca danej strony będzie mógł wydawać rozkazy wszystkim pozostałym graczom swojej strony - bez względu na narodowość. Rzecz jasna rozsądne rozkazy (przy czym rozsądne dla Dominium nie musi oznaczać rozsądne dla Sojuszu). A gracze będą je wykonywać. Z tym, że rozkazy głównodowodzącego zazwyczaj wyglądają tak: ty, ty i ty - zająć tą planetę. A wykonawcy już sami (mniej więcej) obmyślają jak to zrobić. Zazwyczaj, bo w końcu i głównodowodzący może od czasu do czasu wymyślić jakiś mądry plan.Środki będzie miał te, które znajdują się na planszy + uzupełnienia + ew. wzmocnienia jeżeli będzie w planach 'większa' operacja.
Załóżmy że będzie taki scenariusz.Gracz został wysłany z misją bojową i jego postać nie przeżyła tej misji czy będzie to dla niego oznaczało koniec gry?
Dla tej postaci tak, natomiast gracz, jeżeli chce, może zacząć grę nową, ale od początku drabiny (czyli najniższego stopnia i zdecydowanie niewielkiej liczby okrętów pod dowództwem).
To jest jasne.
Chodzi tylko o pewne niuanse. Romulanie tylko część sił przeznaczyli do współpracy z UFP i IK. Większością swoich sił walczyli na swoim froncie tylko częściowo współpracując.
Tak wiec jak bym sie zdecydował (a jest to coraz bardziej pewne), dowodzić siłami Rihannsu to w imię gry mam być bez względnie posłuszny dowódcy Sojuszu? Czy może będę miał w ramach 'swojego' frontu autonomię??
