Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Założenia kolejnych bitew
Raczej nie. Znaczy głównodowodzący może skierować swoich podwładnych tu czy tam - wolna wola, ale przechodzenia na zasadzie znudził mi się sektor 1 to przechodzę do sektora 2 zdecydowanie nie będzie.
A czy możliwe jest , że gra toczyłaby się w np 2-3 sektorach w których byliby różni gracze.
Byłby jakiś system nagradzania ? Np za zwycięstwa -> nowe technologie , upgrady etc.
Bedąc admirałem dowodzacym będzie możliwość posiadania jakiś pieniędzy - kredytów na cele wojenne ? Np na produkcje platform obronnych, systemów nasłuchowych, ruchomych doków, budowe okrętów we własnej stoczni. Tylko 1 ale ilość tych funduszy nie starczy na wszystko trzeba będzie wybierać. Coś kosztem czegoś, ich ilość mogłaby się zwiększać wraz z jakimiś spektakularnymi sukcesami militarnymi.
Co o tym sądzicie ?
Moglibyśmy zrobić tak ze ty Zary odpowiadał byś za całą grę takim głównym MG byś był a poszczególni gracze odpowiadali by za różne frakcje jak Federacja , Klingonie czy Maqui.
Co do twojego pomysłu Fercart mogło by być z tym za wiele roboty ale można spróbować.
A czy możliwe jest , że gra toczyłaby się w np 2-3 sektorach w których byliby różni gracze.
To zależy od tego, ilu będzie graczy. Jak będzie dużo to owszem, sektorów może być parę, ale raczej sąsiadujących ze sobą - żeby nie upychać paru flot w jednym sektorze.
Byłby jakiś system nagradzania ? Np za zwycięstwa -> nowe technologie , upgrady etc.
Technologie itd byłby rozwijane ogólnie a ich otrzymywanie rozdzielane centralnie - czyli ważny odcinek frontu dostaje nowe okręty, mniej ważny lata np. na Mirandach.
Natomiast nagradzanie jak najbardziej - chociaż raczej na zasadzie stopnia i związanych z tym przywilejów (mniej zmartwień o amunicję, więcej okrętów, możliwość wydawania poleceń graczom o niższym stopniu etc)
Będąc admirałem dowodzącym będzie możliwość posiadania jakiś pieniędzy - kredytów na cele wojenne ? Np na produkcje platform obronnych, systemów nasłuchowych, ruchomych doków, budowe okrętów we własnej stoczni.
Stocznie nigdy nie produkują na potrzeby jednej floty czy sektora tylko całego państwa. To jakie i ile okrętów będą mieli gracze będzie zależeć od a) tego jak się będą spisywać 😎 sytuacji na froncie (jak scenariusz będzie przewidywał większą rozrubę to dostaniecie wzmocnienia c) widzimisię głównodowodzącego który czasem będzie dostawał jakąś ilość okrętów do rozdzielenia i będzie mógł je przydzielić poszczególnym graczom.
Natomiast produkcji gadżetów na własne potrzeby nie będzie.
Moglibyśmy zrobić tak ze ty Zary odpowiadał byś za całą grę takim głównym MG byś był a poszczególni gracze odpowiadali by za różne frakcje jak Federacja , Klingonie czy Maqui.
Za dużo komplikacji, za mało graczy do takiej zabawy. W wojnie UFP-IK do dyspozycji tak czy tak są tylko dwie strony, natomiast w wojnie z Dominium strony mają do dyspozycji odpowiednio UFP/IK/IR oraz Dominium/Cardassian/Breenów(tych później). Mogą wybrać dowolne z państw swojej frakcji, jak kto lubi. Głównodowodzący też może być (znaczy w secnariuszu z Dominium) dowolnej rasy wchodzącej w skład jego frakcji (nie jest powiedziane, że dowodzić musi admirał GF czy Vorta).
W końcu nic nie stoi na przeszkodzie, żeby we flocie 'dobrych' obok UFP latały okręty Romulan czy Klingonów. Nawet byłoby realniej, jeżeli mogę tak powiedzieć.
Coraz lepiej. Dobra!Widzę że rozmowa zaczyna schodzić na to co kto by chciał. A to może trochę skołować wszystkich. Dlatego proponowałbym rozwiązywać problemy po kolei. Po pierwsze: Jest sonda która ma pokazać jaki styl gry preferujemy. Proponuje utrzymać sondę do przyszłej niedzieli tak by wszyscy mieli zainteresowani mieli okazje sie wypowiedzieć. To rozwiązuje nam jeden problem. Drugi problem to scenariusze. Jak dotąd przeczytałem o 4 propozycjach:1) UFP vs. IK -- świat alternatywny2) Wojna z Dominium 3) Nemezis -- wersja alternatywna4) Sojusznicy -- IK/Gorn vs. UFP/IR/CardassianSą jakieś inne propozycje??Dlatego do zakończenia aktualnej sondy można by zgłaszać propozycje, a później można by stworzyć nowa sondę i wybrać scenariusz. Poszczególnymi problemami proponuje zając sie jak tylko zdecydujemy sie jakie to maja być problemy.Hemrod to zgrupowanie floty liczyło tylko około 8 okrętów i to nie największych.
Stocznie nigdy nie produkują na potrzeby jednej floty czy sektora tylko całego państwa.
Wiem ale może być 1 na kilka sektorów a dysponowanie okrętami zależałoby od głównodowodzącego po którejś stronie.
Aha co z naprawami okrętów ? Gracz miałby do dyspozycji jakieś doki naprawcze ? Co z ruchomą mobilną obronną ?
Czy możliwe jest dowodzenie połączonymi siłami np klingońsko-federacyjnymi ?
To zależy od tego, ilu będzie graczy.
Najwięcej graczy i najbardziej zróżnicowana rozgrywka byłaby w czasie wojny z Dominium, 6 państw do wyboru.
Gdyby doszło do skutku gra w czasie wojny z Dominium, piechota to nie problem Romulanie mają Reman , UFP jakieś paredziesiąt miliardów Acturian, Klingonie wiadomo. Choć jest oczywiście logistyka.
Tyle tylko, źe bez platform, baz mobilnych doków, pól minowych i systemu detekcji to przy takich możliwościach budowlanych i ilości bugów nawet przy doskonałem taktyce i heroicznej guillerze klęska jest raczej kwestią czasu. Nie nadążysz uzupełniać własnych strat. Poza tym UFP przygotowywała się do tego konfliktu.
Co z wykorzystaniem np. maskowania sygnatury warp ?
Można użyć pana Sloana ze znajomymi na jakimś okręcie z maskowaniem, do misji np wywiadowczych. Oni formalnie nie istnieją olewają traktaty, jako uzupełnienie SFI w sam raz. 🙂
A wojna propagandowa ? Skierowana do własnego społeczeństwa i wrogich żołnierzy / cywili.
Co do koncepcji gry: może wojna Romulańsko-koalicja ras ( przed utworzeniem UFP ) ?
Gdyby doszło do skutku gra w czasie wojny z Dominium, piechota to nie problem Romulanie mają Reman , UFP jakieś paredziesiąt miliardów Acturian, Klingonie wiadomo. Choć jest oczywiście logistyka.
Nie przewiduję walk na planetach. W momencie wysadzenia desantu przyjmuję, że strona atakująca zajęła planetę. Z prostego powodu - żeby to zrobić potrzebują dominacji w kosmosie, a mając taką mogą z łatwością pokonać wroga na powierzchni.
Tyle tylko, źe bez platform, baz mobilnych doków, pól minowych i systemu detekcji to przy takich możliwościach budowlanych i ilości bugów nawet przy doskonałem taktyce i heroicznej guillerze klęska jest raczej kwestią czasu. Nie nadążysz uzupełniać własnych strat. Poza tym UFP przygotowywała się do tego konfliktu.
Tego nie bardzo rozumiem. Możesz wyjaśnić? Na polu bitwy będą nie tylko okręty, ale też stacjonarne jednostki. Tylko wystawianie nowych nie będzie zależało od gracza.
Co z wykorzystaniem np. maskowania sygnatury warp ?
Zależy od epoki w jakiej będzie się grało. W TOS tego nie było, w TNG chyba też nie, pojawiło się w DS9 - więc w wojnie z Dominium pewnie, ale Fercart - jak leci flota czy nawet większa grupa okrętów to się tego nie da ukryć. Nawet jak się ma maskowanie.
Można użyć pana Sloana ze znajomymi na jakimś okręcie z maskowaniem, do misji np wywiadowczych. Oni formalnie nie istnieją olewają traktaty, jako uzupełnienie SFI w sam raz.
Sekcja 31 rozpłynęła się we mgle i osiadłą na mieliźnie. Zresztą - wywiad to nie sprawa graczy, a S31 to wywiad.
A wojna propagandowa ? Skierowana do własnego społeczeństwa i wrogich żołnierzy / cywili.
Jak uznasz, że coś Ci to da, to jak najbardziej, ale to kwestia fabularki - czyli będziesz musiał ładnie opisać co i jak.
A czy będzie można zrobić taki bajer że wezmę platformy obronne na hol i przetransportuje do innego systemu?
A czy będzie można zrobić taki bajer że wezmę platformy obronne na hol i przetransportuje do innego systemu?
Owszem. Jak dostaniesz taki rozkaz od szefa (chyba, że sam będziesz szefem).
Tego nie bardzo rozumiem. Możesz wyjaśnić?
Klingonie np mają mobilne małe bazy - służace do obrony zajętego systemu , zaopatrzenia.
Co do pytania - mam na myśli to , że ktoś grający np Dominium ma ogromną przewagę liczebną, a druga strona nie ma za bardzo jak tego zniwelować bez wykorzystania platform, pól minowych etc
Nawet wysublimowaną taktyką.
Poza tym gracz może wydać rozkaz taranowania okrętów grając Dominium i mając przewagę liczebną wygra po czym odtrąbi zwycięstwo.
Tylko wystawianie nowych nie będzie zależało od gracza.
Od czego będzie zależała zgoda MG ?
Możesz wyjaśnić? Na polu bitwy będą nie tylko okręty, ale też stacjonarne jednostki.
Co rozumiesz przez stacjonarne jednostki tj wojskowe czy cywilne , może oba rodzaje ?
Fercart - jak leci flota czy nawet większa grupa okrętów to się tego nie da ukryć. Nawet jak się ma maskowanie.
Wiem Kardazjanie mieli takie wykrywacze flot. Btw grupa do jakiej liczebności byłaby niewykrywalna ?
Co z zaopatrzeniem w grze w np torpedy , części , paliwo etc ?
Poza platformami można holować inne typy stuktur ? W granicach rozsądku oczywiście.
Może zrobilibyśmy ankiete : kto gra w tą gre i jaki scenariusz gry by mu odpowiadał ?
Ja od razu mówię że gram i zgłaszam się do wszelkiej pomocy choćby tłumaczenia danych z angielskich stron.A co do scenariusza to wojna z Dominium wersja strategiczna. 🙂
Też gram jak pisałem , preferowana wojna z Dominium. Gram Starfleetem.Może być ewentulanie konflikt z ST VI.
Fajnie! Deklaracje. Tak więc. Jeśli scenariusz pierwszy to ja gram klingonami. Jeśli drugi to gotowy jestem dowodzić siłami Rihannsu lub Dominium. No chyba że wcześniej zginę, lub znajdziecie kogoś lepszego.Tak na marginesie można by stworzyć listę, kodeks, albo co innego, gdzie było by wpisane w punktach co może robić gracz, a co zależy do MG. Ułatwi to sprawę, bo w ferworze walki może łatwo dojść do pomyłki i wejście sobie w kompetencje.
Oto taka mała lista jeśli o czymś zapomniałem lub przekręciłem piszcie.Kompetencje MG1.Dame dyplomatyczne i szpiegowskie po opisie przez gracza.2.Informacje wywiadowcze3.Zaopatrzenie, produkcja, nowe okręty4. Siły specjalne i wywiadKompetencje gracza1.Dowodzenie okrętem/okrętami2.Opisywanie szpiegowania i dyplomacji3.Struktury znajdujące się na terenie gry4.Co zrobić z cywilami
7 do 3, można uznać, że przeszła strategia. W celu kolejnej ankiety prosił bym kogoś władnego, najlepiej Zara aby wypisał i pokrótce scharakteryzował wszystkie koncepcje fabularne jakie będą brane pod uwagę.
