Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Założenia kolejnych bitew
Fakt nie ty, jak też nie ja. Jednak gdybyśmy przyjmowali wszystko na dobrą wiarę, co wymyślił ktoś inny to nadal pływalibyśmy w dłubankach.
Już jakiś czas minął od stworzenia tych danych, co tam nawet ci w tym pomagałem. Ten czas minął, ja dowiedziałem sie więcej i zapewne ty też.
Dlatego uważam że wiele danych które są tam zawarte z błędne (żeby nie powiedzieć: bezsensowne).
Faktem jest też że zgadzam się z Zarem iż baza danych "IKC betleh" zawiera "zbalansowane" okręty rożnych ras. Nie twierdze że to tylko dla tego złe. Mi to odbiera przyjemność zabawy. Wole już grać słabszym okrętem, takim bardziej "realnym" i wykazać sie innymi pomysłami, a nie napisać "ognia" i policzyć na kalkulatorze ile salw muszę w niego wystrzelić by go zniszczyć.
Nie wiem jak ty, ale ja to tak widzę.
W sumie można spróbować zagrać w oparciu o system Spacedock. Podręczniki są dostępne dla każdego. Nie wiem tylko, co na to gracze.I nie kłócić się. Grać będziemu albo wg Spacedocka albo okrętami z batleHa które zmodyfikuje na potrzeby rozgrywki (dane zostaną przedstawione na forum, rzecz jasna). MG powiedzieć. Howg!
Ja jestem z 2 propozycja czyli za modyfikacjami BatleHa.
WitamPonieważ chcę wiedzieć, co będzie bardziej odpowiadało graczom to dwie wersje założeń gry. Pierwsza to typowa strategia + taktyczne rozwiązanie bitew, druga to fabularna rozgrywka z elementami strategii. Obie podlegają rzecz jasna dyskusji i mogą zostać zmodyfikowane.Proszę o wybór rodzaju rozgrywki i ew. dyskusję nad nimi.
Na prosbe Coena zamieszczam ankiete, zeby bylo latwiej zdecydowac.
Jeśli miałbym wybierać pomiędzy:a. Konfliktem z alternatywnej linii czasowej b. Wczesne fazy wojny z DominiumTo wybieram to drugie IMHO jest po prostu lepsze. Znamy okręty , technologie i przebieg konfliktu z ds9. Co do wojny klingońsko-federacyjnej info mamy tylko z 1 odcinka to trochę mało. Jeśli już to konflikt za czasów Kirka tuż po Praxis z ST VI.Mam pytania co do samej gry:1. Czy to może być alternatywny scenariusz wojny, kompletnie ? 2. Jak byłoby z dowodzeniem jeśli ktoś jest z inną rasą w sojuszu ?3. Co z aspektem dyplomatycznym wojny ? Sojusze z innymi rasami , dostarczanie przez nich informacji wywiadowczych etc ?4. Jakie technologie ? Np nic nie wiemy o liczbie , rozmieszczeniu platform obronnych UFP. Co z mobilnymi małymi bazami gwiezdnymi , dokami naprawczymi etc ?5. A wykorzystanie agencji wywiadowczych ? 6. Działania stricle polityczne, uzupełnianie strat, kontrolowanie produkcji ? 7. Akcje specjalne np na wrogich dygnitarzy dowódców ?8. Jaki przebieg walki, taktyki np walka w warp , wykorzystanie promów okrętów, kamikadze etc 9. Minowanie danych obszarów jak korytarza w ds9 ?10. Punkty nasłuchowe można je rozmieszczać etc ?11. Czy będzie można zdobywać wrogie okręty by przejąć ich bazy danych , technologie a sam statek wykorzystać do działań dywersyjnych ?12. Co z cywilami w teatrze działań wojennych? .....Czy byłaby możliwa rotacja dowódców ( gracze wymienialiby się dowództwem ) w różnych sektorach ?
Ja oczywiście byłbym zainteresowany.Jaki konflikt? Wojna z Dominium. Strona? Kardazjanie. Gul Jora Taren pokaże, że nie tylko faceci mogą się bić w siłach Unii.Okręty. Jesteście pewni by brano je z Spacedock. Tylko czy chodzi wam o te trzy podręczniki dla Federacji, Klingonów i Kardazjna? I to mają być zbalansowane dane, gdy czytam, że jeden niszczyciel poważnie uszkodził Galaxy w otwartej bitwie? Dla Kardazjan trzeba je ostro osłabić bo inaczej to sami Unioniści nabiją Klingonów :>Sposób rozgrywki. Lepszy jest ten pierwszy. Na początku to Dominium miało przewagę w logistyce i bezwzględnie to wykorzystywało. A federacyjny mechanicy wciąż musieli kombinować. Jest tylko jedno poważne ale. Gracze. Już teraz w mojej bitwie są problemy u niektórych z napisaniem jednego posta na tydzień o treści w kogo strzela. Ilu z nich będzie miało dość czasu by zajmować się taktyką i przygotowaniami do bitwe? Kto będzie kombinował 20 minut nad tym czy ochronić konwój z duranium do stoczni naprawczej lub wzmocnić grupę atakującą Tekkas Nor? Tutaj nie będzie komputerowej gry strategicznej, w której można przerwac rozgrywkę na tydzień z powodu nawały pracy lub wyjazdu na urlop. Tu gra musi się wciąż toczyć bo inni będą czekać.
Kto się spóźni będzie miał pecha że tak to ujmę albo sojusznicy podejmą za niego decyzję.
Thorne co do graczy to się zgadzam. Brak aktywności może zabić zabawę z gry.Jeśli gramy okres wojny z Dominium gram oczywiście Federacją. 🙂
Fajnie by było, żeby to nie tylko jedna osoba miała frajdę z zabawy zarządzaniem :). Ja bym się chętnie Maquis pobawił, ale ich nikt nigdy nie uwzględnia ... więc zostaje mi Federacja :)Chociaż jeżeli nie będzie chętnych, na którąś ze stron, albo jakaś będzie miała za mało reprezentantów, to mogę się nią zająć :>
Jak pewnie łatwo zauważyć ja optuje za pierwszym systemem gry. Czyli strategicznym.
Co do scenariusza to optuje za pierwszym. Gdyż daje większe pole do popisu i możliwości pokazania inwencji.
Drugi scenariusz nie jest zły, ale moim osobistym zdaniem boje się że wielu graczy będzie się sugerowało tym co zobaczyli w serialu i pójdą na łatwiznę. Nie mówię że tak się na pewno stanie, ale jest to możliwe.
Sprawa stron: ja chętnie bym widziała Maquis, piratów i innych "zainteresowanych" w rozgrywce. Może to lekko skomplikować sama grę ale podejrzewam że uatrakcyjni całą zabawę.
Ja osobiście mam zamiar grać, nie zależnie od scenariusza po stronie tych złych. Czyli albo klingonów, albo Dominium.
Nieobecność: To może i będzie poważny problem. Jednym z rozwiązań jest zastosowanie zastępstwa. Czyli mnie nie ma, dowodzi ktoś inny. Powód nie obecności można wymyślić i opisać w kolejnym poście. Jak ktoś ma lepszy pomysł chętnie posłucham.
Na koniec chciałbym zaproponować własny pomysł na scenariusz. Mianowicie alternatywne rozwiązanie kwesti Shinzona. W czasie bitwy Enterprise zostaje zniszczony. Scimitar przebija się przez granice i wpada na zgrupowanie okrętów federacji. Dochodzi do bitwy. W tym samym czasie na miejsce potyczki wlatują dwa Valdory. GF bierze je za wrogie i niszczy. Tylko jeden okręt GF wyjdzie z bitwy w jako takim stanie.
Następuje kryzys. Obie strony oskarżają się o napaść i nie wierzą sobie nawzajem. Jednocześnie szukają na duch wsparcia w okolicznych państwach. Następuje eskalacja. Przypadkowa wymiana ogania między dwoma wrogimi okrętami powoduje wybuch niechcianej przez nikogo wojny....
Wiele stron i wiele wątków.
Corv ... 3 okręty niszczą zgrupowanie Federacji? To chyba lekka przesada :> w końcu i Herkules dupa, kiedy wrogów kupa. Wystarczy, żeby 30 okrętów Federacji wystrzeliło torpedy Scimtar nie zdążył by nawet wyhamować ... 🙂
Co do scenariuszy mi się podobają oba ... chociaż ze wskazaniem na drugi, ja tam DS9 nie oglądałem za dużo.
Chociaż ja bym chętnie zagrał w czasach TOSowskich 😛
1. Czy to może być alternatywny scenariusz wojny, kompletnie ?
Może być. Wybrałem te, ponieważ już są i oba można łatwo modyfikować na potrzeby gry. O YE nie wiemy nic poza tym, że wojna zaczęła się po zniszczeniu E-C i że walczyli Federacja z IK. A o Wojnie z Dominium wiemy wszystko, ale może graczom uda się zmienić historię. Natomiast jeżeli ktoś zaproponuje ciekawy scenariusz alternatywny, to oczywiście, rozważę.
Sam myślałem o swoim światku z Sojuszników - czyli wojna KSO/Gornowie na jednym froncie i UFP/IR+Cardassianie na drugim 😀
2. Jak byłoby z dowodzeniem jeśli ktoś jest z inną rasą w sojuszu?
Wszystkie jednostki z danej frakcji będą podlegać graczowi dowodzącemu. Co on będzie z nimi robił, to już inna kwestia. Np. w wojnie z Dominium jednostki GF, KSO i Romulan podlegać będą jednemu dowódcy, a to kim będą chcieli grać gracze to już ich sprawa.
3. Co z aspektem dyplomatycznym wojny ? Sojusze z innymi rasami , dostarczanie przez nich informacji wywiadowczych etc ?
Można próbować dyplomacji i szpiegostwa. Drugą stroną będzie MG rzecz jasna, a całość będzie rozgrywana fabularnie (czyli ładny, soczysty tekścik jak się szpieguje czy podjudza, a ja na podstawie tegoż tekstu będę oceniał, czy się udało.
4. Jakie technologie ? Np nic nie wiemy o liczbie , rozmieszczeniu platform obronnych UFP. Co z mobilnymi małymi bazami gwiezdnymi , dokami naprawczymi etc ?
Obie strony (znaczy gracze dowodzący) dostaną mapki na których będą informacje o lokalizacji ich struktur oraz, rzecz jasna, informacje o lokalizacji struktur wroga. W każdym razie tych, o których będą coś wiedzieć.
5. A wykorzystanie agencji wywiadowczych?
Informacje od agencji wywiadowczych będzie dostarczał MG - czyli ja. A jak je będę dozował, to już inna sprawa.
6. Działania stricle polityczne, uzupełnianie strat, kontrolowanie produkcji?
To co znajduje się na terenie gry będzie podlegało graczom, natomiast sytuacja strategiczna całości (i między innymi zaopatrzenie, produkcja, nowe okręty itp) Mistrzowi Gry. Będę wam podsyłał posiłki, ale jak o nie szef nie poprosi, to mu ich nikt nie da.
7. Akcje specjalne np na wrogich dygnitarzy dowódców?
Siły specjalne i wywiad pozostaje w gestii MG. Rzecz jasna gracze jako admirałowie/kapitanowie flot mogą składać propozycje etc. ale to czy będą one uwzględnione zostaje w gestii Kwatery Głównej - czyli mojej.
8. Jaki przebieg walki, taktyki np walka w warp , wykorzystanie promów okrętów, kamikadze etc
Walka w warp wg. zasad TNG (czyli możliwa tylko gdy oba okręty lecą w warp). Pozostałe taktyki jak najbardziej możliwe, ale to nie jest pojedyncza bitwa i jak władujesz część swoich okrętów we wroga w jednej bitwie, to może Ci ich zabraknąć w następnej potyczce.
9. Minowanie danych obszarów jak korytarza w ds9 ?
Możliwe, chociaż takie decyzje będą raczej zależeć od głównodowodzącego (nie minuje się przestrzeni ot tak sobie, bo się może przyjacielska jednostka nadziać).
10. Punkty nasłuchowe można je rozmieszczać etc ?
To gestia wywiadu, a nie floty. Jak w pkt. 7 - gracze mogą sugerować takie rozwiązanie, natomiast jego zastosowanie to inna sprawa.
11. Czy będzie można zdobywać wrogie okręty by przejąć ich bazy danych , technologie a sam statek wykorzystać do działań dywersyjnych ?
Tak.
12. Co z cywilami w teatrze działań wojennych?
Będą. A co z nimi zrobić to już problem graczy.
Czy byłaby możliwa rotacja dowódców ( gracze wymienialiby się dowództwem ) w różnych sektorach ?
Raczej nie. Znaczy głównodowodzący może skierować swoich podwładnych tu czy tam - wolna wola, ale przechodzenia na zasadzie znudził mi się sektor 1 to przechodzę do sektora 2 zdecydowanie nie będzie.
Jest tylko jedno poważne ale. Gracze. Już teraz w mojej bitwie są problemy u niektórych z napisaniem jednego posta na tydzień o treści w kogo strzela. Ilu z nich będzie miało dość czasu by zajmować się taktyką i przygotowaniami do bitwe? Kto będzie kombinował 20 minut nad tym czy ochronić konwój z duranium do stoczni naprawczej lub wzmocnić grupę atakującą Tekkas Nor? Tutaj nie będzie komputerowej gry strategicznej, w której można przerwac rozgrywkę na tydzień z powodu nawały pracy lub wyjazdu na urlop. Tu gra musi się wciąż toczyć bo inni będą czekać.
To będzie problemem tylko, gdy gracze będą toczyć bitwę. W rozgrywce strategicznej nie ma problemu. Przeliczenie jest raz na tydzień i jak ktoś się spóźni (a nie usprawiedliwi się) to znaczy że zaspał a jego okręty sterczą w miejscu. Sądem wojennym mi to pachnie i degradacją 😉
Jeżeli się usprawiedliwi to albo poda gracza który będzie go zastępował, albo jego okrętami zajmie się MG jeżeli będzie to konieczne, inaczej przyjmie się, że poleciały do stoczni na remonty i do powrotu gracza nie będą po prostu uwzględniane.
Natomiast w bitwach jeżeli gracz nie zareaguje w przewidzianym czasie (tydzień) jego jednostki będą prowadzone przez MG.
Fajnie by było, żeby to nie tylko jedna osoba miała frajdę z zabawy zarządzaniem smile.gif. Ja bym się chętnie Maquis pobawił, ale ich nikt nigdy nie uwzględnia
Sprawa stron: ja chętnie bym widziała Maquis, piratów i innych "zainteresowanych" w rozgrywce. Może to lekko skomplikować sama grę ale podejrzewam że uatrakcyjni całą zabawę.
Raczej nie byłoby to możliwe - jest za mało graczy, żeby rozbudowywać grę aż tak. Po prostu.
