Nikt mi nie broni, bo nie moze. A komu się nie podoba, że można oceniac wybory innych? Że można ujmować się za prawami Czarnych samemu będąc Białym? Osoba od "ludzie lubią to co lubią i nic ci do tego (o ile nie ingeruje to w twoje życie lub w jakiś inny sposób cię bezpośrednio dotyka) ". To jest dokładnie ten sam mechanizm. W jaki inny sposób mam krytykować tego typu mechznizmy, jak nie przez analogię? "Nie wolno ci oceniać poglądów innych". Absurdalny. Nie tak jak czytanie moich wypowiedzi, skoro cię one interesują (no kim trzeba być, żeby to robić?), ale absurdalny.