Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Wspomnienie PRL-u

Wspomnienie PRL-u

Wyświetlanie 5 wpisów - od 106 do 110 (z 110 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Tom
    Uczestnik
    #65825

    Najpewniej mówisz tak, bo pewnie nie wiesz, jak wiele elementów dosłownie wziętych ze ST funkcjonuje nadal. Parę przykładów:- Grzech pierworodny- Sodoma i Gomora- Dekalog- Przepisy odnośnie życia seksualnegoitd.Generalnie problem polega na tym, że część zapisów ST bierze się dosłownie, część nie. Zwykle te bardziej kontrowersyjne opisy zastępy apologetów 'wytłumaczyły' w jakiś tam sposób. Można się tu pytać czemu coś wymaga tłumaczenia a coś innego nie? Skąd wiadomo, że to akurat znaczy co innego a to drugie ma znaczenie dosłowne?Choć pewnie apologeci przygotowali odpowiedź i na to pytanie ;)Zresztą powoływanie się na to, że teksty są dawne i że znaczą coś innego niż jest napisane dosłownie działa trochę w obie strony. Z jednej może odkryjemy, że jakaś dosłownie opisana mordownia jest przenośnią (tylko w sumie czego?) czy, bardziej, jakimś literackim zabiegiem. Z drugiej wyjdzie, że wspaniałe "kochaj bliźniego swego jak siebie samego" znaczyło kiedyś tyle co: kochaj li i tylko innego Żyda jak siebie samego. Co ma dosyć poważne konsekwencje, ale jednocześnie ładnie tłumaczy zabijanie i różne inne skądinąd nieciekawe zachowania prezentowane w stosunku do niewiernych.W każdym razie uwierz (hyhy) mi Hemrod, apologeta biblijny powinien jak najdalej uciekać od nauki, bo ta go tylko pogrąży.

    Eviva
    Uczestnik
    #65828

    Hemrod, poczytaj Biblię (piszesz w internecie, więc umiesz czytać), oczywiście Księgi Starego Testamentu. Tam jest wszystko. Znajdziesz tam "boskie" rozkazy na wymordowanie całych narodów, nie wyłączając ciężarnych kobiet i tym podobne smakowite kwiatki.

    To prawda, że te księgi były pisane w innych czasach. Tyle, że wg teologów Biblia jest ponadczasowa i zawiera prawdy absolutne. Zaś wybieranie z księgi, uznanej za świętość, tego, co ma być prawdą i tego, co się tam "zaplątało", uważam za dziecinadę. Niezależnie od czasów dobry, mądry i miłosierny Bóg nie nakazałby swym wyznawcom mordowania bezbronnych, nigdy w to nie uwierzę.

    Jak to nie? No proszę ciebie, znaczy się, że nie mogę potępiać Stalina za zabicie polskich oficerów czy Hitlera za rozpoczęcie II Wojny Światowej.

    Oni działali od razu z pozycji ludobójcy. Jaruzelski chciał ocalić kraj przed tym, co miało go zniszczyć, nie atakując przy tym innych narodów. Jesli nie widzisz różnicy, to współczuję.

    A jakie obawy się sprawdziły?

    Obawiam się, że źle zrozumiałeś moje słowa. nie napisałam, że obawy się sprawdziły, a że wiemy, co by było, gdyby się sprawdziły. Bo wiemy. A że się nie sprawdziły - może dlatego nie, bo właśnie generał do tego nie dopuścił?

    Hemrod
    Uczestnik
    #65832

    Oni działali od razu z pozycji ludobójcy. Jaruzelski chciał ocalić kraj przed tym, co miało go zniszczyć, nie atakując przy tym innych narodów. Jesli nie widzisz różnicy, to współczuję.

    Ale dlaczego mi współczujesz? Ja się z tym czuję dobry. Dla mnie Jaruzelski nie różni się wiele od tych Sbeków, którzy mordowali AKowców. Działał dla tego samego złego systemu. Co więcej stał na jego czele, po prostu kolejny skorumpowany, pragnący zrealizować jedynie swoje cele polityk, nie dbający o zwykłych ludzi.

    Obawiam się, że źle zrozumiałeś moje słowa. nie napisałam, że obawy się sprawdziły, a że wiemy, co by było, gdyby się sprawdziły. Bo wiemy. A że się nie sprawdziły - może dlatego nie, bo właśnie generał do tego nie dopuścił?

    Ehh, a co by było gdyby się sprawdziły? No nie wiemy tego i nie możesz twierdzić, że to wiesz.

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #66751

    A ja mam dla Was opowieść wigilijną.Ojciec teścia pochodzi z Wołynia. Pod koniec lat '80-tych pojechał w swoje rodzinne strony - zobaczyć, jak tam teraz jest, co się zmieniło...Jeden z mieszkańców powiedział mu, że tej zimy, której Jaruzelski wprowadził stan wojenny, on wymarzł się w czołgu na granicy z Polską. W trybie nagłym powołano wszystkich mówiących po polsku, tworząc z nich specjalne oddziały.Tego w mediach nie znajdziecie... Paradoksalnie ja w tę opowieść wierzę - bo ojciec teścia nie miał powodów, by kłamac bądź przekręcać. To wypłynęło jako jedna z wielu opowieści przyobiadowych.Wnioski wyciągnijcie sobie sami.Wesołych Świąt.

    lszekg
    Uczestnik
    #77379

    Szczerze. Każda akcja wywołuje reakcję. Strajk w stoczni -> zatrzymanie produkcji -> załamanie rynku (zwłaszcza zamkniętego) -> hiperinflacja -> protesty (Dajcie chleba!!!) -> użycie środków przymusu (może zaskoczę, tak to się do dzisiaj nazywa) itd. Stan wojenny na pewno nie pozostanie niezauważony. Do Afganistanu przecież naszych wysyłamy, a nie jesteśmy, tak jak Rosja z nami, krajem graniczącym.EDIT: Wesołego roku szkolnego!

Wyświetlanie 5 wpisów - od 106 do 110 (z 110 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram