Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Wojna Federacyjno-Kardazjańska" - komentarze

"Wojna Federacyjno-Kardazjańska" - komentarze

Wyświetlanie 15 wpisów - od 316 do 330 (z 395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Riri
    Uczestnik
    #28321

    Nikt nie zabraia toczyc dwuch bitew na raz... powolutku, bez pospiechu...raz na tydzien czy jakos tak:)...

    riri

    I. Thorne
    Uczestnik
    #28484

    Na kardachów z grup abordażowych proponuje użyć transpotrerów i teleportować ich w kosmos. Niehumanitarne, ale skuteczne... Mnożąc liczbę transporterów i liczbę naszych okrętów to daje...

    Coen
    Uczestnik
    #28495

    W tym czasie nie mozesz przeniesc kogoś z własnego okretu kto nie stoi na podeście transportera. Taka możliwośc pojawiła sie dopiero w 2 sezonie TNG. Przynajmniej dla Fedziów.

    Zarathos
    Uczestnik
    #28508

    Coen, zastanow sie - jak mozesz przeniesc kogos na okret z dowolnego miejsca poza nim, to chyba mozesz przeniesc takze kogos, kto jest na twoim wlasnym okrecie. A w wypadku grupy abordazowej to nie potrzebne sa zdolnosci na transport z miejsca na miejsce - wystarczy przerwac transport w polowie i oczyscic bufor z danych - a okret z grupy abordazowej. nikt ci nie kaze ich materializowac.

    Coen
    Uczestnik
    #28512

    Jeśli masz broń działająca z prędkością światła i komputery niewiele wolniejsze to niemozliwe jest unikanie broni energetycznej. Mimo to uważasz ze można bo robili tak w serialu. W serialu do 2 sezonu TNG mimo sytacji kiedy było by to mocno przydatne nie potrafili przenieśc kogoś z wnętrza własnego okretu w jakieś odległe meijsce, czy nawet na własny okret w dowolne miejsce. A więc się nie dało tego robić.

    Zarathos
    Uczestnik
    #28516

    po pierwsze ani disruptory ani fazery nie dzialaja z predkoscia swiatla.a poza tym nie kaze ci nikogo transportowac z miejsca na miejsce tylko z miejsca na platforme (bo to jest mozliwe) i w polowie przerwac transport - wtedy transportowany koles zniknie 😀

    Zeal
    Uczestnik
    #28518

    po pierwsze ani disruptory ani fazery nie dzialaja z predkoscia swiatla.

    Fragment ST TNG: TM

    "Phaser beams travel at the speed of light."

    O ile przez "działanie" rozumiesz prędkość lotu wiązki.

    Coen
    Uczestnik
    #28519

    Zaś z okrętu na platformę też się nei da bo nie raz i nie dwa by z tego skorzystali. Najwyraźniej nieda sie ustalić współrzednych na własnym okręcie.

    Zarathos
    Uczestnik
    #28521

    turbowindy sa jednak ciut wydajniejsze od transporterow, przynajmniej energetycznie 😀

    Zeal - to dlaczego mozna sobie obserwowac lot impulsow z disruptorow czy fazerow pulsacyjnych?? A jak sie przyjzysz w zwolnionym tempie wiazce fazera, to tez widac jak sobie powoli wedruje przez ekran.

    Dołączona grafika

    Dołączona grafika

    trzy klatki sa potrzebne na osiagniecie celu. 1 klatka ma 0,04 sekundy czyli promien potrzebowal 0,12 sekundy na dotarcie do celu.

    Swiatlo w czasie 1 sekundy pokona 300.000 km, w czasie 1 klatki - 25 razy mniej czyli 12.000 km. Srednice Ziemi. Podczas gdy widoczne na ekranie okrety na pewno zajmowaly mniejsza przestrzen. Wniosek - fazery nie poruszaja sie z preedkoscia swiatla. Szybko, z cala pewnoscia, ale nie az tak szybko.

    Coen
    Uczestnik
    #28525

    A co turbowindy maja do tego wszystkiego?

    W kilku odcinkach widzimy tez okręty walczace ppomiędzy sobą, jak i przelatujące koło obiektów stacjonarnych (jak Ds9). Jakby poruszały się z 0.25c jak twierdzisz to stacja by nawet nie mignęła, było nie było 300 000 km a DS9 ma 1km średnicy co daje nam 1/300 sekundy. A tu bah, radośnie obserwujemy sobie przelot przez pare sekund. Jaki z tego wniosek? Pełna impulsowa to zaledwie pare-paredziesiat KM/H. A więc nawet poruszające się wolneij od światla wiązki trafią bez trudu za każdym razem.

    Zeal
    Uczestnik
    #28526

    Zeal - to dlaczego mozna sobie obserwowac lot impulsow z disruptorow czy fazerow pulsacyjnych??

    Ponieważ spece od efektów tak zadziałali. Żeby ładnie wyglądało.

    Postawione przez Ciebie pytanie sąsiaduje z innym - dlaczego w ST podczas lotu w prózni słychać dźwięk silników?

    W próżni nie ma ośrodka, który byłby w stanie przewodzić dźwięk.

    A jednak je słychać. Działając w Twój sposób - próżnia nie jest próżnią, ponieważ przewodzi dźwięk silników.

    A to nieprawda.

    Odpowiedź jest prosta - twórcy zrobili to celowo- aby zwiększyć oglądalność serialu.

    W każdym jednym filmie S-F uzbrojenie działające na zasadzie laserów wypuszcza wiązki wizualnie lecące wolniej niż światło. Tak było w Gwiezdnych Wojnach, tak było w innych produkcjach tego typu.

    Swiatlo w czasie 1 sekundy pokona 300.000 km, w czasie 1 klatki - 25 razy mniej czyli 12.000 km. Srednice Ziemi. Podczas gdy widoczne na ekranie okrety na pewno zajmowaly mniejsza przestrzen. Wniosek - fazery nie poruszaja sie z preedkoscia swiatla. Szybko, z cala pewnoscia, ale nie az tak szybko.

    TM twierdzi co innego.

    Owszem, Twoje wyliczenia są poprawne. No i co z tego? Kiedy stwierdziłem (nie mając jeszcze wtedy TM), że wystrzelona z okrętu wiązka fazera powinna teoretycznie lecieć w nieskończoność, oświadczyłeś podpierając się TM właśnie, że efektywny zasięg fazerów wynosi 300 tys. km.

    Teraz zaś odrzucasz informację, wziętą z TM. Zdecyduj się więc - albo korzystamy z wiadomości w nim zawartych i z nimi nie dyskutujemy, skupiając się na tym, co nie zostało opisane lub zostało opisane bardzo pobieżnie - albo rozpoczynamy pełną samowolkę, interpretując to, co widzimy w sposób, jaki nam pasuje.

    Zarathos
    Uczestnik
    #28539

    Roznica jest taka, ze w The Wounded okreslono, wyraznie, ze bron ma zasieg maksymalny, zdaje sie ze gdzies w okolicach 300.000 km (nie mam tego odcinka niestety). Czyli TM zgadzal sie, mniej wiecej, z kanonem. W tym wypadku nie zgadza sie zupelnie.A ja sie zgadzam, ze dzwiek w kosmosie, wolno lecace fazery/disruptory impulsowe etc zrobiono, zeby ladnie wygladalo. Tyle ze robienie tak samo wiazek nie mialo sensu - widze w ciagu tych ulamkow sekundy i tak nie zauwazy, ze wiazka nie pojawila sie od razu.Coen, po co uzywac transportera, skoro masz turbowindy :)I co do latania, zgodze sie z toba ze gdyby walczyli na pelnej predkosci to nawet by ich widac nie bylo. Ale w wypadku ielkich bitwe tylko idiota latalby tak szybko - wiesz, tlok jest, mozna na kogos wpasc.

    Coen
    Uczestnik
    #28545

    Broń ma zasięg skuteczny i maksymalny. Zasięg skuteczny AK-47 to 300 metrów jeśli dobrze pamietam ale kula poleci dalej tylko niema już takiej pewności w co walnie i z jaką siłą. W The Wounded Nebula wyszła po prostu poza zasięg cardassiańskich torped i 100% celności broni wiązkowej.

    Tyle ze z wiązkowymi każdy też chciał sobie zobaczyc jak to fajnie wyglada kiedy z impetem rozbijają się o osłony. Więc to mialo jak najbardziej ses, taki sam jak dodanie uników przed bronia energetyczną.

    A transportera uzywac po to aby właśnie zabrać nim faceta mierzacego z fazera w rdzeń warp. Jak wiemy promien z fazera jest również przenoszony więc zagrożenia by nie było. Ale nikt tak nie postapił, bo widać się nie dało.

    To samo w TOS, wiecej niż raz by im sie przydało zabranie kogoś z pokładu okrętu ich własnymi transporterami. Nie byli jednak w stanie tego zrobić.

    Tyle ze nie było tam wielkich flot tylko kilka okrętów, lub wyraźnie powiedziane "pełna impulsowa" czy "cała naprzód". Poza tym skoro niby potrafią robić uniki przed bronią latająca nieomal z predkością światła to uniknięcie innego okrętu było by równie łatwe jak ominięcie stojącego walca, idąc spacerkiem i będąc trzeźwym.

    Zarathos
    Uczestnik
    #28547

    W trakcie transportu mozna sie obrocic i strzelic - promien jeszcze metr czy dwa przeleci. Skoro klingon stal metr czy dwa od rdzenia i nie musial sie obracac, to zanim sekwencja by go i wiazke zdematerializowala, to by zdazyl rozp... E-D w drobny mak.

    Co do TOS - zgadzam sie, ale wowczas transportery byly jeszcze swieze niczym cieple buleczki, sto lat pozniej ciezko o czyms takim mowic.

    Ceon, unikanie nie ma nic wspolnego z "widzeniem" wiazki. myslisz ze jak teraz dwa mysliwce walcza i jeden unika serii z dzialka to pilot widzi lecace pociski??

    W Sacrifice of Angels, Galaxy zasuwal 770 km/h (~210 m/s) majac inne okrety w granicach 100-200 metrow wokol siebie. A inne okrety lataly jeszcze szybciej. sekunda czasu na opracowanie nowego kursu i wcisniecie przyciskow (ze pomijam czas reakcji silikow i zwrotnosc Galaxy) na unikniecie kogos kto im nagle przed dziob wyleci, to raczej nie duzo. Latanie szybciej to samobojstwo.

    Nebula nie wyszla poza zasieg 100% skutecznosci tylko poza zasieg uzbrojenia kardassian. Swoja droga 300 000 km to musi byc maks zasieg torped kardassianskich, bo one zazwyczaj maja wiekszy zasieg niz fazery.

    I jeszcze cos - skoro fazery/disruptory to bron 100% energetyczna i poruszaja sie z predkoscia swiatla, to powinna miec teoretycznie nieograniczony zasieg (znaczy po jakims czasie nastapi przesuniecie w widmie i bron moze stracic woje wlasciwosci, ale same fotony powinny zasuwac az w cos trafia). Pomijajac fakt, ze fazery nie sa bronia czysto energetyczna, ale to juz inna kwestia.


    A tak swoja droga Coen - ten Jem'hadar byl slepy, czy moze jednak cos takiego jak zagluszanie istnieje w treku:

    Dołączona grafika

    Zeal
    Uczestnik
    #28552

    Roznica jest taka, ze w The Wounded okreslono, wyraznie, ze bron ma zasieg maksymalny, zdaje sie ze gdzies w okolicach 300.000 km (nie mam tego odcinka niestety). Czyli TM zgadzal sie, mniej wiecej, z kanonem.

    W tym wypadku nie zgadza sie zupelnie.

    Z kanonem wg czyjego rozumienia? Rozumiem, że Twojego?

    Cóż... Trudno się mówi. Nam się też wiele rzeczy nie zgadzało - odsyłałeś nas do TM. Teraz ja robię to samo z Tobą.

    Jak Ci zapewne doskonale wiadomo - współautorem TM jest Mike Okuda, czyli główny uzasadniający tech-wynalazki w ST.

    Odrzucasz jego słowa, bo Ci nie pasują?

    Albo odrzucamy TM całkowicie albo się z nim zgadzamy. Jeśli chcesz brać wybiórczo to, co Ci pasuje, a odrzucać to, co obala Twoje teorie - proszę bardzo. Ale nie wymagaj wtedy od innych, by popierali Twój punkt widzenia. Że nie wspomnę już o tym, iż Twoja wizja świata ST będzie... Niekanoniczna.

    Wniosek jest jeden: będzie tyle kanonów, ilu chętnych do snucia teorii. Jeśli chcesz opierać się tylko na tym, co widać i słychać na ekranie - czemu nie?

    Tyle, ze wtedy nagle zorientujesz się, iż wiesz, że... Nic nie wiesz.

    Rozkład pomieszczeń Galaxy, zasada działania fazera, wiele innych rzeczy - to nigdy nie zostało opisane w żadnym odcinku. Równie dobrze mogę napisać, że strzał z fazera jest spowodowany przez siedzącego w środku świerszcza z Antaresa. No bo jeśli TM jest niekanoniczny, to równie dobrze ja mogę miec rację.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 316 do 330 (z 395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram