Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › "Wojna Federacyjno-Kardazjańska" - komentarze
Od MG
Panowie, spokojnie 😉 każdy ma prawo do głoszenia swoich poglądów. Inaczej ktoś pomyśli że tu dyktatura panuje albo cuś ;)……
Coen, Zeal dzięki za wsparcie ale MG potrafi się jeszcze bronić choć musze przyznać iż niezła z was kawaleria 🙂 Nie mniej jednak proszę was o nie ogłaszanie pochopnych deklaracji w stylu „ Nie będę grał „ 🙂 Coen to do ciebie 😉 Po to stworzyliśmy instytucje MG by wszyscy mogli grać. A jeśli są kłopoty czy sporne kwestie to już problem MG jak je rozwiązać by wszystkich pogodzić. Dlatego póki co ja nie przyjmuje do wiadomości że ktoś nie będzie nigdy grał bo ktoś inny gra w bitwie. Jeśli ktoś nie będzie przestrzegał zasad to MG się tym zajmie więc tym nikt się nie musi martwić. Więc panowie ja was widzę w nowej bitwie 🙂
Zarathos, prawda jest taka, że wszystkie sprawy odnośnie bitwy MG omawiali wspólnie. Owszem Seldon zajmował się fabułą i dbał o to by to jakoś sensownie szło do przodu natomiast ja zajmowałem się sprawami technicznymi, walka, taktyka, technika itd…. Nie mniej końcowe decyzje zawsze zapadały na naradzie MG. No chyba że nie było takiej możliwość bo i tak bywało.
Wspomniany przez ciebie incydent z torpedami jak widać w przeliczeniu miał miejsce ( mój błąd, no ale nawet ja nie pamiętam wszystkiego co Seldon w swoich przeliczeniach zamieszczał ) nie mniej jednak dotyczył on nieruchomego celu ( stacji ) i to jeszcze można było jakoś sensownie przełknąć. Ruchome cele to co innego dlatego wyraziłem tu sprzeciw. A zarzut że raz pozwalałem a raz nie tu nie pasuje bo obie taktyki są zbyt różne od siebie i muszą być osobno rozważane. Gdybyś atakował nieruchomy cel i ja bym zabronił miałbyś prawo krzyczeć ale w tym wypadku niestety nie 🙂
Zarathos mała sugestia, zanim zaproponujesz w poście na bitwie nowatorską lub mało znaną taktykę przedstaw ją pierw w temacie komentarze by gracze mogli osądzać czy to ma sens. Nie będzie dzięki temu opóźnień w grze. Drugiego MG nie ma więc musisz ufać mojej bezstronności w tych kwestiach. Do tej pory nikt w nią nie wątpił......
Pozdrawiam
Zeal, czy ja gdzies potepiam albo marudze na MG. Poprostu jako MG (i to wbrew pozorom wieloletni) wiem ze gracze maja tendencje do wyszukiwania bledow MG i roznych smaczkow mogacych ulatwic (badz utrudnic, ale urozmaicic) im rozgrywke. Nie widze powodu, dla ktorego ja mialbym tego nie robic.
Co do zmian zasad - jak widac Kronos osobiscie wszystko wyjasnil i jest ok, nie mam zamiaru dalej sie "rzucac" - skoro ataki warp-stl dzialaja tylko na cele stacjonarne to ok, nigdzie wczesniej nie bylo to powiedziane i chyba mialem prawo uznac ze jak MG uznal ze ataki warp (torpedami) sa dopuszczalne, to dlaczego niemialbym atakowac Galora tak samo jak atakowalem stacje? Atak w warp jest atakiem w warp a Seldon nie zaznaczyl ze sa dopuszczalne tylko na cele stacjonarne.
No ale wszystko zostalo wyjasnione i ok. Kronos - do twojej bezstronnosci nie mam zastrzezen, do "obiektywnosci systemu" owszem, ale to inny problem 😀
Co do "nie grania poniewaz ktos (czyli ja) gra". Wbrew pozorom jestm calkiem spokojnym czlowiekiem, korzystajacym glownie (jak to jest ladnie w podreczniku dla MG napisane) z informacji serialowych (czyli calego Treka). Jak widac czesc mozliwosci jest uwazana za "niemozliwe" do wykonania - i prawo MG tak uznac - ale jakos nie sadze, zeby byly one jakimis niestandardowymi manewrami, szczegolnie ze w serialu wykonywano je wielokrotnie. I nie eksplodowalbym na widok eksplodujacego okretu Federacji - tak jak nie robilem tego tutaj - a pare jednostek juz stracilismy.
Po prostu niektorzy najwidoczniej sa uprzedzeni do mojej osoby i mojego podejscia do Treka, a raczej interpretacji tekstu: "jak cos nie jest zabronione a jest w serialu to jest dozwolone". Owszem, preferuje Federacje i nie przepadam za Klingonami. Tak jak Coen preferuje Klingonow i nie przepada za Federacja starajac sie ja oslabic przy kazdej okazji. Ja przynajmniej staram sie trzymac tego, co widac na ekranie i nie staram sie byc "jedynym sprawiedliwym".
Co do moich brakow umiejetnosci taktycznych - to juz prywatna opinia roznych osob, i nie bede sie do niej ustosunkowywal. Co nie znaczy ze sie z nia zgadzam.
No ale to gra, a nie serial i MG rzadza. Zmodyfikuje swojego posta, ostatni, mam nadzieje raz i przestane wymyslac albo brac w serialu nowe taktyki - i tak w wiekszosc bazuje na zakazanych manewrach, wiec po co.
Co wiecej - zeby nie blokowac mozliwosci grania innym osobom, po zakonczeniu tej bitwy wycofuje sie gry w PBF'a.
Moze kiedys sprobuje pomistrzowac wg systemu ExC [bo ciekaw jestem jakby wygladaly takie bitwy) - rzecz jasna o ile znajda sie chetni do gry.
Mozesz wiec Coen myslec nad walka Federacja-Klingonie - mnie w niej nie bedzie.
SPROSTOWANIE
Na zyczenie MG wycofuje to co powiedzialem wyzej odnosnie mojego odejscia z gry z powodu pewnych osob o przekonaniach skrajnie klingonskich co nie zmienia faktu, ze i tak rezygnuje, przynajmniej na jakis czas, z rozgrywki. Rzecz jasna ta bitwe rozegram do konca - odejscie natychmiastowe byloby nie fair.
Od MG
Zarathos to co mówiłem do Coena jak widać muszę powtórzyć i tobie 🙂 Wszyscy jesteśmy dorośli i głupotą by było rezygnować z wspólnej zabawy przez takie czy inne pseudo przekonania. Pamiętajcie że Federacja uczy tolerancji 🙂 Prawie każdy gracz należy tu do jakiejś frakcji, mamy Romulan, Klingonów, Federację itd….. i wiadomym jest że nie wszyscy będą się kochać. Większość rozwaliłaby z zimną krwią okręt przeciwnika. Bitwy które odgrywamy w pewnym sensie pozwalają na upust tych emocji nie mniej jednak to tylko zabawa. Dlatego proszę byś przemyślał to jeszcze raz. Kto wie może kolejna bitwa spodoba ci się o wiele bardziej.
Odnośnie systemu, na pewno nie jest on doskonały. Niemniej jednak na razie nic lepszego nie wymyśliliśmy i prawdę mówiąc ciągle staramy się go udoskonalać. Każdy pomysł jest cenny więc jeśli uważasz że coś należało by zmienić to proponuj to, chętnie posłuchamy.
Zar nie martw się MG jest bardzo cierpliwy i wszystko zniesie, możliwe iż wydawać się może że dużo twoich pomysłów odrzucam jednak pamiętaj iż poważnie rozważam każdy z nich.
Pozdrawiam
Yay, to ja jestem dorosly? @-.-.... tego dwod w sumie mam ( nawet dwa) ....No dobra ... Wiesz ostatnio czytalem fajny text: PRawdziwy intelektualista, to osoba ktora po rzeczytaniu ksiazki i i uznanu zawartych w niej argumentow zastrzeli pare ossob, albo co bardziej prawdopodne karze zastrzelic...:)Koniec Oftopicu:)riri
Odnośnie kolejnej wojny to proponowałbym wojnę z Dominium (sam moge być Weyounem i Założycielką), a jak chcecie do siebie postrzelać to przecież była krótkotrwała wojna wcześniej między Klingonami a Federacją.Ja osobiście jestem w frakcji romulańskiej, a to nie przeeszkadza mi być obecnie federacyjnym kapitanem...
Co do obecnej bitwy... Dywiza powinna dostac patronata... Dywizja imienia Osamy... Wszyscy podkladaja bomby badz miny :)riri
Ja bym stawiał na Arafata, mamy przecież tylu samobójców...
Mam pytanie, kto chce jeszcze uczestniczyć w wojnie, bo ruch zamiera jak na targowisku o północy...
Ja bym się chętnie pourlopował troszkę, bo nieco mi się znudziła zabawa komandorami Fluorkiem i Ssharkiem...
no to nas kronos szybko wykoncz. ja dzis skrobne swoja czesc
OD MG
Panowie zachęcam jeszcze do gry, zbliżamy się do finału wiem iż bitwa jak się zdaje umarła że tak powiem śmiercią naturalną niemniej jednak proponuję by dociągnąć ją do końca. Bitwa przy SB74 będzie końcowym epizodem tej wojny i wbrew pesymistycznym plotkom jakie głosi Zarathos MG wcale nie zamierza ubijać wszystkich graczy 😉
Tak więc panowie kapitanowie Federacja was wzywa do ostatniego boju ! Ja moglibyście jej odmówić ? 😉
A teraz z innej beczki …..
Z tego co zauważyłem raczej nie podejmiemy się po raz drugi rozgrywania wojny czy kampanii na tak dużą skalę. Tak rozbudowana gra wymaga od graczy i MG dużego poświęcenia. Dlatego też proponuję powrócić do sprawdzonego schematu bitewnego. Można na przykład założyć iż rozegra się dwie czy trzy większe potyczki ale to będzie raczej wszystko. Istnieje też możliwość gdy zbierze się odpowiednia liczba graczy by obsadzić obie strony konfliktu by ustalić dla obu frakcji np. jakiegoś rodzaju tajne zadania które muszą być wykonane podczas bitwy. Tego typu misje były by znane tylko jednej stronie i MG oczywiści i tak naprawdę do końca gry przeciwnik mógłby nie wiedzieć czy wróg wykonał zadanie czy też nie. Chyba warto nad tym pomyśleć….
Pozdrawiam i zapraszam do pisania postów 😉
Z takim czym moglo by byc tak jak teraz: dowodca nie poisal przez tydzien i kupa ludn np ja czekala na jego post ( coby nie bylo znowu gadania ze dywizja lata gdzie chce...)
riri
Od MG
Jutro daję przeliczenie więc ostatnia szansa na pisanie postów. W przypadku braku odzewu ze strony któregoś z graczy uznam iż zezwala MG na kierowanie jego jednostką.
Pozdrawiam i przypominam że czas zacząć myśleć o nowej bitwie 😉 Może coś z Romulanami teraz uskutecznimy, jakoś po macoszemu na razie byli traktowani … :ir:
