Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › "Wojna Federacyjno-Kardazjańska" - komentarze
Poniewaz jestem maniakiem kanonu, to smiem twierdzic, ze nie ma kanonicznych informacji o zaangazowaniu Klingonow w wojne Federacyjno-Kardassianska
Domyślnie więc - skoro "bitwa" toczy się w "realiach" kanonicznych - odrzucasz pomysł MG?
Ciekawe, zwłaszcza w świetle tego:
Jak dla mnie wariant 2 jest ok. szczegolnie jak w skald dywizji wejdzie pare okretow klingonskich
Dodane:
Zresztą, to tak naprawdę jest nieistotne.
Kronos: wydaje mi się, że wkrótce odsapniesz. Raczej nie znajdą się osoby, które będą chciały wziąć udział w tej sesji po stronie Klingonów.
Tzn. mam pewność co do dwóch 🙂
Nie odrzucam, tylko stwierdzam ze to nie jest "historyczny" fakt :DA co do nieuczestnictwa klingonow... szkoda. Tym bardziej, ze dyskusje dowodcy dywizji klingonskiej i federacyjnej po bitwach (ostroznosc federacji i brawura klingonow) bylyby nad wyraz interesujace. Ciekawe kto pierwszy zaczalby strzelac 😀
Ja jestem za kontynuowaniem wojny. Dostaliśmy baty, później był remis i 3 Hideki i gdy zaczyna sie najlepsze ( zajmowanie układów Kardachów) chcecie kończyć? Ja chcę postrzelać z orbity do budynków wroga ( ale jestem mściwy). Ja mogę grać praktycznie bez końca ( przynajmniej póki żyje McCaley).A odnośnie dołączenia do wojny Klingonów jestem przeciwny. Nie wyobrażam sobie by go walki wrócili ci, którzy wcześniej się z niej wycofali ( najwyżej na stare stanowiska). To wojna federacyjno-kardazjańska i Klingonom nic do tego ( wiem, że walczyli, ale nie chciałbym z nimi współpracować - jako kapitan oczywiście).
Od MG
Zar , torpedy są właściwie pociskami balistycznymi więc co ty chcesz przekonfigurować ? Torpeda niczym się nie różni od kuli wystrzelonej z pistoletu jeśli chodzi o tor jej lotu więc ?
Po za tym jak ty sobie to wyobrażasz ? Że wystrzeliwujesz torpedę lecąc w warp i co ona ma gdzieś tam sobie wypaść z tego warp i trafić w cel poruszający się w normalnej przestrzeni ? Wybacz ale takie coś to już przegięcie, torpeda to nie statek który sobie wchodzi i wychodzi z warp kiedy chce. Dokładne wyliczenie potrzebnej do tego trajektorii w warunkach bojowych kiedy cel zmienia stale położenie jest nie wykonalne.
Ja rozumiem że można zasypać wroga ogniem wychodząc przy nim z warp ale coś takiego ?
I nie mów mi że to kanoniczne ;>
Wiec kto przejmoje Seldona?
Zar?
W ostatecznosci moge ja, ale tylo tymczasowo ( do konca matur:P)
riri.
Btw. co sie dzieje jak obieklecocy w warp przeniknie( przejdztie prez ten sam punkt) przez obiekt z przestrzeni rzeczywistej? Czy w warp istnieja cienie obiektow rzeczywistych? Pytam sie bo naprawde jewsli chodzi o realia treka to jestem noga...
riri
Od MG
Panowie co tak słabo z postami ? Riri nic nie piszesz w tej turze ? No Kasyno i Reyden też cisza. Chym wiecie mogę to pchnąć dalej ale łatwiej to się robi gdy gracze piszą posty 🙂
Przeliczenie dam w takim razie w niedzielę lub poniedziałek. Może przez okres świąt ktoś coś jeszcze dopisze. A i panowie moje pytanie odnośnie dalszego prowadzenia wojny jest nadal aktualne .
Pozdrawiam i życzę wszystkim Wesołych i spokojnych Świąt. Smacznego jajka i mokrego dingusa 😉
Wielkie sorka że niepisałem ale cóż za każdym razem jak sie do tego brałem to coś mi niewychodziło.
hmm... jesli chodzi o mnie to, choc polubilem swoich i nieswoich bohaterow, sklanialbym sie do zakonczenia tej kampanii... I wypatrywal ewentualnej mozliwosci wspolnej gry z pp. Coenem i Zealem, nawet za cene gry Klingonem ;)Mało nas...
przepraszam ze nei pisze, ale bylem offline przez swieta, a pozatym nie wiem co zrobic z rozkazem zarathosa...
Mam pytanie do MG. Jaka jest stacjonarna obrona stoczni? Bo jak jej nie ma to ja uciekam aż do granicy z Romulanami 😀
Ostatnio sposób walki Gwiezdnej Floty opiera się głównie na odwrotach 😀
Mam pytanie do MG. Jaka jest stacjonarna obrona stoczni? Bo jak jej nie ma to ja uciekam aż do granicy z Romulanami 😀
[post="26438"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
to ziemie oddasz kardachą ale z ciebie zemianin trzeba walczyć i zginąć w obrobnie federacji 😛
Jak to mowili wielcy generalowie - utracone terytorium zawsze mozna odzyskac, zabitych zolnierzy - nigdy. Tylko klingonie i borg walcza bez wzgledu na okolicznosci
