Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Nauka Wirtualna Rzeczywistość

Wirtualna Rzeczywistość

Wyświetlanie 12 wpisów - od 16 do 27 (z 27 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Romek 63
    Uczestnik
    #106699

    Wyobraźcie sobie ze gracie w bardzo zaawansowana grę nie różniacą sie niczym od waszego życia z wyjatkiem tego że jesteście naprzykład kobietą. Żeby ta gra dostarczała wam dobrej zabawy kasujecie albo blokujecie pamieć ze swojego prawdziwego życia. I wtedy nie odróżniacie rzeczywistości od fikcjii. Skoro my gramy tak czesto w gry (pytanie I) to prawdopodobieństwo tego że znajdujemy się w świecie rzeczywistym jest znikomo małe jak 1 do 10 000.

    Moim zdaniem nasze życie to być może wirtualna rzeczywistość w komputerze, aczkolwiek nie koniecznie gra, choć tego też wykluczyć nie można 😆


    No to zaczynamy budowanie Matrixa ? 🙄

    Przyszłość będzie można przewidzieć w symulacji komputerowej

    http://odkrywcy.pl/kat,111398,title,Przysz...,wiadomosc.html

    Zespół naukowców ze Szwajcarii opracował projekt budowy tzw. "living earth simulator" – symulatora społeczeństwa ludzkiego, obejmujący jego zachowania, strukturę, ekonomikę i oddziaływanie ze środowiskiem naturalnym.

    Zespół naukowców z Eidgenoessische Technische Hochschule Zuerich (ETH Zuerich) pod kierownictwem prof. Dirka Helbinga opracował projekt budowy tzw. "living earth simulator". Jest to bardzo skomplikowany symulator społeczeństwa ludzkiego, zawierający także oddziaływanie ze środowiskiem, komponentę środowiska naturalnego, warunków ekologicznych, osadnictwa, infrastruktury, ekonomiki a nawet zachowań społecznych. Symulator ten ma służyć do badań, umożliwiających wczesne wykrywanie zagrożeń, np. krachów finansowych i na rynkach surowcowych lub "blackoutów" powodujących przerwy w dostawie energii w całych krajach.

    Zespół Helbinga złożył wniosek o największy w historii grant pojedynczego programu badawczego w UE, wynoszący 1 mld euro. Grant ten byłby przeznaczony na stworzenie centrum superkomputerowego, umożliwiającego stworzenie symulacji całego systemu ekonomicznego, ekologicznego i społecznego Ziemi. Symulacja byłaby, jak przyznają naukowcy ETH "zgrubna", jednak dokładna na tyle, aby móc przewidywać największe i najgorsze zagrożenia. W miarę rozwoju systemów superkomputerowych i rozbudowy systemu symulacyjnego, jej dokładność wzrastałaby aż do poziomu pozwalającego przewidywać lokalne kryzysy. Prawdopodobny termin rozpoczęcia projektu naukowców z ETH, to, według Technology Review, koniec 2013 roku.

    Match
    Uczestnik
    #106700

    CO ZA BZDURA.Ludzie nie działają w masie racjonalnie, nie da się przewidzieć ich zachowań.

    Romek 63
    Uczestnik
    #107386

    13 mld lat symulacji. Mira, superkomputer IBM-u stworzy swój własny wszechświat

    http://nauka.gadzetomania.pl/2012/09/28/13...sny-wszechswiat

    Dołączona grafika

    Jeden z najwydajniejszych superkomputerów na planecie, Mira, przygotowuje się do nietypowego zadania. Naukowcy chcą cofnąć się do momentu Wielkiego Wybuchu i przeprowadzić symulację rozwoju wszechświata.[...]

    Doświadczenie rozpocznie się od wirtualnego Wielkiego Wybuchu, a następnie komputer odtworzy zachowanie miliarda różnych obiektów, które wchodząc ze sobą w interakcje, dadzą początek różnym ciałom niebieskim i całym galaktykom. Do niedawna podobne doświadczenia były niemożliwe – brakowało sprzętu, który mógłby udźwignąć tak złożone zadanie. W przypadku Miry naukowcy są jednak dobrej myśli i szacują, że symulowanie rozwoju wszechświata zajmie superkomputerowi dwa tygodnie.[...]

    Ciekaw jestem czy symulacja potwierdzi obecne obserwacje wszechświata 🙄

    W końcu wirtualna rzeczywistość na jaką czekaliśmy?

    http://www.geekweek.pl/w-koncu-wirtualna-r...kalismy/368090/

    Romek 63
    Uczestnik
    #107621

    Naukowcy chcą udowodnić, że żyjemy w komputerowej symulacji

    http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/...rowej-symulacji

    Dołączona grafika

    Dokładnie tak jak bohaterowie Matrixa. Badacze z różnych dziedzin od lat starają się to wykazać. Fizycy z Bonn mają pomysł, jak to zrobić.

    Nukocy mogą udowodnić, że zyjemy w komputerowej symulacji

    Dokładnie tak jak bohaterowie Matrixa.

    Naukową hipotezę tego typu postawił w 2003 roku profesor Oksfordu Nick Bostrom. Przedstawił jednak bardzo niewiele dowodów na taki stan rzeczy. Oszacował wówczas jedynie siłę obliczeniową maszyny, która musiałaby podtrzymywać Matrix w istnieniu.

    Teraz w sukurs przyszła mu ekipa fizyków, którzy uważają, że udowodnienie słynnego filozoficznej koncepcji „mózgu w naczyniu” - czy raczej w Matrixie - jest możliwe.

    Wystarcz jedynie znaleźć kosmologiczną syganturę, która „wyciągnęłaby” nas z naczynia (coś podobnego do Matrixowej czerwonej pigułki). I mają pomysł, co nią jest.

    Trzymam kciuki za tych naukowców i ich badania 🙄

    Czy żyjemy w Matrixie?

    http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Czy-zy...,wiadomosc.html

    Romek 63
    Uczestnik
    #116261

    Glyph. Nowy sposób na wirtualną rzeczywistość

    http://gadzetomania.pl/580,glyph-rewolucyj...ent-oculus-rift

    Dołączona grafika

    Mówiąc w skrócie, chodzi o to, że w Glyph obraz wyświetlany jest bezpośrednio do siatkówki. Dzięki temu mamy widzieć lepiej, ostrzej, niemalże tak samo jak „zwykle”. W porównaniu z Oculus Rift różnica ma być widoczna gołym okiem.

    Bardzo mi się podoba ten wynalazek bo dużo czasu spędzam przy komputerze a używanie nawet laptopa przestaje być wtedy wygodne. Poza tym coś mi to przypomina ze Star Treka'a 🙄

    Żyjemy wewnątrz symulacji?

    http://www.geekweek.pl/aktualnosci/18543/z...natrz-symulacji

    Romek 63
    Uczestnik
    #117331

    Wejdziemy do wirtualnej rzeczywistości – to już możliwe!

    http://gadzetomania.pl/1207,wejdziemy-do-w...coraz-ciekawiej

    Dołączona grafika

    Prawie jak w Star Trek'u 🙄 A wkrótce pewnie udoskonalą 😎

    Romek 63
    Uczestnik
    #118458

    Trwają przygotowania do eksperymentu który wyjaśni, czy Wszechświat jest hologramem

    http://tylkonauka.pl/wiadomosc/trwaja-przygotowania-eksperymentu-ktory-wyjasni-czy-wszechswiat-jest-hologramem

     

    Bardzo jestem ciekaw wyników tego eksperymentu.

    Romek 63
    Uczestnik
    #120151

    Wirtualna rzeczywistość staje się coraz bardziej niesamowita 🙂 '

     

    [color=#0000ff;]Microsoft HoloLens – rozszerzona rzeczywistość w końcu ma sens. I wygląda wspaniale![/color]

    http://gadzetomania.pl/56877,microsoft-hololens-rozszerzona-rzeczywistosc-w-koncu-ma-sens-i-wyglada-wspaniale

     

    Romek 63
    Uczestnik
    #121117

    THE VOID - parki wirtualnej rozrywki

    http://www.geekweek.pl/aktualnosci/22865/the-void---parki-wirtualnej-rozrywki

     

     

    Coś mi się wydaje  że ten pomysł wkrótce zostanie zrealizowany a takie atrakcje w centrach handlowych  zdobedą wielką popularność 🙂

    Q__
    Uczestnik
    Q__
    Uczestnik
    #247633
    Q__
    Uczestnik
    #249713

    Jeszcze parę zdań o Metawersum (Metaverse). Wymyślił rzecz Neal Stephenson i tak w "Zamieci" opisał:

    "Soczewka widzi połowę wszechświata – tę połowę, która znajduje się nad komputerem i obejmuje większą część Hiro. Dzięki temu komputer wie, gdzie, najogólniej rzecz biorąc, jest jego właściciel i w którą patrzy stronę.
    W środku komputera znajdują się trzy lasery: czerwony, zielony i niebieski. Są dość mocne, by świecić jasnym światłem, i tak słabe, by nie przepalić oka i nie ugotować mózgu, wysmażając korę i obie półkule na wiór. Jak każdy wie ze szkoły podstawowej, te trzy kolory światła można łączyć z różną intensywnością i tworzyć każdą barwę, jaką jest w stanie odróżnić oko Hiro.
    W ten sposób z wnętrzności komputera można wystrzelić przez szerokokątną soczewkę wąski promień światła dowolnego koloru i w dowolnym kierunku. Znajdujące się w komputerze elektroniczne lustra kierują promień wprost na soczewki gogli, które ma na głowie Hiro; podobnie działa telewizor, w którym strumień elektronów maluje obrazy na wewnętrznej powierzchni kineskopu. Tutaj obraz wisi w powietrzu tuż przed źrenicami Hiro, przesyłającymi do mózgu ogląd rzeczywistości.
    Przed każdą źrenicą laser maluje nieco inny obraz, co nadaje polu widzenia pozory trójwymiarowości. Co więcej, obraz zmienia się siedemdziesiąt dwa razy na sekundę, dzięki czemu wszystko się rusza. Ruchomy trójwymiarowy obraz ma rozdzielczość 2K pikseli na źrenicę – większej rozdzielczości oko już nie dostrzega. Całości dopełnia cyfrowy, stereofoniczny dźwięk z małych słuchawek. Czy można oczekiwać większego realizmu?
    Tak więc naprawdę Hiro nie siedzi w domu. Znajduje się we wszechświecie wygenerowanym przez komputer, odmalowanym na goglach i wpompowanym w słuchawki. W języku komputerowym ten sztuczny świat nosi nazwę Metawersu. Hiro spędza dużo czasu w Metawersie. Metawers bije na głowę siedzenie w Maga-Zyn-Uj.
    Hiro zbliża się do Ulicy. To Broadway – Pola Elizejskie Metawersu. W soczewkach gogli widać odbicie – zminiaturyzowane i odwrotne – jasno oświetlonego bulwaru. Miejsce to nie istnieje. Ale w tej chwili spacerują po nim miliony ludzi.
    Rozmiary Ulicy są stałe i określone protokołem ustalonym raz na zawsze przez mandarynów grafiki komputerowej ze Stowarzyszenia Globalnej Multimedialnej Grupy Protokołowej Maszyn Obliczeniowych. Ulica jest szeroką arterią, biegnącą wzdłuż równika czarnej kuli o promieniu nieco większym niż dziesięć tysięcy kilometrów. Łatwo obliczyć, że obwód kuli i długość Ulicy wynoszą około 65 536 kilometrów – znacznie więcej niż obwód Ziemi.
    Liczba 65 536 nikomu nic specjalnie nie mówi. Z wyjątkiem hakerów, którzy znają ją lepiej niż datę urodzin własnych matek. Tak się składa, że 65 536 jest potęgą 2 – 216, mówiąc ściśle – potęgą, w której nawet wykładnik jest równy 24, a następny, 4, jest równy 22… Liczba 65 536, wraz z takimi liczbami jak 256, 32 768 i 2 147 483 648, stanowi kamień węgielny wszechświata hakera; wszechświata, w którym tak naprawdę liczy się tylko liczba 2, bo tyle jest znaków rozpoznawanych przez maszynę. Pierwszym z tych znaków jest 0, drugim 1. Każda liczba, którą tworzy się przez godne fetyszysty mnożenie 2 przez 2 – i okazjonalne odejmowanie 1 – jest natychmiast rozpoznawana przez hakera.
    Ulica, podobnie jak jej odpowiedniki w rzeczywistości, podlega ciągłym zmianom. Programiści-budowniczowie wytyczają od niej własne, mniejsze uliczki. Czasami stawiają przy niej budynki, parki, znaki, a także obiekty, które nie istnieją w rzeczywistości, jak choćby olbrzymie, zawieszone w powietrzu spektakle świetlne czy okolice, w których nie obowiązują prawa trójwymiarowej czasoprzestrzeni, wreszcie darmowe strefy walki, gdzie ludzie polują jeden na drugiego i zabijają się nawzajem.
    Jedyna i zasadnicza różnica między Ulicą a ulicami rzeczywistymi polega na tym, że Ulica nie istnieje naprawdę – jest tylko protokołem graficznym, spisanym gdzieś na kawałku papieru – i żadna ze stojących przy niej budowli nie ma statusu ciała fizycznego. Jest tylko kawałkiem oprogramowania udostępnianego publiczności przez ogólnoświatową sieć światłowodową. Gdy Hiro wchodzi do Metawersu, spogląda w dół Ulicy i widzi budynki i znaki ciągnące się ku ciemności i znikające za krzywizną globu, patrzy w rzeczywistości na graficzne odwzorowania – nazywane też interfejsami użytkownika – miriadów programów komputerowych, stworzonych przez duże korporacje i nie tylko. Po to, by umieścić programy na Ulicy, każda firma musi uzyskać zgodę Globalnej Multimedialnej Grupy Protokołowej, musi kupić działkę, zdobyć zgodę strefy, pozwolenie budowlane, co często wymaga przekupywania inspektorów i tak dalej. Pieniądze płacone przez korporacje za wznoszenie budowli przy Ulicy przekazywane są na fundusz powierniczy będący własnością GMGP. Fundusz ten wykorzystuje się do tworzenia i rozwoju maszynerii, dzięki której Ulica istnieje.
    Hiro ma własny dom w najbardziej zatłoczonej części Ulicy. Okolica, w której stoi budynek, jest bardzo stara według obowiązujących na Ulicy standardów. Przed mniej więcej dziesięciu laty, gdy powstawał protokół Ulicy, Hiro wraz z grupą przyjaciół złożył się na wykupienie działki i licencji budowlanej. Razem stworzyli dzielnicę hakerów. W tamtym czasie dzielnica stanowiła zaledwie mgiełkę światła wśród czerni. Ale sama Ulica była wówczas tylko nitką lamp wokół czarnej kuli zawieszonej w przestrzeni.
    Przez te wszystkie lata dzielnica Hiro niewiele się zmieniła, w przeciwieństwie do Ulicy. Znajomi Hiro, którzy wcześnie zadomowili się na Ulicy, mieli przewagę nad większością ludzi z interesu. Niektórzy z nich nawet się wzbogacili.
    W Metawersie Hiro było stać na zakup dużego, ładnego domu, natomiast w rzeczywistości stać go jedynie na kontener. Widać talenty w obrocie nieruchomościami nie przenikają przez sąsiednie wszechświaty.
    Niebo i ziemia są czarne jak pusty ekran komputera. W Metawersie zawsze panuje noc i tylko Ulica lśni i błyszczy jak Las Vegas uwolnione z ograniczeń fizyki i finansów. Ludzie mieszkający w dzielnicy Hiro są doskonałymi programistami, więc wszystko urządzone jest ze smakiem. Domy wyglądają jak prawdziwe. Niektóre z nich są kopiami projektów Franka Lloyda Wrighta, inne przypominają modne siedziby wiktoriańskie.
    Gdy Hiro wychodzi ze swojej dzielnicy na Ulicę, gdzie wszystko ma wysokość mili, przeżywa szok. Jest w centrum, w najbardziej zatłoczonej okolicy. Wystarczy jednak przejść się kilkaset kilometrów w dowolnym kierunku, by zabudowa zniknęła, a Ulica wróciła do pierwotnego kształtu łańcucha świateł odbijających się od czarnego aksamitu ziemi. Ale centrum jest jak tuzin Manhattanów lśniących neonami i nałożonych na siebie.
    Prawdziwy świat – Ziemię, rzeczywistość – zamieszkuje mniej więcej sześć do dziesięciu miliardów ludzi. Większość z nich wyrabia cegły z błota albo wymachuje kałasznikowem. Nie więcej niż miliard ma dosyć pieniędzy, by kupić sobie komputer. Statystycznie rzecz biorąc, ludzie ci mają większe dochody niż cała reszta ludzkości.
    Z miliarda potencjalnych właścicieli komputera być może jedynie czwarta część zadaje sobie trud jego kupienia, a czwarta część z tych, którzy kupili komputer, ma maszyny dostatecznie dobre, by zmieścił się w nich protokół Ulicy. Z obliczeń tych wynika, że w dowolnej chwili po Ulicy może poruszać się sześćdziesiąt milionów ludzi. Jeśli dodać do tego kolejne sześćdziesiąt milionów tych, których nie stać na spacer, ale którzy mimo wszystko spacerują, wykorzystując w tym celu maszyny publiczne lub należące do ich szkoły czy pracodawcy, okazuje się, że w dowolnym momencie po Ulicy porusza się dwukrotna liczba mieszkańców Nowego Jorku.
    Dlatego jest tu tak cholernie ciasno. Wystarczy postawić na ulicy budynek czy znak, a codziennie oglądać go będzie sto milionów najbogatszych, najmodniejszych, najlepiej ustawionych ludzi na ziemi."

    Zuckerberg usiłuje ją zmaterializować (hehe):
    https://about.facebook.com/

    Choć jego dotychczasowe wysiłki w tym zakresie nie wzbudziły entuzjazmu:
    https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/internet/mark-zuckerberg-krytykowany-za-metaverse-10-miliardow-za-takie-cos/smb7bq3
    https://www.money.pl/gospodarka/dlaczego-mielibysmy-spedzac-czas-w-metaverse-wiceprezes-facebooka-odpowiada-6802465009478240a.html

    A tu jeszcze strona przywołanej podlinkowo konkurencji:
    https://hello.vrchat.com/

Wyświetlanie 12 wpisów - od 16 do 27 (z 27 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram