Ha! Udalo mi sie, jestem pierwszy. Gwyn, wszystkiego najlepszego, staruszku. ;> /me zapala swieczki na torcie - jedna, druga... piata... dziesiata... dwudziesta... uff, duzo ich. ;> No dobra, juz nie bede wredny 😉 - duzo zdrowia, Gwyn, i sukcesow w plywaniu. 😉 No i troche mniej pracy.