Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › Ulubiony kapitan
Dawid, mam wrażenie, że narażasz się wielu na tym forum, wyrażając takie zachwyty nad Archerem 😉 Nie żebym ja miał coś przeciwko, ale parę osób na pewno będzie miało coś przeciwko 😀 Jeśli chodzi o kapitana, to moim zdaniem zdecydowanie prym wiedzie Sisko, tylko pytanie o to, czy Sisko był zwyczajnie taki dobry, czy wszystko osiągał dzięki temu, że był emisariuszem. Jeśli chodzi o innych dowódców, to ja bardzo lubię styl dowodzenia Worfa Defiantem, kiedy przegrywając Worf walił pięściami po konsoletach 😀 To opanowanie! 😀
R'Cer, tak ladnie przedstawiles swoje zdanie na temat kapitanow, czytalem, bedac ciekawym co napisales o Sisko, a tu lipa! ;> No jak mogles o nim zapomniec?
No, Sisko to klasa sama w sobie, najlepsze było jak uścisnął rękę Kirkowi 😎 Kirk zaś to żywa(poniekąd) legenda i w moim mniemaniu tak go należy traktować. Miał dużo szczęścia i za często ryzykował, ale np. Janeway moim zdaniem za mało. Nie ma ludzi (ani wolkan, andorian etc.) idealnych 🙄
Jak dla mnie numer uno to kapitan (wróć) komodor Weasley. Chociaż był tylko w dwóch odcinkach TOSa. Później Kirk i Picard. Choć jeśli by puścić wodze fantazji najlepszym kapitanem został by Q. Albo się zgodzą na jego warunki albo pstryknie palcami i na ich planetę spadnie gigantyczne karp kotojad (co, jak znając Q, może się zdarzyć)
Sorki, ale celowo nie wspomniałem o Sisco żeby nie było, że się szefowi podlizuję, więc logika nakazała nie wspomnieć :). Oczywiście, że miałbym coś do powiedzenia i o nim. I dobrego i złego ;>. Dobre to to, że umiał postawić na nogi zrujnowaną stację mimo wszystkich przeszkód i kłód pod nogami zarówno ze strony Federacji jak i innych gatunków, zwłaszcza tych z Dominium czy Ferengi. Z drugiej strony za bardzo pobłażał Quarkowi i Odo. Sam obu bym się pozbył jak najszybciej, zwłaszcza Quarka. Dezorganizował całą pracę i podjudzał wszystkich dookoła nie mówiąc o ciągłym cytowaniu zasad zaboru. Mimo stoickiego spokoju jaki cechuje Wolkan, wystawiłbym bo przez śluzę bez skafandra. Ze stoickim spokojem, bez okazywania emocji jakichkolwiek ;D ;>
Sisko powiedziałby to samo przed tym słynnym meczem baseballowym z Wolkanami ;]
Był Wolkan - kapitan. USS Saratoga w pilocie DS9. Nie można powiedzieć, czy Wolkan był złym kapitanem bo skończył jak reszta.Tak na marginesie USS Intrepid w TOSie z całą wolkańską załogą też wybuchł :>
ten, z którym załoga DS9 grała mecz był niby wielokrotnie odznaczony ;P
Można coś powiedziedzieć o kapitanie półwolkanie na Entku (imienia nie pamiętam). W ostatniej chwili nie zrobił tego, co do niego należało i do czego się przygotowywał całe życie, bojąc się że zmieniając bieg historii nigdy się nie urodzi. To tylko dowodzi, że jednak mamy emocje tylko je chowamy, chyba, że na nasz móżg wpłynie jakać substancja narkotyczna. Wtedy jesteśmy nieprzewidywalni. Z drugiej strony gdy T'Pol przejmowała kilka razy mostek to mało co nie straciła okrętu, bojąc się ryzykować, bo ryzyko jest nielogiczne. Za to Spock potrafił ryzykować w sytuacjach, gdy mu się to wydawało jedynym logicznym rozwiązaniem. Więc każdy Wolkan ma swoją, nieco pokrętną logikę. ;>
No wiesz, można logicznie wytłumaczyć, że kamień jest żywy, ale można też, że człowiek nie jest ;)Wszystko zależy od definicji życia. Nie wiem czy pamiętasz Binarów, czy jak się oni tam zwali. Dla nich istniało tylko 0 i 1, nic pomiędzy. Wolkanie mają szersze pole do popisu 😉
A oglądałeś TOS
to klasyka najlepszy serial z pod znaku star treka stworzony przez jego prawdziwego twórcę. A co do filmów lepszego niż star trek 1 jeszcze nie nakręcili w każdym razie ja nie uświadczyłem.
Dlatego napisałem że TOS był nakręcony w takich czasach w jakich był. Rzeczywiście TOS i STAR TREK 1 są niesamowite ale......... No właśnie... Kirk moim zdaniem kiepsko wykreowany. Ale to moja subiektywna opinia. A co do lepszych filmów... Są tylko trzeba je zobaczyć. 🙄
Dawid, mam wrażenie, że narażasz się wielu na tym forum, wyrażając takie zachwyty nad Archerem 😉 Nie żebym ja miał coś przeciwko, ale parę osób na pewno będzie miało coś przeciwko 😀
Jeśli chodzi o kapitana, to moim zdaniem zdecydowanie prym wiedzie Sisko, tylko pytanie o to, czy Sisko był zwyczajnie taki dobry, czy wszystko osiągał dzięki temu, że był emisariuszem. Jeśli chodzi o innych dowódców, to ja bardzo lubię styl dowodzenia Worfa Defiantem, kiedy przegrywając Worf walił pięściami po konsoletach 😀 To opanowanie! 😀
Nie żebym wyrażał zachwyt nad Archerem.... Bo on też miał parę irytujących cech. Aaaa i rzeczywiście Sisko i Worf też są świetnymi dowódcami.
P.S. Oglądałem wszystkie odcinki TOS i zdania co do Kirka nie zmienilem.
Stawiam na Picarda.Wogóle powinien po wydarzeniach w Nemesis powinien zostać admirałem.
Stawiam na Picarda.Wogóle powinien po wydarzeniach w Nemesis powinien zostać admirałem.
Masz rację, nie może tak szybko kasować kolejnego Enterprise'a bo pamiętajmy, że Ent-J będzie dopiero w czasie wojny z Budowniczymy Sfer.
A tak jako admirał będzie mniej psuł :>
