Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Mesa › Trek.pl wroci?
Tak w życiu bywa że jak jest źle to się szuka winnych i tak dochodzi się do samej góry drabinki w naszym przypadku do Kapitan i Pierwszego. W życiu jest się odpowiedzialnym za to co się robi. Jeśli ktoś podejmuje się jakiegoś zadania i przez tak długi okres nie potrafi się wywiązać, z takich czy innych przyczyn, to nasuwa się tylko jedno rozwiązanie. Niema ludzi nie zastąpionych. Za niekompetencje swojego podwładnego w tym przypadku CEO odpowiada wyższy stopniem czyli jego zwierzchnik tak jest w ST czy w każdej XXI w. firmie. Jeśli stoję na górze to po to by wszystkiego dopilnować by było jak należy a jeśli ktoś nie radzi sobie z powierzonym mu zadaniem odpowiednio reaguje bo potem kończy się to przykro, i mogą polecieć głowy. Oczywiście nasza strona to nie prawdziwa firma czy Gwiezdna Flota. Ale nawet tu takie ogólne zasady powinny funkcjonować.
Serwisu jak nie było tak nie ma, i jest to winą nie jednego człowieka tylko kilku osób. Którym nie można odmówić chęci i starań, ale to za mało na kilkanaście miesięcy. Pytanie niestety pozostanie "Kiedy" ale pozostanie także niesmak...
Sorry a ja nie rozumiem jak można formować do kogoś żądania typu czemu strony jeszcze nie ma, jesteście niekompetentni itp. Zrób włąsną stronę, a nie krytkuj innych. Ten który za nią płaci ma tu ostateczne słowo, to nie demokracja. Jak temu komuś co płaci nie przeszkadzają opóżnienia to jego święte prawo i nam szaraczkom nic do tego. Mówię to do osób, które nie biorą udziału w tworzniu TSS (nie wiem kto to jest, a co do historii to wydaliście może jaką biografie oficjalną? bo skąd mam to wiedzieć), a nie do tych którzy mają w tym udział. Ci drudzy za to chyba nie powinni prać brudów publicznie 😉 .A walka o władzę i komisja śledcza to taki żart był. Ironia 🙄 .
Piotr: oczywiscie, ze forum jest i dziala i w ogole fajnie. Pathfinder afaik nie jest projektem scisle tssowym.
Piszesz, ze ktos wreszcie wygarnal komu trzeba - jestes pewien, ze tak bylo?
moze faktycznie nie.
nawiasem mowiac, jedyna odpowiedzia kapitan na zarzuty emh bylo... wlasciwie to w ogole nie raczyla odpowiedziec.
btw bywam na tym forum juz kilka miesiecy, a jedyny post kapitan jaki zauwazylem byl na mesie w poscie ze zdjeciami.
mowisz, ze przywracanie tssu to robota fixera. skoro tylko on nad tym pracuje i on odpowiedzialny jest za opoznienia ON powinien byc usuniety, z funkcji jaka piastuje oczywiscie.
tylko do tego potrzeba dobrego dowodztwa. zdecydowanego. moim zdaniem ta cala sytuacja ujawnia tylko skrajna niekompetencje liranny w dowodzeniu projektem takim jak tss.
O zaczęła się walka o władzę.
no coz, odkryles moje tajne plany. teraz juz nie ma sensu sie ukrywac. moj plan przejecia tss i rozbicia go od srodka juz wszedl w zycie, spozniles sie.
YOU WONT STOP PUNY HEWMONS, MWAHAHAHA :evilsmile:
Czyli to tak ma wyglądać jak w piaskownicy, moje zabawki to się nimi możecie bawić jak wam pozwolę, a ja nie to cicho siedzieć? Każdy kto pisze i odwiedza forum robi to, bo chce i lubi, bo taka ma pasje niezależnie czy jest załogantem, administratorem czy forumowiczem. Większości zależy na dobru TSS i chyba nie chodzi tu "RZĄDAMY TSS BO JAK NIE TO...". Według tego to prawo do narzekania mają tylko ci co płaca albo robią stronę, więc może zapłacę kilkaset złotych, to dzięki temu będę mógł podzielić się swoimi obawami i spostrzeżeniami.
Oczywiście krytyka jest dozowolona. Tylko dlaczego zawsze jak czytam ten topic to jest: A- a czemu jeszcze nie ma? FO- bo Fixer nie zrobił; B- Gdzie jest strona? FO- Fixer nie zrobił, jak zrobi to będzie; C - to Kapitan winna. itd. Wiele osób już wielokrotnie dało znać co o tym myśli, a powtarzanie się nic nie da. Osoba, która płaci ma tu zdanie decydujące i jak ona nic nie zmieniła w składzie zarządu to znaczy, że tak być musi.
Niestety Tęcza ma sporo racji - większość argumentów, pytań i odpowiedzi w tej dyskusji już padła jakiś czas temu i nic nowego nie wymyślimy. Oczywiście, że wszelkie opinie i uwagi są w pełni dozwolone i uprawnione, tylko że z obu stron - zarówno osób oczekujących powrotu serwisu, jak i załogi TSS są one niemal zawsze identyczne. Dlatego mam wrażenie, że kręcimy się w kółko a temat powoli się wyczerpuje.
Zapewne podobnie jest z cierpliwością osób czekających na powrót TSS, ale na to rada jest niestety jedna - trzeba czekać. TSS powstaje i mam nadzieję, że jednak powstanie - nie chciałabym, żeby praca, którą wkładamy w jego powrót my (jako załoga) i ja osobiście kosztem własnego wolnego czasu poszła na marne. Pozostaje mi więc wierzyć, że tak się nie stanie. Ale mogę jedynie potwierdzić słowa Piotra - coraz mniej osób ma tą wiarę i zapewnie nie bez przyczyny. W końcu upłynęło dużo czasu...
Jeśli ktoś podejmuje się jakiegoś zadania i przez tak długi okres nie potrafi się wywiązać, z takich czy innych przyczyn, to nasuwa się tylko jedno rozwiązanie. Niema ludzi nie zastąpionych. Za niekompetencje swojego podwładnego w tym przypadku CEO odpowiada wyższy stopniem czyli jego zwierzchnik tak jest w ST czy w każdej XXI w. firmie.
To wszystko prawda, zapominasz tylko o jednej dosyć istotnej rzeczy. W prawdziwej firmie czy też w Gwiezdnej Flocie dowódca wyciąga z kieszeni kasę i _od razu_ zatrudnia w miejsce zwolnionej osoby kolejnego specjalistę. A ponieważ serwis jest robiony przez CEO, podobnie jak i przez resztę załogi w ramach własnych zainteresowań/hobby/wolnego czasu/chęci sprawdzenia się/zrobienia czegoś dla innych/whatever (jakie kto jeszcze może mieć motywacje), oznacza to, że pozbycie się człowieka, który chce coś robić społecznie może być problemem. Dlaczego? Gdyż wcale nie tak łatwo jest znaleźć kogoś, kto chciałby jego miejsce zająć. Praca dla innych, z której nie ma się nic oprócz własnej satysfakcji, nie jest zbyt popularna - zwłaszcza na dłuższą metę. Nie twierdzę, że to niemożliwe, po prostu stawiam diagnozę. Poza tym nigdy nie mamy pewności, że ten ktoś 'nowy' będzie dobry/lepszy i zrobi to czego byśmy oczekiwali. Jasne, że czasem trzeba ryzykować i od tego jest dowodca. Ale i on ma czasem ograniczone pole manewru.
@ r_ADM - co do Pathfindera - faktycznie, nie jest on projektem tylko TSS, ale większość redakcji stanowią osoby z TSS związane, które stąd do Pathfindera trafiły - albo jako forumowicze albo jako załoga. Tak jest przynajmniej na razie.
@ Tęcza - wiem, że z tą walką to była ironia. 😀 Co do 'oficjalnej' historii, to w mesie można znaleźć dosyć rozbudowany wątek traktujący o początkach serwisu i jego historii.
Mam też pytanie - ponieważ w Twoich postach powtarza się kilkukrotnie słowo 'płacić' - co dokładnie przez to rozumiesz? Chodzi Ci o to, że od podejmowania decyzji jest ktoś inny niż 'zwykli forumowicze' czy może coś mi umknęło?
PS. Co do osoby kapitan - nie wypowiadam się. Elementarna lojalność i przyzwoitość nakazuje, żeby o swoich dowódcach i ich ewentualnych błędach (nawet gdy tylko 'bawimy się' w ST i flotę) publicznie nie dyskutować.
Chodzi mi o to, że jesteś jakby gośćmi u kogoś w domu. Można powiedzieć, że coś nam się nie podoba, ale ciągłe dogadywanie gospodarzowi jest co najmniej nietaktem. Dom należy do niego i on go urządza jak chce. Nasze zdanie też się liczy, ale nie jest decydujące, oczywiście "dekoratorzy wnętrz" mają dużo więcej do gadania.
Przyznam się, że nie rozumiem, o co ta cała 'awantura'. Strona, strona, strona... Jakby to było najważniejsze. Czego się spodziewacie? Że gotowy serwis da Wam odpowiedź na wszystko?
Nie wydaje mi się. I tak, jeśli ktoś postawi jakieś trudne pytanie, będzie szukał odpowiedzi na forum. Bo niby gdzie?
Sądzę, że serwis jest bardzo miłym - ale tylko - dodatkiem.
Pamiętam starą stronkę. Było na niej trochę informacji - nie mnie oceniać, czy dużo, czy mało; powiedzmy, że wtedy posiadana przeze mnie wiedza na temat ST była już na poziomie mi wystarczającym i nie cisnęła mnie potrzeba nagłego szukania informacji.
Tak więc... Jeśli szuka się informacji, najszybciej będzie chyba uzyskać odpowiedź na forum. A strona będzie, kiedy... Będzie.
Dobrze siedziec po drugiej stronie monitora i stukając w klawiaturę 'drzeć się' na temat niekompetencji i innych tego rodzaju rzeczy. Jakos dziwnie wszyscy zapominają, że za tworzenie TSS-u nikt nikomu nie płaci. Zaangażowani w to ludzie mogą usłyszeć jedynie "dziękuję". O ile usłyszą.
Mają swoje prywatne życie; część z nich ma na karku uczelnię, część pracę... Czy któryś z Was - 'krzykaczy' spedza w pracy osiem godzin? Doliczcie do tego godzinę albo dwie na dojazd. Doba ma 24 godziny. Sądzicie, że po całodniowej harówce chce się kiwnąć chocby palcem w bucie?
Zamiast czepiać się twórców TSS może byście tak zaproponowali pomoc?
troszke smutno mi sie zrobilo po przeczytaniu ciagu ostatnich postow w tym topicu. a to z prostego powodu - okazuje sie ze nie jestesmy na tym forum zgrana zaloga. w pelni popieram glos zeala - niektorzy z nas nie zdaja sobie sprawy ze ludzie tu piszacy pracuja, studiuja. poza tym to ciagle wolanie o powrot starego serwisu przypomina mi wolanie "Mama daj cukierka!!! Mama daj cukierka!!!". A czy ktos pomyslal jak duza wartosc stanowi samo forum??? przypatrzyliscie sie ile czasu zaloga TSS spedza dziennie na forum??? jesli nie to polecam i wtedy niech wszyscy pomysla czy brak tu zaangazowania itp. moze czas wyciszyc ten dyskurs....
Nie oceniam posunięć Dowództwa, nie uważam też (jak niektórzy), że powinna nastąpić zmiana Kapitana, myślę tylko ze przez za tak długi okres odpoczynku serwis powinien być gotowy, a dlaczego tak nie jest wiedzą ci którzy się tym zajmują. Sam pracuje po 12-13g na dobę i wiem że niełatwo wtedy znaleźć czas na swoje zainteresowania ale .... To nie jest też tak że nikt nie docenia tego co robi załoga, ale apetyty rośnie w miarę jedzenia a wszyscy są głodni jednego...
Tak szczerze mowiac, nie bardzo rozumiem o co chodzi. znaczy sie wiem ze o stronke. Ciekawi mnie tylko, jak wielu ludzi stad bedzie ja odwiedzalo gdy ruszy. I jak czesto. Pewnie ci najwiecej wrzeszczacy jak najmniej i jak najrzadziej. Dlaczego? Bo znajac zycie nic im nie bedzie odpowiadac. A tego za malo a tego za duzo i dawaj na forum na kapitana i reszte zalogi TSS. Nie pamietam (moze widzialem moze nie) starej stronki TSS. I prawde mowiac niespecjalnie zalezy mi na serwisie informacyjnym. Informacji tak czy tak wole szukac na forum - tym czy innym. Jak bedzie - bede sie cieszyl, jak nie bedzie - rozpaczac nie bede. Zeal ma racje. Sam wiem najlepiej jaka to meczarnia cos poskladac, zeby sie prezentowalo, bo niejedna stronke zrobilem i pewnie niejedna jeszcze spod mojej klawiatury wyskoczy. Najprosciej sie wydzierac, najtrudniej cos zrobic, albo pomoc w pracy komus innemu. chociazby w ten prosty sposob, iz nie bedzie sie w tej pracy przeszkadzac.Jestem na tym temacie nie pierwszy, ale raczej ostatni raz, bo mozna nerwicy i wrzodow dostac, jak sie widzi ludzi ktorzy nie rozumieja, co znaczy pracowac.
Rany wyroslem na najbardziej zla osobe w calym TSSie, bo to ja wymyslilem posta o zmianie kapitan i domagam sie powrotu TSS. Jak sie okazuje tak naprawde nikomu nie zalezy na powrocie TSS bo forum samo w sobie jest dobre. Wszyscy sa lojalni pani kapitan i w ogole mamy super sielanke. Czesc cos wspomina o zmianie tworcow i w pierwszym poscie pisze jakoby bylo za to odpowiedzialne dowodztwo a w drugim pisze ze nie chce odejscia kapiatan itp itd.Moj pomysl mial byc wstepem do dyskusji, a stal sie pretekstem do oskarzania sie i do popisywania sie lojalnoscia. Bleee nie chce mi sie was czytac :huh: Takze na koncu sie okaze ze nawet Fixer nie jest winny.
Jak sie okazuje takm naprwade nikomu nie zalezy na powrocie TSS bo forum samo w sobie jest dobre.
W moim przypadku to akurat prawda... Ale nie generalizuj.
Moj pomysl mial byc wstepem do dyskusji, a stal sie pretekstem do oskarzania sie i do popisywania sie lojalnoscia.
Hahaha... Dobre. Akurat mnie o lojalnośc wobec zalogi TSS trudno podejrzewać... Po prostu istnieje coś takiego, jak zwykła, ludzka uczciwość. Zabierając głos w jakiejś sprawie pamietaj nie tylko o faktach, które pasują Tobie... Ale również o tych, które przemawiają przeciw Twojej argumentacji.
Rany wyroslem na najbardziej zla osobe w calym TSSie, bo to ja wymyslilem posta o zminie kapitan i domagam sie powrotu TSS.
Nawet jeśli, to na własne życzenie. Poza tym tak się składa, że sprawy personalne dotyczące załogi TSS (do której się - jakby nie było - zaliczasz) powinny być omawiane w gronie załogi. Nie my -forumowicze - decydujemy o obsadzie stanowisk, ale załoga. Nie podobają Ci się oficerowie dowodzący - świetnie. Porusz to na "spotkaniu" z oficerami... A nie nawołujesz do tego publicznie. Czego się spodziewasz? Buntu?
Drupi - nikt się tutaj lojalnością nie popisuje, bo wnoszę z Twojej wypowiedzi, że ponieważ to ja o lojalności wspomiałam, to głównie do mnie były te słowa skierowane. Jestem za stara ;> żeby się przed kimś popisywać. Nie zależy mi na tym, kto jak moją lojalność ocenia i czy po przeczytaniu mojego posta będzie jedynie w stanie powiedzie 'blee, nie chce mi sie tego czytać' czy może cos więcej. Nie interesuje mnie czy kapitan to przeczyta czy nie, i czy jej się to spodoba, bo nie o to mi chodziło. Nie bronię Liranny ani jej o nic nie oskarżam, ponieważ moje zdanie na temat jej dowodzenia _nie powinno_ być przedmiotem publicznej dyskusji.To po prostu kwestia tego, o czym wspomiał Zeal czyli pewnych zasad, których powinniśmy moim zdaniem przestrzegać - jeżeli jesteśmy w załodze (a nikt nas tam na siłę nie ciągnął), to nie my powinniśmy publicznie nawoływać do zmiany dowództwa, bo to nie wygląda najlepiej i tak się po prostu nie robi. Jeżeli pojawia się taki problem, to od tego jest forum załogi, żeby tam go przedyskutować. Przynajmniej taka jest moja opinia.A co do tych, którzy nie chcą powrotu serwisu - mają do tego prawo i nie można z tego powodu mieć do nich pretensji. W końcu nie każdy musi chcieć z serwisu korzystać. Serwis to strona - wchodzi się na nią, odnajduje (albo i nie) poszukiwane informacjie i idzie dalej. A forum jest przede wszystkim miejscem spotkania ludzi o podobnych zainteresowaniach, miejscem w którym można podyskutować, wymienić się uwagami, poznać kogoś... Dlatego rozumiem, że dla wielu osób jest ono ważniejsze - pozwala na interakcję, której nie może (przynajmniej nie w takiej skali) zaoferować serwis. Oczywiście najlepiej mieć do dyspozycji jedno i drugie, ale o ile forum bez serwisu może żyć i się rozwijać o tyle sam serwis - nawet najlepszy - byłby tylko kolejną stroną trekową i bez forum nie stanowiłby aż tak dużej wartości jaką chcielibyśmy mu przypisać. Co oczywiście, też nie znaczy, że nie warto go robić. ;>
hehe...po raz, czy serwer nie stoi na Lexxie ?? bo tu ludzie mowia o jakims placeniu.Tecza: to, ze ty jestes szaraczkiem, ktory swiat wokol niego przyjmuje biernie i bez zadnej reakcji nie znaczy, ze wszyscy tacy sa. tss nie jest przedsiewzieciem Liranny i lojalnosc nie nalezy sie jej a TSSowi. imo powinniscie robic wszystko dla dobra strony a nie jej. a poki co to sprawe defacto dowodzenia tssem calkowicie sie marginalizuje i tlumaczy jakimis bzdurami.tak wiem, ze ludzie pracuja, ze maja inne zajecia poza rozwijaniem strony, ale sa pewne granice. fakt nie powstania strony przez poltora !!! roku to nie jest brak czasu, ale lenistwo i kompletnie olewczy stosunek do zadania. druga rzecz. jak nie ma czasu to nie trzeba bylo sie podejmowac takiego zadania.lojalna zaloga stawia mi zarzuty, ze po powstaniu stronki i tak nie bede jej odwiedzal. mozliwe. ale ja nie krzycze tak pro forma. widzialem jak rozpadl sie jeden fanklub treka w polsce. teraz ogladam rozpad drugiego. nie wiem czy widzicie, ale sytuacja tu do zludzenia przypomina ta z pogfu. tez dzielna zaloga stoi murem za kapitanem praktycznie NIC od niego/niej nie wymagajac.Gosiek: dlaczego nie powinniscie nawolywac do zmiany dowodztwa. nie wiem skad sie wzielo utozsamianie Liranny z tssem ?
