Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Mesa › Trek.pl wroci?
powstrzymam sie od kuchennej laciny chociaz cisnie mi sie na usta. moje zdanie jest krotkie - tssowcy juz wiedza czemu strona nie dziala. dlatego dla mnie sprawa jest klarowna - wole zeby nie bylo serwisu a osobe zwana fixerem skreslic z forum i grupy. tylko tyle powiem
Skreślić można, ale wtedy gdy będzie jakieś zastępstwo.
Siedzę sobie właśnie, radośnie delektując się BG2 a tu przychodzi siakiś link. No to wiedziony nurtująca ciekawością odpalam to, to cudo a tam log rozmowy z Infolini Rozczulonych Człekokształtnych z dnia dzisiejszego. Mimo że o IRC’u mam...niskie mniemanie postanawiam się wczytać, w końcu ktoś mi to przysłał, zadał sobie trud znalezienia tego linku, wklejenia go w GG i naciśnięcia ‘Enter’. I musze wam powiedzieć, było warto, już dawno nikt mnie tak swoim ‘poziomem intelektualnym’ nie powalił na kolana. Wystarczyło pół strony abym się śmiał do rozpuku, po całej nie mogłem się pozbierać z podłogi. Otóż dobrze wszystkim na owej Infolinni znana osoba o niku na F (choć tu używała jakże oryginalnego na V) żali się wszem i wobec jak to jego starania nie zostały docenione. A przecież włożył tyle pracy w to aby TSS nie ruszył przez te wszystkie lata. Tak bardzo sie starał aby forum stało w miejscu i Trekowa Strona Startowa pozostała jedynie wspomnieniem. A co więcej, podatność gruntu na jaki spadły te gorzkie łzy aż mnie wzruszyła. Ah, to aż wręcz nie do opisania. Tak samo jak poziom samej rozmowy (o ile ktoś się schyli na tyle aby go zauważyć).
Tak więc w podsumowaniu, pan F powinien zostać złapany, sfotografowany i opisany. Wtedy będzie można wszem i wobec ogłosić, iż brakujące ogniwo, w teorii Darwina nareszcie zostało odnalezione. W sumie to nie miał by tak źle: 3 posiłki dziennie, własny kont 3 na 4 metry z kupka siana...czasem nawet ktoś by go na spacery wyprowadzał. Tak trzymaj F a na pewno się ci to ziści.
Jestem bardzo rozczulony tym przypływem, jakże szerokim (wręcz frontem), chęci ratowania TSS i potępienia mnie. Przyznam, że aż przypomniały mi się stare czasy, pełne flejmów i trolowania. Szczególnie, że jak zwykle nikt nie miał nawet ochoty zgłębić problemu i przyjrzeć się dokładniej całej sprawie. To, że zazwyczaj występują tarcia na linii webmaster-reszta nie jest rzeczą niezwykłą. Po prostu wszyscy biorący udział w projekcie muszą wiedzieć, co mają robić i jakie jest ich miejsce.Panie Coen, swoim postem potwierdził Pan jedynie moją opinię. TSS choruje. Choruje na przerost formy nad treścią. Pan ma stopień sternika, a ja się pytam, jaki ma pan wkład w istnienie serwisu/forum (poza pisaniem postów, ale do tego nie trzeba być załogantem z oficjalnym stopniem)? I czym pan właściwie steruje?Dla osób bezpośrednio nie zaangażowanych w działalność TSS, Trekowa Strona Startowa może się jawić jako sprawnie zarządzana organizacja. Jednak w rzeczywistości cały TSS to raptem parę osób, które można policzyć na palcach jednej ręki. Reszta to figuranci, którzy dostali stopnie raczej po znajomości niż za konkretne działania (tak miedzy innymi do pana pije, panie Coen). Nie sposób nie wspomnieć o obsadzie mostka, która wygląda jak gabinet figur woskowych. (Tak, opłacenie domeny to wg. mnie trochę za mało, żeby piastować stanowisko kapitana, szczególnie, jeśli to jest jedyny wkład w funkcjonowanie strony) Wspomnieć mogę też o stronniczości, pierwszego oficera, który z zapalczywością godną ochrony życia nienarodzonego, broni kapitan, przed modami - żeby czasem nie zaznaczyli jej błędu na czerwono, (wszak dowództwo nie może się mylić), natomiast kompletnie nie potrafi rozwiązać innych konfliktów wśród załogi (mam na myśli wojnę podjazdowa, w jaką od jakiegoś czasu bawi się pan Vashar). Rozumiem, ze nie każdy ma odwagę i umiejętność by jasno precyzować własne zdanie, jeśli jednak ktoś się chce bawić w zarządzanie to pewne podstawowe predyspozycje mieć powinien. Szczególnie ze Piotr właściwie sprawuje funkcje kapitana, biorąc pod uwagę prawie zerowe zaangażowanie szefowej. W TSS brak też jest jakichkolwiek pomysłów na realizacje czegokolwiek poza „chwalebną” działalnością modów forum, którzy z cala zapalczywością poprawiają błędy w postach. Na to wszystko istnieje bardzo wygodne wytłumaczenie – „brak portalu”.Oczywiście można twierdzić, że jest Pathfinder. Jak wszyscy zdążyli się jednak przekonać, został on „wydany” pospiesznie, wręcz z urągającą wszelkim normom „dbałością” o estetykę oprawy graficznej oraz nijaką zawartością merytoryczną. Moja recenzja udostępniona na wewnętrzny użytek „załogi” została potraktowana jako element „walki o władzę” i cytując pierwszego oficera „sranie do własnego gniazda”. Zapewne fakt przyjaźni z redaktorem naczelnym Pathfindera nie miał tu nic do rzeczy. Na marginesie musze dodać, ze ów redaktor dla spłodzenia owego działa zrezygnował z efektywnego ratowania Trekzety, w której redakcji działał. Czyżby pański nick nie znajdował się dość wysoko w stopce redakcyjnej? A może chodziło o to by można było się pochwalić zasługą stworzenia nowego cudownego fanzinu a nie pociągnięciem czegoś, co stworzyli inni?Co ciekawe wrażliwość na docenianie zasług i tytuły wykazuje nie tylko ta jedna osoba. Szczególnie utkwił mi w pamięci fakt, że Pierwszy Oficer nie mógł przeboleć sytuacji, w której błędy i informacje o problemach z forum miały być przysyłane bezpośrednio do mnie. Skończyło się więc na tym, że PO robił za sekretarza, żeby reszta ‘załogi’ nie poczuła się dotknięta. Cóż, to chyba nie wymaga komentarza?Oczywiście wszelkich „ciekawych” sytuacji starczyłoby nie na jeden post a co najmniej dziesięć. Szczególnie (choć włodarze TSS zaprzeczają jakoby Trekowa Strona Startowa była klubem), że właściwie już dzisiaj można stwierdzić, że skład załogi dawno przestał być kształtowany rzeczywistymi potrzebami administracji stroną. Powoduje to rozmaite patologie, gdzie stopień i tytularność zaczęły być celem samym w sobie.Najrozsądniej się tym nie przejmować, jednak nie w sytuacji, kiedy utytułowani specjaliści z załogi maja najmniej umiejętności a najwięcej do powiedzenia. Jeśli zaś chodzi o modyfikacje bez zapytania się mnie o zgodę - wyrażam zdecydowany sprzeciw. To, co napisałem nie jest czczą gadaniną. Istnieją dziesiątki przykładów potwierdzających moje słowa.Oczywisty jest wiec mój zdecydowany sprzeciw dotyczący udostępniania jakichkolwiek moich skryptów, grafik i innych elementów w sytuacji, kiedy nie dość, że nie będę miał wpływu na ich użytkowanie (nie, moje skrypty nie są na licencji GPL), to dodatkowo nie będę miał możliwości zastrzeżenia sobie utrzymania ich w takiej formie, jakiej powstały.Nie sadzę czy ktokolwiek z was zgodziłby się udostępnić swoje prace za darmo nie wiedząc nawet, gdzie i w jakiej formie zostaną użyte. Szczególnie, że większość elementów nie była łatwa i prosta do wykonania.GWYNBLEIDD, Domko i Coen mogą wyrażać swoje glosy oburzenia, jednak nie w sytuacji, kiedy moje prawa autorskie są lekceważone, a szefostwo ma to wszystko w głębokim poważaniu.Póki co, jeszcze komunizmu nie mamy, a ja nie jestem zobowiązany do wykonywania niczego za darmo, nie słysząc nawet przysłowiowego „dziękuję” szczególnie, że kariera większości webmasterów w TSS przebiegała w stylu „webmis zrobił, webmis może odejść, dalej poradzimy sobie sami”.Dlatego dziś, będąc bogatszy o doświadczenia innych, stanowczo stawiam sprawę. Dopóki sytuacja zarządzania stroną nie będzie jasna, a moje prawa jako autora nie zostaną zagwarantowane, nie będę sponsorował tak zwanej kapitan Liranny, Piotra wraz z ich znajomymi, szczególnie że Trekowa Strona Startowa jest obecnie ich i tylko ich własnością, a wszelkie formy dialogu w TSS jest fikcją.
Fixer przeciez sam sie zglosiles do zrobienia serwisu. i jak czytamy w relacji z irca zapewniales ze jest juz gotowy od kilku miesiecy. mnie nie chodzi o to czy ktos komus placi czy nie. jednak o takich rzeczach mysli sie przed zawarciem umowy (w tym przypadku ustnej jak sadze). jezeli zgodziles sie zeby robic serwis to trzeba bylo o tym myslec zanim sie podjales zadania. teraz twoje postepowanie jest bardzo niesmaczne. nie dam nic dopoki nie dostane czegos w zamian (jak wynika z zapisu chodzi chyba o stolek...). a do tego masz czelnosc obrazac forumowiczow tekstami typu "TSS to nic" itp.). i myslisz ze po takim gadaniu ludzie beda cie szanowac? jezeli tak to twoj poziom rozwoju intelektualnego plasuje sie gdzies we wczesnym wieku szkolnym. TSS kolego to nie tylko mostek i zaloga to takze ludzie ktorzy tu pisza i dyskutuja. zapamietaj to!!!
Szanowny GWYNBLEIDD ja tego nie kwestionuje. Nie zrezygnowalem i nadal supportuje technicznie forum. Wlasnie ze wzgledu na forumowiczow.Zapamietaj to!Co do stolka, nigdy nie walczylem o wladze i na niej mi nie zalezy ani na stopniach. Sam mam pelny dostep do mechanizmow forum i strony wiec to wystarczajaca ilosc wladzy, ale tez odpowiedzialnosci. (Ktorej nigdy nie naduzylem)Jednak nie pozwole sie traktowac jako wyrobnik, ktorego zdanie jako autora jest kompletnie lekcewazone. (umowa finansowa a prawa autorskie to 2 rozne rzeczy i o prawa autorskie tu chodzi)Tak na marginesie prawa autorskie w PL sa niezbywalne wbrew temu co sie wydaje Grupie Trzymajacej Wladze w TSS.Co do zdania "TSS to fikcja". Tak jesli chodzi o zaloge to jest faktycznie fikcja. To prywatny folwark, w ktorym ja nie zamierzam obslugiwac kieratu. Szczegolnie, ze nawet po tym poscie nic sie nie zmienilo. Jasnie pani kapitan opowiada dowcipy na ircu a FO ma to wszystko gdzies. Wiec moze pytac o to dla kogo sa wazni forumowicze trzeba gdzie indziej.
Fixer tak sie sklada ze o prawach autorskich to ja wiem dosyc duzo. Sam sprzedaje swoja prace jednej duzych z polskich gazet. wiec tu mi kitu nie wcisniesz. jezeli podpisujesz lub zobowiazujesz sie cos rozbic dla jakiejs firmy wydawniczej to w umowie masz klauzule ze scedowales prawa autorskie na dana instytucje. ktos kto stoi wyzej w hierarchii ma prawo pociac twoj tekst jak mu sie podoba bez pytania o zgode takie prawo naczelnego. prawa przechodza na ciebie jesli tekst nie pojdzie do druku vide rozwiazanie nie zostanie w jakims terminie wykorzystane. mowisz ze adminujesz dla forumowiczow a piszesz ze TSS jest fikcja. przeczysz sobie bo to przeciez ludzie tu piszacy sa sola forum nie zaloga ktora liczy kilka osob. ona ma w zalozeniu nadzorowac forum i dbac o jego poziom a jezeli bedzie na nim pelno burakow ortograficznych na przyklad to obniza to prestiz. i mowisz ze nie naduzyles odpowiedzialnosci ... coz zycze zdrowia
jezeli podpisujesz lub zobowiazujesz sie cos rozbic dla jakiejs firmy wydawniczej to w umowie masz klauzule ze scedowales prawa autorskie na dana instytucje.
Tak sobiem patrzem i myslem, Fix, ty cos podpisywales? 🙂
mowisz ze adminujesz dla forumowiczow a piszesz ze TSS jest fikcja. przeczysz sobie bo to przeciez ludzie tu piszacy sa sola forum nie zaloga ktora liczy kilka osob.
Bo TSS jest fikcja. Jedyne co po TSSie zostalo to to nedzne forum i brak checi by znow ruszyc sajt...
Morale Officer a jak czesto tu bywasz zeby oceniac ze forum jest nedzne? dla mnie forum to jest sedno trekowego zycia. to tutaj znajde ludzi ktorzy interesuja sie tym co ja. poogladaj sobie statystyki - nie uzytkownikow - posiedz i popatrz ilu gosci sie tu pojawia i jakie czytaja tematy. strona owszem to fajna sprawa - dostep do materialow etc. ale tu masz interakcje, wymiane pogladow, dyskusje, rozwiazywanie problemow. jezeli zainteresowanie trekiem ma sie przejawiac tylko "wyciaganiem" ze stron plikow to jest to zadne zainteresowanie. to moze zrobic kazdy polazic od czasu do czasu po stronach...PS. Fixer dlaczego wyslales mi PM a nie napisales tego w topicu? nie lubie rozmow za plecami innych ludzi ktorych dana rozmowa dotyczy
Nędzne to te forum nie jest……ale piszcie nadal bo ciekawy jestem, jak się rozwinie ten konflikt na samej górze 😈 Śledzę forum (i stronę jak była) TSS już od dawna. Na forum jestem nowy jak widać, a problemy „władzy” są dla mnie naprawdę zastanawiające. Jak w takiej ekipie, która jak mniemam zna się od dawna, mógł wystąpić taki lekko mówiąc „syf” (przynajmniej tak wynika z waszych postów).
0...to pan Fixer uznał że pisze o nim? Hmm...widać musiałem napisać prawdę skoro doszedł do tego wniosku. No i nie wypadało by nie odpowiedzieć na tak rozbudowaną wypowiedź.
Zacznijmy od najazdu na moją skromną personę. Jaki to mianowicie jest mój wkład nie wliczając pisania postów. 14 opowiadań, stworzenie i rozruszanie działu PBF na forum, stworzenie i rozruszanie działu sesji RPG na forum. Niby nie dużo, niby nie mało, tak średnio, akurat na chorążego. A steruje tam gdzie każe pani Kapitan to chyba oczywiste nie?
No i odbije w tym miejscu piłeczkę. A co waszmość zrobiłeś dla serwisu/forum? Za wyjątkiem wstrzymywania Trekowej Strony Startowej oraz wstrzymywania modernizacji forum? No zapisać ci mogę (o czym poinformowała mnie ta nienawistna i wredna pani kapitan która nigdy nic dobrego nie zrobiła dla ciebie Bogu ducha winnego) naprawienie kilku byków na forum. To kapkę jednak za mało.
Hmm...brak pomysłów powiadasz? Baza danych, baza personalna, streszczenia i recenzje odcinków, baza newsów, galeria, opowiadania...jak na to patrzę to pomysłów jest całkiem sporo. Tyle że w próżni tego nie ustawie, musze mieć na co wrzucić te prace a do tego potrzebna jest strona którą robisz od lat (a zdaniem wielu osób żyjących z budowania stron to stworzenie takiego serwisu to pół roku pracy słabego webmastera, dwa miesiące przeciętnego, a waszmość deklarujesz iż jesteś dobry a nawet lepszy).
Natomiast rozbawiła mnie bardzo kwestia ‘praw autorskich’. Czyli oczekiwałeś że jak zrobisz TSS to ty od razu zostaniesz jego panem i władca? ‘A nie, tak nie będzie bo mi Fixerowi I Wielkiemu, Serwisotwórcy się to nie podoba’? No to mówiąc szczerze trzeba się było obudzić lata temu. Nie robiłeś TSS dla siebie tylko dla załogi. Prawa autorskie w tym momencie ograniczają się do ‘by Fixer’ na dole czy w koncie strony. To wszystko. Dobrym przykładem jest tu NSNT którą robił mi Zarathos. Nie robił tej strony dla siebie tylko dla mnie (i też nieodpłatnie, za co mu jeszcze raz wielkie dzięki:) ) i dlatego to ja miałem decydować co i jak tam wygląda oraz jakie info na niej się znajdą. Jakby mi powiedział ze tego opowiadania, tej grafiki czy tamtych danych nie umieści bo mu się nie podobają to podziękowałbym mu grzecznie za współprace. Na szczęście nie musze się obawiać że czegoś nie umieści bo kłuci się to z jego widzimisie.
A więc o ‘dziękuję’ waszmosci chodzi? Ależ proszę bardzo, surze uprzejmie: Dziękuje Ci panie Fixer za to iż TSS nie ruszył już kilka-kilkanaście miesięcy temu. Bez ciebie by się to na pewno nie udało.
Morale Officer a jak czesto tu bywasz zeby oceniac ze forum jest nedzne?
Nie sugeruj sie liczba respondow.
dla mnie forum to jest sedno trekowego zycia. to tutaj znajde ludzi ktorzy interesuja sie tym co ja.
Jest jeszcze LG i pl.rec.fantastyka.startrek 🙂 wiesz, tam jest znacznie lepiej ;] Jak od czasu do czasu tu zagladam to widze tylko te same walkowane po raz nty tematy... A o poziomie niektorych dyskusji... pisac mi sie nie chce...
poogladaj sobie statystyki - nie uzytkownikow - posiedz i popatrz ilu gosci sie tu pojawia i jakie czytaja tematy.
Jak wyzej...
strona owszem to fajna sprawa - dostep do materialow etc. ale tu masz interakcje, wymiane pogladow, dyskusje, rozwiazywanie problemow. jezeli zainteresowanie trekiem ma sie przejawiac tylko "wyciaganiem" ze stron plikow to jest to zadne zainteresowanie. to moze zrobic kazdy polazic od czasu do czasu po stronach...
[post="19719"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Chyba jestes tu od niedawna...
Nędzne to te forum nie jest……
[post="19720"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
W porownaniu do tego jak wygladalo kiedys (forum, strona - klimat), dawno dawno temu... to jest...
Jak mniemam (a chyba dobrze, bo to forum ostatecznie) i ja mogę dołożyć swoje trzy grosze. Panie fixer - po części ma Pan rację - jako Webadmin jest Pan najważniejszą osobą w TSS (no drugą - bo pierwszą są członkowie i użytkownicy TSS bez których forum byłoby... no taką ciekawostką - jest forum a nikt nic nie pisze). Co nie znaczy, że może Pan lekceważyć zobowiązania wobec reszty członków grupy trzymającej władzę. Jeżeli zobowiązał się Pan dostarczyć stronkę - to powinien ją pan dostarczyć. Do tego zobowiązuje umowa jaką Pan zawarł. Jeżeli druga strona nie wywiązuje się ze swojej części, powinien Pan dostarczyć materiały w podstawowej formie - np w ZIP'ie i odejść z TSS. To byłoby najbardziej honorowe rozwiązanie. Co do praw autorskich to, jak GWYNBLEIDD pisze, prawa autorskie nie należą do pana, tylko do TSS jako całości z reprezentantem w osobie naczelnego (czy jak u nas - kapitana).I jeszcze jedno - zanim wspomni pan mój stopień (kadet ale co tam) - nie prosiłem o niego, co więcej - gorąco protestowałem gdy mi go przyznawano. Ostatecznie, ponieważ mechanizm, (jak mi wyjaśniono), jest automatyczny zgodziłem się na te stopnie. Jestem tu tylko dla dobrej dyskusji i czytelników moich opowiadań. Nie po to, żeby stać się członkiem załogi TSS. I to samo dotyczy większości z nas. Proszę to rozważyć, zanim znów zacznie Pan krytykować kogoś tylko dlatego, że po jakiejśtam ilości postów ktoś otrzymał jakiś stopień. Większość użytkowników nie zwraca na to uwagi, i Pan też nie powinien.Pozdrawiam
Morale Officer - slow kilka wyjasnienia. od kiedy jestem na forum zerknij po avatar. widzisz caly cymes polega na tym ze ja to forum i ludzi tu piszacych cenie bardzo. i nie moge przejsc obojetnie obok hasel obrazajacych mnie i innych. poza tym jak mi sie wydaje to jest to najliczniejsze forum trekowe w Polsce. i czasem zajrze na inne fora wiec wiem ze tematy tam poruszane nie sa znacznie ciekawsze niz tu. poza tym ja wiecej wiem o treku dzieki temu forum niz poprzez inne zrodla. a co do ostatniej kwestii dla mnie liczy sie terazniejszosc a nie to co bylo kiedys tam.PS. wydaje mi sie ze Fixer i Morale Officer to jedna i ta sama personaPS. 2 jezeli forum jest dla ciebie .... to po co tu sie pojawiasz?PS. 3 niestety wymiane pogladow musze zakonczyc - czas do domu jechac i sie wyspac bo jutro rano wyjazd do wrocka
