Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Tragiczny koniec rządów Lecha Kaczyńskiego
Tyle, że jest różnica między nazwaniem kogoś kiepskim prezydentem, a odmówieniem komuś miłości do ojczyzny. Skoro takie słowa są akceptowane, to nie dziwcie się, że są pyskówki na Floriańskiej. Prezydent jest osobą publiczną i mam prawo ocenić jego kompetencje polityczne. Poza tym, moje słowa nie uwłaczają jego godności. Nazwanie kogoś niepolakiem jak najbardziej!
Zdaniem wielu krytyka LK (choć raczej tyczyło to ogólnie PiSu) własnie pewnego dnia przekroczyła granice. I teraz też przekracza.A wydarzenia na Florjańskiej np. mnie nijak nie dziwią.
Panowie, nie kłóćcie się. Nie ma to teraz sensu. Co ma patriotyzm do pogrzebu?
Tyle, że jest różnica między nazwaniem kogoś kiepskim prezydentem, a odmówić komuś miłości do ojczyzny.
Owszem to prawda, tyle tylko że większość sympatyków PiS tego nie rozumie, lub nie chce rozumieć.
Barusz, czyżbyś twierdził, że każdy kto negatywnie oceniał prezydenturę Lecha Kaczyńskiego automatycznie nie był patriotą? Wiecie co mnie dziś zbulwersowało? Okładka brukowca Rewia na której widnieje zdjęcie zapłakanej Marty Kaczyńskiej. Byłem pewien, że zaraz eksploduję z oburzenia. Jak można, pytam, jak można, podbijać sobie sprzedaż osobistą tragedią? Wiem, że można, ale to jest zwykłe pasożytnictwo, pokazywać zrozpaczoną córkę w formie newsa, gdzie między krzyżówkami i przepisami na obiad wciśnięto pseudoartykuł. Dla mnie to zawsze będzie rzecz niepojęta. Do tej pory chwaliłem postawę mediów, że nie epatowały osobistą tragedia rodzin ofiar. Zawsze jednak musi trafić się jakiś dziennikarzyna.
Że pisanie "kto im dał prawo mnie oceniać" jest bezsensowne. A tak mniej-więcej sformułował to Jamjumetley.
Owszem, biorąc udział w debacie (np. na tym forum) automatycznie poddajemy się ocenie. Rzecz w tym, by była to merytoryczna ocena.
Ale co miałeś na myśli pisząc:
W dniu, w którym napisałeś "Lech Kaczyński nie był dobrym prezydentem" zgodziłeś się na czytanie o sobie, że nie jesteś partiotą.
A czy patriota musi bezmyślnie wszystko akceptować? Ja się czuję patriotą. I nie uważam żeby LK był wybitnym prezydentem. Może nie dano mu szansy, może media były wrogo nastawione nie wiem. I nie uważam żeby za 10 lat był chowany na Wawelu za Solidarność. Bo w takim razie dlaczego nie będzie tam pochowana Anna Walentynowicz? Tak jak ktoś napisał, skończyła się żałoba zaczęło się kupczenie. Prezydent Lech Kaczyński zrobił bardzo dużo dla powstańców warszawskich i obok nich na Powązkach wg mnie powinien spocząć. A pomysł z Wawelem dla mnie jest absurdalny. Wyśmiewany za życia prezydent po tragicznej śmierci zostanie narodowym bohaterem i spocznie obok najwybitniejszych jednostek w historii. Mi osobiście się to nie podoba.
@ Lo'Rel - Że jeżeli ktoś wydaje opinie o innych, nie może się oburzać na to, że sam jest przedmiotem opinii.@ Bartas - Anna Walentynowicz, przy wszystkich jej zasługach (które jednak kończą się raczej w 1990 r., bezsporny zasługi LK w 1995) nie kierowała nigdy Solidarnością.
Barusz, czyżbyś twierdził, że każdy kto negatywnie oceniał prezydenturę Lecha Kaczyńskiego automatycznie nie był patriotą?
Niestety obawiam się że dla większości sympatyków PiS jest to jednoznaczne 🙁
Barusz dla wg sporej części Polaków zrobiła więcej niż Lech Wałęsa a mimo to na Wawelu pochowana nie będzie. A Kaczorowski? Mi ten Wawel nie leży bo z żałoby po prezydencie zmienił to wszystko w farsę i tworzenie mitu bohatera-prezydenta. Sto razy bardziej bym wolał aby państwo Kaczyńscy byli pochowani na Powązkach, bez kontrowersji i w spokoju. Pochówek na Wawelu to wg mnie powinno być coś wyjątkowego a teraz może zażyczy sobie tego Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Tadeusz Mazowiecki a może nawet Jerzy Buzek za przewodnictwo w PE. To niebezpieczny precedens wg mnie.
Rodzinie Kaczorowskiego zaproponowano Wawel, ale grzecznie podziękowała. Dla mnie to jest zachowanie się z klasą. W przypadku Kaczyńskiego nikt tak na prawdę nie chce teraz przyznać się do pomysłu. Czuję, że Dziwisza jakoś wmanipulowano w całą sytuację.Coraz więcej autorytetów podkreśla, że decyzja była niefortunna.
Myślę, że jak wytropimy, kto "się przyznał" do zaproponowania tego rodzinie Kaczorowskich, będziesz miał odpowiedź na swoje pytanie.Czy autorytety uzasadniają swoją opinię jakoś inaczej niż Władysław Bartoszewski wczoraj w faktach TVN ("Z tego co mi wiadomo prezydentów Warszawy do tej pory grzebano w Warszawie")? - Swoją drogą gdybym tam wtedy był, to słowa "zamknij się" chyba naprawdę by padły. Bo to zdanie to, owszem, było kolejne przekroczenie granicy.
Co do Bartoszewskiego, myślę, że było to przejęzyczenie. Wajda napisał list. Pieronek swoją opinię też wyraził. Kilku profesorów UJ także. Co do Wałęsy, to trochę bardziej drażliwa sprawa, ale też się nie zgadza z takim stanem rzeczy. Onyszkiewicz - mąż wnuczki Piłsudskiego też myśli, że zbyt pochopnie podjęto decyzje.
Dobrze, że prazydenta można w ogóle pochować, a nie tylko symbolicznie.
Tak myślałem, że chęć unicestwienia jedności narodowej przyjdzie, ale nie spodziewałem się tego tak szybko.
"Z tego co mi wiadomo prezydentów Warszawy do tej pory grzebano w Warszawie"
1. LK był prezydentem Warszawy 5 lat temu. Zginął jako PREZYDENT POLSKI.
2. To nie jest żaden argument w dyskusji. Można prezydenta Warszawy pochować nawet na Księżycu i to może być nowe miejsce ich pochówku.
Skończmy dyskusje na temat czy państwo Kaczyńscy powinni zostać pochowani na Wawelu czy też nie. Nic dobrego z tego nie ma, a wiele złego może wyniknąć.
