Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Tragiczny koniec rządów Lecha Kaczyńskiego

Tragiczny koniec rządów Lecha Kaczyńskiego

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 211 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Romek 63
    Uczestnik
    #87965

    Przede wszystkim, podkreślę, że nigdy nie przepadałem za Kaczyńskim, nie głosowałem na niego, krytykowałem go, czasem śmiałem z absurdalnych uwag typu "irasiad". To są fakty. A jednak, odczuwam żal, ogarnia mnie smutek i ściska mnie w brzuchu na myśl, że zginął Prezydent mojego kraju. Zginęło wielu czołowych polityków których ceniłem i darzyłem sympatią. Boli mnie nawet śmierć Przemysława Gosiewskiego który zazwyczaj swoimi wypowiedziami wywoływał u mnie uśmiech politowania, uderzyła we mnie śmierć Zbigniewa Wassermana którego po prostu nie znosiłem, tak samo Aleksandry Natali - Świat, Grażyny Gęsickiej i Krzysztofa Putry. Uderzyła we mnie śmierć każdej z tych osób, nawet stewardess i pilotów którzy są dla mnie tylko nazwiskami. I jest to prawdziwy ból i niemoc na sama myśl, jak łatwo i mgnieniu oka można umrzeć nie będąc na to gotowym.

    I jestem przekonany, że Lech Kaczyński pomimo słabego poparcia społecznego, ciągłych wpadek i wielu rzeczy które decydowały o jego wizerunku w oczach Polaków, był kimś zupełnie innym prywatnie w relacjach z żoną i córką.

    Też mógłbym się pod tym podpisać...

    Dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego będzie, chcąc nie chcąc punktem odniesienia dla przyszłych dyskusji o Polsce.

    Zgadzam się. Tym bardziej dlatego, że nowy prezydent prawdopodobnie będzie się od niego znacznie różnił. Skończy się chyba pewna epoka w polskiej polityce (szczególnie zagranicznej). Będzie inaczej - oczywiście zdaniem jednych lepiej, zdaniem innych gorzej.

    Dołączona grafika

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #87967

    Barusz, nie sprowokujesz mnie. Jeżeli przytoczenie wpadki słownej jest dla Ciebie atakiem na żenującym poziomie intelektualnym, to jest to Twoja sprawa. Nie jest to miejsce, a przynajmniej ja nie czuję w tej chwili potrzeby analizy polityki czy wizerunku Lecha Kaczyńskiego i rozkładania tego na czynniki pierwsze. Litwa, Łotwa, Estonia, Rosja, Turcja, Malediwy, Brazylia, Gruzja (tu nadano mu tytuł bohatera narodowego) ogłoszą żałoby narodowe. Być może pominąłem któreś państwo, nie śledzę na bieżąco doniesień bo pracuję. Kondolencje napływają z całego świata. Najwyraźniej ten Prezydent cieszył się większym szacunkiem za granicą aniżeli we własnym kraju. Smutne prawda? Nie ułatwialiśmy mu tej prezydentury.

    Barusz
    Uczestnik
    #87970

    Czyms takim i dokładnie takim jest zamienne stosowanie określeń "wpadka językowa" i "absurdalna uwaga". Bo jedno z nich jest prawdziwe, a drugie nie. Stosowanie tego drugiego było czymś potwornym, fakt, że wasza strona uważa, że można tu mówić o "absurdalnej uwadzę" jest czymś potwornym. Tak jest dziś, ale tak też było tydzień czy miesiąc temu.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #87973

    Barusz, uwielbiasz się czepiać.

    The D
    Uczestnik
    #87974

    Czyms takim i dokładnie takim jest zamienne stosowanie określeń "wpadka językowa" i "absurdalna uwaga". Bo jedno z nich jest prawdziwe, a drugie nie.

    Schodzimy trochę z tematu, ale co tam.

    Wpadka językowa, to w.g. mnie np. "Witam biskupa Rzyma*", albo też "czarne jest czarne, a białe jest białe" - mówiący chciał przekazać jakąś myśl, ale w wyniku stresu, nieuwagi, itp. zrobił błąd gramatyczny, czy też pomylił słowa

    W przypadku Irasiada, prezydent nie zrozumiał (jak by teraz powiedziała młodzież "nie zajarzył") kontekstu i w związku z tym jego stwierdzenie,że "Irasiad jest zdenerwowany" było, biorąc pod uwagę okoliczności, zupełnie nie przystające do rzeczywistości, a więc absurdalne. Tutaj "błąd" nie powstał w momencie przekuwania myśli w słowa, ale już na poziomie formułowania myśli, więc niezbyt pasuje do niego określenie "językowy".

    Zupełnie inną sprawą jest rozdmuchanie ważkości takich lapsusów jeżeli chodzi o wykonywanie urzędu.

    ----

    Wszystkie cytaty z pamięci, mogą być przekłamania, ale w końcu nie chodzi o rozliczanie co kto powiedział, a o zilustrowanie różnych rodzajów lapsusów.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #87975

    Zupełnie inną sprawą jest rozdmuchanie ważkości takich lapsusów jeżeli chodzi o wykonywanie urzędu.

    Jeżeli o mnie chodzi, to nie miałem zamiaru oceniać przy pomocy tego typu wydarzeń prezydentury, a nawet jeśli to na pewno nie będzie to głównym kryterium takiej oceny, raczej elementem w jakimś stopniu dopełniającym.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #87976

    Słuchajcie - może pogadajmy o ocenach za tydzień. Dajmy na razie spokój. Już i tak napsułem sobie krwi czytając i słuchając niektórych farmazonów w internecie. Słowa płynęły zza obu stron barykady.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #87978

    Dlatego wcześniej napisałem, że nie zamierzam dokonywać teraz oceny. To, że napisałem, jakich kryteriów nie zamierzam stosować jako głównych, nie oznacza, że tej ocen dokonuje.

    Bartas
    Uczestnik
    #87980

    JJ ma rację. Poczekajmy chociaż do pogrzebu. Mnie też prawie szlag trafił jak czytałem parę opinii w necie.

    Barusz
    Uczestnik
    #87997

    Moim zdaniem własnie teraz jest dobry moment na ocenę stosunku tego, w jaki sposób obóz przeciwny Prezydentowi go zwalczał. W związku z tym przyznam, że wczoraj wieczorem nawet przez moment rozważałem, czy mogą się pojawić ludzie, którzy spróbują dowieść, że "Irasiad jest bardzo zdenerwowany" to owszem, była absurdalna uwaga. Ale doszedłem do wniosku, że to niemożliwe.Mało wciąż jeszcze wiem o świecie.

    Eviva
    Uczestnik
    #87998

    Biorąc pod uwagę, jak różne imiona miewają psy (co ja wiem jako znana psiara i kociara) w ogóle na "Irasiad" nie zwróciłam uwagi. Ot, zdarza sie, a prezydent nie jest Duchem Świętym.

    Bartas
    Uczestnik
    #87999

    Myślę Barusz, że wszyscy wiemy jak obóz przeciwny go zwalczał. Zresztą nie tylko obóz bo większość "zapłakanych" i "zasmuconych" dziennikarzy postępowała tak samo.

    Manul
    Uczestnik
    #88003

    Zwalczać go nie zwalczał, ale bardzo ostro na nim sobie używał. Teraz Ci sami ludzie płaczą najgłośniej. Dlatego już nie mogę patrzeć na tą całą "żałobę". Zewsząd już tylko słyszę jaki był wspaniały, cudowny i w ogóle.

    Barusz
    Uczestnik
    #88004

    Dla mnie "ostre używanie sobie" na polityku jest, w oczywisty sposób, metodą zwalczania go.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #88035

    Nigdy specjalnie nie przepadałem za Krakowem. Protest i wypowiedź tego inteligenta co mu towarzystwo nie pasuje jest skandalem. Mnie też nie podoba się pomysł pochowania pary prezydenckiej na Wawelu. Ale nie uważam, żeby byli niegodni wielkiego Mickiewicza. Sądzę, że powinni zostać pochowani albo w Warszawie na Powązkach, albo w rodzinnym grobowcu. Krakowiacy kolejny raz próbują zamanifestować swoją, nie wiem, lepszość nad resztą Polaków. I robią to w niesmaczny sposób.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 211 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram