Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Tragiczny koniec rządów Lecha Kaczyńskiego

Tragiczny koniec rządów Lecha Kaczyńskiego

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 211 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Manul
    Uczestnik
    #87864

    Mam dość.Kilka dni temu wszyscy gadali o tym jaki jest beznadziejny, ludzie i media. Teraz ci sami ludzie w mediach jak i w wokół mnie płaczą, stawiają świeczki, zrzucają się na wiązanki i mówią o tragedii.Mam dość!Zamiast by odstawiać szopkę zrobiliby coś pożytecznego. A jak już mi grupa powiedziała, że wszyscy zrzucamy się po piątce, obowiązkowo lecimy na plac i stawiamy świeczkę myślałam, że wybuchnę. Powiedziałam, że chętnie się z nimi złożę, ale na zabawki do jakiegoś sierocińca.Bo mam dość!Myślicie, że w którymś z nich zostanie coś po tym wydarzeniu za kilka dni? Wątpię.

    Barusz
    Uczestnik
    #87865

    To nie jest kwestia "szopki", tylko tzw. żałoby. Tajemniczego zjawiska, które nakazuje ludziom takim jak np. ja smucić się, gdy zginie ktoś nam bliski. I raz na jakiś czas płacić na świeczkę, zamiast na akcję na rzecz ubogich.

    Manul
    Uczestnik
    #87866

    Ale wiesz w czym jest różnica?W tym, że oni tego nawet nie czują, a mimo to robią.

    Barusz
    Uczestnik
    #87867

    Nie jestem specjalistą od czytania w myślach, więc stwierdzić mogę tylko, że prawdopodobnie niektórzy czują, inni nie. Tak jest też zapewne po śmierci matki czy dziadka. Ale nazywanie tego "szopką" to imho jakieś nieporozumienie.

    The D
    Uczestnik
    #87868

    Już Rzymianie mawiali De mortuis aut bene aut nihil, czyli "o zmarłych albo dobrze, albo wcale". Po prostu w czasie żałoby wszyscy starają się wyciągnąć jakieś pozytywne cechy . Nie widzę w tym jakieś wielkiej hipokryzji. Zwykle ludzie podkreślają patriotyzm, silny charakter, odwagę. Szopką byłoby gdyby nazywali go tolerancyjnym, dobrodusznym itd.

    Manul
    Uczestnik
    #87869

    Nie. Po prostu nie umiem zrozumieć, że ktoś kto kilka dni temu mówił o prezydencie conajmniej nieprzychylnie dzisiaj pierwszy stoi w szeregu by zapalić znicz.

    Barusz
    Uczestnik
    #87870

    @ The_D - Imho silny charakter to jedna z ostatnich rzeczy, które można podkreślać w przypadku wspominania Prezydenta, tolerancja i dobroduszność owszem. Ależ mamy różne wizje świata.@ Manul - Dziwną wybrałaś drogę wyrażenia swoich poglądów, skoro pisałaś o tym, że lepiej się złożyć na sieroty, niż na żałobę.

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #87871

    Barusz słowo szopka odnosi się chyba do pewnego zjawiska z kategorii "psychologii tłumu" bo nie czarujmy się jest odsetek tzw. przejętych, którzy zakładają maskę bo tak wypada.

    Ja osobiście napisze tak. Nie glosowałem na Lecha Kaczyńskiego i pewnie nie zagłosowałbym jesienią tego roku, nie przekonywał mnie swoimi poglądami, może także dlatego, że wychodził z takiego a nie innego środowiska politycznego. Natomiast muszę przyznać, że bardzo często podczas jego prezydentury z uwagą słuchałem choćby wywiadów, które udzielał w formie "ekskluzywnej" (jeden z najlepszych znajduje się pod tym linkiem). Mimo wielu poglądów, z którymi się nie zgadzałem żywiłem szacunek dla jego osoby. Równie wielki szacunek moim zdaniem należy się i należał Władysławowi Stasiakowi, ministrowi w jego kancelarii jednemu z najciekawszych i najinteligentniejszych współpracowników prezydenta. Wszystko polega na tym, żeby właściwie odmierzyć proporcje między własnymi poglądami i szacunkiem dla opcji przeciwnej/innej a walką polityczną. Niestety wielu osobom tego zabrakło a teraz odwrócić pewnych słów się nie da. I to właśnie tak drażni jak pisze Manul - są osoby, które bezmyślnie wylewały na prezydenta i jego otoczenie "pomyje" a teraz (choć oczywiście spory ich odsetek robi to w sposób prawdziwy) włączają się w żałobę. Ale jeśli ta cała sytuacja cho troszkę zmieni naszą polską mentalność to dobrze. Oby tylko nie obyło się na tygodniu żałoby a potem sytuacja wróci do polskiej sejmikowo - szlacheckiej staropolskiej normy. Ja mam nadzieje, że tak nie będzie.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #87872

    Ale wiesz w czym jest różnica?

    W tym, że oni tego nawet nie czują, a mimo to robią.

    Normalnie, to sam bym się z Tobą zgodził, bo ani Kaczora, ani jego paczki nie trawiłem. Sytuacja jest jednak trochę bardziej skomplikowana. nigdy nie powiem, że był dobrym prezydentem, bo nie był. Nie powiem, że był dyplomatą, bo nieustannie konflikty generował. Nie powiem, że był wybitny, bo ani niczego nie dokonał, czasem zachować się nie potrafił i pośmiewisko z siebie robił. Był zakompleksiony, mało suwerenny, bo kierowany przez brata. Ciągłe wpadki mu nie pomagały. Staram się znaleźć jakąś pozytywną cechę i mam trudności. W końcu jednak mam - był patriotą i kochał ojczyznę, a to już coś. Pokazują na TVN zdjęcia archiwalne. Ewidentnie widać, że w życiu prywatnym był kimś innym. Tu Lo'Rel ma rację. Może tak naprawdę go nie znaliśmy.

    Sam go nie lubiłem, ale czuję się teraz strasznie dziwnie.

    Jeszcze słówko na temat Rosjan. Nie spodziewałem się tylu gestów z ich strony. Zwłaszcza na napięte stosunki jakie między nimi a prezydentem panowały. Zachowali się wzorowo i mają u mnie ogromy plus.

    Manul
    Uczestnik
    #87873

    JJTo niech go opłakuje rodzina, która go kochała. A Ci patrioci z bożej łaski są po prostu dla mnie niesmaczni.Edit:Przepraszam, zapomniałam, że nie mam takiej mocy sprawczej by zawładnąć tłumem. Póki mnie nie ciągną na apele, msze i wspólne lamenty niech robią co chcą, tylko niech mnie za to nie krytykują (albo przynajmniej nie ubliżają).Aj, takiej mocy sprawczej też nie posiadam.

    Barusz
    Uczestnik
    #87874

    Nie wiem dlaczego muszę to pisać, ale w przypadku osób publicznych nie tylko rodzina zazwyczaj odczuwa smutek i potrzebę żałoby. Sprowadzanie tego do szopki jest dowodem jakiejś potwornej, porazającej niewiedzy. Mniej więcej takiej, jak niewiedzenie, że każdemu wolno oceniać publiczne wypowiedzi innych.Ocena prezydentury to rzecz jasna materiał na długą dysklusję, którą na tym subforum toczymy przecież raz na jakiś czas. Wedle mojej wiedzy tak sprawnego Prezydenta powojenna Polska jeszcze nie miała.

    lszekg
    Uczestnik
    #87876

    Barusz: W jakim sensie sprawnego? Zdaje się że nie załapałem sensu wypowiedzi.Manul: Jeśli się nad tym zastanowimy, to nikt nie powinien płakać nad Papierzem, czy też Religą. Dziwne, ale nagle Kaczyński został bohaterem narodowym Gruzji, oddanym przyjacielem Rosji i wielkim propagatorem unii... uaau.. a się narobiło...

    Barusz
    Uczestnik
    #87877

    "Dobrze pracującego na rzecz Polski".Co do "nagle staje się", no to nie nagle. Przywódcy tych państw chyba zdają sobie sprawę z potencjalnej śmieszności tego typu dekralacji, i to, że są one składane ma swój sens. Taką pozycję człowiek wypracowuje sobie latami. Zabrzmi to brutalnie, ale moim zdaniem w przypadku pp. premierów Włoch czy Hiszpanii (oczywiście nikt im źle nie życzy) nie byłoby takich reakcji. Te państwa i ich narody mają silniejszą pozycję na świecie niż my. Ale ich przywódcy nie.

    lszekg
    Uczestnik
    #87878

    No cóż... rzeczywiście, starał się. Nieporadnie, po swojemu, ale się starał. Właściwie to większości prezydentów naszego kraju robiła wszystko po swojemu. Szkoda tylko że większość jego starań została zakończona jakąś "wtopą"...Dobra... z tą unią i Gruzją przesadziłem, ale ani z władzą Rosyjską ani z Rosjanami nie łączyły go więzi przyjaźni. Przynajmniej - nie publicznie.

    fluor
    Klucznik
    #87881

    Bardzo wiele osób z nim się nie zgadzało, może podśmiewało, ale nikt nie życzył mu śmierci. Nie głosowałem na niego i nie zagłosowałbym najpewniej w najbliższych wyborach, ale mimo wszystko - już raz zostałem przegłosowany i Lech Kaczyński został prezydentem Polski. Śmierć prezydenta, mniejsza o to z której opcji, w tak tragicznych okolicznościach powoduje smutek, refleksję... to chyba naturalne.Nie popieram oczywiście zmuszania kogokolwiek do oddawania hołdów, zrzucania się na znicze, etc. ale rozumiem patriotyczne (nie: koniunkturalne) zachowanie ludzi. Bardzo dużo osób zbiera się w okolicy Pałacu Prezydenckiego, przychodzą zostawić znicz, oddać hołd, "odwiedzić", wspomnieć; wierzę, że to nie z hipokryzji ("co sąsiedzi powiedzą jak nie pójdziemy") tylko z naturalnej potrzeby.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 211 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram