Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Tragiczny koniec rządów Lecha Kaczyńskiego

Tragiczny koniec rządów Lecha Kaczyńskiego

Wyświetlanie 15 wpisów - od 151 do 165 (z 211 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Lo'Rel
    Uczestnik
    #88129

    Ja to rozumiem, na prawdę, nie popieram ale rozumiem troskę. Ale jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że to jest nie w porządku.

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #88130

    Wiecie, co jest najlepsze?

    Wielu gardłuje, przekrzykują się, czasem nawet dadzą sobie po przysłowiowym "razie"...

    No i? Coś to zmieni? I tak go tam pochowają.

    Tak się składa, że mieszkam w Krakowie (nie, nie jestem "krakusem" - jestem Mazurem - zawsze i wszędzie, może to wpływa na mój światopogląd ;)). To, że państwa Kaczyńskich chcą pochować na Wawelu, w ogóle mi nie przeszkadza.

    Czemu?

    Ano temu, że w moim odczuciu ich obecność w krypcie może być swoistym uhonorowaniem pamięci tysięcy Polaków zabitych w Katyniu (nie tylko tam, ale Katyń stał się słowem-kluczem, wiadomo, o co chodzi). Nikt już nie powie: "zapomnijmy o tym, co miało miejsce w 1940-stym". Niestety, takie głosy dało się słyszeć...

    Sam Lech Kaczyński w moim odczuciu nie był wybitnym prezydentem (bez urazy, Barusz). Jemu - jako jemu - miejsca na Wawelu bym nie dał. Ale tak się dziwnie składa, że jego los sprzągł się z losami naszych rodaków zamordowanych w Katyniu i został człowiekiem-symbolem pamięci o tamtych wydarzeniach. Jak dla mnie - wystarczy. Teraz o Katyniu nie zapomni nikt.

    Poza tym - już bez pierdół, ubędzie coś komuś? Był, jaki był, niech spoczywa w pokoju i nie ma co dymić. Uszanujmy pamięć zmarłych.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #88131

    Raczej czekają, aż będzie w lepszym stanie fizycznym po prostu.

    Poza tym, sama wypytuje się o Lecha. Jeżeli długo nie będzie dostawała odpowiedzi, sama zacznie coś podejrzewać. Nie będzie wiedziała co, ale będzie wiedziała, że coś jest nie tak. Kiedy już się dowie, będzie to dla niej szok, ale będzie niejako przygotowana na złe wieści.

    Teraz o Katyniu nie zapomni nikt.

    A czy przez ostatnich 70 lat ktoś zapomniał?

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #88132

    A czy przez ostatnich 70 lat ktoś zapomniał?

    Owszem. Popatrz na komentarze pod wiadomościami na temat Katynia, pochodzące z czasów przed katastrofą. Znajdziesz niejedną wypowiedź typu "zostawcie to, to już nieważne, ile jeszcze będziecie to rozdmuchiwać, a co mnie to obchodzi".

    Takich głosów pojawiało się coraz więcej. Jeszcze kilkanaście lat i nikt by już o tym nie wspominał... Przez takie komentarze nie przemawia nic innego, jak zapomnienie, co się tam właściwie stało i co to znaczyło dla Polski; zapomnienie, dlaczego jest ważne, by o tym pamiętać.

    Kolega z pracy ma dorosłe już dzieci. A tak z 18-20 lat. Oni Katynia nie kojarzyli... Może wina szkoły, może czego innego, nie wiem. Ale nie kojarzyli. I w świetle tego jakoś się nie dziwię.

    Manul
    Uczestnik
    #88135

    Zgodzę się z Silverem (czy raczej potwierdzę to co napisał).Jeżeli ktoś miał okazję zajrzeć do współczesnych podręczników szkolnych to znajdzie tam (i to nie zawsze) jedno, góra dwa zdania o Katyniu. Co do 11 listopada, nauczyciele każą się uczyć daty i sztywnej definicji - tak w sam raz do zdobycia punktu na klasówce. W ogóle we współczesnym systemie szkolnictwa obowiązuje zasada - wykuj daty, do nich przyporządkuj zdarzenia. A cała historia gdzieś sobie ulatuje... Nic dziwnego, że potem dorośli ludzie zapominają o tym czego się nauczyli, w końcu to były tylko suche dane.I tak naprawdę nie wiadomo czy to wina nauczycieli bez powołania czy systemu.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #88136

    Wiesz Silver, też rozmyślałem nad tym, czy Lecha Kaczyńskiego nie okrzykniemy bohaterem. Nie dlatego jakie miał życie, ale dlatego, że po śmierci świat nagle dowiaduje się czym był Katyń. Patrząc z symbolicznego punktu widzenia była to ofiara która otworzyła oczy światu, a może przede wszystkim Rosjanom. I może to rzeczywiście być przesłanka przed pochówkiem na Wawelu. Od siebie kolejny raz dodam, że zasadniczo nie mam nic przeciwko temu. Nie pasuje mi to tylko dlatego, bo sądzę, że para prezydencka by sobie tego nie życzyła, a już szczególnie Maria Kaczyńska.Nie wiem, czy mi to umknęło wczoraj czy nie, orientujecie się, czy do kraju wróciło ciało Izabeli Jarugi-Nowackiej?

    Manul
    Uczestnik
    #88137

    Ja myślę, że ten Wawel jest czymś w rodzaju eleganckiej pokazówki dla tych szanowanych zagranicznych delegatów, którzy pojawią się na pogrzebie. A poza tym coś mi się o uszy obiło, że tam miejsca zawsze brakowało, więc nie wiem gdzie ich upchną.Osobiście nie przeszkadza wybrane miejsce pochówku, ale gdyby Kaczyński umarł w inny sposób nikt by nawet Wawelu nie zaproponował.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #88138

    Silver Phoenix - jestem tylko ciut starszy od tych 20-letnich dzieci i jakoś o Katyniu wiedziałem od podstawówki. Nie mówię, że tak jest w każdym wypadku, Lo'Rel - błagam - nie ofiara, a tragiczny wypadek. Czy on leciał się poświęcić? Dziwisz mówi o bohaterstwie. Czy na wojnę leciał bić się z Rosjanami? Nie róbmy z niego męczennika. Nie on jeden leciał oddać hołd poległym. Na pokładzie było jeszcze 95 osób, które udały się do Rosji z tym samym zamiarem. Nie wspominając o delegacji, która była tam 3 dni wcześniej i ludziach, którzy feralnego dnia byli już na miejscu.Manul - i o to głównie mi chodzi. Gdyby spoczął gdzie indziej, a za parę lat na spokojnie ustaliło się, że należy się mu pochówek na zamku, to pomimo odmiennego zdania nie kłóciłbym się, tylko przyjął fakt do wiadomości. Tymczasem mówi się, że decyzja już podjęta (nie wiadomo nawet przez kogo) i nic się nie da zrobić. Stawia się społeczeństwo przed faktem dokonanym. Chciałbym jeszcze, żeby była jasność. Jestem przeciwnikiem chowania jakiegokolwiek obecnego polityka na Wawelu. Niezależnie z jakiego ugrupowania by się wywodził. Sprawa jest prosta - każdy jest obecnie uwikłany w polityczne gierki, a Ci najważniejsi wzbudzają kontrowersje.Do poniedziałku się więcej tu nie udzielam. Już i tak zapracowałem sobie u niektórych na miano pieniacza.

    Barusz
    Uczestnik
    #88139

    Nie dowiemy się, bo nie mamy wglądu w alternatywne wszechświaty, ale jestem prawie pewien, że przy każdym miejscu pochówku podniósł by się krzyk. "Czy on naprawdę jest godzien by leżeć obok [wstawić nazwisko kogoś, kto tam leży]". Po prostu x osób nie mieści się w głowie, że mogło powstać jednoczesnie kilka tekstów w których znalazły się słowa "Lech Kaczyński" i w których jednocześnie nie znalazły się słowa o "pisaniu prac o Leninie". To był szok i trzeba było jakoś zareagować. Więc zareagowano. Najpierw prostestami w sprawie miejsca ostatniego spoczynku, teraz słowami w rodzaju "więc nie wiem gdzie ich upchną".To jest straszne. System edukacji w naszym kraju chyba istotnie funkcjonuje naprawdę źle.

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #88140

    jestem tylko ciut starszy od tych 20-letnich dzieci i jakoś o Katyniu wiedziałem od podstawówki. Nie mówię, że tak jest w każdym wypadku,

    Ano właśnie. Ja też nie mówię o tym, że całe młode pokolenie ma wszystko gdzieś - bo to akurat nieprawda. Tyle tylko, że coraz częściej zdarza się, iż młodzi ludzie wiedzą o historii niewiele...

    Zarathos
    Uczestnik
    #88141

    Miałem tu coś napisać, ale w końcu uznałem, że szkoda klawiatury. Barusz może mnie tylko dopisać do swojej czarnej listy, bo uważam, że prez. Kaczyński nie zrobił nic, żeby zasłużyć na miejsce na Wawelu. Ale skoro go chowają - to zostaje tylko wzruszyć ramionami i żyć dalej.

    Barusz
    Uczestnik
    #88142

    Moim zdaniem nie mam czarnej listy i moim zdaniem wcale nie uznałeś, że szkoda klawiatury.Ależ mamy skrajnie różne wizje świata. Skrajnie.Jedną z cech tego typu momentów jest to, że dowiadujemy się o sobie takich rzeczy.

    Eviva
    Uczestnik
    #88145

    Ja to rozumiem, na prawdę, nie popieram ale rozumiem troskę. Ale jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że to jest nie w porządku.

    Nie w porządku jest co innego - to, że mam nadzieję, iż biedna kobieta przeniesie się do wieczności, nim ktoś jej o tym powie. Nie wyobrażam sobie, czym to dla niej będzie.

    Zarathos

    uważam, że prez. Kaczyński nie zrobił nic, żeby zasłużyć na miejsce na Wawelu.

    A co zrobił Mickiewicz? Tak, był wieszczem, no dobrze, ale zdaje się, że nawet nie ma pewności, czy można go nazwać Polakiem. I co konkretnego, wymiernego zrobił dla Polski? Nic. Co zrobił Szopen? pisał cudowną muzykę, ale czy to robił dla kraju, czy dla swej sławy i rwania panienek? I, jak poprzednio, w kwestii jego narodowości tez jest przegwizdane. Pozostaje Piłsudski, ten się rzeczywiście zasłużył dla Polski, ale mało która postać dwudziestolecia międzywojennego jest tak kontrowersyjna. W tym kontekscie nie widze powodu, by uważać państwa Kaczyńskich za "niegodnych tego zaszczytu".

    Galactica
    Uczestnik
    #88147

    Tak. Mama LK i JK pyta gdzie jej syn.

    Ponawiam swoją prośbę. Zakończcie dyskusję na temat miejsca pochówku LK i MK. Nic to nie zmieni wasze gadanie.

    Bartas
    Uczestnik
    #88151

    Galactica popieram. Każdy z nas ma jakieś swoje zdanie i kłótnia o to kto ma rację nic nam nie da. A niezależnie od wyniku tej kłótni prezydent Lech Kaczyński wraz z żoną spocznie pod Wawelem.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 151 do 165 (z 211 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram