Forum › Fantastyka › Star Trek › TOS, TNG, DS9 i VOY - plusy i minusy serii ST
Glowne podobienstwo Entka do TNG to fakt, ze ent zrzynal pomysly na odcinki z tng 😛
Ej, jest więcej podobieństw. Np. główny okręt się tak nazywa i mają takie samo uzbrojenie 😉
Np. główny okręt się tak nazywa i mają takie samo uzbrojenie
A to w TOS nie latał także Enterprise z podobnym uzbrojeniem?
Czego byście nie mówili, wrzucanie kilku serii do jednego worka jest pomysłem kompletnie chybionym. W moim odczuciu każda seria jest inna, i mimo podobieństw nigdy nie będę choćby wspomnianych TNG, VOY czy ENT stawiał na tym samym poziomie.
Np. główny okręt się tak nazywa i mają takie samo uzbrojenie
A to w TOS nie latał także Enterprise z podobnym uzbrojeniem?
that's the point 😉 😀
Czego byście nie mówili, wrzucanie kilku serii do jednego worka jest pomysłem kompletnie chybionym. W moim odczuciu każda seria jest inna, i mimo podobieństw nigdy nie będę choćby wspomnianych TNG, VOY czy ENT stawiał na tym samym poziomie.
Nooo tak, jasne. Generalnie jednak nie chodzi o to czy są podobne, ale o to, do jakich grup docelowych są najwyraźniej adresowane i tu już można się dopatrzyć pewnych różnic.
Tas jest, poza 1 odcinkiem, niekanoniczny ;P
TAS wg. chociażby Memory Alpha, jest kanoniczny 🙂
A co wiecej znaczy, zdanie Gene'a Roddenberry'ego czy Memory Alpha ? 😛
Problem w tym, że fani przywołują zdanie Roddenberry'ego kiedy im wygodnie ...
A mnie "fani" nie interesuja. Owszem, kanon jest pojeciem plynnym, ale poki co, The Animated Series (poza odcinkiem "Yesteryear") do niego sie nie zalicza.Fakt, ze cos jest napisane w internecie nie oznacza, ze jest to prawda objawiona vide ludzie cytujacy DITL jako kanoniczne dane.
Jak dotychczas podałeś jakieś dane, ale nie powiedziałeś skąd je masz ...
Jak dotychczas podałeś jakieś dane, ale nie powiedziałeś skąd je masz ...
Masz na myśli definicję kanonu?
http://en.wikipedia.org/wiki/Star_Trek_canon
http://memory-alpha.org/en/wiki/Canon
http://www.startrek.com/startrek/view/help/faqs/faq/676.html
With the release of the Animated Series DVD release, the Star Trek, the studio appears to have changed its stance, and is now listing the cartoon series (aired 1973-1974), as a part of established canon
Z Memory Alpha
Wygląda na to, że TAS stał się kanonem (przynajmniej twórcy startrek.com, mają taką nadzieję i fani tak chcą :D):
Na stronie jest napisane, ze oni by chcieli...
Jak również, że fani przewagą głosów 2:1 zadecydowali o "kanonizacji :D" TAS
Na stronie jest napisane, ze oni by chcieli...
Jak również, że fani przewagą głosów 2:1 zadecydowali o "kanonizacji :D" TAS
no to niech nawet sobie wszyscy chcą, co to Paramount czy kogokolwiek innego obchodzi?
Mod: Uprzejmie prosze o skracanie cytatow, zwlaszcza jesli dotycza one posta poprzedzajacego. Regulamin forum, pkt 6.
ale o co chodzi?? jak makm je skrócić? zostawić po 1 słowie? 😛
Mod: W razie watpliwosci prosze o kontakt PM, chetnie wyjasnie o co dokladnie chodzi.
Moim skromnym zdaniem TNG-VOY-ENT to pod tym wzgledem tożsame seriale. To znaczy, że jeżeli ktoś uważa się za fana jednego z nich, to co najmniej akceptuje dwa pozostałe. No, dotyczy to w każdym razie 95% widowni.
TNG-VOY-ENT że niby skierowane do tej samej widowni? Nooo chyba nie bardzo O.o
Tak, to właśnie napisałem. Moim zdaniem łączy je tak forma (adventures of the week) jak i treść (napotykamy na nową dziwną planetę i dziwujemy się jej dziwności, czasem strzelamy albo migdalimy się z jakimś jednoodcinkowym obcym) oraz przesłanie (ale będzie fajnie jak ludzkość zrezygnuje z forsy i w ogóle z osobistych ambicji). Są pisane z myślą o takiej samej (nie tej samej, bo fanów Entka w czasach świetności TNG często nie było jeszcze nawet w planach) publice. W TOSie i DS9 również odnajdujemy te elementy, ale chyba w mniejszym natężeniu. Stąd według mnie pisane one były po części z myślą o innych widzach (po części, bo są przecież jeszcze oczywiście ludzie którzy zawsze będą oglądać wszystko o statkach kosmicznych). I konsekwentnie - najżarliwsze kłótnie wybuchały między fanami Entka a fanami TOSa i DS9 właśnie. Jak ktoś pokochał TNG, to może nie zapała uczuciem do Entka, ale też nie będzie na niego jednoznacznie psioczył.
Tak, to właśnie napisałem. (blablabla)
Abstrahując już od oczywistości stwierdzenia, że chodzi cały czas o profil widowni, a nie konkretne osoby...
Z zażartych dyskusji na forum startrek.pl (co najmniej 2) które odbyły się pomiędzy zwolennikami ENT a resztą świata 😉 da sie raczej wyciągnąć inne wnioski. O ile sama formuła "podróżnicza" serialu miała być taka sama, o tyle realizacja była zupełnie inna.
TNG miało częste ambicje pokazania czegoś więcej niż tylko 2 problemy do rozwiązania+mała grupka postaci głównych (4-5 osób) je rozwiązujące. W "Pokoleniu..." bardzo różnicowano odcinki - raz było to coś na kształt sztuki teatralnej dramatu ("Frame of mind", "Masks") czasem była to komedia ("Hollow pursuits"), czasem film kryminalny, sensacyjny wręcz, czasem nudnawa debata, czasem film romantyczny, thriller, political thriller, horror.
W "Voyagerze" pokuszono się o podobną konwencję, bez dwóch zdań. Jednakże wprowadzenie znacznej ilości postaci "lekkich" - Doktor, Neelix, Kes, Harry Kim, czy wreszcie udział dzieci (Naomi Wildstein ;P) czy niedojrzałych dron Borga przesuwa nam jednak środek ciężkości na młodszą widownię. Podobnie fabuła - VOY jest odczuwalnie bardziej dynamiczny.
I wreszcie Enterprise, który pieni się aż od efektów specjalnych CGI oraz akcji (często "strzelanej").
IMO to jednak trochę inne światy...
Mod: Uprzejmie prosze o skracanie cytatow, zwlaszcza jesli dotycza one posta poprzedzajacego. Regulamin forum, pkt 6.
Tak lepiej? :]
