Forum Fantastyka Star Trek TOS, TNG, DS9 i VOY - plusy i minusy serii ST

TOS, TNG, DS9 i VOY - plusy i minusy serii ST

Wyświetlanie 15 wpisów - od 376 do 390 (z 708 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Barusz
    Uczestnik
    #85928

    @ Krusty - przegapiłem, ale świadomie 😉 Dziś nie dyskutowałem o DS9, a teksty reklamowe i okołoreklamowe rządzą się swoimi prawami, jednym z podstawowych jest zwięzłość przekazu ;>

    Eviva
    Uczestnik
    #85929

    Ja tam lubię VOYa. Jest ciekawy, dysponuje załogą, której członkowie zapadają w pamięć i to pozytywnie. Lubię panią kapitani lubię nawet ten statek, choć nie jest tak widowiskowy jak Enterprise. Ja poleciłabym ten serial.

    Barusz
    Uczestnik
    #85931

    A zaczęłaś już DS9? ;> Jak tak, to się wypowiedz na jego temat 😉

    Eviva
    Uczestnik
    #85932

    Nie zaczęłam i prędko nie zacznę. Ale gdy już zacznę, z pewnością wpisze swą opinię.

    Elvenking
    Uczestnik
    #88207

    Skończyłem oglądać VOYa, ogólnie jestem zadowolony, ostatni odcinek absolutnie wymiata (właśnie jestem pod jego wrażeniem).

    Cóż, seria jak każda inna ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne (poza TOSem, który imo wymyka się poza jakiekolwiek rankingi 😉 ). Liderem dla mnie wciąż jest i pozostanie TNG, jednak przy Voyagerze spędziłem wiele miłych wieczorów. Na pewno warto obejrzeć tę serię. Porównując z TNG standard przeciętnego odcinka podwyższył się. Odcinki głupie, nudne, słabe można policzyć na palcach podczas gdy w TNG stanowiły niestety dość sporą część. Dodatkowo pierwsze 3 sezony Voyagera ze względu na brak 7 były trochę bez charakteru, Kes mnie drażniła co już pisałem na forum. Od epizodu Scorpion robi się fajnie, na prawdę wiele odcinków jest zrobionych świetnie, chociażby słynny Timeless...

    Dołączona grafika

    (Nigdy nie zapomnę tej sceny)

    ...czy też Endgame, w którym scenarzyści domknęli serię w najciekawszy i najbardziej efektowny sposób, jaki można sobie wyobrazić.

    Co do minusów serii... No niestety obsada. Absolutnie nie ima się standardów TNG, gdzie każda z postaci była na swój sposób fascynująca. TNG oglądałem właściwie dla obsady, która po prostu uwielbiam. Obsada VOYa jest w większości miałka i bez polotu. Oczywiście jestem otwarty na kłótnię z miłośnikami Kasi i indiańca, ale zdania nie zmienię 🙂 Jedyne dwie postaci, które imo dorastają do panteonu najbardziej wyrazistych postaci Treka to 7 i EMH, bez nich ta seria byłaby klapą, ratują ją pod względem obsady. Neelixa też lubiłem, choć bywał denerwujący 🙂

    Cóż, teraz chyba pora na ENTka...

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #88208

    Na temat serii już się wypowiadałem, więc nie będę się powtarzał. Ale masz rację, to jedna z najlepszych scen, nie, to najlepsza scena w całym VOYu.

    Bartas
    Uczestnik
    #88209

    Ja teraz atakuję TNG i jestem pod koniec 2 sezonu. I niestety poza paroma odcinkami to jak dla mnie nie jest dobrze (nie bijcie). Najlepsze odcinki są jak pojawia się Q. Będzie lepiej?

    Barusz
    Uczestnik
    #88211

    Nieporównanie lepiej, od czwartego sezonu.

    Elvenking
    Uczestnik
    #88222

    Ja teraz atakuję TNG i jestem pod koniec 2 sezonu. I niestety poza paroma odcinkami to jak dla mnie nie jest dobrze (nie bijcie). Najlepsze odcinki są jak pojawia się Q. Będzie lepiej?

    W pierwszych dwóch sezonach świetny jest tylko i wyłącznie odcinek 2x16 Q Who, poza tym pojedyncze niezłe, głównie jak wspomniałeś te z Q. Od 3 sezonu zaczyna się robić trochę lepiej (chociazby Yesterday's Enterprise, czy sławny The Best Of Both Worlds), ale dopiero 5 i 6 to są wyżyny tej serii jeśli chodzi o scenariusze (Frame Of Mind itp). W sezonie piątym jest miła niespodzianka dla fanów Spocka (Unification, też dobry epizod)

    Poza tym mi osobiście bardzo podobały się odcinki skupiające się na Dacie i te, w których pojawia się Lore (ich ukoronowaniem jest całkiem niezły Descend). Te wszystkie z anomaliami czasoprzestrzennymi też są b. dobre (Time Squarred, Cause And Effect)

    No i niestety 7 sezon robi się znów przeciętny. Jak jednak wspomniałem TNG ogląda się dla obsady, która ratuje nawet najbardziej tragiczne wtopy scenarzystów.

    ps. Aha, pomiń ostatni odcinek drugiego sezonu, nie wiem co mieli na myśli robiąc go. Chyba najgorszy odcinek w historii Star Treka.

    Barusz
    Uczestnik
    #88227

    Bo wtedy był strajk scenarzystow i nie miał go kto napisać - serio ;]

    Cross
    Klucznik
    #88237

    Te wszystkie z anomaliami czasoprzestrzennymi też są b. dobre (Time Squarred, Cause And Effect)

    Zasadniczo mój ulubiony rodzaj we wszystkich seriach.

    Bartas
    Uczestnik
    #88246

    Dzięki pocieszyliście mnie 🙂 Elvenking no właśnie Q who niedawno obejrzałem i był faktycznie dobry. Nie pozostaje mi nic innego jak przetrwać jeszcze 3 sezon 😉 I narobiliście mi "smaka" na ten najgorszy odcinek (co tam będzie 😉

    Eviva
    Uczestnik
    #88250

    No cóż, obyś się nie zawiódł, bo ja oceniam TNG całkiem odwrotnie - im dalej, tym gorzej 🙂

    Elvenking
    Uczestnik
    #88251

    I narobiliście mi "smaka" na ten najgorszy odcinek (co tam będzie 😉

    Retrospekcje Rikera, zlepek scen z poprzednich odcinków. Serio nie warto 🙂

    Bartas
    Uczestnik
    #88264

    W żadnym serialu nie lubię retrospekcji. Autorzy korzystają z tego jak zupełnie nie mają pomysłu na fabułę. To ja sobie daruję ten odcinek 😉 P.S. Eviva nie strasz 😉

Wyświetlanie 15 wpisów - od 376 do 390 (z 708 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram