Forum Fantastyka Star Trek TOS, TNG, DS9 i VOY - plusy i minusy serii ST

TOS, TNG, DS9 i VOY - plusy i minusy serii ST

Wyświetlanie 15 wpisów - od 361 do 375 (z 708 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • The D
    Uczestnik
    #75535

    Styl gry aktorskiej, wymowę itd. Jednak aktor to coś więcej niż zwykły model.

    Nie znam się na tym. Jak mam to oceniać? Nie jestem przecież krytykiem sztuki.

    a na jakiej podstawie oceniach wygląd?

    Eviva
    Uczestnik
    #75539

    a na jakiej podstawie oceniach wygląd?

    Na podstawie indywidualnych upodobań, oczywiście. Jednemu podoba się to, drugiemu znowuż tamto. Innymi słowy - jeden woli ogórki, drugi ogrodnika córki. Jak mi się ktoś podoba, to nie kombinuję, czemu, po prostu cieszę się pozytywnym wrażeniem estetycznym.

    zdarom
    Uczestnik
    #75542

    Na podstawie indywidualnych upodobań, oczywiście. Jednemu podoba się to, drugiemu znowuż tamto. Innymi słowy - jeden woli ogórki, drugi ogrodnika córki.

    I tu masz swoją odpowiedź na swoje pytanie.

    Flashbones
    Uczestnik
    #84394

    Wczoraj obejrzałem dwa pierwsze odcinki ST Animated Series i przyznam, że bardzo dobrze się ogląda, największym plusem są oryginalne głosy bohaterów TOSa, szkoda tylko, że odcinki są takie krótkie.

    Elvenking
    Uczestnik
    #85873

    Witam, jestem świeży na forum :)Właśnie kończę oglądać TNG (jestem w 7 sezonie, niestety w porównaniu z 5 i szczególnie 6, ten ostatni zapowiada się słabo...), serial ogólnie rzecz biorąc niesamowicie mi się podoba, nie będę tu kadził i lał wody, bo dyskusje na te tematy zapewne miały już miejsce dziesiątki razy, powiem tylko że serial ten stał się kawałkiem mojego życia - nie tyle ze względu na fajną fabułę odcinków (bo akurat dobrych było mniej, niż słabych), ale raczej ze względu na obsadę, z którą autentycznie się zżyłem. Nawet w odcinkach ewidentnie fatalnych, absurdalnie głupich obsada zawsze ratowała wszystko i sprawiała, że nawet scenariusze będące największą padaką można było jakoś przełknąć. Do czego zmierzam - obejrzałem ostatnio pilota DS9 (tak dla przypomnienia i próby przekonania się do tego serialu, bo kieeedyś gdzieś oglądałem parę odcinków) no, ale jakoś nie mogę się przekonać... Coś jest nie tak, ta obsada do mnie absolutnie nie przemawia. Nie chcę tu się wdawać w jakieś kłótnie, bo zapewne wielu z was jest fanami DS9, ale ja jakoś nie mogę się zmusić do polubienia jej w takim stopniu, jak TOS (którego to również mam obczajonego, wraz oczywiście ze wszystkimi filmami), czy TNG. I tu moje pytanie. Czy warto oglądać Voyagera? Pytam was, bo nie wiem, czy jest sens się w to ładować, bo jednak kupienie płyt jest bardzo drogie, a ściągnięcie (pewnie drażliwy temat na forum? 😛 ) długotrwałe. Z tego co widziałem i co czytałem, kusząca wydaje mi się częsta obecność Borga (mój najbardziej "ukochany" przeciwnik Federacji 🙂 ) no i Doktor, który na tyle co widziałem (a widziałem niewiele) zdaje się mi przypominać trochę McCoya. Minusy to brzydki statek 😆 :blush: i mój.. taki no konserwatyzm jeśli chodzi o Treka. TOS i TNG uważam za arcydzieła i jakoś tak nie chcę sobie popsuć tego wrażenia. Dlatego pytam was, czy polecacie Voya?

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #85906

    To zależy czego oczekujesz po Voyagerze. Wiesz, głupoty fabularnej jest tam tyle samo co w TNG. Ale jest powrót do ducha eksploracji (z różnymi efektami tego powrotu). Do postaci albo się przekonasz, albo nie, ot cała prawda. AHM to jedna z ciekawszych postaci serii, może faktycznie kojarzyć się z McCoyem. Mnie np. podoba się Janeway, lubię Parisa i 7of9. Jeśli przebrniesz przez pierwsze trzy sezony, to potem jest już lepiej. 5ty sezon według mnie najlepszy, szósty też jest ciekawy. Czwarty kojarzy mi się głównie z jednym określeniem - mroczny, choć to raczej uogólnienie, ale zalicza się do lepszych.

    Voy generalnie należy do lekkich łatwych i przyjemnych, sprowadza się do "alien of the week". Borga jest sporo, trochę wyeksploatował się temat i stał się takim elementem obowiązkowym.

    Po prostu, nie wyrobisz sobie opinii bazując na zdaniu innych. Ja osobiście lubię Voya, mam do niego sentyment. Rozkwit mojej fascynacji ST przypada właśnie na okres emisji Voyagera w C+. Choć TNG na TVN to było coś...

    Moje odcinki które polecam to: Scorpion 1&2, Basics 1&2, Timeless, Night, Haunting Of Deck 12, Memorial, Unimatrix Zero, Equinox, Prey, Hope And Fear, Gravity, In The Flesh, Barge Of The Dead, The Voyager Conspiracy, Good Shepherd, The Void, Friendship One, Prophecy, Author Author.

    Aha i jeden drobiazg:

    Minusy to brzydki statek

    Tego Ci nie zapomnę 😉 😛 😀

    #85910

    Intrepid to paskuda, bądźmy szczerzy. Wygląda jak łyżeczka od syropu dla dzieci. :PGdzie mu do Galaxy czy Constitution. Jestem za "klasycznym" wyglądem.

    Barusz
    Uczestnik
    #85912

    Warto oglądać DS9 ;]Choćby dlatego, że DS9 nawiązuje do wielu motywów z TNG (Bajoranie, Kartassianie i ich konflikt, Ferengi, sytuacja we władzach w Imperium Klingońskim, ale też banalniejsze rzeczy, jak "zmaza na honorze" Worfa itd.), a VOY niebardzo (bo jak może nawiązywać, skoro w pilotowym odcinku statek wywiewa na drugi koniec Galaktyki). Więc DS9 dobrze oglądać, gdy się ma świeżo w pamięci wszystkie te sprawy.Skoro wiesz, że wielu z nas kocha DS9, to wiesz też zapewne, że wielu przyznaje, że serial na początku bywa przyciężki (na nawet głupawy ;]). Ale nawet gdy uznamy początek DS9 za męczący, to "warto się przemęczyć" dla super serialu, który się później otrzymuje.

    Elvenking
    Uczestnik
    #85914

    Intrepid to paskuda, bądźmy szczerzy. Wygląda jak łyżeczka od syropu dla dzieci. 😛

    Gdzie mu do Galaxy czy Constitution. Jestem za "klasycznym" wyglądem.

    Mam właśnie podobne odczucia 😛 Do tego jest maleńki. No ale dobra, może się przekonam ;D

    Za to do Defianta chyba nigdy, wygląda jak zabawka :>

    Warto oglądać DS9 ;]

    Choćby dlatego, że DS9 nawiązuje do wielu motywów z TNG (Bajoranie, Kartassianie i ich konflikt, Ferengi, sytuacja we władzach w Imperium Klingońskim, ale też banalniejsze rzeczy, jak "zmaza na honorze" Worfa itd.), a VOY niebardzo (bo jak może nawiązywać, skoro w pilotowym odcinku statek wywiewa na drugi koniec Galaktyki). Więc DS9 dobrze oglądać, gdy się ma świeżo w pamięci wszystkie te sprawy.

    Skoro wiesz, że wielu z nas kocha DS9, to wiesz też zapewne, że wielu przyznaje, że serial na początku bywa przyciężki (na nawet głupawy ;]). Ale nawet gdy uznamy początek DS9 za męczący, to "warto się przemęczyć" dla super serialu, który się później otrzymuje.

    No zobaczymy. Faktycznie Worf jest na pewno na plus. Zawsze go lubiłem. Imperium Klingońskie, ich tradycja, styl życia i przywiązanie do honoru było trochę wyśmiewane przez twórców TNG, tak mi się przynajmniej wydaje. Byli ukazani bardzo jednoznacznie i w sumie negatywnie. Mimo to odczuwałem do nich sympatię i zawsze wyczekiwałem tych klingońskich odcinków 🙂

    Zobaczymy więc, dzięki za rady ;]

    Barusz
    Uczestnik
    #85916

    W DS9 Klingonów jest więcej i bardziej na poważnie są przedstawieni. Zresztą


    SPOILERY


    skoro wybucha wojna i obok Federacji po "naszej" stronie są z początku wyłącznie Klingoni, to w sumie nic w tym dziwnego 😉

    Krusty
    Uczestnik
    #85918

    Za to do Defianta chyba nigdy, wygląda jak zabawka  :>

    Wiesz ta zabawka rozkłada w walce Galaxy i Negvara. I do czasów pojawienia się Prometheusa był pierwszy na liście innych potęg Alfy i Bety jako najgroźniejszy federacyjny statek.

    W DS9 Klingonów jest więcej i bardziej na poważnie są przedstawieni. Zresztą


    SPOILERY


    skoro wybucha wojna i obok Federacji po "naszej" stronie są z początku wyłącznie Klingoni, to w sumie nic w tym dziwnego

    Zdaje mi się że przegapiłeś mała wojenkę. 😉

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #85919

    DS9 za bardzo nie znam. Widziałem dosłownie kilka odcinków, trochę jeszcze czeka na obejrzenie. Generalnie, nie mogę się za "Stację kosmiczną" zabrać. Za to Voyagera widziałem praktycznie całego i bardzo przypadł mi do gustu. Postaci może nie tak dobre jak w TNG, ale kilka z nich wartych jest zobaczenia. Borg jest, bo po prostu dziwnie byłoby bez jego obecności. Nie robi niestety dobrego wrażenia. W TNG cała flota miała problem z jednym sześcianem. Voyager natomiast... Nie będę zdradzać ;)Zawsze można zobaczyć jeden sezon i zdecydować się, czy oglądać, czy nie. Mam zamiar tak zrobić ze wspomnianym DS9 😛

    Flashbones
    Uczestnik
    #85920

    DS9 z początku jest trochę słaby, ale po pojawieniu się Dominium i po przybyciu Worfa na stacje staje się fantastycznym serialem. Voyager także jest dobry, ponieważ ma wiele znakomitych odcinków, zwłaszcza w 4, 5 i 6 sezonie . Ja polecam ci Elvenking, żebyś obejrzał wszystkie seriale treka, ponieważ każdy jest warty obejrzenia.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #85921

    Wszystkie są warte obejrzenia ale najlepszy jest DS9.Na wspomnienie mi się łezka w oku kręci. 😀

    Flashbones
    Uczestnik
    #85927

    Wszystkie są warte obejrzenia ale najlepszy jest DS9.

    Na wspomnienie mi się łezka w oku kręci. 😀

    Oczywiście, że DS9 jest najlepszy 😀

Wyświetlanie 15 wpisów - od 361 do 375 (z 708 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram