Forum › Fantastyka › Star Trek › TOS, TNG, DS9 i VOY - plusy i minusy serii ST
DS9 także jest bardzo dobry, troche pierwszy sezon może zniechęcać, ale później jest coraz lepiej, a po pojawieniu się Dominium i dodaniu Defianta jest już naprawde bardzo dobry. Po pierwszych odcinkach jakoś mi się się DS9 niezbyt podobało, ale z czasem okazało się że to świetny trek, posiadający bardzo dobre postacie plus różnorodność gatunków przebywających na stacji i ukazanie ich codziennego życia i kultury(Bajoran, Klingonów, mamy tu inaczej ukazanych Ferengi i Kardasjan - nie są do końca tacy bezwzględni jak w TNG) Pomysł ze stacją kosmiczną (mimo że wydawał mi po pierwszych odcinkach niezbyt dobry) okazał się bardzo udany.
Ale Tobie się wcale nie dziwię bo Ty jesteś kobietą
A co to za seksizm? Jestem kobietą, więc podoba mi się tylko to, co jest mniej głębokie i ogólnie gorsze?
Ja jestem facetem i mi także Voyager bardzo się podoba, uważam jest świetny, mamy tu odkrywanie tak jak w wizji treka, tam gdzie człowiek nie dotarł, do tego walka o przetrwanie i powrót na Ziemie, załoga Voyagera jest jak jedna wielka rodzina.
Odnoszę wrażenie że ktoś tu bluźni :[ TNG spada na coraz dalsze miejsca, tak być nie może :grozba:
Ja jestem facetem i mi także Voyager bardzo się podoba, uważam jest świetny, mamy tu odkrywanie tak jak w wizji treka, tam gdzie człowiek nie dotarł, do tego walka o przetrwanie i powrót na Ziemie, załoga Voyagera jest jak jedna wielka rodzina.
Wymusza to ich sytuacja. Gdyby jeszcze ludzie mieli zawieść, lepiej by od razu popełnić zbiorowe samobójstwo. Muszą być jak rodzina, choc brzmi to banalnie.
Odnoszę wrażenie że ktoś tu bluźni :[ TNG spada na coraz dalsze miejsca, tak być nie może :grozba:
Nic nie poradzisz. Ale pociesz się - ja wolę Voyagera, lecz nie jestem osobą specjalnie reprezentatywną dla fandomu.
A co to za seksizm? Jestem kobietą, więc podoba mi się tylko to, co jest mniej głębokie i ogólnie gorsze?
A gdzie tam - co to za uprzedzenia tutaj 😀 To była tylko niewinna aluzja do płci dowódcy statku :yes:
A co to za seksizm? Jestem kobietą, więc podoba mi się tylko to, co jest mniej głębokie i ogólnie gorsze?
A gdzie tam - co to za uprzedzenia tutaj 😀 To była tylko niewinna aluzja do płci dowódcy statku :yes:
To Janeway jest kobietą?! Po mistrzowsku to ukrywa 😆
No, bez przesady... Ile razy pojawiał się wątek matkowania Harremu, pomocy Siedem, wspomnienia o narzeczonym... Jej kobiecość była jeszcze ważniejsza niż afrykańskie korzenie Sisko czy europejskie Picarda ;>
No, bez przesady... Ile razy pojawiał się wątek matkowania Harremu, pomocy Siedem, wspomnienia o narzeczonym... Jej kobiecość była jeszcze ważniejsza niż afrykańskie korzenie Sisko czy europejskie Picarda ;>
Lubię przesadzać, aż dziw, że nie jestem ogrodnikiem :). Ale poważnie, to co ma do rzeczy to, iż Janeway jest kobietą? Właśnie dla mnie to pewien minus, bo wolę kapitana, o którym mogłabym trochę pomarzyć,a zapedów lesbijskich jeszcze nie mam.
O Picardzie marzyć niesposób, bo zimny, podstarzały i na dodatek łysy jak kolano, Sisco wogóle odpada w przedbiegach... Tylko Kirk spełnia wszystkie wymagania :). Mogliby go do licha sklonować.
To Janeway jest kobietą?! Po mistrzowsku to ukrywa 😆
Czy ja czegoś tu nie rozumiem czy za mało odcinków obejrzałem ? 😆
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kathryn_Janeway
http://pl.wikipedia.org/wiki/VOY
To pierwsza seria cyklu Star Trek, w której dowódcą statku jest kobieta - Kathryn Janeway, córka admirała Gwiezdnej Floty.
No, bez przesady... Ile razy pojawiał się wątek matkowania Harremu, pomocy Siedem, wspomnienia o narzeczonym... Jej kobiecość była jeszcze ważniejsza niż afrykańskie korzenie Sisko czy europejskie Picarda ;>
Lubię przesadzać, aż dziw, że nie jestem ogrodnikiem :). Ale poważnie, to co ma do rzeczy to, iż Janeway jest kobietą? Właśnie dla mnie to pewien minus, bo wolę kapitana, o którym mogłabym trochę pomarzyć,a zapedów lesbijskich jeszcze nie mam.
O Picardzie marzyć niesposób, bo zimny, podstarzały i na dodatek łysy jak kolano, Sisco wogóle odpada w przedbiegach... Tylko Kirk spełnia wszystkie wymagania :). Mogliby go do licha sklonować.
A Archer? ;>
Zresztrą, kto Ci każe ograniczać się do kapitanów? 😉
A Archer? ;>
Zresztrą, kto Ci każe ograniczać się do kapitanów? 😉
Lubię Archera, lecz fizycznie nie jest w moim guście.
Nie musze ograniczac się do kapitanów, ale rzecz w tym, ze w TNG nie zachwycił mnie nikt, zupełnie nikt, w DS9 też. A zresztą kapitan, jako "pierwszy po Bogu" ,najbardziej rzuca się w oczy i po prostu lubię, by budził żywe, pozytywne uczucia.
A Archer? ;>
No właśnie. Ktoś tu kiedyś powiedział, że Archer ma ptasi móżdżek ;>
A Archer? ;>
No właśnie. Ktoś tu kiedyś powiedział, że Archer ma ptasi móżdżek ;>
Przyznaję, to było zlośliwe i niesprawiedliwe. Kajam się i prosze o wybaczenie. Lubię Archera, ale za piękny to on, niestety, nie jest.
