Forum › Fantastyka › Star Trek › TOS, TNG, DS9 i VOY - plusy i minusy serii ST
Pogubiłam się. Piąty, szósty i siódmy sezon CZEGO?
Pierwszego drugiego i czwartego sezonu 🙄
No tak, teraz wszystko jasne.
czwarty, piąty i szósty sezon voyagera Eviva 🙂
W zasadzie jeszcze przede mną, bo oglądałam zakichane parę odcinków, a i to w zamierzchłej przeszłości, gdy internet był dla mnie pustym słowem.
Przeciętny polski trekker ma 20-30 lat. Nie pytajcie skąd wiem, bo nie powiem 😉
Kurcze, od dawna nie mieszczę się w tym przedziale, nie wspominając o mojej mamuśce, która też jest fanka treka, chociaż ostatnio skłania się troszkę ku SG-1, ale i tak TNG to jej ulubiony serial, a widziała całe DS9, w przeciwieństwie do mnie.
Przeciętny polski trekker ma 20-30 lat. Nie pytajcie skąd wiem, bo nie powiem 😉
Kurcze, od dawna nie mieszczę się w tym przedziale, nie wspominając o mojej mamuśce, która też jest fanka treka,
Moja pożera pasjami TOS i jest zaprzysięgłą fanką kapitana Kirka. Jęczy z zachwytu, gdy tylko go widzi. Prędzej bym śmierci się spodziewała niz tego, że moja rodzicielka, zaprzysięgła telenowelistka, przerzuci się nagle na Star Trek.
A nie jest to Twój wpływ? U mnie akurat było równocześnie z mamuśką. Oboje z zapartym tchem śledziliśmy losy Kirka czy Pickarda. Gorzej było u mnie z nastepnymi serialami czyli DS9 czy Voy-em. Mamuska zachwycała się Sisco a ja Kaśką. Za to znów oboje zachwycaliśmy się Seaquestem. Jednak w przeciwieństwie do Twojej mamuśki moja ma taki sam gust jak Ty. Zawsze wolała mózgowców niż mięśniaków ;>.
A nie jest to Twój wpływ?
.
Raczej nie, bo chyba pierwszy raz zdarzyło się, by polubiła to, co ja oglądam. Poza tym, gdyby to był mój wpływ, piałaby raczej do Spocka, nie do kapitana. Ja tyle tylko, że namówiłam ja na jeden (słownie jeden) odcinek, za resztę złapała się sama.
I o to własnie chodzi by propagować serial na prawo i lewo. 😉
Posty przeniesione z tego miejsca.
Dominium jako mocarstwo nie było odstępstwem od uniwersum ST. Było natomiast wykorzystanie broni biologicznej przez Federację. To skandal, który dyskwalifikuje DS9, w którym pozytywni bohaterowie po tym fakcie nadal są pozytywni. Siła BSG tkwi w postaciach- bez wyjątku niejednoznacznych moralnie, dlatego ich działania dobre czy złe są uzasadnione. Natomiast krystalicznie czyste mundury Floty w DS9 się upaprały. Się nie dziwię, że Majel Barret zjechała serial. Pod tym względem TNG jest konsekwentne. Dla dobra Federacji zawsze oznacza dla dobra podstaw leżących u jej istnienia (gdy ktoś się im sprzeniewierzył był karany). W DS9 pokazano, że w walce z Dominium czy Maquis można je odłożyć na półkę.
Za broń biologiczną przeciwko Dominium była odpowiedzialna sekcja 31, która nie podlegała do końca federacji, więc nie można winić federacji za grupe ludzi o innych poglądach
Sisko prawie dosłownie to samo mówi do Odo w którymś z finałowych odcinków DS9 ;)Dzikowy, a może Twórcy DS9 uznali, że coś takiego jak pozytywni/negatywni bohaterowie to koncepcja z bajki o Czerwonym Kapturku, a jezeli serial ma być także dla roczników 12+, to jej stosowanie byłoby śmieszne? O to właśnie idzie w dobrych serialach, podobnie zresztą jak w dobrych powieściach. Ja, autor pokazuje ci czytelniku czy widzu historię, ty ją oceń. Nie mówię ci kto jest dobry, kto zły, sam to muszisz ocenić.Może niech ktoś przeniesie ostatnich kilka postów do wątku o różnych serialach trekowych, tam dyskusja będzie miała szansę jakoś się rozwinąć.
Ale konsekwentnie. Jeżeli Sisko i ekipa są tacy cukierkowi pół serialu, to nagła zmiana jest po prostu niewiarygodna.
Sisko nigdy nie był cukierkowy, w pilocie ma problem z uściśnięciem dłoni Picarda, mimo, iże ten przecież niczemu nie był winnien. Potem choćby szantażuje Edingtona strzelaniem do cywili i poświęca życie tego młodego latynosa, bo nie potrafi się dogadać z Vorta. I tak dalej. Ponadto wojna, wojna o życie, w której co dzień traci się znajomych zmienia ludzi, dziwne by było, gdyby właśnie nie zmieniła.
Sisko faktycznie był dosyć "szorstki" od początku serialu, cukierkowy był Picard, do i TNG taką serią było. DS9 tylko ukazał, że nawet w przyszłości utopia ma swoje wady.
