Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Tarcza antyrakietowa
Tak czy inaczej, wierzę, że ludzie, w globalnym pojęciu, na tyle się rozwinęli że nie pozwolą na wojnę światową.
Czy się rozwinęli czy nie to nie będzie miało zbytniego znaczenia gdy jakiś świrus będzie pilnował guzika z napisem "Boom" A takich na świecie nie brakuje.
Teraz może faktycznie nie (jak się pokaże dno w zasobach ropy, sytuacja może się nieco zmienić... Ropa to nie tylko paliwo, ropa to - m.in. tworzywa sztuczne). I ciągle pozostaje kwestia ataku taktycznego...
Co do dna ropy naftowej to już nie długo. Bo kiedyś czytałem że przy obecnym poziomie wydobycia ropy jest na 70 lat.
Szybciej nawet. Prognozy tempa zużycia ropy bazują na ilości wydobytej/wykorzystywanej w chwili tworzenia raportu. Ta tendencja jest rosnąca. Pięć lat temu słyszałem już o 40-50 latach. A jakie są szacunki "na dziś"? Nie mam pojęcia, ale zapewne mówi się o jakichś 20-30 latach. Obawiam się, że koniec paliw kopalnych jest bliżej, niż nam się wydaje... I to mimo złóż w Brazylii czy pod dnem oceanów. No cóż...
Gdyby chcieli nacisnąć to boom to by to zrobili, a wcale nie jest tak łatwo zdobyć materiał radioaktywny jak się wydaje. I to tak, żeby umknęło to uwadze wszelakich służb wywiadowczych. A z powodu ropy naftowej to według mnie grozi nam wojna co najwyżej ekonomiczna.
:DSpytaj Rosjan, ilu bomb walizkowych nie mogą się doliczyć :)Spytaj Amerykanów, jak to się stało, że podlegające ścisłej kontroli elementy detonatorów głowic jądrowych (nie jest to materiał rozszczepialny, ale blisko - też się tego pilnuje) trafiły na Tajwan jako części zamienne do śmigłowców - i dlaczego dłuuugo nikt w US Army tego nie zauważył...Spytaj Rosjan, co robią ze zużytym paliwem jądrowym do atomowych okrętów podwodnych. Takie coś nadaje się do "brudnej" bomby...Każdą kontrolę można oszukać, każde zabezpieczenie ominąć.
Ależ ja nie twierdzę, że nie, ale jest tyle etapów takich kontroli, że w końcu trafia się na taki ślad, a nie zawsze o tym mówi. Naturalnie można mnożyć liczbę wszelakich wpadek. Jednak pomimo wielu scenariuszy i tak twierdzę, że to mało prawdopodobne.
Silver Phoenix zapomniałeś dopisać zabłąkany samolot wojskowy który po stanach woził takie bombki(jeśli dobrze to pamiętam)
Dobrze pamiętasz 🙂 Cieszę się, że ktoś jeszcze czytuje wiadomości i je pamięta 🙂
A i tak nasze wd...włazy podpisały umowę. Nie wiem po co nam to. Przypuszczam, że jak Putin skończy z Gruzją to się zajmie nami za tę tarczę. Kurek z gazem i ropą zakręci jak nic. Tyle tylko, że od nich biorą Niemcy i inni płacący twardą walutą, a rurociągi idą przez nas więc nie idzie zakręcić nam a innym nie. Jeśli chodzi o gaz i ropę jedynym rozwiązaniem jest szukanie alternatywnych źródeł, które to zastąpią. Właściwie to już isnieją tylko, że ich wykorzystanie jest marginalne ze względu na lobbing producentów paliw kopalnych, a ceny urządzeń alternatywnych i ich instalacji są astronomiczne.Wracając do tarczy to Ruskie mają wystarczająco dużo arsenału nuklearnego żeby pół świata wyparowało, tylko jak narazie boją się odwetu.
Tyle tylko, że od nich biorą Niemcy i inni płacący twardą walutą, a rurociągi idą przez nas więc nie idzie zakręcić nam a innym nie.
Spokojnie zakręcą ostatnio czytałem że nie dalej jak za rok będzie skończona pierwsza z dwóch nitek gazociągu północnego, wtedy będą mogli nam zakręcić. a puścić dalej bez stresu. pozatym zrobią tak jak z Ukrainą dadzą wysoką umowę taką żeby Polski staać nie było. mu nie podpiszemy oni przykręcą kuek o tyle co nam sprzedawali a te imbecyle z Wiejskiej są za uczciwe żeby zrobić jak ukraińcy i mieć wszystkich w D i ciągnąć jak dawniej gaz.
Wracając do tarczy to Ruskie mają wystarczająco dużo arsenału nuklearnego żeby pół świata wyparowało, tylko jak narazie boją się odwetu.
Wojna nuklearna to miecz obosieczny i tylko kompletny wariat by się na nia zdecydował. Nawet zwycięzca będzie przegranym. Zostanie na powolną śmierć w kompletnie zrujnowanym i zatrutym świecie.
Bilans strat jest zbyt duży jak na wojnę nuklearną, dlatego mało jest ona realna. A co do alternatywnych źródeł energii, to znowu się mówi o elektrowni atomowej w Polsce. I bardzo dobrze, że ktoś w końcu odkopał ten rewelacyjny pomysł. Gdzieś czytałem, że wystarczy zaledwie kilka takich elektrowni i Polska ma święty spokój z energią.
Jesteś pewien że to taki rewelacyjny pomysł, chyba że piszesz przewrotnie. To co ma w nazwie atomowe to nigdy do końca nie będzie rewelacyjne, no ale Polska nie ma zbyt dużych perspektyw jeśli chodzi o źródła energii.
Wcale nie pisze przewrotnie. Jeżeli targają tobą te same obawy co większość społeczeństwa, to wiedz, że elektrownie atomowe są bezpieczne i nasz rząd powinien poważnie zabrać się za to.
Mój ojciec siedzi w tym temacie i peka ze śmiechu, słysząc, jakie to niebezpieczne. Twierdzi, że każda technologia jest niebezpieczna, gdy posługuje się nią półgłówek, a energia jądrowa jest czysta i wydajna. A i tak jesteśmy na nią skazani, bo zapasy kopalin sa na wyczerpaniu. Wie, co mówi. Poświęcił temu tematowi całe swe dorosłe życie.
