Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Tarcza antyrakietowa

Tarcza antyrakietowa

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 135 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • J.L.Picard
    Uczestnik
    #50960

    Chyba wtrące swoje 3 grosze.

    Po pierwsze eksterytorialnośc bazy - rozumiem ,że my polacy jesteśmy zdecydowani bronic każdego metra kwadratowego aszej patriotycznej z dziada pradziada ziemi ale nie przesadzajmy - mówimy tu o marnych kilkudziesięciu hektarach których i tak nie wykorzystujemy.

    Po drugie bezpieczeństwo - znajomy strateg-amator mówił mi kiedyś (a ja mu wierzę) jak będzie wyglądała teoretycznie wojna atomowa. Nie dojdzie do sytuacji jak to widzieliśmy w "Sumie Wszystkich Strachów" gdzie już po kilku godzinach Rosja i Stany rzucają w siebie atomówkami. Do użycia broni masowego rażenia dojdzie wtedy gdy po około 2 tygodniach żadna ze stron nie uzyska przewagi bronią konwencjonalną.

    Po drugie wojna atomowa jest bardzo bardzo mało prawdopodobna. Co więcej broń atomowa jak na razie (bo nie wiadomo co będzie gdy Korea ją zdobędzie) pomaga wręcz utrzymac pokój. Chyba wszyscy słyszelismy o Kryzysie Kubańskim?

    Po trzecie baza zwiększa nasze bezpieczeństwo. Mówicie ,że zmniejsza bo stajemy się celem do wyelminowania. A przecież i tak nim jesteśmy ze względu na nasze położenie geograficzne - czego dowiódł Kukliński. W przypadku wojny między Rosją a USA Tędy właśnie bendą przebiegały szlaki zaopatrzeniowe i główne kierunki marszu obu armii.

    amerykańska baza antyrakietowa zwiększa nasze bezpieczeństwo właśnie dlatego ,że jest AMERYKAŃSKA!

    Nie sądze by ktoś z tego powodu zabierał się do wyelminowania jednej z największych potęg militarnych świata.

    Gosiek
    Uczestnik
    #50963

    ale nie przesadzajmy - mówimy tu o marnych kilkudziesięciu hektarach których i tak nie wykorzystujemy.

    Ciekawe czemu przed II Wojną Światową, gdy Niemcy chcieli tylko "eksterytorialny korytarz" nikt tak nie myślał. Przecież mógł w ten sposób uniknąć konfliktu z Niemcami... Suwerenności państwa nie da się przeliczyć na hektary, wszystko jedno czy używane czy nie.

    A przy okazji - jak Amerykańscy żołnierze narozrabiali w paru krajach (Włochy, Japonia) to ta eksterytorialność chroniła ich przed miejscowym wymiarem sprawiedliwości. Uważasz, że to w porządku?

    amerykańska baza antyrakietowa zwiększa nasze bezpieczeństwo właśnie dlatego ,że jest AMERYKAŃSKA!

    Wolno Ci w to wierzyć, podobnie jak w inne propagandowe bajki, że USA chcą tylko pokoju i demokracji na świecie - np. w Afganistanie, Iraku itp. Moim zdaniem takie bezkrytyczne podejście do wielkiego wujka zza oceanu nigdy nie służyło zbyt dobrze ani Polsce ani polskiej polityce zagranicznej.

    Baza może i coś zwiększa, ale nie nasze bezpieczeństwo, tylko przewagę strategiczną USA w Europie. Kosztem polskiej racji stanu. I wybitnie popsuje Polsce, i to już w stopniu praktycznie nieodwracalnym, stosunki z Rosją. Wszyscy zwolennicy bazy zdają się zapominać o tym, że z Rosją graniczymy i choćby z tego względu powinniśmy starać się zachować poprawne stosunki i współpracować, natomiast USA są daleko i raczej nie będą się spieszyć z nadstawianiem karku za Polskę i Polaków. Sąsiadów się nie wybiera, sojuszników - owszem.

    Anonimowy
    Gość
    #50964

    Ad 1.) eksterytorialnośc bazy Nie rozumiesz tu nie chodzi o terytorium w sensie stricle ale implikacje polityczne w relacjach: polski z : Rosją, "sojusznikami" z Nato , samym USA , Unią jako taką.Co także przełożyłoby się na wzajemne relacje gospodarcze.Ad 2.) Po drugie bezpieczeństwo Jedyne co tu będzie chronione przez USA to sama baza bo na niej im najbardziej zależy, reszta będzie zależała od bilansu strat i zysków. Vide stan wojenny Uncle Sam pomagał nam dając pieniądze na Solidarność nie z dobroci serca lecz dlatego , iż dojrzał możliwośc rozwalenia Soviet Union od środka czudzymi rękami.Btw Amerykanie dysponują już taką przewagą technologiczną w broni konwencjonalnej , że użycie broni atomowej w celu odniesienia zwycięstwa nie jest już konieczne.Do dochodzi ilość. Wojna w trakcie kryzysu kubańskiego nie wybuchła bo byłaby głupotą rosyjska flota koło Kuby byłaby pozbawiona wsparcia, uzbrojenia na dłuższą metę + problemy z logistyką , naprawami."amerykańska baza antyrakietowa zwiększa nasze bezpieczeństwo właśnie dlatego ,że jest AMERYKAŃSKA!Nie sądze by ktoś z tego powodu zabierał się do wyelminowania jednej z największych potęg militarnych świata."Patrz wyżej a terroryści na pewno się zjawią bo udany atak na taką placówkę byłby ich dużym sukcesem. Nawet jak ich złapią / wyeliminują nic to nie da bo oni nie mają centralnej struktury dowodzenia na świecie - wyeliminujesz 1 komórkę natychmiast zostaną uzupełnieni przez rektutów ze szkół koranicznych. Jeśli chodzi o kadrę przywódczą to samo. Dlatego Amerykance nie mogą dać sobie rady w Iraku walczą ze skutkami a nie przyczynami. :PA już ja to widzę jak ABW albo inne tego typu organizacje ich złapią. 😛

    Barusz
    Uczestnik
    #50976

    ale nie przesadzajmy - mówimy tu o marnych kilkudziesięciu hektarach których i tak nie wykorzystujemy.

    Ciekawe czemu przed II Wojną Światową, gdy Niemcy chcieli tylko "eksterytorialny korytarz" nikt tak nie myślał. Przecież mógł w ten sposób uniknąć konfliktu z Niemcami... Suwerenności państwa nie da się przeliczyć na hektary, wszystko jedno czy używane czy nie.

    Porównanie z okresem tużprzedwojennym jest to tyle chybione, że wtedy korytarz nie miał być końcem niczego. Oczywistym jest, że potem byłaby wojna z ZSRR i przemarsz Niemców przez całe terytorium Polski, udział Polski w tej wojnie po stronie Niemców (może nie miałby olbrzymiego znaczenia strategicznego, ale by był), potem Niemcy przegraliby tą wojnę, no i polska byłaby w rezultacie rozmiarami podobna do Królestwa Kongresowego. Bo co byśmy o sanacyjnych politykach nie pisali, jedno ich założenie było prawdziwe i szczęśliwie trzymali się go konsekwentnie - że Niemcy tej wojny wygrać nie mogą. I to wszystko abstrahując od etycznego wymiaru poparcia dla rządów nazistowskich.

    PS: Brew tego co piszesz, w 1938-39 roku w Polsce było bardzo dużo osób myślących o podporządkowaniu się Niemcom.

    A przy okazji - jak Amerykańscy żołnierze narozrabiali w paru krajach (Włochy, Japonia) to ta eksterytorialność chroniła ich przed miejscowym wymiarem sprawiedliwości. Uważasz, że to w porządku?

    A myślisz, że czemu służyło podkreślenie, że chodzi o niewykorzystywane terytoria?

    amerykańska baza antyrakietowa zwiększa nasze bezpieczeństwo właśnie dlatego ,że jest AMERYKAŃSKA!

    Wolno Ci w to wierzyć, podobnie jak w inne propagandowe bajki, że USA chcą tylko pokoju i demokracji na świecie - np. w Afganistanie, Iraku itp. Moim zdaniem takie bezkrytyczne podejście do wielkiego wujka zza oceanu nigdy nie służyło zbyt dobrze ani Polsce ani polskiej polityce zagranicznej.

    Baza może i coś zwiększa, ale nie nasze bezpieczeństwo, tylko przewagę strategiczną USA w Europie. Kosztem polskiej racji stanu. (...)

    Tu robisz dość specyficzny błąd logiczny. Najpierw stwierdzasz, że Stany nie "chcą tylko pokoju", potem że chcą mają przewagę strategiczną itd. Otóż obecna sytuacja na świecie jest dobra dla Stanów, więc w naturalny sposób chcą jej konserwacji. Pokoju. Braku poważnych zmian. No i to jest też chyba dobre dla Polski...

    Zostaje sprawa kontaktów gospodarczych. No i tu dla mnie też sytuacja jest jasna. W UE już jesteśmy i te drogi kontaktu mamy co do zasady otwarte. Więc powinniśmy otwierać sobie te inne. Mieć różne możliwości. Wybory. Więc odrzucanie USA byłoby dziwne.

    Zarathos
    Uczestnik
    #50990

    Jak w Japonii (na Okinawie chyba) Amerykański żołnierz zgwałcił dziecko, to ta eksterytorialność pozwoliła mu uniknąć kary. Jak we Włoszech amerykański pilot strącił kolejkę górską bo zachciało mu się kosiakiem polatać, to ta eksterytorialność pozwoliła mu uniknąć kary - a raczej stanięcia przed włoskim sądem.

    Rozumiem, że jak Amerykański żołnierz z bazy zgwałci albo zabije kogoś po pijaku, to uniknięcie przez niego kary (czy raczej polskiego sądu) też będzie wg Ciebie w porządku?

    jak będzie wyglądała teoretycznie wojna atomowa

    Zdaje się, że twój strateg-amator przegapił dość nagłośniony "plan Wisła" który przewidywał użycie broni atomowej od pierwszych chwil konfliktu NATO-ZSRR.

    Chyba wszyscy słyszelismy o Kryzysie Kubańskim?

    Owszem. Chodziło w nim o to, że Rosja miała mieć uzbrojenie które się USA nie podobało w miejscu które USA nie odpowiadało. Wg wszystkich historyków jakich czytałem, wiele wtedy do wybuchu wojny między ZSRR, a USA nie brakowało.

    Wypisz wymaluj sytuacja jak z bazą w Polsce, tylko tym razem to USA budują swoją bazę wojskową z bronią strategiczną pod nosem Rosji.

    Po trzecie baza zwiększa nasze bezpieczeństwo. Mówicie ,że zmniejsza bo stajemy się celem do wyelminowania.

    Na razie to jesteśmy terenem po którym ew. wojska rosyjskie będą maszerować na zachód (albo niemieccy na wschód). Takiego terenu nie obrzuca się atomówkami, bo będzie się miało żołnierzy świecących w nocy.

    Po zbudowaniu bazy USA będziemy celem który trzeba wyeliminować, żeby nie stracić przewagi strategicznej na korzyść USA w ew. wojnie. A to oznacza, że warto "zaświecić" paru żołnierzy, szczególnie, że zyska się największy plac parkingowy na świecie. Bo w to, że Rosja będzie się przejmować jakąś polską ludnością cywilną to ja nie wierzę.

    klapaucjusz
    Uczestnik
    #50993

    Wyrażanie się z takim lekceważeniem o rządach przedwojennych nie może pozostać bez odzewu. Po pierwsze primo okres po zamachu majowym do września 1939 roku był najnormalniejszym okresem w kraju od prawie 100 lat. Zachowana była ciągłość państwa, w kraju zapanował porządek, a obywatelom generalnie żyło się lepiej niż w krajach , z których niektóre pozwolę sobie wymienić :Grecja, Hiszpania, Finlandia, Norwegia, Irlandia, a pewnie i Islandia. Armia polska była podówczas 4 pod względem liczebności armią w Europie i najprawdopodobniej 5 bądź 6 pod względem wyposażenia ( po czeskiej, szwajcarskiej, szwedzkiej, niemieckiej, może francuskiej ). Jakby więc nie patrzeć stanowiliśmy jednym z najsilniejszych państw w Europie, który dodatkowo miał jasno wytyczone cele i do nich dążył. Przypomnę tylko taką inwestycje jak Port w Gdyni, czy już dzieło tylko sanacji czyli COP. Budowę COP rozpoczęto z inicjatywy wicepremiera i jednocześnie ministra skarbu E. Kwiatkowskiego, który wraz z P Kosieradzkim i W. Kosieradzkim opracował czteroletni plan inwestycyjny, obejmujący okres 1936-1940. Pełną wydajnością Okręg miał pracować w roku 1941. Produkując już na potrzeby nowoczesnej armii. Pozostawmy jednak na boku gdybania, a zajmijmy się faktami. Te są niestety bezwzględne. Pakt RM pozbawił nas i Europę jakichkolwiek złudzeń. Prawda jest bowiem taka, że we wrześniu 1939 roku Polska musiała stawić czoła dwóm najliczniejszym armiom Europy i już najnowocześniejszej ( dzięki aneksji armii czeskiej) armii niemieckiej. W tym kontekście ani my, ani Europa szans już we wrześniu już nie mieliśmy. W tym kontekście dywagacje nad jakimś podporządkowaniem się Niemcom uważam za śmieszne, tak jak za śmieszne uważam dywagacje o tym co stałoby się gdyby. Gdyby bowiem nie było paktu RM nie było by wojny w 1939. Po co Polska miała by się podporządkowywać komuś z kim wraz z Francją i Anglią dali byśmy sobie radę.

    Gosiek
    Uczestnik
    #50994

    A myślisz, że czemu służyło podkreślenie, że chodzi o niewykorzystywane terytoria?

    Właśnie się zastanawiam czemu niby to miało służyć. Dla mnie nie jest istotne czy to będą terytoria wykorzystywane czy nie ale czy będą w ogóle. Jaka różnica jest między oddaniem kilometra kwadratowego pola uprawnego a kilometra kwadratowego nieużytków? Ważne że się oddaje, czyli idzie na ustępstwa i rezygnuje z części suwerenności.

    Tu robisz dość specyficzny błąd logiczny. Najpierw stwierdzasz, że Stany nie "chcą tylko pokoju", potem że chcą mają przewagę strategiczną itd.

    Stwierdzenia o pokoju odnoszę gównie do wymienionych powyżej konfliktów, które też rozpoczęto w imię "walki o pokój i demokrację". Co do chęci utrzymania przez USA status quo na świecie i nie podpadania Rosji czy Chinom - tu się zgadzam.

    Więc powinniśmy otwierać sobie te inne. Mieć różne możliwości. Wybory. Więc odrzucanie USA byłoby dziwne.

    Żeby handlować i współpracować z USA nie musimy budować u siebie ich baz wojskowych. Możliwości i wybory? Mamy takie również za naszą wschodnią granicą, tyle że budowa amerykańskiej bazy wojskowej na terytorium Polski raczej nam je dość skutecznie zamknie. I to na zawsze.

    Hemrod
    Uczestnik
    #50997

    Ale państwa cały czas rezygnują z części suwerenności vide UE. Jednakże wybudowanie takiej bazy nie wiąże się z utratą nawet części suwerenności. Takich baz na Zachodzie jest dużo (chociażby Niemcy), a jak wiadomo historii USA to nie Rosja, jeżeli nie będziesz ich chciał to oni się mogą zwinąć i zabrać do domu :>.

    Co do tego, że budowa amerykańskiej bazy zamknie nam możliwości rozwoju na wschód. E tam, dość naciągany argument. W niektórych przypadkach kontakt ten może nam ułatwić, chyba że mówisz o samej Rosji, ale oni się też z tym w końcu pogodzą. Nie możemy się przed nimi ugiąć, oni chcieli by nadal nas traktować jako część swojej strefy wpływów, zresztą o ile z utratą Polski mogą się jeszcze pogodzić, to z utratą byłych republik radzieckich już nie. Stąd chociażby istnienie doktryny "bliskiej zagranicy". Dodatkowo to samo mówiono o naszym wstąpieniu do NATO i UE, gdybyśmy tak patrzyli cały czas na wschód to nie było by z nami za dobrze.

    Barusz
    Uczestnik
    #50998

    Jak w Japonii (na Okinawie chyba) Amerykański żołnierz zgwałcił dziecko, to ta eksterytorialność pozwoliła mu uniknąć kary. Jak we Włoszech amerykański pilot strącił kolejkę górską bo zachciało mu się kosiakiem polatać, to ta eksterytorialność pozwoliła mu uniknąć kary - a raczej stanięcia przed włoskim sądem.

    Rozumiem, że jak Amerykański żołnierz z bazy zgwałci albo zabije kogoś po pijaku, to uniknięcie przez niego kary (czy raczej polskiego sądu) też będzie wg Ciebie w porządku?

    Nie bedzie w porządku, ale, jak już pisałem, dlatego powinniśmy im dać terytoria niezamieszkałe. Są takie w zachodniopomorskim. Wtedy nie będą mieli kogo gwałcić, w każdym razie z naszych.

    Po trzecie baza zwiększa nasze bezpieczeństwo. Mówicie ,że zmniejsza bo stajemy się celem do wyelminowania.

    Na razie to jesteśmy terenem po którym ew. wojska rosyjskie będą maszerować na zachód (albo niemieccy na wschód). Takiego terenu nie obrzuca się atomówkami, bo będzie się miało żołnierzy świecących w nocy.

    Albo obrzuca się, właśnie po to, by ci zołnierze (wroga) nie mogli maszerować. A skoro ten argument tak łatwo odwrócić, to chyba nie powinno się go używać.

    Po zbudowaniu bazy USA będziemy celem który trzeba wyeliminować, żeby nie stracić przewagi strategicznej na korzyść USA w ew. wojnie. A to oznacza, że warto "zaświecić" paru żołnierzy, szczególnie, że zyska się największy plac parkingowy na świecie. Bo w to, że Rosja będzie się przejmować jakąś polską ludnością cywilną to ja nie wierzę.

    Nic nie trzeba. Zakładasz, że następna wojna będzie rakietowa, a to wcale nie aż tak prawdopodobne. Przecież bezpośrednia konfrontacja Rosja - USA nikomu nie będzie na rękę, jak uczy doświadcznie z okresu po 1945 r.

    Wyrażanie się z takim lekceważeniem o rządach przedwojennych nie może pozostać bez odzewu. Po pierwsze primo okres po zamachu majowym do września 1939 roku był najnormalniejszym okresem w kraju od prawie 100 lat.

    Ja się wypowiadałem, więc teraz się odniosę 😉

    Zachowana była ciągłość państwa,

    Między rządem Sikorskiego i Mikołajczyka a Osóbki-Morawskiego i potem Bieruta też była 😉 Nawet budynki ambasad były te same. Więc to nie argument.

    w kraju zapanował porządek,

    Nawet zakładając, że to prawda (choć przecież były strajki itd.), to na dłuższą metę nic nam to nie dało.

    a obywatelom generalnie żyło się lepiej niż w krajach , z których niektóre pozwolę sobie wymienić :Grecja, Hiszpania, Finlandia, Norwegia, Irlandia, a pewnie i Islandia.

    Nie znam statystyk, ale nie sądzę. Analfabetyzm i bieda kwitły.

    Armia polska była podówczas 4 pod względem liczebności armią w Europie i najprawdopodobniej 5 bądź 6 pod względem wyposażenia ( po czeskiej, szwajcarskiej, szwedzkiej, niemieckiej, może francuskiej ). Jakby więc nie patrzeć stanowiliśmy jednym z najsilniejszych państw w Europie, który dodatkowo miał jasno wytyczone cele i do nich dążył. Przypomnę tylko taką inwestycje jak Port w Gdyni, czy już dzieło tylko sanacji czyli COP. Budowę COP rozpoczęto z inicjatywy wicepremiera i jednocześnie ministra skarbu E. Kwiatkowskiego, który wraz z P Kosieradzkim i W. Kosieradzkim opracował czteroletni plan inwestycyjny, obejmujący okres 1936-1940. Pełną wydajnością Okręg miał pracować w roku 1941. Produkując już na potrzeby nowoczesnej armii.

    Temu nikt nie zaprzecza. Zawsze są także ludzie odpowiezialni i zdolni, ale właśnie nie sądzę, by ci sanacyjni byli lepsi znacząco od Druckiego-Lubeckiego czy innego Kołłątaja.

    Moim zdaniem straciliśmy w tym okresnie dużo. Kilkanaście lat lekcji normalnego parlamentaryzmu, normalnego samorządu, normalnego systemu partyjnego. Doświadczeń i poszukiwań. A w zamian nie dostaliśmy właściwie nic.

    W tym kontekście ani my, ani Europa szans już we wrześniu już nie mieliśmy. W tym kontekście dywagacje nad jakimś podporządkowaniem się Niemcom uważam za śmieszne, tak jak za śmieszne uważam dywagacje o tym co stało by się gdyby. Gdyby bowiem nie było paktu RM nie było by wojny w 1939. Po co Polska miała by się podporządkowywać komuś z kim wraz z Francją i Anglią dali byśmy sobie radę.

    Bo Francuzi i Anglicy nie chcieli z nimi walczyć? I jeżeli ktoś przywołuje te wydarzenia, by odnieść je do dzisiejszych, to moim zdaniem należy mu się odpowiedź.

    A myślisz, że czemu służyło podkreślenie, że chodzi o niewykorzystywane terytoria?

    Właśnie się zastanawiam czemu niby to miało służyć.

    Wykazaniu, że argument, że będą gwałcić naszych i nie podlegać karze, jest demagogicznym.

    Więc powinniśmy otwierać sobie te inne. Mieć różne możliwości. Wybory. Więc odrzucanie USA byłoby dziwne.

    Żeby handlować i współpracować z USA nie musimy budować u siebie ich baz wojskowych. Możliwości i wybory? Mamy takie również za naszą wschodnią granicą, tyle że budowa amerykańskiej bazy wojskowej na terytorium Polski raczej nam je dość skutecznie zamknie. I to na zawsze.

    Żeby współpracować musimy właśnie nawiązywać kontakty. Jak ta tarcza.

    Co możliwości kontaktów na wschodzie - jeżeli są one aż tak uzależnione od względów politycznych, to Rosjanie zamką nam je przy następnej okazji która się nadaży. A taka zapewne będzie.

    klapaucjusz
    Uczestnik
    #51011

    Ciągłość państwa, to stabilność jego rozwiązań polityczno-gospodarczych, to posiadanie jakiejś długofalowej polityki rozwoju i co najważniejsze stabilność rozwiązań prawnych. W tym kontekście po zamachu majowym nastąpiło nazwijmy to uporządkowanie pewnych rozwiązań i stworzenie długofalowego programu rozwoju. Że przypomnę złotówka po reformach Grabskiego była walutą która w 1938 roku była tak popularna w Europie, jak marka niemiecka w Polsce dekady Gierka. Plany rozwoju to chociażby pomysły na rozwój stolicy kraju. Swój obraz Warszawa zawdzięcza bowiem rządom Sanacyjnym i planom prezydenta Starzyńskiego. Prawda jest bowiem taka, że wiele inwestycji powojennych czerpało z rozwiązań przedwojennych, a dowodem na to jest będący w moim posiadaniu "Stadplan von Warschau" z 1941 roku. Inwestycje takie jak: metro,Most Północny Siekierkowski czy trasy: AK, Łazienkowska czy Wisłostrada są tam obecne jako planowane inwestycje. Rozwój osiedli takich jak Bródno czy Ursynów ma również swój przedwojenny rodowód. Powiem więcej, obecny kształt przebiegu autostrad to pomysł przedwojenny.W 1938 roku niejaki Profesor Melchior Nestorowicz przedstawił projekt sieci autostrad w Polsce.Może więc przestaniemy traktować Polskę tak jak chciała komunistyczna propaganda, jako biedny kraj pogrążony w nieudolnej dyktaturze Sanacji.Może przestaniemy powtarzać propagandowe hasła komunistów o nędzy i biedzie. Prawda jest bowiem taka, że przez 20 lat powojennej Polski zrobiono więcej niż przez następne lat 70 . Oczywiście, że robiono to stopniowo i nie wszystko można było zrobić przez 20 lat, ale przynajmniej miano pomysł i nie pozwolono Polsce pogrążyć si e w chaosie, w jakim notabene znajduje się obecnie.Powiem szczerze problem tarczy i obecność Amerykanów mnie nie interesuje. Powtarzanie jednak propagandy z komunistycznych podręczników do historii i owszem.i na koniec perełkaOczywiście , że Francuzi i Anglicy nie chcieli walczyć z koalicją Sowiecko Niemiecką, gdyż zdawano sobie doskonale sprawę z możliwości obronnych Polski w takiej sytuacji. Pytanie oczywiście otwarte, czy o tej koalicji Londyn i Paryż wiedziały wcześniej czy też nie. Ocena postępowania koalicjantów zależy od tej informacji, a nie od tego, że nie poczynili żadnych ruchów po 17 września 1939 roku

    Warp_10
    Uczestnik
    #51033

    po prostu zwykła beczelność, USA pokazują gdzie nam mają i to bardzo dosadnie

    ujawnienie amerykanskich warunkow wstepnych, ktore z definicji sa zawsze takie, zeby miec z czego rezygnowac, jest oczywista zagrywka naszych negocjatorow na pokazanie oburzenia polskiej opinii publicznej i swiadczy bardzo dobrze o taktyce negocjacyjnej strony polskiej... oczywista zagrywka dla kogos kto nie jest tak zaslepiony irracjonalnym antyamerykanizmem

    A przy okazji - jak Amerykańscy żołnierze narozrabiali w paru krajach (Włochy, Japonia) to ta eksterytorialność chroniła ich przed miejscowym wymiarem sprawiedliwości. Uważasz, że to w porządku?

    nie, nie w porzadku, ale to zrozumiale, zreszta tak samo jesli chodzi o dyplomatow, ponadto w Niemczech czy Japonii mieszcza sie bazy z tysiacami amerykanskich zolnierzy, wiec wiadomo ze zawsze czarne owce sie znajda, natomiast w Polsce mowimy o 100 czy 200 osobach, ryzyko jest znaczaco mniejsze

    a terroryści na pewno się zjawią bo udany atak na taką placówkę byłby ich dużym sukcesem.

    tak, juz widze te hordy islamofaszystow w turbanach przemierzajace kraj nad Wisla, pytajace o droge niczym Chekov w ST4, bez jaj, dowolny cel na zachod od Polski jest lepszy, wyslanie polskich zolnierzy do Iraku praktycznie nie zmienilo zerowego zagrozenia i tak samo bedzie z tarcza, smutne, ale nie jestesmy dla nich tak wazni

    Baza może i coś zwiększa, ale nie nasze bezpieczeństwo, tylko przewagę strategiczną USA w Europie.

    (...)

    I wybitnie popsuje Polsce, i to już w stopniu praktycznie nieodwracalnym, stosunki z Rosją.

    mowicie, ze baza w USA to utrata suwerennosci Polski, a tymczasem niezaleznie czy chodzi o NATO, komunistyczne pomniki, czy glupie 10 antyrakiet ktos trzesie portkami co powie Rosja, to taka to jest teraz suwerennosc, za to Rosja moze sobie rozmiescic na Bialorusi co chce, nikogo nie pytajac o zdanie i tak robi

    istnienie bazy USA na naszym terytorium spowoduje, ze bezpieczenstwo Polski stanie sie realnym interesem Stanow Zjednoczonych, a nie tylko papierowa gwarancja, w ten sposob wprowadzimy element rownowagi do naszych stosunkow z Rosja

    Wypisz wymaluj sytuacja jak z bazą w Polsce, tylko tym razem to USA budują swoją bazę wojskową z bronią strategiczną pod nosem Rosji.

    (...)

    Po zbudowaniu bazy USA będziemy celem który trzeba wyeliminować, żeby nie stracić przewagi strategicznej na korzyść USA w ew. wojnie.

    to chyba mowimy o roznych tarczach, bo w tej o ktorej ja wiem bedzie siedziec 10 antyrakiet, kiedy taka Rosja ma ponad 3000 glowic nuklearnych, w pierwszym uderzeniu odpala sie kilkaset, a marny okret podwodny ma wiecej niz 10, taka to ta przewaga strategiczna, poza tym najpierw niszczy sie radary, ktorych w Polsce nie bedzie, a bez nich antyrakiety sa bezuzyteczne

    Jaka różnica jest między oddaniem kilometra kwadratowego pola uprawnego a kilometra kwadratowego nieużytków? Ważne że się oddaje, czyli idzie na ustępstwa i rezygnuje z części suwerenności.

    Niemcy, Wlochy i Japonia tez nie sa suwerenne? utrata suwerennosci to raczej zmiana konstytucji w sprawie europejskiego nakazu aresztowania niz oddanie sojusznikowi kawalka ziemi i jeszcze dostanie za to przykladowo systemu Patriot, ktorego bardzo nam zreszta brakuje

    Możliwości i wybory? Mamy takie również za naszą wschodnią granicą

    bede argumentowal, ze nie mamy, ba, nawet obecne relacje polsko-rosyjskie nie zaleza w zadnym razie od strony polskiej, Putin zwyczajnie konsoliduje spoleczenstwo wokol wrogow zewnetrznych przed zblizajacymi sie wyborami prezydenckimi, stad ten caly cyrk z Estonia, przeciez nie przez glupi pomnik, Rosjanie u siebie wlasne pomniki bardziej bezczeszcza

    ponadto ruchy Putina w sprawie krecenia polakozerczych filmow, nauczania radzieckiej wersji historii w szkolach, czy blokowania dojazdu Kasparowowi pokazuja, ze Rosja staje sie coraz bardziej na powrot po epoce Jelcyna panstwem autorytarnym, w dodatku z okazji wyborow Putin urzadzi szopke w ktorej namaszczeni, pozornie rozni (jeden to Gazprom, drugi to Roznev) Medvedev i Ivanov beda walczyc o wladze dajac pozytecznym-idiotom w Europie Zachodniej iluzje demokracji, to nie jest opis kraju, sasiadujac z ktorym jest sie bezpiecznym

    Warp sie odezwal, swieto oglaszac, w dzwony bic ;PP

    i jeszcze jedno, jesli terrorysci chca atakowac amerykanska eksterytorialna baze w srodku niczego, to w czym problem dla nas?

    Anonimowy
    Gość
    #51044

    ujawnienie amerykanskich warunkow wstepnych, ktore z definicji sa zawsze takie, zeby miec z czego rezygnowac, jest oczywista zagrywka naszych negocjatorow na pokazanie oburzenia polskiej opinii publicznej i swiadczy bardzo dobrze o taktyce negocjacyjnej strony polskiej... oczywista zagrywka dla kogos kto nie jest tak zaslepiony irracjonalnym antyamerykanizmem

    Mój "antyamerykanizm" nie jest bezpodstawny ja po prostu nie egzaltuję się tym krajem, jego kulturą, polityka etc w sposób bezkrytyczny. 😛

    Co charakteryzuje bardzo dużą cześć naszego społeczeństwa.

    Za wcześnie wystawiasz cenzurkę warp10 -> poczekajmy na efekty tych działań.

    Metody działania dyploamcji i mechanizmy władzy są mi znane ale za uśmiadamiane nieuświadomionych na forum dzięki. 🙂

    nie, nie w porzadku, ale to zrozumiale, zreszta tak samo jesli chodzi o dyplomatow, ponadto w Niemczech czy Japonii mieszcza sie bazy z tysiacami amerykanskich zolnierzy, wiec wiadomo ze zawsze czarne owce sie znajda, natomiast w Polsce mowimy o 100 czy 200 osobach, ryzyko jest znaczaco mniejsze

    Wybacz ale dyplomaci, konsule , attache ambasad formalnie je reprezentują i mają zapewniony immunitet , tak jak sama placówka. Dziwne , że rozciągasz to na jarheadów.

    Czarna owca czy nie to bez znaczenia , popełnił przestępstwo na terenie danego państwa, powinien stanąc przed sądem danego kraju. Lub chociaż sądem wojskowym a takie przypadki są raczej sporadyczne.

    tak, juz widze te hordy islamofaszystow w turbanach przemierzajace kraj nad Wisla, pytajace o droge niczym Chekov w ST4, bez jaj, dowolny cel na zachod od Polski jest lepszy, wyslanie polskich zolnierzy do Iraku praktycznie nie zmienilo zerowego zagrozenia i tak samo bedzie z tarcza, smutne, ale nie jestesmy dla nich tak wazni

    Jako kraj Polska nie jest interesującym celem ze względu na praktycznie zerowe znaczenia na arenie międzynarowodej. Tyle tylko, że celem ataku nie jesteśmy dokładnie my tylko eksterytorialna baza w naszym kraju.

    Atak na ten cel byłby sukcesem widać to po determinacji Amerykanów , żeby taka baza powstała. Zamieszaniu jakie ta koncepcja wywołuje w Europie i samym USA.

    Aha zakładasz, że organizacje terrorystyczne składają się tylko w 100% z muzułmanów, Arabów. Nie ma tam białych, czy przedstawicieli innych ras nacji. 😉

    To że Polska jest jednolita narodowo/rasowo daje nam pewną przewagę przy ich tropieniu ale przy odrobinie pomyślunku można ją zniwelować. 😛

    mowicie, ze baza w USA to utrata suwerennosci Polski, a tymczasem niezaleznie czy chodzi o NATO, komunistyczne pomniki, czy glupie 10 antyrakiet ktos trzesie portkami co powie Rosja, to taka to jest teraz suwerennosc, za to Rosja moze sobie rozmiescic na Bialorusi co chce, nikogo nie pytajac o zdanie i tak robi

    Rosja powiadasz ? Papierowy tygrys z którym się liczą ze względu na złoża ropy/gazu i broń nuklearną.

    Jako naród mają tak niski przyrost , że za 50 lat ich populacja spadnie o 33% co może być problemem dla największego państwa świata.

    Co nie znaczy, że nie mamy ich słabości nie wykorzystywać ani nie starać się o normalizacje stosunków dyplomatycznych i biznesowych. Sprzeczność ale taka jest polityka.

    A co do potęgi ekonomicznej Rosji ich pkb to chyba 1/4 pkb Holadnii tak ? :]

    A co do Baćki to czemu się dziwisz , Białoruś to państwo bluszczowe Rosji, zobacz w czyich rękach są przedsiębiorstwa. Skąd biorą rope/gaz , ile jej kradną , co stanowi ich dochody. 🙂

    W jak głębokiej izolacji się znajdują , no może poza Rosją która ma z nimi dobre relacje i Wenezuelą Chaveza. 😛

    istnienie bazy USA na naszym terytorium spowoduje, ze bezpieczenstwo Polski stanie sie realnym interesem Stanow Zjednoczonych, a nie tylko papierowa gwarancja, w ten sposob wprowadzimy element rownowagi do naszych stosunkow z Rosja

    Naprawdę tak myślisz ? Jak myślisz czego będą naprawdę USA będą bronić Polski czy urażonej dumy/ambicji supermocarstwa ? 🙂 I w zamian za co ?

    Aha i komu w tym hipotetycznym konflikcie podporządkowane byłyby siły zbroje RP ?

    Poza tym ludzie którzy mieliby być personelem bazy to jednostka US army sensu stricle 😛 tylko personel do obługi. Więc żadnych niszczycieli typu Arleigh Burke , abramsów ani Apachy nie uświadczymy.

    to chyba mowimy o roznych tarczach, bo w tej o ktorej ja wiem bedzie siedziec 10 antyrakiet, kiedy taka Rosja ma ponad 3000 glowic nuklearnych, w pierwszym uderzeniu odpala sie kilkaset, a marny okret podwodny ma wiecej niz 10, taka to ta przewaga strategiczna, poza tym najpierw niszczy sie radary, ktorych w Polsce nie bedzie, a bez nich antyrakiety sa bezuzyteczne.

    Te radary są po to by obserwować Rosjan i nie tylko jako takich - miałyby w zasięgu praktycznie całą Europę.

    A ile z tych Rosyjskich rakiet jest sprawne ? Poza najnowszym typem ?

    A okręt podwodny ma to do siebie, że jego położenie jest nieznane więc nie jest to baza rakietowa o znanej lokalizacji przy prędkości pocisków balistycznych ( przy ataku z brzegu ) nie masz czasu na ucieczkę chyba, że siedzisz w schronie atomowym. 😛

    Niemcy, Wlochy i Japonia tez nie sa suwerenne? utrata suwerennosci to raczej zmiana konstytucji w sprawie europejskiego nakazu aresztowania niz oddanie sojusznikowi kawalka ziemi i jeszcze dostanie za to przykladowo systemu Patriot, ktorego bardzo nam zreszta brakuje

    .

    Nie robiłbym sobie co to Patriotów nadzieji amerykanie bardzo niechętnie dzielą się technologią z "sojusznikami" a raczej prowadzą masowe szpiegostwo gospodarczo/naukowe głównie na Niemcach w Europie.

    ponadto ruchy Putina w sprawie krecenia polakozerczych filmow, nauczania radzieckiej wersji historii w szkolach, czy blokowania dojazdu Kasparowowi pokazuja, ze Rosja staje sie coraz bardziej na powrot po epoce Jelcyna panstwem autorytarnym, w dodatku z okazji wyborow Putin urzadzi szopke w ktorej namaszczeni, pozornie rozni (jeden to Gazprom, drugi to Roznev) Medvedev i Ivanov beda walczyc o wladze dajac pozytecznym-idiotom w Europie Zachodniej iluzje demokracji, to nie jest opis kraju, sasiadujac z ktorym jest sie bezpiecznym

    Pozwala sobie na to bo jesteśmy słabi : nie mamy silnej gospodarki, dyplomacji, ośrodków masowego przekazu - do wpływania na opinie publiczną państw ościennych ( chociażby jak to robi Putin zapraszając dziennikarzy i wciskając im ten sam kit to Katarzyna "Wielka" -> Rosji rozumem ogranąć sie nie da- rotfl , i dalej im za to płacą ( pozytywny PR ) tak jak wyżej wymieniona Wolterowi , a , że większość ludzi łyka bezmyślnie to co mówią w mediach stąd taki efekt ), nie promujemy własnej kultury , nauki na świecie, nie jesteśmy aż tak konkurencyjni gospodarczo, nie używamy Polonii ani nie mamy centrów lobbingowych jak chociażby Tajwańczycy w Waszyngtonie. To czemu się dziwisz ?

    A ci dwaj panowie nie będą o nic walczyć bo walka będzie rozstrzygnięta z góry, a szopka dla lewaków w Europie będzie odstawiana. Putin wtedy zadomowi się w Gazpromie i nadal będzie rządził prikazami. 😛

    J.L.Picard
    Uczestnik
    #51047

    Wybacz ale dyplomaci, konsule , attache ambasad formalnie je reprezentują i mają zapewniony immunitet , tak jak sama placówka. Dziwne , że rozciągasz to na jarheadów.

    Czarna owca czy nie to bez znaczenia , popełnił przestępstwo na terenie danego państwa, powinien stanąc przed sądem danego kraju. Lub chociaż sądem wojskowym a takie przypadki są raczej sporadyczne.

    Jeśli chodzi o amerykanina-pedofila to niestety ale przed takimi wypadkami niestety nie można się zabezpieczyc. Poza tym nie sądze by mu ta eksterytorialnośc dużo pomogła - na pewno osądzono go w ameryce na prawie wojskowym a zrobiono tak dlatego ,żeby propaganda takiej na przykład Rosji tego nie wykorzystała. A jeśli chodzi o uderzenie samolotu o kolejke linową to to był wypadek. Przed czymś takim też nie uda się nikomu zabezpieczyc.

    Jako kraj Polska nie jest interesującym celem ze względu na praktycznie zerowe znaczenia na arenie międzynarowodej

    Mylisz się. Polska ma znaczenie na arenie międzynarodowej w sprawach takich jak Irak czy Afganistan gdyż nasi żołnierze są bardzo dobrze wyszkoleni jak i stosunkowo tani w utrzymaniu dla takiego USA.

    To ,że mamy mało do powiedzenia w innych sprawach zawdzięczamy naszej ukochanej, kompromitującej się co krok Grupie Trzymającej Władze.

    a terroryści na pewno się zjawią bo udany atak na taką placówkę byłby ich dużym sukcesem

    Tja. Na pewno się zjawią, odkryją utajnione położenie bazy, na pewno zamach nie zostanie udaremniony i na pewno ochrona bazy będzie w tym czasie spała.

    Rosja powiadasz ? Papierowy tygrys z którym się liczą ze względu na złoża ropy/gazu i broń nuklearną.

    Jako naród mają tak niski przyrost , że za 50 lat ich populacja spadnie o 50% co może być problemem dla największego państwa świata.

    Też tak uważam. Nawet ten ich cały szantaż energetyczny jest dosyc naciągany gdyż pewna grupa ekspertów twierdzi ,że przeciągani zamkniętego kurka z ropą spowoduje u nich braki miejsca na ropę w magazynach co z reguły strasznie podziurawi im gospodarkę. Ta baza nie jst dla nich żadnym zagrożeniem albowiem rakierty które mają się w niej znajdowac NIE SĄ BRONIĄ. Bendą służyły tylko do strącania rakiet które bronią są. I to pewnikiem nie rosyjskich a północnokoreańskich czy irańskich. Rosja po prostu sprawdza na ile może sobie pozwolic z Polską i jak na to zareaguje UE.

    Naprawdę tak myślisz ? Jak myślisz czego będą naprawdę USA będą bronić Polski czy urażonj dumy/ambicji supermocarstwa ? I w zamian za co ?

    Ehm... nie wiem bo odpowiedź ,że wartej kilka miliardów bazy rakietowej w której będzie się znajdowała spora ilośc rakiet wartych kilka milionów każda, jest dla mnie żałośnie nielogiczna.

    Aha i komu w tym hipotetycznym konflikcie podporządkowane byłyby siły zbroje RP ?

    No zdaje się ,że w konstytucji napisali ,że prezydentowi RP. I nie mów mi proszę ,że to jego wysokośc Bush będzie pociągał za sznurki bo w przypadku wejścia na tereny Polski amii radzieckiej (co jest wręcz bardzo mało prawdopodobne aby armia taka tu w najbliżyszm czasie wkraczała) siły zbrojne RP będą się bronic prawdopodobnie przy wsparciu USA.

    A ile z tych Rosyjskich rakiet jest sprawne ? Poza najnowszym typem

    Niewiele ale bardzo dużą ich ilosc da się w krótkim czasie "naprawic"

    e radary są po to by obserwować Rosjan i nie tylko jako takich - miałyby w zasięgu praktycznie całą Europę

    Łojej gruba przesada. Radar w Czechach całą Europe? I po co kiedy na orbicie krążą setki satelit mogących wypatrzec dowolny punkt na mapie z dużo większą skutecznością niż radar?

    Anonimowy
    Gość
    #51048

    Mylisz się. Polska ma znaczenie na arenie międzynarodowej w sprawach takich jak Irak czy Afganistan gdyż nasi żołnierze są bardzo dobrze wyszkoleni jak i stosunkowo tani w utrzymaniu dla takiego USA.

    To ,że mamy mało do powiedzenia w innych sprawach zawdzięczamy naszej ukochanej, kompromitującej się co krok Grupie Trzymającej Władze.

    Miała a nie ma, obecność sił polskich w Iraku/Afganistanie ma różne cele dla Amerykanów i nas. Dla tych pierwszych ma to znaczenie polityczno propagandowe duże vide Rumsfeld i stara i nowa Europa pamiętasz ?, w rzeczywistości militarnej - znikome. Czysto symboliczne.

    Dla nas jest to szansa na zdobycie doświadczenia i modernizacje armii.

    A gdzie te kontrakty na odbudowę Iraku , ropę z ich źródeł ? Zakupiliśmy F-16 w tym okresie a co z offsetem ? Kwaśniewski gdy był potrzebny to go w white housie witano w królewską pompą, ostanio Kaczyńskiego , którego osobiscie nie lubię jako prezydenta nie chciano udzielić spotkania z prezydentem USA. Jak dla mnie jest to potwarz , strata prestiżu. I dowód na to , że jesteśmy ważni potrzebni - to wtedy cacy , a jak nie to przykro nam. Czyli polityczny pragmatyzm w wersji USA aż do bólu.

    Tja. Na pewno się zjawią, odkryją utajnione położenie bazy, na pewno zamach nie zostanie udaremniony i na pewno ochrona bazy będzie w tym czasie spała.

    Taa atakowano już WTC , bazę amerykańską w Libanie - w latach 80-tych -> Hamas, zgineły setki amerykanów ( żołnierz ), także równano z ziemią ambasady USA, atakowano okręty US Navy. Amerykanie są w Iraku od 2003 r. a dziś kontrolują 1/3 Bagdadu. Btw nie wiem czy wiesz , że prezydent Afraginstanu ( tak jak amerykańscy Irakijczycy w "rządzie" ) w praktyce kontroluje stolicę. Tylko 😛

    Ehm... nie wiem bo odpowiedź ,że wartej kilka miliardów bazy rakietowej w której będzie się znajdowała spora ilośc rakiet wartych kilka milionów każda, jest dla mnie żałośnie nielogiczna.

    Wiesz Korei w latach 50-ych też broniono nie z racji walki "o światowy pokój" ale z doktryny Trumana - ogranicznia wpływów ZSRR , komunizmu na świecie.

    Twoje słowa potwierdzają to co napisałem , USA będą broniły swojej bazy bo zainwestowały w nią pieniądze, jeśli ją utracą to równa się dużej stracie prestiżu na arenie międzynarodowej.

    Miałoby to ogromne znaczenie propagandowe dla wrogów Ameryki.

    No zdaje się ,że w konstytucji napisali ,że prezydentowi RP. I nie mów mi proszę ,że to jego wysokośc Bush będzie pociągał za sznurki bo w przypadku wejścia na tereny Polski amii radzieckiej (co jest wręcz bardzo mało prawdopodobne aby armia taka tu w najbliżyszm czasie wkraczała) siły zbrojne RP będą się bronic prawdopodobnie przy wsparciu USA.

    Tyle , że jest Nato a w Nato jak na razie 1 skrzypce grają Amerykanie więc im byśmy podlegali. Chyba, że sami mielibyśmy się obronić. 🙂

    Naprawić rakiety , na to potrzeba czasu i pieniędzy. A czasem flota Federacji Rosyjskiej nie liczy dziś 50 okrętów ( z czego nie waidomo ile sprawnyh ) w ZSRR mieli coś koło 200.

    Łojej gruba przesada. Radar w Czechach całą Europe? I po co kiedy na orbicie krążą setki satelit mogących wypatrzec dowolny punkt na mapie z dużo większą skutecznością niż radar?

    Tyle tylko , że satelity krążą po orbitach geostacjonarnych i jak sie ją już będzie znało to da się je oślepiać , tak robia Chińczycy regularnie frustrując Amerykanów.

    r_ADM
    Uczestnik
    #51049

    Dziwne , że rozciągasz to na jarheadów.

    A co Marines maja miec wspolnego z ta baza ?

    Rosja powiadasz ? Papierowy tygrys z którym się liczą ze względu na złoża ropy/gazu i broń nuklearną.

    .A co do potęgi ekonomicznej Rosji ich pkb to chyba 1/4 pkb Holadnii tak ? :]

    Papierowy tygrys ? Co ty myslisz, ze Putin robi z setkami miliardow dolarow nadwyzki, ktora Rosja czerpie z handlu surowcami ?

    Co do PKB to idz, poczytaj o PKB, o wartosci PKB w Rosji i w Holandii a potem przyjdz z powrotem.

    Poza tym ludzie którzy mieliby być personelem bazy to jednostka US army sensu stricle tylko personel do obługi. Więc żadnych niszczycieli typu Arleigh Burke , abramsów ani Apachy nie uświadczymy.

    Istotnie obsluga bazy najprawdopodobniej zajmowalby sie personel US Air Force.

    a raczej prowadzą masowe szpiegostwo gospodarczo/naukowe głównie na Niemcach w Europie.

    zrodelko ?

    Btw nie wiem czy wiesz , że prezydent Afraginstanu ( tak jak amerykańscy Irakijczycy w "rządzie" ) w praktyce kontroluje stolicę. Tylko

    a kolega to slyszal o polnocy iraku zwanym kurdystanem ? nie ? a dlaczego nie ? moze tam jest spokoj, nikt nikogo nie wysadza, i juz nie ma czego wrzucic na newsa.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 135 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram