Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate Universe
No i powrót do "formy", odcinek life był ..... i nawet ....... . Przez chwilę zapomniałem co oglądam 🙂
A już myślałem, że większy zawód niż finał BSG to mnie nie czeka w tym roku a jednak SGU jest tak nudne, że zaczynam tęsknic za SGA.
I znowu słaby odcinek, a już myślałem że będzie dobrze, a tu dalej to samo.
Poprzedni odcinek zakończył się taką sceną otwartą, wzbudzając ciekawość... a kolejny zaczął jakby nigdy nic... ech, zmarnowana szansa na coś ciekawego 🙁
Szczerze mówiąc, to myślałem, że ten odcinek będzie kontynuacją poprzedniego. A tu jednak nie. Co prawda odcinek był słaby, ale puki co nie zniechęcam się, bo jednak coś czuję, że się serial rozkręci.
Young fajnie rozprawił się z Telfordem... Prawie, mu brawo biłem 🙂
Na szczęście skończył się kicz z SGO, a mowa tu o tandecie związanej z kostiumami. Ubiory Jafa i innych nacji w SG 1 były biedne. Fajnie że się schemat z nieskazitelną drużyną i złymi kosmitami skończył.W SGU interakcje między poszczególnymi członkami załogi są świetne. Podróże za pomocą tych "kamieni" komunikacyjnych to forma retrospekcji można spojrzeć w przeszłość bohaterów co ma wpływ na decyzje podejmowane na "Przeznaczeniu". Cały serial wydaję się być bardziej dorosły, Rusch jest zagadkowy i agresywny no i bardzo kontrowersyjny. Scena w promie gdy Eli rozmawia o ojcostwie i jego konsekwencjach jest świetna, uważam że jedna z lepszych w serialach SF jakie widziałem. Prostolinijność nie dojrzałego psychicznie faceta w zderzeniu z brutalną rzeczywistością drugiego - miodzio !!!Boję się tylko że trafią się znowu zapomniane misje Asgardów, mesianistycznych Ori albo inne nanoroboty.
Cały serial wydaję się być bardziej dorosły, Rusch jest zagadkowy i agresywny no i bardzo kontrowersyjny. Scena w promie gdy Eli rozmawia o ojcostwie i jego konsekwencjach jest świetna, uważam że jedna z lepszych w serialach SF jakie widziałem. Prostolinijność nie dojrzałego psychicznie faceta w zderzeniu z brutalną rzeczywistością drugiego - miodzio !!!
Boję się tylko że trafią się znowu zapomniane misje Asgardów, mesianistyczni Ori albo inne nanoroboty.
Coś mi się zdaje że 2 rożne seriale oglądamy 😮
I znowu z całego odcinka może z 10 minut było dobre, całą resztę dało się przewidzieć .......
Może mnie zlinczujecie, ale podoba mi się bardziej niż SG-1. Po odcinku Justice, nie mogę się doczekać kolejnego. W internecie żadnych dat emisji nie znalazłem. Wiadomo, jak ostatecznie rozwiąże się sytuacja Rusha, ale ciekaw jestem w jaki sposób. Czytając Gateworld, wnioskuję, że możemy niedługo spodziewać się wyjaśnienia ostatniej sceny z trzeciej części Air i może to być sposób na rozwiązanie kłopotu naukowca. SPOILER: Czyżby kapsuła, którą Destiny wysyła dla tych, którzy zostali w tyle?
Ciężko się pisze nie zdradzając szczegółów fabuły 😛
na początku myślałem że żadna z postaci nie przypadnie mi do gustu, ale po ostatnich dwóch odcinkach zaczynam coraz bardziej lubić Younga
No, ciekawy jest. Nie sądziłem że wywinie taki numer 😛
O tak !! zrobiło się ciekawie, ale Rush i tak ich dogoni.
W końcu udało mi się obejrzeć ostatni odcinek SGU (wcześniej jakoś nie miałem okazji, aby to zrobić). W końcu całość się rozkręciła. Mamy tu 100% pewność, że Rush odpali znaleziony statek i zacznie próbować ich gonić. Możliwe nawet, że w końcu będzie jakiś naprawdę zły charakter tego serialu, który będzie próbował ich zniszczyć (lub coś w tym stylu). No niestety, teraz trzeba trochę poczekać na kolejne odcinki.
Możliwe nawet, że w końcu będzie jakiś naprawdę zły charakter tego serialu, który będzie próbował ich zniszczyć (lub coś w tym stylu).
Ja właśnie nie chcę, by znowu zrobili westernową koncepcję białe postaci kontra czarne postaci. Życie jest szare, nie czarno-białe, to taki sztuczny podział i był najsłabszym ogniwem poprzedników.
