Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate Universe
SGU powoli zaczyna przypominać " Mode na Sukces"
SGU powoli zaczyna przypominać " Mode na Sukces"
Surprise, surprise. Po prosto niewiele maja już do powiedzenia, a zarobić jeszcze chcą.
Coen
Widzisz, jestem prostą kobietą, podległą zupełnie prostej moralności - nie obraża mnie posądzenie o lesbijstwo, obawiam się jednak, że taka właśnie była intencja autora tej wypowiedzi. Czy koniecznie trzeba być lesbijką, by widzieć, która kobieta jest ładna i sympatyczna, a która jest tylko napompowaną lalką?
Zarathos
No, skoro nie jesteś trekkerem, to wiele wyjaśnia.
Co do kobiet w serialach zwłaszcza scifi to Officer Aeryn Sun lub Kaylee Frye ! A w SGU jak do tej pory postacie kobiece pełnią tło, lub pokazują kawał ciał z subtelnością słonia w składzie porcelany. Ogólnie ten serial jest jakiś taki nie równy. Mam wrażenie że oglądam jakiegoś mutanta telewizyjnego który gdyby był jeszcze jak Mystique rozumiem że się zmienia taka jej natura, ale w ładne rzeczy. Natomiast SGU przychodzi z ładnej akcji w stylu SG1 w .......... i tu nie wiem co wstawić bo takich rzeczy nie oglądam ale mnie odstraszają :aaa: Ale jakoś przeszło mi i nie spodziewam się że będzie lepiej.
cytatu nie kojarze ale jak to ma być pożerający wszystko Goa'uld to chyba Nerus
Jakich ja czasów doczekałem, nic, tylko siąść i płakać.
nie wiem dlaczego założyłem że cytat jest z serialu na temat Carter a ja nie wyłapałem takiego kwiatka, przyznaje moja wina, ale takie już czasy że jest co oglądać i ludzie wybierają "Stargate" zamiast "Quo vadis"
co do SGU to jak zawsze wszystko będzie zależało od amerykanów, jak im się spodoba to przetrwa i "świat" ma tu niewiele do powiedzenia
co do SGU to jak zawsze wszystko będzie zależało od amerykanów, jak im się spodoba to przetrwa i "świat" ma tu niewiele do powiedzenia
SGU może trochę pociągnąć, jeśli amerykańcy tak długo kręcą mode na sukces to kto wie jak będzie z tym 🙂
co do SGU to jak zawsze wszystko będzie zależało od amerykanów, jak im się spodoba to przetrwa i "świat" ma tu niewiele do powiedzenia
SGU może trochę pociągnąć, jeśli amerykańcy tak długo kręcą mode na sukces to kto wie jak będzie z tym 🙂
Krytykom się podoba, na forach trochę zbiera ale ogólnie będzie chyba kręcony coś jak Smallville że zacytuję słowa piosenki:
Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę, Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę
Zawsze pozostaje nadzieja że spadnie oglądalność i powrócą do starej formuły. Ale może wzrosnąć oglądalność i wtedy będzie jak w Smallville ciężko żyć z ósemką na klacie 😎
Opinie na temat tego serialu słyszy się różne. Moim zdaniem jest On jedną z najlepszych produkcji tego roku. Szczerze mówiąc podoba mi się on bardziej od oryginalnej serii.
Mi jednak SG1 i Atlantis bardziej odpowiadały, choć bardzo daleki jestem od wieszania psów na autorach Universe...
Nowy odcinek zaskakująco ciekawy i wywalili prawie całkiem wstawki ze zwierzeniami. Wartka ciekawa akcja, parę konkretnych scen z lekkim posmakiem SG1.
W grę wchodzi jeszcze fakt że nie mamy w tej chwili zbyt wielkiego wyboru kosmicznych seriali. Na tą chwilę mamy jedynie remake V ale to chyba trochę za mało żeby zadowolić fana spragnionego kosmosu.Poza tym SGU z odcinka na odcinek zaczyna dojrzewać i ogląda się coraz lepiej.Nowy odcinek już bardziej podobny do poprzednich serii z niewyczerpanym tematem podróży w czasie. Ba nawet sobie trochę postrzelali 🙂 ale żądni krwi amatorzy rozwałki na ekranie raczej i tak nie będą zadowoleni.
Mnie się ostatni odcinek bardzo podobał. Było nieco tajemniczo do zgadywania, potem się rozwiązało z tym czasem, a potem... tak się skończyło, że aż chce się zapytać "no i?!" Czekam na następny za tydzień 🙂
Bardzo dobry odcinek, jak reszta będzie taka to jest jeszcze nadzieja na dobry serial. Nareszcie jest na co czekać.
Takie krótkie podsumowanie odcinka Time.
W końcu udało mi się obejrzeć odcinek Time. To prawda, odcinek można zaliczyć jako jeden z najlepszych. Na początku tylko ta perspektywa była trochę denerwująca, ale to wiadomo dlaczego. Zobaczymy, co się wydarzy dalej 😉
