Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate Universe
Bo ludzie po prostu zrobili się bardziej "wymagający" niż kiedyś. Ma być szybko, intensywnie, dużo akcji, efektów, strzelania... A fabuła? JAKAŚ tam może być.
Serial od początku trzymał wysoki poziom. Problem polega na tym że zmieniła się definicja "dobrego". Z pozycji "dobry" czyli odpowiednie stopniowanie rozwoju postaci i scenariusza, do "dobry" hektolitry krwi i masa fajerwerków i sztampowi bohaterzy tak jak było w wypadku SG1 czy SGA. W tym serialu było za mało szablonów i dla wielu był za trudny do przyswojenia.Rośnie nowe pokolenie miłośników seriali SF. Smutne jest to, że dla ludzi takich jak ja 40 letnich jest coraz mniej seriali. Dojrzałych, inteligentnie poprowadzonych scenariuszy. Przykro mi to pisać ale Caprica która była genialna i SGU które miało niesamowity potencjał padło. Teraz zostały nam powtórki i powrót do seriali w stylu lat 70. WITAJ DISCO SF!!!
Jak dla mnie SGU było po prostu falstartem. Nie jestem ekspertem od produkcji filmów ale moim zdaniem gdyby najpierw jednak zdecydowali się zrobić filmy kończące SG-1 i SGA i zrobili je właśnie pod klimat jaki wpisali w SGU dodatkowo nawet wprowadzając bohaterów z serialu do filmu o wiele lepiej byłoby się niektórym przestawić na nową formułę.
Prawdopodobnie masz rację. SGU zupełnie odstaje od poprzednich dwóch seriali. Nie było okresu przejściowego, który mieliśmy na styku SG-1 i SGA. O'Neill przez kilka minut pierwszego odcinka to zdecydowanie za mało, aby zatrzymać przy sobie całą dotychczasową widownię. Teraz mamy istny paradoks. Sezon drugi jest o wiele lepszy od debiutowego, a oglądalność spada. Z drugiej strony - zastanawiam się, czy nie lepiej pożegnać się z bohaterami w momencie, gdy serial trzyma mocny poziom niż później narzekać gdy show zacząłby w końcu nieuchronnie podupadać. Kiedy kończył się SG-1 nie targały mną tak silne emocje. Może właśnie dlatego, że od pojawienia się wątku Ori, serial bardzo stracił na jakości...
Co do najnowszego odcinka:
Załoga odwiedza Pittsburgh, czyli ciągniemy wątek potomków ludzi - dobry sposób na wytłumaczenie obecności języka angielskiego w odległej galaktyce. Do tego szczypta scen batalistycznych w terenie zurbanizowanym (choć raz nie są to lasy pod Vancouver). Morrison dostaje w zęby od Vanessy (nareszcie!) 🙂 Mamy nową zagwostkę - w jaki sposób drony są w stanie śledzić Destiny? Wygląda na to, że statek korzysta z jakiegoś schematu skoków, który najwyraźniej jest do przewidzenia. Park prawdopodobnie trwale utraciła wzrok. Eli brzydko nazywa Rusha, choć ewidentnie niesłusznie. MU-ZY-KA w "Blockade" była świetna - szczególnie kawałek gdy Destiny ma zablokowaną drogę do gwiazdy. No i wisienka na wyśmienitym torcie, jakim bez wątpienia był ten odcinek - nawiązanie do Star Trek. Na uwagę Wray, że na mostku zainstalowano za mało miejsc siedzących, Young ustępuje jej miejsca na swoim fotelu z komentarzem: Nie jestem w końcu kapitanem Kirkiem. Czasem też muszę rozprostować nogi. 🙂
Po prostu bajka. Jestem wstrząśnięty sytuacją Lisy Park. Pierwszy raz od dawna nie było pewności co się stanie, czy przeżyje czy nie. Muzyka Jamjumetley, masz rację szczególnie w scenie blokady, pobudzająca. No i Kirk.
zastanawiam się, czy nie lepiej pożegnać się z bohaterami w momencie
To miałoby sens w przypadku, gdyby wynikało to z fabuły. W tym przypadku zostaje ona bezpardonowo, bezczelnie i niewybaczalnie przerwana.
Ja to nazywam piętnem pierwszego sezonu. To wtedy serial utracił sporo widzów. A nowych było zbyt mało. Rzeczywiście, mówienie o braku okresu przejściowego ma sens. Mamy przerzut z lekkiej konwencji o ugruntowanej pozycji w poważne sci-fi. To najwyraźniej musiało skończyć się tak a nie inaczej. Choć syfiasta stacja nie zrobiła wiele by SGU pomóc. Odnoszę wrażenie, że robili co mogli by pozbyć się go z ramówki - udało się.
Hmm..nie jestem pewny, ale czy maja w ogóle w ramówce coś o podobnym stopniu powagi? Bo może czuli się z tym jak TV Trwam z Różową Landrynką?
Bo widz nie ma za dużo myśleć, ma być w dobrym nastroju kiedy wejdzie blok reklamowy. Dobry nastrój = chęć do zakupów. A żeby być w dobrym nastroju, trzeba widzowi podać głupiego jasia.
Odcinek super!!! Jeden z lepszych w tym sezonie. Bardzo chciał bym się dowiedzieć kto tak bez względnie pozbywa się technologii w tej galaktyce. Ciekawe podejście do problemu. Replikatory były zainteresowane technologiami które wnosiły coś do ich istnienia. Tutaj mamy maszyny które walczą z każdą napotkaną technologią. Czekam na finał... Mam nadzieję na odrobinę mistyki na koniec 2 sezonu. Taka wisienka na samym końcu.
Na YouTube pojawiła się zajawka ostatniego odcinka zatytułowanego "Gauntlet". Nie chciałbym za dużo spilerów tu umieszczać. Powiem tylko, że problem z dronami jest dużo poważniejszy niż się wydaje...
Dokładnie, a rozwiązanie miało pewnie być w 3 sezonie.....Co do najnowszego odcinka.Wszystko zostało powiedziane. Prawie cały drugi sezon jest ... nie wiem jak to nazwać. Jest genialny. Prawie. 🙂 Ogólnie następuje zmniejszenie inteligencji społeczeństwa. Ludziom się chyba myśleć nie chce. Zbyt inteligentne seriale są za trudne. Nie są nudne. Czesto są ciekawsze, bardziej wciągające i efektowniejsze bez tych stzrelanek.
A jeśli to tutejsi ludzie stworzyli drony? Myślę o którejś frakcji, albo nawet jakiś odłam kolonistów w tajemnicy przed resztą. To nie ludziom się nie chce myśleć, to media nam chcą wmówić, że myśleć nie musimy. Stąd na każdym kanale gówniana papka.
Media sugerują się statystykami. Słupki oglądalności w górę, produkt ok. Na odwrót bee. Motorem wszystkiego w komercyjnej tv jest kasa. To jest jedyny cel. Serial nie utrafił w oczekiwania i to jest smutne. Scenarzyści i producenci źle zaplanowali rozwój serialu i dla tego się szybciej kończy. Wpływ na to może mieć też koszt produkcji serialu.Nie jestem jakimś maniakiem intelektualnego kina, raczej "złotego środka". Zabawa na każdym poziomie.Lo'Rel. Doskonały pomysł, sami na siebie ukręcili bicz. Jakoś kojarzy się to z Alaidą.
Universe zaczynał w paśmie piątkowym. Przenosili serial kilka razy. Stąd prawdopodobnie duży spadek oglądalności. Obecnie w tradycyjny, piątkowy wieczór sci-fi, puszczany jest wrestling. List otwarty: gateworld.net.
Tak jak wspominałem, stacja robiła co mogła, żeby obniżyć oglądalność. Tak z ciekawości, orientuje się może ktoś jaki jest koszt produkcji jednego odcinka? Można znaleźć gdzieś takie dane? Zaciekawiło mnie to. Erixin, oczywiście, jeśli mówimy o telewizyjnym show, to wiadomo, że mega intelektualizm nie wchodzi w grę, no bo wiadomo, ma być show. SGU właśnie było dla mnie takim złotym środkiem. A pomysł z dronami wydaje mi się intrygujący. Wpadli w część wszechświata w którym nikt nigdy nie był, a jednak trafili na swój własny ślad z przeszłości. To by mogło być ciekawe i chyba wpisywało by się w stargejtową konwencję.
