Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate Universe
Nie jestem niestety przekonany, obawiam się ze miało to właśnie ukrócić temat
Może na chwilę, ale wątpię, żeby Eli sobie odpuścił tak zupełnie. Rush sam mu nagadał, że nie jest zwykłym szarakiem i chłopak w to uwierzył najwyraźniej. Po odcinku w którym ratował Rusha z wirtuala widać, że jednak jakaś niechęć powstała. Zapomniałem wspomnieć o jednym plusie ostatniego odcinka - inteligentne istoty które nie są klonami ludzi, a raczej przerośniętymi wilkami. W dodatku nie można się dogadać. Kolejny dowód na to, że w tej części wszechświata jednak nie znają angielskiego.
;D Trafnie !!! Choć poprzednie rasy kosmitów też nie uczyły się angielskiego. Jednak przyznam, że jaskiniowcy z tej planety są ciekawi.Naczelny jako psiak to oryginał. Co prawda nie wiemy czy ssak czy coś innego ale oryginalne. Fajne jest to w tym serialu że najważniejsze są relacje między ludźmi a nie nowe piękne statki, super giwery etc. I to jest fajne we współczesnych serialach SF.Oby jeszcze proporcje były zachowane z rozsądkiem. I za to lubię SGU.Chwała Galaxarowi!!!
No psy to nie były raczej, ale wygląd miały w miarę oryginalny. Poza tym świetne widoczki były na tej planecie i bardzo ładnie zostało to pokazane w odpowiednich kadrach.
Szkoda, że nie ma to już praktycznie żadnego znaczenia.
Bo kiedyś się tym specjalnie nie przejmowano. Zdawano sobie sprawę, że oglądalność jest poniekąd "falowa" i serial parł do przodu bez oglądania się na wyniki. Stąd tyle dobrych serii sprzed lat. Dziś...
Te piękne krajobrazy były nad wyraz często wykorzystywane jako plenery w SG:A. Cóż pewno znają wszystkie gryzli w okolicy łącznie z misiem Yogi.
😀 Naprawdę fajny odcinek. Fajnie, że oglądalność wzrasta. Może jakaś iskierka nadziei jeszcze sie tli?Tak, tak. Ci nowi obcy fajni byli. Inteligentni na więcej niż 2 nogach 🙂 Czekam na jakieś wiesci z Ziemi i dalszą rywalizację asha i Eli'a.Jutro kolejny odcinek i miejmy nadzieję, że ogladalność wzrośbnie o kolejne 24% 🙂
Z psiakami najbardziej podobała mi się oryginalność tego zagadnienia oraz fakt...że to obcy nie uważali nas za inteligentnych i dopiero jak zobaczyli ogień to uznali, że to coś może jednak coś czuje:)Rozbroił mnie też dialog z początku odnośnie nie zabijania zwierząt bo mogą być inteligentne: Ok, jeśli poda mi argumenty aby go nie zastrzelić to go nie zastrzelę:)
@ Coen
Nic dodać, nic ująć. 🙂
Odcinek się przyjemnie oglądało.
Tylko troszkę wątek, w którym zginęło paru ludzi mnie zdziwił. Żadnego lamentu ani nic. No prawie nic: "Później ich pochowamy".
Te piękne krajobrazy były nad wyraz często wykorzystywane jako plenery w SG:A.
Co drugi odcinek SG-1 też dział się w tych lasach - gdzieś pod Vancouver 😉
oryginalność tego zagadnienia oraz fakt...że to obcy nie uważali nas za inteligentnych i dopiero jak zobaczyli ogień to uznali, że to coś może jednak coś czuje
O właśnie to.
Akurat to się do końca kupy nie trzymało. Wielki, czworonożny drapieżnik rozrywający wszystko na strzępy i żyjący w jaskini na stercie czaszek i kości jest kumatym obcym, a grupę napotkanych ludzi uważa za takowych dopiero po ogniku, którego sam nie byłby w stanie rozniecić. No ale wiem, wiem, SF 🙂
W sumie nie wiadomo, czy nie potrafiłby rozniecić. Ale ok, to są takie tam drobiazgi. Chodziło raczej o to, że ludzki punkt widzenia (czyli nasze postrzeganie inteligencji) nie jest jedyny, ani ostateczny. Zwierzak jest inteligentny w sposób w jaki wymagają to od niego tamte warunki. Ale na tyle podobny, by dać sobie do zrozumienia: ok, nie wchodźmy sobie w drogę, rozejdźmy się. To w sumie drobna potyczka dyplomatyczna.
