Czekam na serial, który nie pozbędzie się tak szybko zduplikowanego bohatera, a pociągnie taki stan rzeczy przez dłuższy czas. Myślę, że byłby to bardzo ciekawy eksperyment.BTW. Fajne było nawiązanie do Jacksona, Carter i jak mu tam...? McKay'a 😀 Swoją drogą ciekawe, że na pokład zaprosili (przy pomocy kamieni) Lee, a nie Rodney'ego.