Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate Universe
To jest dziwne, bo chyba każdy rozsądny człowiek wie, że żadna produkcja sci-fi nie będzie konkurować z jakimś masowym tańczącym bełtem. Jestem zły, jestem rozwścieczony tym faktem. Utną na nierozwiązanym etapie i koniec. To nie jest zły serial. Ma wady i zalety jak każdy inny.
Najwidoczniej w SyFy nie pracują rozsądni ludzie. Mogli dać te odcinki przynajmniej na przerwę zimową kiedy te tańczące kretyństwa (chyba), mają przerwę.Serial mi się podobał zwłaszcza drugi sezon. Wreszcie coś nowego i ciekawego, nowy początek.Święta się zbliżają może trzeba życzenie pomyśleć.
Nie ..... a było tak fajnie, w końcu łamacz szablonów się znalazł. A tu proszę zadeptali mi "Przeznaczenie"
Najwidoczniej w SyFy nie pracują rozsądni ludzie.
Nie rozpatrujcie tego w kwestiach rozsądni/nierosądni 🙄 Tam się zarabia po protu pieniądze i nikt nawet nie ma zamiaru patrzeć na produkcje pod innym kątem. To nie tv z misją (o ile takowe w ogóle istnieją :)). Druga sprawa, że chyba na zawsze odszedł czas wielosezonowych seriali SF (Star Trek czy Stargate). Dziś trudno często o 3 sezon, albo serie padają na pierwszym czy też nawet pilocie.
Serial miał zarabiać pieniadze, ale tańczący celebryci są bardziej popularni niż S-F. To konkurencja nie do pobicia. Chyba, że serial by się nazywał Gwiezdne wrota: Tańczący z Przeznaczeniem.
Druga sprawa, że chyba na zawsze odszedł czas wielosezonowych seriali SF (Star Trek czy Stargate). Dziś trudno często o 3 sezon, albo serie padają na pierwszym czy też nawet pilocie.
Padają bo nikt nic nowego i naprawdę bardzo dobrego nie potrafi stworzyć ( może skończyły się już pomysły, albo współczesnym scenarzystom brakuje wyobraźni, lub panuje taka hierarchia, że nikt nowy z dobrym pomysłem nie ma szans się dostać), a po co, lepiej powielić jakiś pomysł lub odgrzać stary kotlet np. "V" które także padnie po drugim sezonie, chyba że nastąpi cud w co wątpię. Niestety SF to nie kryminał( których pełno) czy reality show, więc szanse na przetrwanie w obecnych czasach ma nikle,
Ale to też trochę wina odbiorcy, który stał się bardziej wymagający. Wspomnijcie pierwsze sezony Star Treka głównie DS9 i VOY były takie statyczne odcinki, że przeciętny epizod SGU był pod tym względem wypełniony akcją. W kwestii seriali sci fi to od jakiegoś czasu podobne produkcje cienko przendą. Fakt, że część naprawdę jest średniej jakości ale nieraz nie jest tak źle jak ludzie potrafią narzekać.@Cross fakt w tv się zarabia pieniądze ale jak się wkłada produkt, na którym chce się zarobić na jedną półkę z innym produktem, który ma większy popyt to jest to trochę nierozsądne.
Druga sprawa, że chyba na zawsze odszedł czas wielosezonowych seriali SF (Star Trek czy Stargate). Dziś trudno często o 3 sezon, albo serie padają na pierwszym czy też nawet pilocie.
Padają bo nikt nic nowego i naprawdę bardzo dobrego nie potrafi stworzyć
Caprica była dobrym serialem, szczególnie widać to pod koniec. Nie dano też szansy Defing Gravity czy Virtuality. Ale w tych seriach nie było feerii, akcji, etc...
Ale to też trochę wina odbiorcy, który stał się bardziej wymagający
Moim zdaniem z odbiorcą jest dziś dokładnie odwrotnie.
@Cross z tym odbiorcą to tak na pół bym powiedział. Zawsze się znajdzie grupka przyjmująca wszystko jak leci ale ostatnimi czasy zauważyłem nasiliło się narzekanie na forach dyskusyjnych i rozbierania każdego elementu na części pierwsze, doszukiwanie się zbędnego realizmu itp. Kiedyś tego w takim stopniu nie praktykowano. Kto się doszukiwał realizmu w Star Treku. A tak naprawdę to już się ciągnie od serii SG-1. A to obcy mówią po angielsku, a to obcy wyglądają jak ludzie, a to ludzie się nie zarażają bakteriami, a to obcy miał krój spodni taki jak na Ziemi. Producenci SGU można by stwierdzić trochę chcieli zaklepać te 'niedociągnięcia' i stworzyć bardziej 'realistyczny' serial ale to znowu nudne bo za dużo się na ludzkim dramacie skupiają.Chociaż można na to spojrzeć z innej strony, że faktycznie nie stał się bardziej wymagający tylko czepialski 😉
Moim zdaniem z odbiorcą jest dziś dokładnie odwrotnie
Zapewne masz na myśli masowego odbiorcę. Ten nie wymaga niczego poza błyskami, bum-bum itp.
Tom Logan zapewne myślał o odbiorcy kina sci-fi, któremu faktycznie wyświechtane historyjki okraszone dynamiką z minionych dekad już nie odpowiadają.
Jeżeli decydenci telewizyjni postawili obok siebie celebryckie programy o rekordowych słupkach z serialem sci fi i zamierzają decydować o jednym poprzez pryzmat drugiego, to wynik jest oczywisty. Można się było cancela spodziewać.
Cross ma rację, to tylko biznes, zimna kalkulacja.
Ale kurde to jest stacja SyFy a nie Taniec z Gwiazdami i dlatego powinni jakoś bardziej wspierać swoje sztandarowe produkcje.No ja wiem, że pieniądze trza zarobić, ale niedługo nawet w ramach sci-fi będziemy mieli milion seriali, które doczekały się paru odcinków, po czym zostały skanselowane.Strasznie mnie to wpieprza.
No właśnie, zamiast serwować widzowi co pół roku co innego, można by wesprzeć jedną czy kilka marek (seriali) i powalczyć o utrzymanie poziomu oglądalności. Ech.. Czasem liczę na to, że to tylko głupi żart puszczony w obieg. Dali by chociaż trzeci sezon, żeby pociągnąć to jakoś do końca.
Dali by chociaż trzeci sezon, żeby pociągnąć to jakoś do końca.
Raczej by to nic nie zmieniło.
Joseph Mallozzi zapewnia, że scenarzyści mają rozpisaną całą historię "SGU" aż na pięć sezonów (ponad 100 odcinków), a w fabule zawarto odpowiednio początek (który już za nami), rozwinięcie i emocjonujące zakończenie. Ponadto Mallozzi wspomina, że studio nie ma w tej chwili planu awaryjnego, gdyby okazało się, że "SGU" zostanie anulowane.
Więc tak czy inaczej bieda...
Tak tak, wiem o planie pięcioletnim. Gdzieś tu ostatnio był art na ten temat. Miałem na myśli to, że wiedząc, że trzeci sezon byłby ostatni, musieli by się napiąć i wcisnąć zakończenie. Pewnie zupełnie inne od planowanego, ale można by to zrobić.
Jeszcze niech mi ktoś powie, że w stacji syfy pracują rozważni ludzie. Teraz kiedy już decyzja została podjęta wylewają się opinie na temat tego co doprowadziło do tego cancela. Między innymi oczywiście prym wiedzie przeniesienie emisji na wtorek. I tu ciekawostka dlaczego tak się stało. Oficjalnie był to eksperyment mający na celu przyciągnięcie większej liczby widzów przed telewizory ale wyczytałem też, że w piątki premiery kolidowały z Wrestlingiem więc ludzie z syfy zdecydowali, że zabiera im to za dużo widowni i ktoś inteligentnie stwierdził, że lepiej przenieść je na wtorek. I w tym momencie ta sytuacja wydała mi się trochę ironiczna.Jako ciekawostka. W planie było również przeniesienie na wtorek Sanctuary ale jednak zdecydowano przenieść tylko SGU i Capricę. W efekcie Sanctuary zbierało o wiele lepsze wyniki oglądalności od SGU.Odnośnie zakończenia to teraz ciężko będzie wymyślić coś składnego. Szczerze to nawet film telewizyjny nie bardzo by pomógł bo tak naprawdę historia jest jeszcze w powielakach o ile w ogóle zamierzali zakończyć serię odkryciem wszystkich tajemnic stojących za tajemniczym sygnałem.
