Prawda, było to widać w jego scenach kapitańskich z pierwszego sezonu, i tam gdzie grywał pierwsze skrzypce, jak w "Obolu" (gdyby nie pewne wątki tła - z wierceniem w czaszce na czele - byłby to odcinek na miarę dawnego Treka*), czy w wiadomym Shorcie.
Zresztą trzeba DISCO przyznać, że spora część, jeśli nie większość, bohaterów jest tam ciekawie pomyślana, tylko scenariusze wręcz blokują ich potencjał...
* Przy czym nie wiem czy jest najlepszym, co Discovery wydało - choć pojawiały się takie głosy:
https://gizmodo.com/a-terrible-horrible-no-good-very-bad-day-brings-out-1832417367
...ale niewątpliwie jest to mój ulubiony epizod tej serii...
EDIT:
Skoro mowa o Saru...
https://www.space.com/star-trek-discovery-season-3-doug-jones-interview
-
Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 lata przez
Q__.