Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Prodiż... wróć! Prodigy
Pochwała Prodigy:
https://www.tor.com/2021/10/28/star-trek-prodigy-is-the-best-new-trek-series/
Jednocześnie zgadzająca się ze mną w tym, że Dal jest tu najsłabszym ogniwem. 🙂
Pochwała Prodigy
To linkowałem. Ale Majora Grina jeszcze nie... 😉
https://www.youtube.com/watch?v=8RBkbgfdhzs
Niech byndzie - serial powoli się rozkręca, to dostanie więcej czasu na to...
Ja odpadam na tą chwilę.
A to recenzja SKoST (bodaj pierwsza, w której krytykowana jest... animacja):
http://trekclivos79.blogspot.com/2021/11/prodigy-s01-e01-lost-and-found.html
Parę kolejnych scenek z Prodigy trafiło na ST.com:
https://intl.startrek.com/videos/watch-star-trek-prodigy-dal-faces-drednok
https://intl.startrek.com/videos/watch-star-trek-prodigy-jankom-joins-the-team
https://intl.startrek.com/videos/watch-star-trek-prodigy-becoming-a-team
https://intl.startrek.com/videos/watch-star-trek-prodigy-the-federation-explained
https://intl.startrek.com/videos/watch-star-trek-prodigy-replicators
https://intl.startrek.com/videos/watch-star-trek-prodigy-the-white-dwarf
Mamy też opis dzisiejszego odcinka:
Dreamcatcher
The crew has their first away mission on an undiscovered planet that manifests their deepest desires, only to realize the planet has desires of its own.
Ujawnione kadry z niego:
https://treknews.net/2021/11/10/preview-star-trek-prodigy-104-dreamcatcher/
Oraz nowy wywiad z panią kompozytor:
https://blog.trekcore.com/2021/11/interview-composer-nami-melumad-on-crafting-the-score-to-star-trek-prodigy/
Dobry odcinek, do tej pory najlepszy. Owszem, motyw planety lub obcych wywołujących halucynacje zgrany do bólu w ST. Pierwsze z brzegu skojarzenia: VOY "Persistence of Vision", "Coda", "Bliss", ENT "Strange New World"... Swoją drogą, mówili że to przez jakieś spory (znowu 🙂 )... Tylko że Jankom miał skafander, a jego też dotknęło, jeszcze zanim go zdjął (?). A drugi burak - Dal zdjął swój komunikator i nie odpowiadał, czemu Janeway nie próbowała się więc skontaktować z kimś innym?
Ale mimo to podobało mi się. Ciekawie się oglądało, praktycznie jednym tchem, a paradoksalnie dzięki powtarzaniu motywów ze starych seriali czuło się najbardziej klimat ST (analogicznie do DSC "The magic to make...")
Nie spodziewałem się tak mocno cliffhangerowego zakończenia i utraty statku tak szybko w sezonie. Poziom poszedł w górę.
I taka prywatna obserwacja - John Noble podkładający głos pod Divinera, przynajmniej w tym odcinku, brzmi zupełnie jak Marc Alaimo. W scenie rozmowy Gwyn z jego wyimaginowaną wersją wystarczyło zamknąć oczy i słyszałem Gula Dukata. 🙂
Widziałem odcinek PRO "Dreamcatcher" i ja 😉 . W istocie - najlepszy jak dotąd, choćby dlatego, że dotychczas mieliśmy rozstawianie figur na szachownicy, a teraz w końcu puścili je w ruch. Przy czym ładne jest to połączenie kosmicznej zagadki (nawet jeśli mało oryginalnej, i żadne pogłębienie za tym nie idzie) w klasyczno-Trekowym stylu z dalszym eksplorowaniem psychik bohaterów - Jankom* okazuje się dbałym o bezpieczeństwo (skafander włożył!) prawie-paranoikiem, ale zarazem comic reliefem (bo na widok pełnej michy o wszystkim zapomina); widzimy też w praktyce miłość Rok-Tahk do zwierząt - z naciskiem na Gwyn, o której dowiadujemy się najwięcej poznając ją, choć robi za drugorzędną antagonistkę, z najbardziej pozytywnej strony (widzimy jej - pochodzącą z ciężkiej nauki - kompetencję, miłość do ojca połączoną jednak z trzeźwą świadomością jego wad i moralne odruchy - ratowanie Murfa okazało się dla niej ważniejsze, niż realizacja swoich planów).
Na osobną pochwałę zasługuje też rozegranie motywu planetarnego zwiadu - Dal ma ochotę zrezygnować z udania się na niego (i wyperswadować to również kolegom), ale nie może, bo musi grać przed holo-Janeway kadeta (potwierdza się zresztą tym sposobem moje przypuszczenie, że protagoniści będą coraz bardziej stawać się tym, kogo udają). No i nowy pojazd - choć efekciarski nawet bardziej, niż Argo, jakoś fajnie wypada.
* Nawiasem: wyjaśniło się skąd nieświadomy istnienia UFP Tellaryta w Delcie - wychował się na wielopokoleniowym statku (prawdopodobnie wysłanym z Alfy przed wiekami).
Tylko że Jankom miał skafander, a jego też dotknęło, jeszcze zanim go zdjął
Może to jakaś telepatia/hipnoza/energetyczne oddziaływanie na elektromagnetykę mózgu, czy coś? Obaj wiemy jak wygląda Trekowa biologia - od TOS-u do dziś. 😉
Dal zdjął swój komunikator i nie odpowiadał, czemu Janeway nie próbowała się więc skontaktować z kimś innym?
Nie zdążyła - Gwyn ją właśnie przeprogramowała.
paradoksalnie dzięki powtarzaniu motywów ze starych seriali czuło się najbardziej klimat ST
Owszem - efekt znany też z ORV/LD, choć tym razem przypominało to raczej VOY.
Nie spodziewałem się tak mocno cliffhangerowego zakończenia
Już drugiego - po pilocie. Widać twórcy duszą się nieco w dwudziestominutowych ramach i będą raz za razem je rozsadzać (co cieszy, bo animowanemu DC wychodziło to tylko na dobre).
i utraty statku tak szybko w sezonie
Co - mimo b. innego tejże utraty mechanizmu - przypomina b. silnie voyagerowy epizod "Basics".
ps. Recenzje TN i TM:
https://treknews.net/2021/11/11/review-star-trek-prodigy-104-dreamcatcher/
https://trekmovie.com/2021/11/11/review-star-trek-prodigy-begins-to-explore-in-dreamcatcher/
I przemyślenia Lane'a o Prodigy:
https://fanfilmfactor.com/2021/11/09/if-you-didnt-love-star-trek-prodigy-then-youre-probably-not-eleven-years-old/
SKoST tymczasem zaczyna nadrabiać zaległości, ale pozostaje odcinek do tyłu 😉 :
http://trekclivos79.blogspot.com/2021/11/starstruck-prodigy-s01-e03.html
motywu planetarnego zwiadu - Dal ma ochotę zrezygnować z udania się na niego
Ale jak już się na tę misję zgodził, to po raz kolejny pokazał, jak wielkim jest d..kiem - biorąc ten samochodzik dla siebie i olewając innych. No dobra, potem się częściowo zrehabilitował ratując ich, ale liczę na jakąś większą nauczkę w przyszłości, która pokaże mu jego miejsce w szeregu i go porządnie utemperuje.
ale nie może, bo musi grać przed holo-Janeway kadeta (potwierdza się zresztą tym sposobem moje przypuszczenie, że protagoniści będą coraz bardziej stawać się tym, kogo udają)
Mnie to w ogóle drażni, że oni ją bądź co bądź ciągle oszukują, i że w końcu - w duchu ST - przyznają się, że żadni z nich kadeci, a holo-Janeway - też w duchu ST - przebaczy i będzie im dalej matkować (co oczywiście może doprowadzić i do zrealizowania Twoich przypuszczeń).
Jest też i taka teoria, że ona to już teraz dobrze wie, ale jednak z jakichś powodów gra w tę ich grę (może licząc, że warci są wyprowadzenia na ludzi tak czy owak).
przypomina b. silnie voyagerowy epizod "Basics".
Tak, też miałem to skojarzenie - tak jak i z mocno VOY-owym klimatem całości.
po raz kolejny pokazał, jak wielkim jest d..kiem - biorąc ten samochodzik dla siebie i olewając innych
Owszem. Nie brak mu instynktu przetrwania i swoistej charyzmy, ale jest to charyzma narcystyczna, i instynkt przetrwania kosztem wszystkiego i wszystkich. (Aczkolwiek jest łyżeczka miodu w tej beczce dziegciu - taki portret psychologiczny pasuje do warunków, w których się wychował*.)
* Podobnych cech oczekiwałbym od starwarsowej Rey (na początku jej drogi, rzecz jasna).
ale liczę na jakąś większą nauczkę w przyszłości, która pokaże mu jego miejsce w szeregu i go porządnie utemperuje.
Prawdę mówiąc prosiłoby się o nauczkę b. radykalną, jak mówiłem - wręcz "abdykację" na rzecz Zero, albo i - gdyby nie konflikt interesów (który, oczywiście, może zostać z czasem przezwyciężony) Gwyn.
Mnie to w ogóle drażni, że oni ją bądź co bądź ciągle oszukują
Niezbyt mają inne wyjście, a przynajmniej dotąd tak sądzili.
w końcu - w duchu ST - przyznają się, że żadni z nich kadeci, a holo-Janeway - też w duchu ST - przebaczy i będzie im dalej matkować
Też się tego spodziewam. Pytanie tylko na jakim etapie?
Jest też i taka teoria, że ona to już teraz dobrze wie, ale jednak z jakichś powodów gra w tę ich grę (może licząc, że warci są wyprowadzenia na ludzi tak czy owak).
Zakładając, że ma inteligencję oryginału powinna się - raczej wcześniej, niż później* - zorientować. Pojawia się jednak pytanie, czy twórcy chcą/potrafią traktować ją serio, czy też wolą zredukować jej IQ ze względu na konwencję i grupę docelową** (jak zrobił to Filoni z Thrawnem w Rebels, nie przymierzając)?
* Dostateczną ilość poszlak już miała.
** Intencjonalność takiego ew. ogłupienia to i tak wariant dość optymistyczny, mniejsze zło.
mocno VOY-owym klimatem całości.
Podkreślanym jeszcze np. przez scenę lądowania.
ps. Recenzja TC:
https://blog.trekcore.com/2021/11/star-trek-prodigy-review-dreamcatcher/
A otóż opis nadciągającego epizodu PRO:
Terror Firma — Marooned on a deadly planet, the crew must work together with their captive Gwyn to stay alive…except the planet isn’t the only thing in pursuit.
Written by Julie Benson and Shawna Benson
Directed by Alan Wan and Olga Ulanova
I ujawnione ujęcia z niego:
https://trekmovie.com/2021/11/15/check-out-first-photos-from-star-trek-prodigy-episode-105-terra-firma/
https://treknews.net/2021/11/15/preview-star-trek-prodigy-105-terror-firma/
Tu zaś mamy recenzję SKoST "Dream Catchera" jeszcze:
http://trekclivos79.blogspot.com/2021/11/dream-catcher-prodigy-s01-e04.html
Terror Firma
Całkiem niezły. W połowie się domyśliłem, o co chodzi z tym Protostarem (zarazem budzą się skojarzenia z romulańskim napędem "czarnodziurowym").
Choć do ostatnich sekund myślałem, że jednak im nie uciekną i w następnym odcinku pojawi się kapitan Chakotay, aby save the day. 🙂
I tak to mamy kolejny po grzybkach, quantum slipstream i czym tam jeszcze, alternatywny (i lepszy od tradycyjnego "warpa") napęd.
Tak w ogóle to 2 odcinki temu chciałem napisać, ale żem zapomniał, że ten cały Rev-12 (jakiś związek z terminatorowym Legionem?) z wyglądu przypomina trochę Naradę. W sumie oba mają korzenie górnicze, pochodzą z tego samego okresu, co prawda dzieli je pół galaktyki ale przy ichnich napędach to całkiem możliwe, że np. miały tych samych konstruktorów (albo że np. Diviner zarąbał ten statek Romulanom).
Swoją drogą, śmiesznie się oglądało ten odcinek, kończący się ich odlotem z tym nowym super-napędem, a zaraz potem początek nowego DISCO - gdzie prawie na samym początku przypomniano słowa Michaśki o tym, że Federacja bez powodzenia szukała alternatywy dla warpa. 🙂
Ten cały wątek w DISCO to jest straszny babol. Długo jeszcze będzie się to niestety odbijać na spójności kanonu. Nie wiem kto to przepuścił ale nic dobrego to nie dało. Staram się bronić DISCO ale tu nie ma jak. W ogóle mogli darować sobie to i zrobić to zupełnie inaczej.
Dreamweb said
Choć do ostatnich sekund myślałem, że jednak im nie uciekną i w następnym odcinku pojawi się kapitan Chakotay, aby save the day. 🙂
Ja też miałem nadzieję na jego występ.
albo że np. Diviner zarąbał ten statek Romulanom
Ew. wydobył z jakiejś romulańskiej konstrukcji eksperymentalnej, która zabłądziła tam sama z siebie, lub np. za sprawą Caretakera...
Swoją drogą, śmiesznie się oglądało ten odcinek, kończący się ich odlotem z tym nowym super-napędem, a zaraz potem początek nowego DISCO - gdzie prawie na samym początku przypomniano słowa Michaśki o tym, że Federacja bez powodzenia szukała alternatywy dla warpa. 🙂
Zawsze może się okazać, że i to utajnią 😉 😉 😉 .
Krusty said
Ten cały wątek w DISCO to jest straszny babol.
Ano, uzasadnienie burnu cząsteczką Omega byłoby znacznie bardziej naturalne (choć pojawia się pytanie czy nie robiłoby szkody i grzybni?).
