Forum Fantastyka Star Trek Star Trek: Picard

Star Trek: Picard

Wyświetlanie 15 wpisów - od 826 do 840 (z 896 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Smok Eustachy
    Uczestnik
    #253496

    Widziałem to nawet ale nic nie pamiętam. Co za porażka

    Q__
    Uczestnik
    #253497

    Swoją drogą dlatego wolałem podejście Fontany (i chyba samego Roddenberry'ego), polegające na tym, że w następnym tygodniu leci się dalej, a minione bzdury, czy niekonsekwencje, można zamieść do alternatywnej linii czasu, od podejścia Bermana, które - kanon wprowadzając - owocuje kumulowaniem głupot w czasie, nie mówiąc już o podejściu Kurtzmana, durnoty uznającego za integralną część konwencji (nie - wypadki przy pracy). (Matalas, niestety, jest naśladowcą obu swoich szefów. Choć na tle A.K. pod niektórymi względami wypada korzystnie.)

    ps. Okołofinałowy podcast TM:
    https://trekmovie.com/2023/04/21/podcast-all-access-boards-the-enterprise-one-last-time-for-the-star-trek-picard-finale/

    Dave Cullen, tymczasem, takie alternatywne zakończenie PIC proponuje:
    https://www.youtube.com/watch?v=x1_QEO-Xxj8

    No i jeszcze dalsze recenzje:
    https://www.youtube.com/watch?v=fhFJ073rM5M - TrekYards 2
    https://www.youtube.com/watch?v=tp9SakFQZmU - TrekYards 3
    https://www.youtube.com/watch?v=xzFGX0fb6bA - Major Grin/Nitpicking Nerd

    Plus grinowa fan-hipoteza, która powinna Ci przypaść do gustu, S.E., skoro więcej Datów się domagałeś 😉 :
    https://www.youtube.com/watch?v=xoIerF8mrNo

    FederacyjneMSZ
    Uczestnik
    #253504

    Ostatni odcinek miał jedną zaletę - był ostatnim

    Motywu ze SW od groma - za sokoła Milenium robi ENT-D, za Gwiazdę Śmierci - megawypasiony sześcian Borg. Dwa - tym razem to ojciec walczy o syna - zamiast Palpaitina jest "Królowa" a raczej jej zgniłe resztki.

    A czy tytuł odcinka - Ostatnie pokolenie nie tyczyło się Borgów -sam nie wiem. A samo zmarginalizowanie ciekawego astropolitycznego tworu jakim niewątpliwiem był Sojusz Borg- Dominium bardzo mnie sie nie spodobało. Ale najwidocznej relacje i więźi rodzinne miały być motywem przewodnim

    A motyw z Q otwiera nowe możliwości. Chociaż nie wiem czy przypadkiem i w tej serii swoich paluszków Q nie mieszał. Drugi sezon to test czy Picard jest zdolny znowu pokochać inną kobietę. Trzeci sezon miał być próba, czy jest zdolny być ojcem i ojcowską miłość okazać swojemu synowi. Q był swoisty Duchem przeszłości, teraźniejszości i w trzeci sezonie - przyszłości. A Picard - kosmicznym Ebenezerem Scroogem.

    Ze względu na moje osobiste relacje(a raczej ich braku) z ojcem - motyw walki o syna był symboliczny. Spowodował małe wzruszenie. W dobie kryzysu ojcostwa - pięknie pokazane (jak na amerykańskie warunki oczywiście ), Picard wreszcie zamiast poświęcić się załodze, poświęca się własnemu synowi.

    Q__
    Uczestnik
    #253506

    tym razem to ojciec walczy o syna

    Han Solo też tak próbował w TFA, tylko ze znacząco gorszym efektem. Powtórka z NEM również to w sumie jest. Tam Picard walczył o Shinzona (którego też można uznać za jego potomka).

    Picard wreszcie zamiast poświęcić się załodze, poświęca się własnemu synowi.

    Bo w końcu (dowiedział się, że) go ma 😉 .

    FederacyjneMSZ
    Uczestnik
    #253508

    Bo w końcu (dowiedział się, że) go ma

    On wiedział wcześniej , że go ma - przyznał się - podczas tej sceny(dzięki kolektywowi).

    Q__
    Uczestnik
    #253509

    Jeśli tak (musiałem przegapić, odświeżę sobie, niestety, i posłucham uważniej), to jednak mu znacząco pion moralny popsuli tym sposobem... :]

    FederacyjneMSZ
    Uczestnik
    #253510

    o jednak mu znacząco pion moralny popsuli tym sposobem... :]

    Dlatego coraz bardziej pasuje mi tutaj Picard jako kosmiczna wersja Scrooge`a a trzy sezony PIC jako opowieść wigilijną.

    kaimada
    Uczestnik
    #253512

    Ja odnosząc się do innej rozmowy na forum - zgadzam się z recenzją Schneidera.

    Z tymże uważam że powrót Q i anulowanie tej dziwnej śmierci jest ok. Jako wielki fan bardzo się ucieszyłem.

    Choć moim ulubionym cameo jest jednak to Koeniga. Oczywiście ja uwielbiam aktora również za B5 i kosmicznego Brunera, ale no mega miło było go usłyszeć w roli prezydenta Federacji.

    Generalnie trzy sezony Picarda cierpią na to samo co nowa trylogia SW. Każdy kolejny sezon anulował poprzedni. Bo trzeci sezon gryzie się strasznie z tym drugim.

    Co do akcji w finale - bombardowanie doku kosmicznego przez tyle czasu to nawet mój sześciolatek skrytykował jako absurdalne ("czemu oni tam stoją i tyle strzelają i nic się nie dzieje?") a sceny w sześcianie to też się pytał czy go Star Trek czy Star Wars...

    Star Trek Legacy? Tak ale błagam bez Raffi...

    FederacyjneMSZ
    Uczestnik
    #253513

    a sceny w sześcianie to też się pytał czy go Star Trek czy Star Wars...

    I tekst Worfa o przewadze miecza nad fazerem 🙂 W sumie z Klingona stał się taki duży Yoda 🙂

    A hologram Shawa...może znalazł ścieżkę mocy 😀

    Titan wpada w pułapkę tak jak rebelianci w Epizodzie III

    Q__
    Uczestnik
    #253514

    kaimada said

    Z tymże uważam że powrót Q i anulowanie tej dziwnej śmierci jest ok. Jako wielki fan bardzo się ucieszyłem.

    Witaj w klubie 😉 .

    ale no mega miło było go usłyszeć w roli prezydenta Federacji.

    Swoją drogą - trzy znaczące role w ST i okolicach: główna (Chekov od chorążego do admirała - w REN), drugoplanowa-negatywna, paradoksalnie bardziej rozbudowwna (wiadomo, Bester) i teraz glorified cameo.

    trzeci sezon gryzie się strasznie z tym drugim.

    Nie da się ukryć. Tym zabawniejsze, że były kręcone równolegle, i równie oszczędnościowo.

    bombardowanie doku kosmicznego przez tyle czasu to nawet mój sześciolatek skrytykował jako absurdalne

    Z drugiej strony - to dopiero osłony miał (i Ziemia dzięki niemu) 😉 .

    Tak ale błagam bez Raffi...

    Ja tam wolę jak postacie się rehabilituje, nie - wyrzuca. Dajmy jej szansę. Zresztą przyda się dodatkowa para rąk do trzymania w ryzach Jacka (który wychodzi nie tylko na neokirkowatego, ale i na bardziej wkurzającą wersję Parisa).

    FederacyjneMSZ said

    I tekst Worfa o przewadze miecza nad fazerem

    Swoją drogą - ładnie pokazali przy tej głupiej okazji przewagę fizyczną Klingona nad Ziemianinem (nawet jeśli gryzie się to nieco z "A Matter of Honor").

    W sumie z Klingona stał się taki duży Yoda

    Tamten się objadał, ten przysypia 😉 .

    A hologram Shawa...

    To chyba sugestia w jakiej formie powróci w Legacy.

    FederacyjneMSZ
    Uczestnik
    #253517

    Tamten się objadał, ten przysypia

    Starość

    kaimada
    Uczestnik
    #253518

    W kontekście Raffi chodzi mi o aktorkę której nie trawię i strasznie mi żal że to akurat ona przeszła z S2 do S3.

    FederacyjneMSZ
    Uczestnik
    #253522

    Zdecydowanie za dużo kobiecych postaci. - Dobrze, że ekipa z TNG przywrócił względną równowagę.

    kaimada
    Uczestnik
    #253524

    Ten sam problem w Disco, SNW czy późnym The Expanse.

    Doceńmy że był Jack Crusher a nie Joanna Crusher. 😉

    FederacyjneMSZ
    Uczestnik
    #253525

    Doceńmy że był Jack Crusher a nie Joanna Crusher.

    Amen.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 826 do 840 (z 896 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram