Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Picard
Space warp polega na nieporuszaniu się w przestrzeni, a zaginanie przestrzeni wokół siebie
Time warp polega na nieporuszaniu się w czasie, a zaginanie czasu wokół siebie
Tak w zasadzie, to każde warpowanie polega na uginaniu czasu i przestrzeni jednocześnie. (Gdy celem jest ruch w przestrzeni - by uniknąć dylatacji, gdy celem jest ruch w czasie - by nie zgubić punktu odniesienia, zwykle planety.) Tym bardziej, że podział na wymiary czasowe i przestrzenne, choć tak oczywisty dla naszych zmysłów, fizycznie jest umowny.
Zamiast robić Picarda czy tam Discovery to mogli zrobić serial o Enterprise z 26 wieku, który ujrzeliśmy przez chwilę w ENT.
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/USS_Enterprise_(NCC-1701-J)
Picard też mógł wystąpić. Jako hologram lub teogram. (Zakładając, że Flota bardziej się uduchowiła i zastąpiła hologramy projekcjami religijnymi)
Taka była tradycja, że każdy kolejny serial toczył się 100 lat w przyszłość.
TOS - 23 wiek.
TNG - 24 wiek.
VOY - 25 wiek.
ENT - 26 wiek.
mogli zrobić serial o Enterprise z 26 wieku, który ujrzeliśmy przez chwilę w ENT
Mogli.
Zakładając, że Flota bardziej się uduchowiła i zastąpiła hologramy projekcjami religijnymi
No, to już mniej pachnie - ateistycznym z woli G.R. - Trekiem, a bardziej jakąś "Złotą galerą"...
Gwiezdna Flota to organizacja religijna, konkretniej chrześcijańska.
Jest ona następcą Unii Europejskiej, której zadaniem było odbudowanie Królestwa Bożego na Ziemii.
Załoganci DS9 szlają się po barach i śpiewają piosenki religijne. GR by to się nie podobało.
Załoganci DS9 szlają się po barach i śpiewają piosenki religijne.
Heh, parę lat temu przyglądałem się bliiżej tej piosence:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=1952&page=0#msg325384
GR by to się nie podobało.
Trudno powiedzieć, biorąc pod uwagę wszelkie znaczenia wpisane w tekst "Jerusalem", a raczej "And did those feet in ancient time".
Akurat czytałem ten temat kiedyś na phoenixie. Właśnie do tego nawiązywłem.
Nowe Jeruzalem według interpretacji opisu Apokalipsy jest ogromnym szścianem o rozmiarach około 2414x2414x2414 kilometrów.
W takim razie zmartwychwstanie to po prostu asymilacja. 😉
Tylko, że to jest ponoć złocony sześcian. A Borg wolą jadeit.
Tak w zasadzie, to każde warpowanie polega na uginaniu czasu i przestrzeni jednocześnie. (Gdy celem jest ruch w przestrzeni - by uniknąć dylatacji, gdy celem jest ruch w czasie - by nie zgubić punktu odniesienia, zwykle planety.)
Prawda, prawda. Nie pamiętam, czy to linkowałem na Phoenixie, ale tu mamy policzone na przykładzie Back to the Future, o ile DeLorean oddaliłby się z Ensteinem od Ziemi podczas jego pierwszej podróży o 1 minutę w przyszłość - uwzględniając ruch planety wokół słońca...
Star Trek: Picard to inna linia czasu. Mianowicie ta z dwóch ostatnich odcinków TNG.
Ta w 1 sezonie PIC - nie do końca. Data nie żyje, Enterprise D zniszczony...
Aczkolwiek widziałbym w 2 sezonie jedną z dwóch możliwości. Albo przeskakujemy do tej właśnie linii czasowej znanej z przyszłości w "All Good Things" - za sprawką Q, który przecież ją poniekąd stworzył. Albo odwrotnie, okazuje się że ta przyszłość z finału TNG jest tą właściwą, a PIC toczy się w "złej" przyszłości i trzeba naprawić historię. W obu przypadkach jak najbardziej uzasadniona jest obecność i Q, i "oryginalnego" Daty.
okazuje się że ta przyszłość z finału TNG jest tą właściwą, a PIC toczy się w "złej" przyszłości i trzeba naprawić historię.
No, to by była b. dobra wersja. Aż za pozytywna, by posądzać A.K. o takie sprawy rozegranie 😉 .
Poza tym wymazałoby to co najmniej niektóre aspekty filmów TNG. Wiem, są tacy co by się cieszyli. 🙂
Ewentualnie wyobraźmy sobie taki finał 2 sezonu PIC: Q mówi do Picarda, że dość tego fantazjowania i w końcu wyprowadza go z Nexusa. 🙂 Ależ to byłby reset button. 🙂
Wiem, są tacy co by się cieszyli. 🙂
😉
wyobraźmy sobie taki finał 2 sezonu PIC: Q mówi do Picarda, że dość tego fantazjowania i w końcu wyprowadza go z Nexusa. 🙂 Ależ to byłby reset button. 🙂
Ano 🙂 . Pytanie tylko czy pozapicardowe (a splatające się potem z picardowymi w wyniku powrotu Łysego) wątki GEN należałoby w takim wypadku uznać za nieaktualne, czy jednak obowiązujące?*
* Tak, o los Ent-D mi chodzi 😉 .
Alex Kurtzmann for President!
Ktoś mi skasował post, w którym przedstawiłem wizję kapitalistycznej wersji Federacji.
Chyba dlatego, że tam była swastyka?
Nie miałem na myśli nazizmu, tylko swastyki jako galaktyki, bo przypomina spiralę Drogi Mlecznej.
Myślę, że w PIC mógł by się pojawić wszechświat lustrzany gdzie ujrzelibyśmy USA na skalę kosmiczną, zakładając że Federacja to ZSRR.
Pojawiła się sugestia, że w PIC zobaczymy finalny występ Q?
https://trekmovie.com/2021/07/09/john-de-lancie-john-hints-star-trek-picard-may-be-a-swan-song-for-q/
Czy to będzie finalny sezon.
