Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Picard
Jedynie chyba można by teraz minimalizować zniszczenia, bo one już nastąpiły.
To prawda, ale wierzę w (prawie) nieograniczony potencjał samoregeneracji ST...
Temporalne nadpisania zaczynają być pójściem na łatwiznę. Może muszą wymyślić coś innego? Nowego Q? 🙂 Może M?
To by było oryginalniejsze, może nawet fajniejsze w oglądaniu, ale biorąc pod uwagę jak daleko DSC i PIC (a przed nimi KT i ENT) zabrnęły w temporalistykę i bez niej się raczej nie obędzie... Przy czym można przecież łączyć jedno z drugim... Stronami TCW nie muszą być tylko humanoidy, mogą i rozmaici wszechmocni (jak udowodniła "Coda" AND).
Czyli co, należy uznać, że reboot w wykonaniu OKA należy uznać za klęskę? Potrzebujemy nowego Treka, tego co spowodowało sukces TOS i TNG. Mam obawy czy to by się udało. Stare treki postawiły mimo wszystko poprzeczkę bardzo wysoko. Wydaje mi się, że jeśli twórcy nie chcą kontynuować historii, to jak patrzę na to co nom sprezentowali od od 2009 roku, to nie chcą. To chyba powinni ją zakończyć. Może to czas na nową franczyzę, wolną od ciężaru 60 lat. Ale rebootu w stylu nBSG to my już nie dostaniemy.
Czyli co, należy uznać, że reboot w wykonaniu OKA należy uznać za klęskę?
I tak, i nie... Sukces (względny, bo względny) był (o "jedenastce", zyskach z niej, i o tym jak jednak ożywiła zainteresowanie ST, także w Polsce, mówię), tylko szybko się wypalił...
I tak, i nie... Sukces (względny, bo względny) był (o "jedenastce", zyskach z niej, i o tym jak jednak ożywiła zainteresowanie ST, także w Polsce, mówię), tylko szybko się wypalił...
No bo wszyscy mieliśmy nadzieję, że dostaniemy lepszy Trek. Czyli to co mieliśmy wcześniej, tylko lepiej. A zamiast Trek dostaliśmy Wars. I co gorsza dostaliśmy jeszcze więcej Wars w ST12. Dopiero ST13 wydaje się nacisnęło hamulce tego Wars, ale też jakoś nie wyhamowało tego trendu, ledwo go zwolniła. Co gorsza DSC s01 wydaje się, że w ogóle zerwał linkę ręczne, którą próbował zaciągnąć ST13.
A szkoda, bo w porównaniu z latami 90 poprzedniego wieku, naprawdę mamy olbrzymią lukę w SF w serialach (i filmach też). Lata 2005-2015 to właściwie brak porządnego SF. Oczywiście jakaś perełka zawsze się trafi, ale te lata SF przegrało na rzecz fantasy i zombie. Ale SF się odbiło. Więc ja bym radził ST wrócić na porządne tory, bo grozi mu wykolejenie. (obecnie mamy naprawdę wysyp dobrego i średniego SF - Westworld, Snopiercer, Halo, Fundacja, Upload, Lost in Space, Another Life - to tak na szybko co teraz jest i tak, wiem, że cześć już zakończona, czy skasowana).
No bo wszyscy mieliśmy nadzieję, że dostaniemy lepszy Trek.
Tak, ale nawet jak już było wiadomo, że to w sumie przeciętny, dziurawy logicznie, blockbuster z paroma świetnymi scenami i motywami*, nadal przyciągał i uwagę mediów, i publikę, i - co sam widziałem na konwentach - nowych fanów (TOS-owi, TNG, nawet fanfilmom z Kirkiem) generował... Miał w sobie ten ST XI jednak jakiś - większy, niżby z jego miernoty powinno wynikać - urok (którego działania sam zresztą doświadczyłem).
* Czyli lepiej, niż sugerowały zwiastuny, ale gorzej niż można było sądzić po pierwszej scenie (mimo jej paralogizmów) i znacznie poniżej początkowych nadziei jakie budziło w niektórych gorące nazwisko Abramsa.
Więc ja bym radził ST wrócić na porządne tory, bo grozi mu wykolejenie.
Patrząc na SNW (z LD i PRO) można sądzić, że wraca... (Choć w wypadku przednawiasowej z w/w serii za wcześnie przesądzać...)
Lata 2005-2015 to właściwie brak porządnego SF.
Zaraz... A nBSG (przynajmniej dwa pierwsze sezony i finał), a SGU, a trwające wciąż wtedy SGA?
Westworld, Snopiercer, Halo, Fundacja, Upload, Lost in Space, Another Life
Devs, Tales from the Loop, Project Blue Book...
Właśnie chciałem wrzucić bo oglądam.
2.
Westworld, Snopiercer, Halo, Fundacja, Upload, Lost in Space, Another Life -
Snołpiercerera nie oglądam. On tam jeżdżą pociągiem jak w filmie?
Another Life to dno.
Fundacja ponoć też.
Lost in Space nie kojarzy mi się dobrze.
nBSG auć.
I Rozłąka:
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1087733,dali-mnie-pizze-oprawcy
Właśnie chciałem wrzucić bo oglądam.
Na Lem.pl jeszcze zdążysz 😉 .
Snołpiercerera nie oglądam. On tam jeżdżą pociągiem jak w filmie?
Tak, jak sam tytuł wskazuje.
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1087733,dali-mnie-pizze-oprawcy
Co do dramy, to tak, zamiłowanie do niej jest wśród hollywoodzkich scenarzystów b. silne. Większość konfliktów writerów TNG z G.R. brała się właśnie stąd, że chcieli robić dramę, a on zabronił. W DS9 poniekąd wzięli na nim pośmiertny odwet...
Zacznij... Nie wiem jak sezony wojenne*, ale wczesne, obyczajowe - powtórzę - powinny Ci się spodobać...
* Które i tak są znacznie lepsze od PIC...
Jeszcze trochę pastwienia się nad drugim sezonem Picarda:
https://www.youtube.com/watch?v=ezaX4t3G1bQ
DeCandido - co ciekawe - też krytyczny:
https://www.tor.com/2022/05/17/sophomore-slump-star-trek-picard-second-season-overview/
Producenci natomiast wydają się być z siebie zadowoleni i nawet do robienia spin offu o Raffi i Seven się szykują:
https://trekmovie.com/2022/05/18/star-trek-picard-season-3-showrunner-reveals-more-details-hypes-seven-raffi-spin-off-idea/
Chwila. Czy ta co płakała za Legolasem strzeliła sobie skok w bok z 7z9?
To nie skok w bok, do Elnora wzbudziła w sobie - fakt, w dość nierealnym tempie i z pozaekranowych przyczyn - uczucia macierzyńskie (i żadne inne); z Seven jest w związku dłużej, od końca zeszłego sezonu (co też deusowato-ex-machinowato wprowadzono).
nawet do robienia spin offu o Raffi i Seven się szykują
Dość sceptycznie doń podchodzę. Bohaterki fajne, ale podejrzewam że byłoby to coś na zasadzie dziko działającej parki, takiej Drużyny A o okrojonym składzie, na własną rękę pomagającej komu uważają że trzeba. Czyli raczej Raffi przeszłaby do Fenris Rangers, niż Seven do floty (gdzie jak wiemy jej nie chcieli). A więc znowu renegaci, a nie prawdziwy umundurowany Star Trek. 🙂
do Elnora wzbudziła w sobie - fakt, w dość nierealnym tempie i z pozaekranowych przyczyn - uczucia macierzyńskie
Ciekawe, czy w 3 sezonie (choćby na chwilę) albo w tymże zapowiadanym serialu, jeśli powstanie, zobaczymy tę trójkę jako taką 3-osobową rodzinę: dwie matki i przyszywany syn? Przy czym warto pamiętać, że Elnor do wychowywania przez kobiety przyzwyczajony od dziecka. 🙂
podejrzewam że byłoby to coś na zasadzie dziko działającej parki, takiej Drużyny A o okrojonym składzie, na własną rękę pomagającej komu uważają że trzeba. Czyli raczej Raffi przeszłaby do Fenris Rangers, niż Seven do floty (gdzie jak wiemy jej nie chcieli). A więc znowu renegaci, a nie prawdziwy umundurowany Star Trek. 🙂
Teoretycznie Seven trafiła w końcu do Floty w finale drugiego sezonu (a GF uwolniła się od trujących wpływów Oh), ale faktycznie do tych dziewczyn renegacka formuła lepiej pasuje, niestety...
Ciekawe, czy w 3 sezonie (choćby na chwilę) albo w tymże zapowiadanym serialu, jeśli powstanie, zobaczymy tę trójkę jako taką 3-osobową rodzinę: dwie matki i przyszywany syn?
Jeśli, to chyba tylko w formie wzmianki lub zdjęcia/hologramu, bo wiemy, że Evagora w trzecim sezonie nie powróci.
