Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Picard
Dobra, nie wiem co napisać...
Obejrzałam dopiero co nowy odcinek i mam bardzo mieszane uczucia co do niego...
Od kiedy posiadanie nanosond Borg wiąże się z ekstra siłą? Bo Agnes rozerwała te kajdanki, jak by to był pikuś...
W ogóle też nie mam pojęcia, jak ona dostała się na tę galę za pierwszym razem. Bo potem wprowadziła dane reszty załogi do systemu, no ale sama weszła, nim w systemie były jej dane... Chyba że coś pominęłam i nie zrozumiałam...
Rene na razie mnie wkurza. Jakaś taka panienka bez werwy i pazura. Astronauci powinni być twardzi, a ona ciągle się waha i waha... A, i pije za dużo 😛
Męczą mnie te rozmowy Agnes z królową Borg... Ciekawe, że nikt nie zwrócił uwagi, że gada sama do siebie, a w poprzednim odcinku od razu ją zwinęła ochrona, jak komunikowała się z resztą załogi...
Zmieniam zdanie co do Adama Soonga. To jakiś popapraniec, nie mający skrupułów... Jak rozumiem, robił eksperymenty genetyczne i jego owe eksperymenty umierały młodo, tylko Kora przeżyła? Powinien się cieszyć, że w ogóle żyje. A on posunął się nawet do próby zabójstwa.
Nie rozumiem też tej całej akcji ze szpitalem. To w końcu Picard jest androidem czy nie? Ta babka lekarka nie zorientowała się jeszcze, że coś jest nie tak? W ogóle coś mi się tu kupy nie trzyma.
Ogólnie odcinek taki sobie, trochę nudny, bo cała akcja rozgrywała się na tej gali.
Chyba lepiej się bawię, oglądając teraz Entka...
Od kiedy posiadanie nanosond Borg wiąże się z ekstra siłą? Bo Agnes rozerwała te kajdanki, jak by to był pikuś...
Teoretycznie da się to jakoś wyjaśnić - że przebudowały ją - cyborgizując, albo spowodowały skok poziomu adrenaliny, gdy był potrzebny, lub też nawet wyszły z jej ciała na chwilę, i te kajdanki rozłożyły...
Rene na razie mnie wkurza. Jakaś taka panienka bez werwy i pazura. Astronauci powinni być twardzi, a ona ciągle się waha i waha... A, i pije za dużo 😛
Ot, astronautka hollywoodzka (w stylu "Grawitacji", Defying Gravity czy Virtuality, a i już w - skądinąd niezłym - The Cape z '96 takie jednostki się trafiały), nie do pomylenia z realnymi 😉 .
Powinien się cieszyć, że w ogóle żyje.
Albo wkurzać, że stworzył ją jakiś doktor Frankenstein-bis*.
* Że pojadę kliszą, bo w sumie czy to nie wszystko jedno, co/kto powołał/o nas do istnienia; choć dochodzi tu jeszcze kwestia traktowania, warunków/jakości życia, itd.
Chyba lepiej się bawię, oglądając teraz Entka...
Czyli jednak ENT > PIC (& DSC) i Twoim zdaniem? 😉
Teoretycznie da się to jakoś wyjaśnić
Ale to głupie, że musimy się wszystkiego domyślać, a wystarczyłaby jedna linijka tekstu coś objaśniająca... A tak mam wątpliwości, czy nie widzę buraka.
Ot, astronautka hollywoodzka
Dokładnie 🙂
* Że pojadę kliszą, bo w sumie czy to nie wszystko jedno, co/kto powołał/o nas do istnienia; choć dochodzi tu jeszcze kwestia traktowania, warunków/jakości życia, itd.
No właśnie. Od razu na myśl mi przychodzą androidy...
Czyli jednak ENT > PIC (& DSC) i Twoim zdaniem? 😉
Chyba tak. Jestem dopiero na pierwszym sezonie, ale naprawdę zaciekawił mnie. Jest to, co powinno być w Treku, czyli eksploracja kosmosu, odkrywanie nieznanego. Zwłaszcza, że dzieje się w czasach, kiedy ludzie nie latali za daleko i dopiero zaczęli poznawać otaczający wszechświat. Fajne to 🙂
Wiele osób zrewidowało swoje poglądy na temat ENT po latach, w obliczu tego, co wyszło po nim. Ja też. 🙂
PS. Tu jest poświęcony mu temat. 🙂
Ale to głupie, że musimy się wszystkiego domyślać, a wystarczyłaby jedna linijka tekstu coś objaśniająca... A tak mam wątpliwości, czy nie widzę buraka.
Jak (kilka razy) pisałem, wątkami, scenami, które musieliśmy sobie dotłumaczać (i to był ten lepszy wariant, gorzej gdy widoczne na ekranie niczym się usprawiedliwić nie dało) ST częstował nas - niestety - od początku. Tylko kiedyś towarzyszyła temu dla równowagi spora dawka niezgorszej nauki prawdziwej (Krauss świadkiem 😉 ), i sporo spójnej, konsekwentnie pomyślanej, fikcyjnej - wykładanej potem w Manualach, a dziś tego coraz mniej (choć jeszcze(?) nie zero - jak nie realny Stamets jest przywołany, to Czerenkow*).
* https://en.wikipedia.org/wiki/Pavel_Cherenkov
Jestem dopiero na pierwszym sezonie, ale naprawdę zaciekawił mnie. Jest to, co powinno być w Treku, czyli eksploracja kosmosu, odkrywanie nieznanego.
Jednym słowem - więcej Treka w Treku 😉 .
Opis odcinka 2x07:
Monsters — Tallinn ventures inside Picard’s subconscious mind to help wake him from a coma and face both his darkest secrets and deepest fears. Seven and Raffi go in search of Jurati whom they fear has succumbed to the monster inside. Rios struggles to hide the truth of who he really is from Teresa.
Written by Jane Maggs.
Directed by Joe Menendez.
Includes Battlestar Galactica vet James Callis as a guest star.
Plus zdjęcia:
https://trekmovie.com/2022/04/11/preview-star-trek-picard-episode-207-with-new-photos-and-trailer-from-monsters/
https://blog.trekcore.com/2022/04/new-star-trek-picard-photos-monsters/
http://treknews.net/2022/04/11/preview-star-trek-picard-207/
Wiemy też już, że Seven powróci w następnym sezonie:
https://trekmovie.com/2022/04/12/jeri-ryan-talks-bittersweet-goodbye-to-seven-in-picard-seasons-2-and-3-in-new-star-trek-explorer/
Recenzje epizodu "Monsters":
https://trekmovie.com/2022/04/14/recap-review-star-trek-picard-faces-its-fear-in-monsters/
http://treknews.net/2022/04/14/review-star-trek-picard-207-monsters/
https://blog.trekcore.com/2022/04/star-trek-picard-review-monsters/
https://www.tor.com/2022/04/14/its-not-my-job-to-be-interesting-star-trek-picards-monsters/
https://www.jammersreviews.com/st-picard/s2/monsters.php
https://www.ex-astris-scientia.org/episodes/pic2.htm#monsters
https://kneelbeforeblog.co.uk/tv/star-trek-picard-monsters/
Ciekawostka związana z w/w odcinkiem:
https://trekmovie.com/2022/04/13/watch-patrick-stewarts-wife-sunny-ozell-sing-in-this-weeks-star-trek-picard/
I trochę o tym, co przedstawiciele obsady mówili w czasie Mission Chicago:
https://trekmovie.com/2022/04/13/star-trek-picard-panel-talks-raffi-seven-new-queen-and-why-everyone-loves-jonathan-frakes/
Recenzje epizodu "Monsters":
Z początku rozmowa z "doktorem" nasunęła mi skojarzenie z Frame of Mind, odcinkiem świetnym. No ale niestety potem poszli w zupełnie inną stronę, toteż daleko odcinkowi do poziomu tamtej odsłony TNG. Później to co widzimy "w głowie" Picarda zaczęło jednak niebezpiecznie przypominać holograficzny dom Su'Kala z DSC - łącznie z potworami itd. Nie podobało mi się to wtedy i tak samo nie podoba teraz, a do tego wali wtórnością.
Jak już o wtórności - zastanawialiśmy się skąd podobieństwo Tallinn do Laris, no to w końcu mamy odpowiedź, chyba najgorszą z możliwych - tak naprawdę jest Romulanką, zapewne przodkinią... Eh, to rozwiązanie jest już nudne, że nie wspomnę jak mało realne by wszyscy w rodzinie wyglądali tak samo.
Rytuał Guinan miał przywołać Q i się nie udało... Błagam, niech nie wyjaśnią tego tym, że Q traci moce... Wedle wszelkiej logiki, powinno to przywołać jakiegoś innego przedstawiciela Kontinuum Q, przecież jest ich trochę we wszechświecie. Czy mamy rozumieć, że wszyscy je potracili? No OK, wtedy by to miało sens.
Jak już mowa o Q i logice, od paru odcinków mnie to męczy. W 1 odcinku młodziej wyglądający Q spotyka Picarda w tej nowej konfederacyjnej rzeczywistości i zmienia swój wygląd na starszy. A teraz w 2024 widzimy go w tej starszej wersji. Tyle, że z punktu widzenia Q to są wydarzenia wcześniejsze, i on właśnie w tej chwili pracuje nad utworzeniem tej linii czasowej, i skutki tej pracy widzieliśmy w "Stargazerze". Czyli nie ma żadnego uzasadnienia, by Q wyglądał tu starzej - poza tym, że oszczędzają na CGI. 🙂
Ogółem znowu jest wrażenie jak ostatnio w DSC - że to mógłby być trzyodcinkowiec, który na siłę rozwlekają na 10 odcinków. Skontrastujmy to z krótkimi odcinkami LD czy PRO, gdzie napakowane jest tyle treści, ile się da, aż pękają w szwach. O ORV nie wspominając.
Najlepszy wątek obecnie to chyba Rios i jego lekarka - pisaliśmy ostatnio że Rios to taki trochę kirkowaty typ i proszę - teraz nie dość że zachowuje się jak Kirk, to jeszcze go cytuje - z tą pracą w kosmosie. 🙂
Jak już o wtórności - zastanawialiśmy się skąd podobieństwo Tallinn do Laris, no to w końcu mamy odpowiedź, chyba najgorszą z możliwych - tak naprawdę jest Romulanką, zapewne przodkinią... Eh, to rozwiązanie jest już nudne, że nie wspomnę jak mało realne by wszyscy w rodzinie wyglądali tak samo.
Tak, bardzo tanie zagranie. Oby się nie okazało jeszcze, że jak się cofną dalej w przeszłość, Kleopatra czy Nefretete okaże się mieć twarz Troi - i być jej, po ojcu, protoplastką 😉 😉 😉 .
Tyle, że z punktu widzenia Q to są wydarzenia wcześniejsze
Chyba, że to Q z tamtej przyszłości działający w obecnej przeszłości...
Skontrastujmy to z krótkimi odcinkami LD czy PRO, gdzie napakowane jest tyle treści, ile się da, aż pękają w szwach. O ORV nie wspominając.
Cóż, podstawowa różnica jest taka, że MacFarlane, McMahan i Hagemanowie nie tylko są mniej-lub-bardziej wierni staremu Trekowi, ale i dokładnie wiedzą - przynajmniej zazwyczaj - co (i jak) - chcą opowiedzieć. PIC i DSC wyglądają na tym tle na radosną (a raczej - z sezonu na sezon coraz mniej entuzjastyczną) improwizację.
pisaliśmy ostatnio że Rios to taki trochę kirkowaty typ i proszę - teraz nie dość że zachowuje się jak Kirk, to jeszcze go cytuje - z tą pracą w kosmosie. 🙂
Bo jedno trzeba twórcom nuTreka - począwszy od J.J-a - przyznać: zdają się kochać (i choć trochę rozumieć) Kirka...
ps. Na IMDB nota "Monsters" to w tej chwili 5.7, jedna z najniższych w historii Treka...
Na IMDB nota "Monsters" to w tej chwili 5.7, jedna z najniższych w historii Treka
Bo to słaby odcinek, który dodatkowo wygląda jak zaginiony odcinek Disco, jakimś cudem przemycony do PIC.
Poza tym, pisałem, że:
Mnie wkurza to, że niby tak się boją skażenia linii czasu, a teleportują się na oczach wszystkich itd
No i okazało się że zrobili z tego teleportowania plot point. 🙂
Bo to słaby odcinek
Który jest bardziej cringey, niż ustawa - dla Treka - przewiduje 😉 :
https://www.youtube.com/watch?v=wcHuljFq2zg
Pytałem, gdzie w tym wszystkim temporalna policja z VOY... Być może jednak jest obecna, bo czujni internauci już wyłapali, że agenta FBI, który na końcu aresztował Picarda i Guinan, grał ten sam aktor, co jednego z właśnie temporalnych agentów w Relativity.
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Jay_Karnes
Szczerze, po tym odkryciu żałowałbym, gdyby to była tylko przypadkowa zbieżność aktorów...
czujni internauci już wyłapali, że agenta FBI, który na końcu aresztował Picarda i Guinan, grał ten sam aktor, co jednego z właśnie temporalnych agentów w Relativity.
Dodajmy, że agent posługuje się - b. kojarzącym się z podróżami w czasie - nazwiskiem Wells.
ps. Panowie od TrekYards obstawiają jak Toudi:
że Rios zostanie w przeszłości.
https://www.youtube.com/watch?v=sUlrDkLXpfA
A tu jeszcze mamy tessierowe recenzje odcinków 2x05-06:
http://danieltessier.blogspot.com/2022/04/trek-review-pic-2-5-2-6.html
Z początku rozmowa z "doktorem" nasunęła mi skojarzenie z Frame of Mind, odcinkiem świetnym.
Nadmienię, że moim najulubieńszym z całego TNG
Jak już o wtórności - zastanawialiśmy się skąd podobieństwo Tallinn do Laris, no to w końcu mamy odpowiedź, chyba najgorszą z możliwych - tak naprawdę jest Romulanką, zapewne przodkinią... Eh, to rozwiązanie jest już nudne, że nie wspomnę jak mało realne by wszyscy w rodzinie wyglądali tak samo.
Jak już z Soongami tak lecą, to co im szkodzi jedna Tallinn w tę czy we w tę stronę 😉
Rytuał Guinan miał przywołać Q i się nie udało... Błagam, niech nie wyjaśnią tego tym, że Q traci moce... Wedle wszelkiej logiki, powinno to przywołać jakiegoś innego przedstawiciela Kontinuum Q, przecież jest ich trochę we wszechświecie.
No właśnie, liczyłam na to, że się jakiś Q jednak zjawi.
A co do naszego Q, to odniosłam wrażenie, że chyba faktycznie traci moce. Czy coś....
Najlepszy wątek obecnie to chyba Rios i jego lekarka
Racja 🙂 No i jeszcze Seven z Rafi, ale one to tak krążą wokół tematu i krążą i jakoś się nie bardzo biorą za konkrety. Ale też nie mają czasu, bo teraz muszą ratować świat przed królową Borg (nową).
Chyba, że to Q z tamtej przyszłości działający w obecnej przeszłości...
Ja to tak przynajmniej zrozumiałam. Że to nasz Q z przyszłości, który przeniósł się wraz z Picardem i resztą do XXI wieku i stalkuje Picarda, uprzykrzając mu życie.
No i okazało się że zrobili z tego teleportowania plot point.
Już dawno się zastanawiałam, co oni zrobią, jak ich ktoś przyuważy. No i mamy.
Pytałem, gdzie w tym wszystkim temporalna policja z VOY... Być może jednak jest obecna, bo czujni internauci już wyłapali, że agenta FBI, który na końcu aresztował Picarda i Guinan, grał ten sam aktor, co jednego z właśnie temporalnych agentów w Relativity.
O rany, możliwe, że to jest faktycznie policjant temporalny. Ale by była jazda.
Chyba, że to zwykły zbieg okoliczności.
Bo to słaby odcinek
Mnie się go o dziwo nieco lepiej oglądało, niż poprzedni odcinek z tą nudną galą. Chociaż było trochę psychologii. Ale nie do końca zrozumiałam - co było z tą matką Picarda? Co się stało? A może faktycznie opowieść nie jest dokończona i musimy poczekać, aż poznamy ją całą...?
No nic, obejrzało się i tyle. Ja wracam do Entka, bo dużo jeszcze przede mną. Przynajmniej się nie wynudzę 😉
Jak już z Soongami tak lecą, to co im szkodzi jedna Tallinn w tę czy we w tę stronę 😉
Mówisz, że mleko i tak się już rozlało? 😉
O rany, możliwe, że to jest faktycznie policjant temporalny. Ale by była jazda.
Pytanie jeszcze jaka rola dla niego przewidziana - istotnego antagonisty chcącego powstrzymać bohaterów, drobnego fabularnego ozdobnika*, czy... sojusznika, który może chcieć pomóc im w przywracaniu TNG-owskiej linii czasu?
* Któremu albo uciekną, albo - przeciwnie, który powie im groźnym tonem co mają naprawić, i wróci na Relativity (czy gdzie tam)...
Chyba, że to zwykły zbieg okoliczności.
Jest i trzecia opcja - że to tylko cameo bez znaczenia (mogące być też podpuchą dla zmylenia widza). Choć obstawiam jednak agenta.
Ale nie do końca zrozumiałam - co było z tą matką Picarda? Co się stało?
Była chora psych. i w świat swoich urojeń wciągała syna, a przynajmniej na to teraz wygląda...
Ja wracam do Entka, bo dużo jeszcze przede mną. Przynajmniej się nie wynudzę 😉
Mówisz, że bardziej wciąga? 😉
