Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Picard
Poziom zbliża się do Disco. Nie będę tego komentował w ogóle. Serial ten jest bez sensu bo naród by chciał oglądać dalsze przygody załogi TNG po latach a nie jakiś leszczy i Borgini. Kaśka by mogła być. W Gierku by się mogli pojawić.
naród by chciał oglądać dalsze przygody załogi TNG po latach
No to będą - w 3 sezonie. 🙂 Choć coś podejrzewam, że znowu nie w normalnych, "mostkowych" rolach, a raczej na jakiejś samozwańczej misji, do czego nas ten serial przyzwyczaja (eh, a tak miłą odmianą były te typowo flotowe funkcje w "Stargazerze"...).
czy w ew. nowym Kolektywie wygra dawna borgowatość, czy zacniejsza natura Agnes
W sumie, gdyby w ten sposób na dobre odmieniła kolektyw od środka, czyniąc z wroga sprzymierzeńca - byłaby to w końcu dla niej jakaś rehabilitacja...
czy i męscy Soongowie od wieków się klonowali
Takie teorie słyszałem już w czasach ENT-kowej trylogii z ichnim Soongiem - jak i takie, że Arik, Noonian, a teraz być może i Adam - to ta sama osoba, która opanowała jakiś genetyczny trik na długowieczność.
Smok Eustachy said
Poziom zbliża się do Disco.
IMHO to, co masz na myśli, jest efektem przyjętej metody serializacji, powodującej, że - bez wyraźnych odcinkowych puent, widocznych nawet w B5, późnym DS9 i nBSG* - fabuła się rozmywa, bo nawet sami twórcy nie wiedzą dokąd zmierzają i zamiast dbać o logiczną progresję zdarzeń dorzucają po prostu nowe wątki.
* Owszem, teoretycznie możliwa jest serializacja i bez nich, ale wtedy trzeba albo mieć opracowany z góry plan, by się nie pogubić, albo być w komfortowej sytuacji piszących operę mydlaną - bo w niej - 1. nacisk idzie na wątki miłosno-obyczajowe (które nie muszą być konstruowane z naukową precyzją, bo rządzą się logiką emocji), 2. z racji konwencji przesadny sens nie jest zwykle wymagany...
Dreamweb said
Takie teorie słyszałem już w czasach ENT-kowej trylogii z ichnim Soongiem
Też je słyszałem, i dlatego teraz przywołuję. Zwł., że zyskały mocniejsze uzasadnienie - widzimy już, że Soongowie nie tylko b. są do siebie podobni 😉 , ale też, że parali się geninżynierią i innymi formami tworzenia życia przez stulecia, w tym zajmowali - nazwanym po imieniu - klonowaniem.
Już wiemy, że Wheaton nie powróci (podobno ku masowemu żalowi fanów - jak to się wszystko zmienia...):
Zaraz tam zmienia... Po prostu ludzie kochają go nienawidzić, i jak im się go zabiera, to narzekają że nie ma chłopca do bicia. 🙂
Ciekawe zarazem, jaka byłaby reakcja gdyby, powiedzmy w Prodigy, wróciła nagle cała załoga VOY oprócz Neelixa. 🙂
parali się geninżynierią i innymi formami tworzenia życia przez stulecia
W sumie, skoro taka a nie inna jest geneza Kore, to może idą właśnie w stronę kanonizacji którejś z tych wersji... Skoro Adam S. mógł sklonować sobie córkę, to może i siebie. Popatrzmy jeszcze, że chronologicznie to pierwszy Soong, jakiego znamy - o "przypadkowo" biblijnym imieniu pierwszego człowieka. 🙂
jest efektem przyjętej metody serializacji, powodującej, że - bez wyraźnych odcinkowych puent, widocznych nawet w B5, późnym DS9 i nBSG* - fabuła się rozmywa
Czyli cała nadzieja w epizodycznym SNW. 🙂
Zaraz tam zmienia... Po prostu ludzie kochają go nienawidzić, i jak im się go zabiera, to narzekają że nie ma chłopca do bicia. 🙂
Mam wrażenie, że "nienawidzić" jednak wypadło, że - choć niektórzy mają mu za złe prowadzenie The Ready Room, i tym samym promowanie, legitymizowanie, czy jak to jeszcze nazwą, obecnego Treka - stał się jednym z symboli Starych Dobrych Czasów (TM).
Ciekawe zarazem, jaka byłaby reakcja gdyby, powiedzmy w Prodigy, wróciła nagle cała załoga VOY oprócz Neelixa. 🙂
Obstawiam, że na tym etapie - również negatywna. (W końcu jego nie tak dawny powrót w STO nie spowodował wybuchu nienawiści.)
W sumie, skoro taka a nie inna jest geneza Kore, to może idą właśnie w stronę kanonizacji którejś z tych wersji... Skoro Adam S. mógł sklonować sobie córkę, to może i siebie.
Obstawiam, że to Kore mogła mu się zrewanżować 😉 klonując go (skoro on wyklonował ją).
Czyli cała nadzieja w epizodycznym SNW. 🙂
Dla seriali oficjalnych-i-aktorskich, owszem. (Bo przecież ORV, LD i PRO - kolejność w sumie dowolna - sobie, jak widzimy, radzą...)
Rios widzę dobrze się bawi w XXI wieku. Pewno temu czuję do niego sympatię, bo mam wrażenie, jakby to ktoś z naszych czasów został tym kapitanem w XXV wieku.
Ciekawe czy na wzór Kirka porwie Panią Doktor w przyszłość
męscy Soongowie od wieków się klonowali
To też by wychodziło że rodzinka Janeway się klonowała 😉 Idąc dalej zmarnowali moim zdaniem potencjał, mogli Hardy'ego na przodka Picarda nająć. Mogli chociaż spróbować, i dać newsa że proponowali ale kazał im spadać na drzewo.
naród by chciał oglądać dalsze przygody załogi TNG po latach
No to będą - w 3 sezonie
Najbardziej bym chciał Star Trek Titan, tylko pytanie jakby rozwiązali w wersji aktorskiej ewentualne cameo z Lower Deck...
Ciekawe czy Agnes wyrusz na Antarktydę.
Ciekawe czy na wzór Kirka porwie Panią Doktor w przyszłość
To by było zabawne nawiązanie...
Idąc dalej zmarnowali moim zdaniem potencjał, mogli Hardy'ego na przodka Picarda nająć. Mogli chociaż spróbować, i dać newsa że proponowali ale kazał im spadać na drzewo.
Mogli. Acz - stara jak ST VI zresztą - tradycja powierzania Trekowym aktorom ról coraz kolejnych członków tej samej rodziny, choć na swój sposób zabawna, nie do końca mi odpowiada... Pogłębia (wątku genialnej rodzinki Soongów nie wyłączając) wrażenie fikcyjności świata ST.
Najbardziej bym chciał Star Trek Titan, tylko pytanie jakby rozwiązali w wersji aktorskiej ewentualne cameo z Lower Deck...
Niektórzy z aktorów głosowych są dość podobni do swoich postaci*, a można to podobieństwo jeszcze pogłębić charakteryzacją czy nawet CGI...
* http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=4247&page=2#msg343746
Ciekawe czy Agnes wyrusz na Antarktydę.
Czekać na drony z FC? 😉
Ciekawe czy Agnes wyrusz na Antarktydę.
Czekać na drony z FC?
Nie ten biegun (choć twórcy obecnego ST o wielu rzeczach umieją zapomnieć, więc kto wie... 🙂 ).
Czekać na drony z FC? 😉
Chronologia mi się pomieszała, przeklęte podróże w czasie
Nie przejmuj się, mi znów Ziemi krańce, jak słusznie Dreamweb zauważył 😉 .
ps. Recenzja Lane'a:
https://fanfilmfactor.com/2022/04/10/star-trek-picard-gives-us-a-quiet-episode-for-a-change-but-did-it-work-editorial-review/
I zwiastun epizodu 2x07:
https://intl.startrek.com/videos/preview-star-trek-picard-season-two-episode-seven
Wraz z ujawnionym klipem z tegoż:
Ciekawe czy na wzór Kirka porwie Panią Doktor w przyszłość
Kirk nikogo nie porwał, a wręcz przeciwnie.
Prędzej obstawiam, że Rios zostanie w przeszłości.
Oni chyba sami już nie wiedzą kim jest, zakałapućkali się z tym strasznie, przez co wychodzą takie kwiatki jak ten.
A najlepsze jest, że mogą się tu ratować słowami Q z początku. Bo jak rozumiem, Q nie zamienił miejscami ich ciał z ciałami ich odpowiedników, a tylko przeniósł ich umysły do ciał ich sobowtórów. Co najlepiej pokazuje 7of9. Więc sztuczne ciało Picarda w tym sezonie, nie musi być tym samym sztucznym ciałem z pierwszego sezonu. 😉
Prędzej obstawiam, że Rios zostanie w przeszłości.
To jest o tyleż niezgodne z temporalnymi przepisami, co wysoce prawdopodobne. 🙂 W końcu nie takie nagięcia dyrektyw nasi bohaterowie stosowali. Plus doktorka specjalizuje się w działaniu podziemnym, więc u jej boku może w miarę bezpiecznie unikać wpływu na historię.
Poza tym byłby to krok w stronę pozbycia się tej załogi, by zrobić miejsce tej z TNG.
Więc sztuczne ciało Picarda w tym sezonie, nie musi być tym samym sztucznym ciałem z pierwszego sezonu.
Toć pisałem, że najlepiej by było jakby dzięki temu dostał po prostu normalne ciało. A nawet miałoby to większy sens gdyby je miał patrząc choćby na wydarzenia ostatniego odcinka - a i przyszłego - to nurkowanie w umyśle itd. Mieli taką świetną okazję i ją zaprzepaścili. 🙂
Prędzej obstawiam, że Rios zostanie w przeszłości.
Oczywiście jako dzielny bojownik o prawa uchodźców i imigrantów? 😉
Bo jak rozumiem, Q nie zamienił miejscami ich ciał z ciałami ich odpowiedników, a tylko przeniósł ich umysły do ciał ich sobowtórów
Pytanie co ze złymi odpowiednikami, zginęli w eksplozji czy Q ich przeniósł w bezpieczne miejsce i teraz urządzają wesołą rzeź w winnicy Picardów
Oczywiście jako dzielny bojownik o prawa uchodźców i imigrantów? 😉
Cochrane'a zmajstruje
Pytanie co ze złymi odpowiednikami, zginęli w eksplozji czy Q ich przeniósł w bezpieczne miejsce i teraz urządzają wesołą rzeź w winnicy Picardów
Albo zostali gdzieś tam z tyłu głów 😉 , w pozycjach widzów, i patrzą z przerażeniem jak ich odpowiedniki nie tylko chcą wymazać ludobójcze dzieło, któremu się poświęcili, ale i historię jaką znają, a co najgorsze - ICH.
ps. Przywoływane promowe nawiązanie do ENT w praktyce:
https://www.youtube.com/watch?v=3dXVYH-t3Qs
