Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Picard
W skrócie - generał Picard nie przeniósł się z XXIV wieku w XIX, bo był zajęty mordowaniem przeciwników Konfederacji. Więc w tym sensie zmieniona przyszłość wpłynęła na przeszłość. Albo jak kto woli nie nastąpiła zmiana w przeszłości, którą kapitan Picard (ten z "normalnej" rzeczywistości z TNG) wywołał cofając się ze swoją załogą w czasie w Time's Arrow. W tym sensie przeszłość Konfederacji może być czystsza i mniej "zanieczyszczona" podróżami niż przeszłość Federacji - o ile uwierzyć słowom Seven, że konfederaci nie znają podróży w czasie. Ot taki paradoks - wszystko psują, z każdym walczą, ale o temporalną pierwszą dyrektywę dbają (bo nie mają technologii, by ją zepsuć 🙂 ).
Nadal tego nie pojmuję... To mi brzmi nadal jak równoległy wszechświat i Picard i reszta powinni walczyć o odzyskanie oryginalnej linii czasowej... Tej, w której "Time's Arrow" się wydarzył, tej, w której Picard zna Guinan, tej, w której humbaki żyły i miały się nieźle... Ech... Ten PIC, tak mało odpowiedzi na tak wiele pytań...
Choć jakieś echa tamtej "anulowanej" przeszłości w Guinan chyba były dzięki jej temporalnym zmysłom - w końcu na imię Picard zareagowała...
No właśnie, przecież Guinan ma swój el-auriański zmysł i potrafi wyczuć różnice między liniami czasowymi
Tak w ogóle to wychodzi, że w Yesterday's Enterprise Guinan, zanim poinformowała kolegów, że coś z czasem jest nie halo, poszła sobie... zwymiotować. 🙂
Hahah, dobre 😀
A, i jeszcze mnie wkurza w tym serialu, o czym już niedawno wspomniałam, że wszyscy tak piją i palą bez autorefleksji. Zataczająca się pijana Jurati na mostku Stargazera to żenua... Nadal jej nie lubię...
powinni walczyć o odzyskanie oryginalnej linii czasowej... Tej, w której "Time's Arrow" się wydarzył, tej, w której Picard zna Guinan, tej, w której humbaki żyły i miały się nieźle
No, w "oryginalnej" to humbaki nie żyły od pewnego momentu. Po to był ST IV, by je przez podróż w czasie "wskrzesić".
Dyskutowaliśmy kiedyś na Phoenixie, co to właściwie jest "oryginalna" linia... Teoretycznie to taka, gdzie żadna podróż w czasie się nie odbyła, czyż nie? Więc "Time's Arrow" przez sam fakt podróżowania w czasie i wpływania w ten sposób na wiek XIX powoduje, że oryginalną nie jest.
jeszcze mnie wkurza w tym serialu, o czym już niedawno wspomniałam, że wszyscy tak piją i palą bez autorefleksji. Zataczająca się pijana Jurati na mostku
Też mi się niezbyt podobał Rios z cygarem na Stargazerze na mostku... O ile w 1 sezonie był na swoim prywatnym statku, to tu na służbie nie powinien tego robić. Choć można przyjąć, że to było albo holo-cygaro, albo jakiś palony odpowiednik syntoholu. Tak, by reszcie załogi nie dmuchać tytoniem w twarz. 🙂 A Jurati cóż, nie była członkinią floty. Rios jako kapitan ją poniekąd na swoją odpowiedzialność tam ściągnął...
Pleiades said
Ale jak przyszłość może wpływać na przeszłość, bo nie kapuję?
Cóż, nikt tego chyba intuicyjnie nie pojmie (stąd, jak twierdzi ORV, w Akademii nikt nie miał z mechaniki temporalnej najwyższej noty, a zaliczenie na dobrze było już sukcesem) 😉 , ale fizyka jak najbardziej dopuszcza istnienie tzw. krzywych czasopodobnych:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamknięte_krzywe_czasopodobne
Dobrze, ale... Picard, cofnięty do tego XXI wieku nie powinien powiedzieć do Guinan coś w stylu: "przecież my się znamy"? Nie miał chyba pojęcia, że i przeszłość jest zmieniona.
Już po samym jej wyglądzie mógł poznać, że to nie jego wersja Guinan. Teoretyczne podstawy też mógł mieć (mamy chyba prawo sądzić, że był wsród lepiej radzących sobie z kwestiami temporalnymi, biorąc pod uwagę jego ogólną wybitność? w końcu to nie chemia organiczna 😉 ).
Może to jednak rzeczywistość tylko i wyłącznie wykreowana przez Q
Teoretycznie i to byłoby możliwe, ale jeśli tak, to chyba czegoś nie przewidział, skoro w efekcie pozbawił siebie mocy...
A mnie się ten mundur nawet podoba 🙂
Cóż, pasuje do takich militarystów 😉 .
Dreamweb said
Tak w ogóle to wychodzi, że w Yesterday's Enterprise Guinan, zanim poinformowała kolegów, że coś z czasem jest nie halo, poszła sobie... zwymiotować. 🙂
Na to wyszło (co nam znów do dyskusji o ORV pętli*) 😉 .
* Heh, oczywiście zakładam, że zapętliłeś intencjonalnie 😉 .
Pleiades said
Picard i reszta powinni walczyć o odzyskanie oryginalnej linii czasowej...
Co przecież czynią jak umieją... 😉
Ech... Ten PIC, tak mało odpowiedzi na tak wiele pytań...
Co może i lepiej, bo przy dotąd zademonstrowanych talentach tej ekipy* mogłyby to być b. niezadowalające odpowiedzi 😉 .
* Miejmy nadzieję, że obecność Matalasa coś tu zmieni, jeśli nie od razu, to docelowo...
No właśnie, przecież Guinan ma swój el-auriański zmysł i potrafi wyczuć różnice między liniami czasowymi
Przecież wyczuła, na poziomie... hmm... fizjologicznym. Że miała kłopot z nazwaniem tego? Cóż, jest jednak młodsza, mniej doświadczona niż w "YE"...
Zataczająca się pijana Jurati na mostku Stargazera to żenua...
W sumie tak, bo widywaliśmy bohaterów pijanych, zataczających się także, ale nie przekraczali granicy robienia z siebie widowiska na służbie (choć, jak słusznie zauważył Dreamweb, Jurati jest tu pilnie poproszonym o pomoc cywilem). Niemniej, zauważ, że w jakim stanie by Agnes nie była, jej zdolności dekodowania to nie zakłóciło - więc poniekąd kontynuowała tradycje - lepiej maskującego swój stan - Scotty'ego:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=4331&page=3#msg340352
Dreamweb said
Też mi się niezbyt podobał Rios z cygarem na Stargazerze na mostku...
Tak - w świetle wiadomej reguły - wyglądało to trochę jakby puszczał dym z tego cygara wprost w twarz G.R. (Ale przyznam, że i tak go lubię.)
ps. Zapowiedzi odcinka 2x05, zdjęcia:
https://trekmovie.com/2022/03/28/preview-star-trek-picard-episode-205-with-new-photos-and-trailer-from-fly-me-to-the-moon/
https://blog.trekcore.com/2022/03/new-star-trek-picard-photos-fly-me-to-the-moon/
https://treknews.net/2022/03/28/preview-star-trek-picard-205-fly-me-to-the-moon/
Opis:
Fly Me To The Moon — Picard discovers an important person from his past may be integral to the divergence in the timeline. Q continues his manipulation of the timeline, taking an interest in Dr. Adam Soong. Seven and Raffi attempt a daring rescue of Rios, while Jurati faces the consequences of her deal with the Borg Queen.
Written by Cindy Appel.
Directed by Jonathan Frakes.
I trailer:
https://intl.startrek.com/videos/preview-star-trek-picard-season-two-episode-five
Z ujawnionym klipem:
I trailer:
Aha, czyli ta astronautka z projektu Europa, którą widzieliśmy z książką na koniec poprzedniego odcinka to przodkini Picarda. Natomiast Q chce, by Soong w jakiś sposób się nią zajął - zapobiegł jej lotowi na Europę być może? Co akurat trochę pachnie First Contactem...
Albo odwrotnie, w oryginalnej linii czasowej do jej lotu nie doszło z powodu jakichś problemów, a Q chce by doszło - co może doprowadzić do przedwczesnego pierwszego kontaktu, nie z Vulcanami a z kimś innym, mniej przyjemnym - co zakorzeni w ludziach nienawiść do obcych i skończy się powstaniem Konfederacji. 🙂
Swoją drogą... Czy ktoś tam w ekipie jest fanem niedobrego (ale i nie tak złego) filmu "Europa Report"*, czy po prostu chce zrobić reklamę misji Europa Clipper** i ogólnie związanym z tym księżycem badawczym planom NASA?
* http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=3552&page=0#msg340417
Opis:
Fly Me To The Moon — Picard discovers an important person from his past may be integral to the divergence in the timeline. Q continues his manipulation of the timeline, taking an interest in Dr. Adam Soong. Seven and Raffi attempt a daring rescue of Rios, while Jurati faces the consequences of her deal with the Borg Queen.
Written by Cindy Appel.
Directed by Jonathan Frakes.
No i znowu ten Soong... Aaa, trzymajcie mnie... :E
I trailer:
https://intl.startrek.com/videos/preview-star-trek-picard-season-two-episode-five
Jakoś odnoszę wrażenie, że Jurati znowu się zrobi tą złą. I dobrze, bo jej nie cierpię XD
Z ujawnionym klipem:
Nadal nie kapuję, co Borgówa kombinuje i jak jej to ma pomóc w jej obecnym położeniu...
Aha, czyli ta astronautka z projektu Europa, którą widzieliśmy z książką na koniec poprzedniego odcinka to przodkini Picarda. Natomiast Q chce, by Soong w jakiś sposób się nią zajął - zapobiegł jej lotowi na Europę być może? Co akurat trochę pachnie First Contactem...
Albo odwrotnie, w oryginalnej linii czasowej do jej lotu nie doszło z powodu jakichś problemów, a Q chce by doszło - co może doprowadzić do przedwczesnego pierwszego kontaktu, nie z Vulcanami a z kimś innym, mniej przyjemnym - co zakorzeni w ludziach nienawiść do obcych i skończy się powstaniem Konfederacji. 🙂
Zaczynam mieć mętlik w głowie... Aaa, tak było z pierwszym sezonem PIC, niby wszystko na początku jasne, a później się rozjechało i nic z tego nie kapuję... Obawiam się, że drugi sezon zafunduje mi tę samą jazdę bez trzymanki.. A może ze mną jest coś nie tak? Może jestem głupia, że nie rozumiem fabuły? Zaczynam wątpić w moje zdolności poznawcze...
Jakoś odnoszę wrażenie, że Jurati znowu się zrobi tą złą. I dobrze, bo jej nie cierpię XD
Podobno może zostać zamaskowaną Borg Queen z pierwszego odcinka sezonu, i tym samym niekoniecznie złą...
Nadal nie kapuję, co Borgówa kombinuje i jak jej to ma pomóc w jej obecnym położeniu...
Z tego, co zrozumiałem, usiłuje leczyć swoją samotność słuchając głosów z naszej sieci komórkowej (co da się przy tym odczytać głębiej, jako postawienie pytania jak daleko w kierunku stania się Borgiem poszliśmy).
Zaczynam mieć mętlik w głowie... Aaa, tak było z pierwszym sezonem PIC, niby wszystko na początku jasne, a później się rozjechało i nic z tego nie kapuję... Obawiam się, że drugi sezon zafunduje mi tę samą jazdę bez trzymanki.. A może ze mną jest coś nie tak? Może jestem głupia, że nie rozumiem fabuły?
Raczej 😉 to wina twórców, że nie zależy im na koherrncji fabuł...
Podobno może zostać zamaskowaną Borg Queen z pierwszego odcinka sezonu, i tym samym niekoniecznie złą...
Hmm, zapodałeś mi w tym momencie niezły mindfuck...
Kurczę, gdzie leży prawda? Albo jeszcze lepiej - gdzie leży _prawość_ postępowań?
Z tego, co zrozumiałem, usiłuje leczyć swoją samotność słuchając głosów z naszej sieci komórkowej (co da się przy tym odczytać głębiej, jako postawienie pytania jak daleko w kierunku stania się Borgiem poszliśmy).
Ojej, czyżby odniesienie do naszych czasów i tego, na ile ludzie są ważni? Pod względem influerceństwa, czyżbyśmy aż tak upadli jako społeczeństwo?
Jeśli to mieli na myśli twórcy PIC i królowej Borg to im się to udało. Nadal mam nieodparte wrażenie, że te całe media społecznościowe, te lajki i dislajki to początek upadku cywilizacji. Jak to ładnie pokazywał Black Mirror...
Raczej 😉 to wina twórców, że nie zależy im na koherrncji fabuł...
Czyli że ze mną jest jeszcze wszystko w porządku? Oj, ulga, bo myślałam, że tylko ja taka niekapująca jestem... Ale ja mam niskie mniemanie o sobie... (prywata)
Hmm, zapodałeś mi w tym momencie niezły mindfuck...
Kurczę, gdzie leży prawda?
Póki co przywołałem popularną fan-hipotezę. Prawdę poznamy oglądając...
Albo jeszcze lepiej - gdzie leży _prawość_ postępowań?
To ocenimy, gdy poznamy motywacje obu pań (o ile, w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, zostaną nam ujawnione spójnie i z sensem).
Ojej, czyżby odniesienie do naszych czasów i tego, na ile ludzie są ważni?
Tak, sądzę, że do tego właśnie usiłują się odnieść...
te lajki i dislajki to początek upadku cywilizacji. Jak to ładnie pokazywał Black Mirror...
Tak, wydaje się, że to już trzecie ostrzeżenie, po BM i ORV (kolejność dowolna), choć w sumie Borg - jako wątek - ostrzegał przed tym pierwszy, tylko bez - nieistniejącej wtedy - społecznościowej otoczki. (A z drugiej strony ORV zaraz pokaże Ci - albo już pokazało - i plusy korzystania ze smartfonów 😉 .)
Czyli że ze mną jest jeszcze wszystko w porządku? Oj, ulga, bo myślałam, że tylko ja taka niekapująca jestem...
Poczytaj opinie o PIC i DSC wygłaszane tu i na Phoenixie, posłuchaj wypowiedzi krytycznych - czy wręcz hejterskich - wobec tych seriali, oskrob te ostatnie z nienawistnej retoryki, a zobaczysz, że nie jesteś jedyna w zauważaniu scenariuszowych wad tych dwu z obecnych Treków. (Co nie znaczy byś miała sobie dać wmówić, że musisz je znienawidzić. W końcu sam, choć jestem względem nich dość krytyczny, dostrzegam ich cechy - wątki, postacie, rozwiązania wizualne - które lubię, no i - może w ułomny sposób, ale zawsze - wzbogacają jednak universum/multiversum Treka, jakikolwiek status head/kanoniczności i jakąkolwiek linię czasu im przypiszemy...)
Nasz ulubiony recenzent Siennica:
http://disq.us/p/2o3i4zp
zwrócił uwagę że Picard to generyczny serial SF z typowymi przygodami podróżników w czasie. Okreslić go zatem można terminem "nuda"
Dwa poprzednie epizody ocenił bardziej pozytywnie:
https://naekranie.pl/recenzje/star-trek-picard-sezon-2-odcinek-2-recenzja
https://naekranie.pl/recenzje/star-trek-picard-sezon-2-odcinek-3-recenzja
...ale nowy kurs skrytykował za odejście od głębi i powagi (hmmm... gdzie w pierwszym sezonie ta głębia i powaga była? gdy kwiatami statki kosmiczne strącali?). W każdym razie, tak jak i w wypadku DSC zdsje się przechodzić na pozycje anty...
ps. FFF zaliczył awarię. Oto reupload świeżej, skoncentrowanej na easter eggs, recenzji Lane'a:
https://fanfilmfactor.com/2022/03/29/i-think-i-found-all-of-the-easter-eggs-in-the-latest-episode-of-star-trek-picard-editorial-review/
Matalas trochę miesza w sprawie punka i jego pamięci, ale pojawiło się alternatywne, fanowskie, wyjaśnienie:
https://fanfilmfactor.com/2022/03/30/star-trek-fan-solves-the-picard-guinan-punk-rocker-mystery/
EDIT:
A tu Daniel Tessier recenzuje odcinek 2x04:
http://danieltessier.blogspot.com/2022/03/trek-review-pic-2-4-watcher.html
Tymczasem inni wypowiadają się już o epizodzie 2x05:
https://trekmovie.com/2022/03/31/review-star-trek-picard-mixes-things-up-in-fly-me-to-the-moon/
https://blog.trekcore.com/2022/03/star-trek-picard-review-fly-me-to-the-moon/
https://treknews.net/2022/03/31/review-star-trek-picard-205-fly-me-to-the-moon/
https://www.tor.com/2022/03/31/assignment-picard-star-trek-picards-fly-me-to-the-moon/
https://www.jammersreviews.com/st-picard/s2/fly-me-to-the-moon.php
https://kneelbeforeblog.co.uk/tv/star-trek-picard-fly-me-to-the-moon/
https://www.ex-astris-scientia.org/episodes/pic2.htm#flymetothemoon
Wygląda na to, że równia pochyła trwa...
Dr. Adam Soong
W trzecim sezonie okaże się że Soong wywodzi się w prostej linii od Jezusa i Buddy
I jest dzieckiem, które poczęli siłą boskiej/oświeconej woli, podróżując tą samą metodą w czasie by się spotkać (lub dzieckiem tego dziecka poczętym metodą z "All You Zombies" Heinleina, co stało się w tym rodzie zwyczajem tłumaczącym tak wielkie familijne podobieństwo)? 😉 Z tymi scenarzystami wszystko możliwe, a jeśli nie, pewnie po nich CBS/Paramount zatrudni w końcu takich, którzy i na to wpadną...
ps. Red Letter Media o odcinkach 2-3:
Albo też ujrzymy postać z krwi i kości, będącą kolejnym dowodem, że Soongowie lubią dawać swoim dziełom własne - czy też znane z rodzinnej historii - oblicza...
jak z Jurati zrobią kumpelę królowej, przekabaconą na jej stronę
No i co? Obaj mieliśmy rację? 😛
