Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Picard
Pleiades said
A to jest jakieś wyjaśnienie. W końcu Kaśka wybiła większość Borg...
Sądzę, że Borg by tak kombinował nawet gdyby Kaśka nie przetrzepała mu skóry. W końcu ma ekspansję i asymilację w naturze.
Może nie byli wykrywani przez radary, ale wizualnie ich widać.
Może się jeszcze okazać, że byli widoczni tylko dia widza (jak - nie przymierzając - pew pew w Próżni jako takie jest niesłyszalne, choć oglądający je słyszą) 😉 .
MarcinK said
Czemu wszyscy podróżują w czasie do LA
By było po taniości, bo twórcy mają tam najbliżej. Patriotyzm lokalny scenarzystów/producentów/reżyserów też może odgrywać rolę.
Ale czy wszyscy? Marty McFly z "Docem" Brownem operowali w (fikcyjnej) Hill Valley, Max Walker ("TimeCop") był z Waszyngtonu (i chyba tam głównie działał i w przeszłości), Darien Lambert (Time Trax) pochodził z terenów obecnego Chicago (a pełnił swoje temporalne obowiązki w wielu miejscach - Stanach, Londynie, Meksyku), bohaterowie filmu "Primer" pracowali prawdopodobnie w Dolinie Krzemowej (choć Carruth kręcił go w Teksasie). Avengers swój czasowy rajd (w "Endgame") rozpoczęli od NY. Załoga Kirka przenosiła się w czasie do przestrzeni powietrznej nad Omaha ("Tomorrow is Yesterday"), NY (gdzie mieszkał Gary Seven) i San Francisco (w ST IV). Załoga Picarda - ponownie do SF ("Time's Arrow") i do Montany (FC). Sisko też do SF ("Past Tense"), zaprzyjaźnieni z nim Ferengi 😉 do Roswell... Do LY wybrała się tylko Kaśka J. w "Future's End".
ps. Dlaczego właściwie (pomijając wersję, że chodzi o podkreślenie, że każde cierpienie jest inne, indywidualne) Raffi krzyczy (po śmierci Elnora), że J.L. nie wie co ona czuje, skoro Łysy zdążył stracić 1. rodziców, 2. brata i jego rodzinę, 3. bliskich z wgranych wspomnień z "The Inner Light", 4. licznych załogantów z Datą na czele, a nadto to on w/w młodego Romulanina wychował, nie ona? Poświęcenie logiki w imię tego, że Picard znowu ma przepraszać?
Sądzę, że Borg by tak kombinował nawet gdyby Kaśka nie przetrzepała mu skóry. W końcu ma ekspansję i asymilację w naturze.
Ale propozycja była całkiem rozsądna. "Pomóż nam naprawić linię czasową, to Borg znów będzie istniał"
Nie wiem, po co to dodatkowe kombinowanie królowej.
Swoją drogą, królowa wyszła w tym serialu fajnie. Trochę jej człowiek współczuje, trochę się jej boi...
Może się jeszcze okazać, że byli widoczni tylko dia widza (jak - nie przymierzając - pew pew w Próżni jako takie jest niesłyszalne, choć oglądający je słyszą) 😉 .
Heheh, dobre porównanie. Ale wydaje mi się, że powinni to jakoś wytłumaczyć. Może jeszcze to zrobią.\
ps. Dlaczego właściwie (pomijając wersję, że chodzi o podkreślenie, że każde cierpienie jest inne, indywidualne) Raffi krzyczy (po śmierci Elnora), że J.L. nie wie co ona czuje, skoro Łysy zdążył stracić 1. rodziców, 2. brata i jego rodzinę, 3. bliskich z wgranych wspomnień z "The Inner Light", 4. licznych załogantów z Datą na czele, a nadto to on w/w młodego Romulanina wychował, nie ona? Poświęcenie logiki w imię tego, że Picard znowu ma przepraszać?
Może Raffi o tym wszystkim nie wiedziała?
Ale spławiła też Seven, kiedy ta chciała z nią porozmawiać. Seven też straciła kogoś bliskiego, więc w sumie wie, co Raffi czuje.
Nie wiem, po co to dodatkowe kombinowanie królowej.
Bo Borg nie ma w naturze lojalności, ani dzielenia się. Chciałby mieć cały Wszechświat dla siebie.
Swoją drogą, królowa wyszła w tym serialu fajnie. Trochę jej człowiek współczuje, trochę się jej boi...
Prawda 🙂 . Współczuje, bo jest ofiarą. Boi, bo pozostała Borgiem.
Zresztą jest ta ambiwalencja b. w tradycji ST, przypomina się TAS "Beyond the Farthest Star".
Może jeszcze to zrobią.\
Zobaczymy...
Może Raffi o tym wszystkim nie wiedziała?
Służyła z nim. Byli chyba sobie bliscy (skoro pozwolił sobie J.L.-ować). Dziwne by tak bardzo nie znała jego biografii.
ps. Filler, a Berndowi Schneiderowi się podobał:
https://www.ex-astris-scientia.org/episodes/pic2.htm#assimilation
Bo Borg nie ma w naturze lojalności, ani dzielenia się. Chciałby mieć cały Wszechświat dla siebie.
A nie lepiej sobie wykalkulować, że lepiej mieć "coś" niż "nic"? Królowa chyba może sobie obliczyć współczynnik prawdopodobieństwa, na ile jej plan się powiedzie... Jak dla mnie propozycja Seven była rozważną opcją.
Zresztą jest ta ambiwalencja b. w tradycji ST, przypomina się TAS "Beyond the Farthest Star".
Nie znam, ale ambiwalencję jak najbardziej w Treku widać na wielu przykładach. Ot, chociażby wspominany właśnie przez nas "Datalore" 🙂
Służyła z nim. Byli chyba sobie bliscy (skoro pozwolił sobie J.L.-ować). Dziwne by tak bardzo nie znała jego biografii.
Hmm... Niekoniecznie. Wiesz, miałam przyjaciół, bliskich nawet bardzo. Ale o traumach czy przyczynach mojej depresji z nimi nie rozmawiałam. To siedzi w człowieku głęboko, za głęboko. Może Picard też nigdy o tym nikomu nie wspominał, bo to dla niego zbyt osobiste, a on chciał, żeby ten jego wizerunek bohatera-admirała nie był skażony przez osobiste traumy... Nie wiem...
PS. Jestem ciekawa, jak Rios wybrnie z tej swojej beznadziejnej, jak na razie, sytuacji...
PS2. No i chcę widzieć Seven i Raffi razem 😀
PS3. W sumie bohaterowie wiedzą, kogo i gdzie mają szukać, ale nie wiedzą _kiedy_. A co, jeśli cofnęli się w czasie do początku roku 2024, a tego kogoś mają znaleźć dopiero, no na przykład, w październiku? Będą sterczeć w tym LA do usr... śmierci?
A nie lepiej sobie wykalkulować, że lepiej mieć "coś" niż "nic"?
Niby Borg to rozumie (jak pokazał w/w "Scorpion"), ale może rozumie tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjścia?
Nie znam
Sięgnij. Jeśli nie po sam odcinek, to po jego nowelizację zawartą w wydanym i u nas "Star Trek: Log One".
Hmm... Niekoniecznie. Wiesz, miałam przyjaciół, bliskich nawet bardzo. Ale o traumach czy przyczynach mojej depresji z nimi nie rozmawiałam. To siedzi w człowieku głęboko, za głęboko. Może Picard też nigdy o tym nikomu nie wspominał, bo to dla niego zbyt osobiste, a on chciał, żeby ten jego wizerunek bohatera-admirała nie był skażony przez osobiste traumy... Nie wiem...
Nawet jeśli nie wspominał, to dużo informacji o Picardzie musi być przecież w jego aktach. A Raffi, jako oficer wywiadu, ani chybi miała do tych akt dostęp.
Będą sterczeć w tym LA do usr... śmierci?
W sumie to nie musi być takie głupie - fundnąć widzom, w dużej mierze migawkowy, odcinek pokazujący jak bohaterowie musieli urządzić się na tych parę mies. w XXI wieku...
Rios: ciekawe że mówi bez akcentu po 400 latach.
2. Wiadome było, że jak mu powiedzieli żeby uważał to wpadnie. Nuda. Już kompilacje tiktoków co robię są ciekawsze.
Czemu wszyscy podróżują w czasie do LA
Bo je kochają. 🙂
Sorry, nie mogłem się powstrzymać. 🙂 Ta piosenka zresztą zawsze będzie mi się kojarzyła z Leslie Nielsenem biegającym po baseballowym boisku w "Nagiej Broni". 🙂
W sumie bohaterowie wiedzą, kogo i gdzie mają szukać, ale nie wiedzą _kiedy_. A co, jeśli cofnęli się w czasie do początku roku 2024, a tego kogoś mają znaleźć dopiero, no na przykład, w październiku? Będą sterczeć w tym LA do usr... śmierci?
Pytanie też, czy data do której się przenieśli, to przed czy po Bell Riots znanych z DS9? Czy będą one miały jakiś wpływ na naszych bohaterów?
fundnąć widzom, w dużej mierze migawkowy, odcinek pokazujący jak bohaterowie musieli urządzić się na tych parę mies. w XXI wieku...
Jestem za! 🙂 Co prawda podobne motywy były w Terminatorach (w serialu, no i zarówno w Genisys jak i Dark Fate Arnold musiał się "wmieszać" w normalne życie)... Ale i tak chciałbym to zobaczyć. Co ważne, musieliby wykonywać jakieś jak najmniej istotne funkcje w społeczeństwie - aby uniknąć nadmiernego wpływu na historię. Chciałbym zobaczyć np. Picarda zmywającego naczynia w jakimś zapomnianym barze na przedmieściach. 🙂
Niby Borg to rozumie (jak pokazał w/w "Scorpion"), ale może rozumie tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjścia?
Jakieś to wytłumaczenie jest. Ale rachunek prawdopodobieństwa królowa mogła sobie obliczyć. Chyba że nie doceniła ludzi, jak to tak naprawdę miało miejsce. Była zbyt pewna swojej pozycji, a Jurati ją przechytrzyła.
Sięgnij. Jeśli nie po sam odcinek, to po jego nowelizację zawartą w wydanym i u nas "Star Trek: Log One".
TASa chyba jeszcze bardziej nie toleruję od TOSa... TOSowi dam szansę, ale TAS.... Bleeeh...
Nawet jeśli nie wspominał, to dużo informacji o Picardzie musi być przecież w jego aktach. A Raffi, jako oficer wywiadu, ani chybi miała do tych akt dostęp.
Ech, w sumie masz rację... Ale nigdy nie dyskutowali o tym, jaki mentalny impakt miały te wydarzenia na Picardzie. Może ona myśli, że ze wszystkim się pogodził i brnie do przodu? Może myśli, że jej J.L. to twardy facet, a nie sentymentalny, pełen smutku...?
Jak się opowiada o swoich traumach i depresji humorystycznym tonem (ot, taka forma trywializowania), to to jest inaczej odbierane przez osoby wokół... Też to praktykowałam, bo, nie wiem, trudno mi sięgnąć do głębi... Teraz już w ogóle o tym nie opowiadam, bardzo zamknęłam się w sobie.
Bo je kochają. 🙂
I jest blisko 🙂
W sumie to nie musi być takie głupie - fundnąć widzom, w dużej mierze migawkowy, odcinek pokazujący jak bohaterowie musieli urządzić się na tych parę mies. w XXI wieku...
To by było nawet całkiem fajne 🙂 Pokazać ich w codziennych sytuacjach, jak sobie radzą, a potem dać np. napis: "9 miesięcy później..." 😉
Rios: ciekawe że mówi bez akcentu po 400 latach.
A czemu miałby mówić?
Chciałbym zobaczyć np. Picarda zmywającego naczynia w jakimś zapomnianym barze na przedmieściach. 🙂
O, to, to! 😀 😀
Dreamweb said
Pytanie też, czy data do której się przenieśli, to przed czy po Bell Riots znanych z DS9? Czy będą one miały jakiś wpływ na naszych bohaterów?
Też się nad tym zastanawiam... Z jednej strony wybór roku sugeruje, że mogli chcieć się do tego odwołać (i np. przywalić Trumpowi przy okazji). Z drugiej - pokazanie rzeczywistości podobnej do "Past Tense" będzie ryzykowne, bo wyjdzie raczej na pójscie w historię alternatywną, niż chęć odniesienia się do współczesności (no, chyba, że przeszłość trzeba będzie solidnie naprawić, wpływając np. - czemu sądzę, że mogą chcieć wprowadzić taki wątek? 😉 - na wyniki wyborów w USA*).
* Co byłoby typowym dla ST politycznym komentarzem, ale bardziej łopatologicznym, niż dotąd...
Jestem za! 🙂 Co prawda podobne motywy były w Terminatorach (w serialu, no i zarówno w Genisys jak i Dark Fate Arnold musiał się "wmieszać" w normalne życie)... Ale i tak chciałbym to zobaczyć.
Cieszę się, że Wam obojgu się to spodobało 😉 . Czy raczej, że wszyscy troje myślimy tu podobnie.
Co ważne, musieliby wykonywać jakieś jak najmniej istotne funkcje w społeczeństwie - aby uniknąć nadmiernego wpływu na historię. Chciałbym zobaczyć np. Picarda zmywającego naczynia w jakimś zapomnianym barze na przedmieściach. 🙂
Gdy rozwijasz moją bazową luźną myśl w tym kierunku, pewne wątki Star Wrecków się przypominają... 😉
Pleiades said
Chyba że nie doceniła ludzi, jak to tak naprawdę miało miejsce. Była zbyt pewna swojej pozycji, a Jurati ją przechytrzyła.
Cóż, wielokrotnie widzieliśmy, że Borg jest arogancki...
TASa chyba jeszcze bardziej nie toleruję od TOSa... TOSowi dam szansę, ale TAS.... Bleeeh...
Dałaś szansę głupszym od niego współczesnym Trekom, daj i jemu. Jeśli nie samemu serialowi, to właśnie doskonałym fosterowym nowelizacjom, które dodały głębi i złożoności skrótowym fabułom rysunkowych odcinków*.
* Choć trochę szkoda by było byś nie zobaczyła kosmicznych cudów, które TAS mógł wprowadzić jako pierwsza odsłona ST, dzięki możliwościom animacji.
Ale nigdy nie dyskutowali o tym, jaki mentalny impakt miały te wydarzenia na Picardzie. Może ona myśli, że ze wszystkim się pogodził i brnie do przodu? Może myśli, że jej J.L. to twardy facet, a nie sentymentalny, pełen smutku...?
Z drugiej strony, czy rozwinięty umysłowo człowiek XXIV wieku powinien sądzić - choćby w chwili słabości - że jak ktoś nie okazuje, to znaczy, ze nie czuje? I czy w/w dane wywiadowcze nie powinny zawierać też jakiegoś profilu psychologicznego Łysego?
ps. J. Lane o obecnym odcinku (i powtarzalności wątków temporalnych w ST):
https://fanfilmfactor.com/2022/03/20/surprise-nearly-all-time-travel-episodes-of-star-trek-to-earths-past-actually-have-the-same-general-plot-picard-editorial-review/
(Przy okazji przypomniał, że w czasie podróżowali jeszcze Archer z T'Pol, i też nie do LA, do Detroit. I o istnieniu Edith Keeler, która działała w NY.)
Też się nad tym zastanawiam... Z jednej strony wybór roku sugeruje, że mogli chcieć się do tego odwołać (i np. przywalić Trumpowi przy okazji).
A ja myślę, że wybrali rok taki "bezpieczny", bo założyli, że wtedy pandemii już nie będzie XD Mogliby wybrać i 2022, ale musieliby coś w serialu wspomnieć o Covid, który trapił ludzkość w XXI wieku...
Cóż, wielokrotnie widzieliśmy, że Borg jest arogancki...
Arogancki może nie, ale myślący bardziej binarnie. Nie przewidziała sprytu i odporności człowieka (Jurati).
* Choć trochę szkoda by było byś nie zobaczyła kosmicznych cudów, które TAS mógł wprowadzić jako pierwsza odsłona ST, dzięki możliwościom animacji.
Wystarczy mi kotka jako lekarz w LD XD
A tak na serio, nie za bardzo mam ochotę się w to wgłębiać. Jeszcze może TOSa obejrzę, ale kiepska jakościowo animacja jest ponad moje zdolności poznawcze...
Z drugiej strony, czy rozwinięty umysłowo człowiek XXIV wieku powinien sądzić - choćby w chwili słabości - że jak ktoś nie okazuje, to znaczy, ze nie czuje? I czy w/w dane wywiadowcze nie powinny zawierać też jakiegoś profilu psychologicznego Łysego?
Co do pierwszego pytania, to trzeba już zapytać Raffi... Była tak pogrążona w bólu, że zapewne nie dostrzegała bólu innych osób wokół siebie...
Co do drugiego pytania, to nie wiem, może w GF istnieje coś na kształt RODO? Że w aktach nie znajdziesz poufnych informacji o danej osobie? U nas na przykład dane medyczne z przychodni i szpitali są poufne, musisz stricte wyrazić zgodę, żeby komuś mogli przekazać informację o Twoim stanie zdrowia.
Myślę, że w plikach Picarda też o jego stanie mentalnym nic nie było. Najwyżej suchy opis misji. Jeśli on z nikim o tym nie gadał, to też nikt nie mógł wiedzieć, jak się on czuje...
ps. J. Lane o obecnym odcinku (i powtarzalności wątków temporalnych w ST):
A ja lubię zabawy z czasem 🙂 W "Time's Arrow" świetnie to wyszło, w "All Good things" również, potem w FC zacnie, w VOYu było kilka takich wątków, też na plus, więc ja się nie burzę, że sięgają po starą sprawdzoną kliszę. Oczywiście, podróże w czasie wiążą się z wieloma niebezpieczeństwami, na przykład z brakiem logiki w fabule. Albo z tworzeniem odrębnych linii czasowych (o, kłania się "Loki" 😉 ), albo po prostu z absurdami. Mam nadzieję jeszcze, że ten wątek rozsądnie poprowadzą.
A może to wszystko tylko iluzja, którą stworzył Q i nic nie dzieje się naprawdę?
Arogancki może nie
A przypomnij sobie debiutanckie "We are Borg" Seven 😉 .
A tak na serio, nie za bardzo mam ochotę się w to wgłębiać. Jeszcze może TOSa obejrzę, ale kiepska jakościowo animacja jest ponad moje zdolności poznawcze...
Eee, zmierz się z nią, zwł., że wniosła do świata ST ciekawe pomysły.
Co do pierwszego pytania, to trzeba już zapytać Raffi... Była tak pogrążona w bólu, że zapewne nie dostrzegała bólu innych osób wokół siebie...
Tak, pozostaje nam chyba uznać jej słowa za głupie, emocjonalne (i dlatego wybaczalne) chlapnięcie, nawet jeśli pamiętamy, że oficerom GF rzadko się coś takiego przytrafiało...
Co do drugiego pytania, to nie wiem, może w GF istnieje coś na kształt RODO? Że w aktach nie znajdziesz poufnych informacji o danej osobie?
Od kiedy takie rzeczy stanowią przeszkodę dla wywiadu?
Myślę, że w plikach Picarda też o jego stanie mentalnym nic nie było.
Przy znaczeniu jakie w Treku przykłada się do kwestii zdrowia psychicznego, (ewaluujących na bieżąco swoich współzałogantów) Doradcach na każdym statku itd.?
Mam nadzieję jeszcze, że ten wątek rozsądnie poprowadzą.
A może to wszystko tylko iluzja, którą stworzył Q i nic nie dzieje się naprawdę?
Cóż, obejrzymy do końca, to się przekonamy...
A przypomnij sobie debiutanckie "We are Borg" Seven 😉 .
Swoją drogą mówi też o sobie "I am", itd. Czyżby Borg mógł wyodrębnić jednostkę, jako taką, do kontaktu? Czy może w tym momencie ją odłączył od kolektywu? (ale mówi też "We are Borg", więc nie wiem)
Muszę sobie przy okazji obejrzeć te odcinki. Uwielbiam VOYa 🙂
Eee, zmierz się z nią, zwł., że wniosła do świata ST ciekawe pomysły.
Mówisz? Jakoś nie jestem przekonana... A to w ogóle wchodzi do kanonu?
Tak, pozostaje nam chyba uznać jej słowa za głupie, emocjonalne (i dlatego wybaczalne) chlapnięcie, nawet jeśli pamiętamy, że oficerom GF rzadko się coś takiego przytrafiało...
Ale człowiek jest tylko człowiekiem i różnie reaguje, zwłaszcza na ból psychiczny. Ja jej się nie dziwię... Mam nadzieję, że dalej będzie pamiętać, że Seven jest przy niej i ją wspiera <3
Od kiedy takie rzeczy stanowią przeszkodę dla wywiadu?
I dunno, wydaje mi się, że to są jednak dane "wrażliwe". GIODO się kłania 😉
Chociaż, co o nas wie nasz we współczesnym świecie "wywiad", to nawet nie chciałabym wiedzieć...
Przy znaczeniu jakie w Treku przykłada się do kwestii zdrowia psychicznego, (ewaluujących na bieżąco swoich współzałogantów) Doradcach na każdym statku itd.?
A co ci doradcy robią? Jak są tak skuteczni jak Troi, to podziękuję. Niedawno dyskutowaliśmy o tym i doszliśmy do wniosku, że psychologia to takie trochę szamaństwo. I to zdrowie psychiczne też podlega wątpliwości. Barclay się kłania... (i nie tylko on)
Psychika jest bardzo skomplikowana, a żeby umieścić wszystko co osobiste w plikach danej osoby? Niedopuszczalne... Na nasze obecne standardy, oczywiście.
Cóż, obejrzymy do końca, to się przekonamy...
A właśnie, miałam zapytać. Kiedy są premiery kolejnych odcinków?
Swoją drogą mówi też o sobie "I am", itd. Czyżby Borg mógł wyodrębnić jednostkę, jako taką, do kontaktu? Czy może w tym momencie ją odłączył od kolektywu?
Swego czasu spekulowałem, że może to mieć związek z faktem, że była asymilowana (a nie dorastała jako część Kolektywu od samego początku).
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=3385&page=1#msg309712
Mówisz? Jakoś nie jestem przekonana...
Mówię 😉 .
A to w ogóle wchodzi do kanonu?
Tak, TAS został rekanonizowany dobrych kilkanaście lat temu:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=1594
Ale człowiek jest tylko człowiekiem i różnie reaguje, zwłaszcza na ból psychiczny. Ja jej się nie dziwię...
Dlatego, wytykając niekonsekwencje (i niezgodność z wyidealizowanym obrazem człowieka Trekowego), nie czepiam się jej/czy też tego wątku zbyt mocno...
Mam nadzieję, że dalej będzie pamiętać, że Seven jest przy niej i ją wspiera <3
Zobaczymy...
Chociaż, co o nas wie nasz we współczesnym świecie "wywiad", to nawet nie chciałabym wiedzieć...
Sporo, mówiąc najkrócej:
https://niebezpiecznik.pl/post/ta-firma-ukradla-twoje-fotki-i-sprzedaje-je-policji/
A co ci doradcy robią? Jak są tak skuteczni jak Troi, to podziękuję.
Skoro G.R. założył, że są skuteczni, to załóżmy to samo, wszelkie odstępstwa od zalożonego stanu uznając zasadniczo za buraki.
Inna sprawa, że LD w odcinku "I, Excretus" kreśli b. ironiczny portret może nie Doradcy, a mówczyni motywacyjnej i ewaluatorki pracującej dla GF. Sądzę, że e świetle tego, o czym pisałaś, może Ci się on spodobać.
Niedawno dyskutowaliśmy o tym i doszliśmy do wniosku, że psychologia to takie trochę szamaństwo.
Dziś, do XXIV wieku ma to szansę się zmienić.
Barclay się kłania...
Co by nie gadać, Troi musiała mu jednak sporo pomóc już na starcie, skoro widział w niej... boginię, i to boginię empatii.
a żeby umieścić wszystko co osobiste w plikach danej osoby? Niedopuszczalne... Na nasze obecne standardy, oczywiście.
Na nasze - być może, ale pamiętajmy, że mówimy 1. o czasach, w których ze wszystkiego czyniony jest jednak znacznie moralniejszy pożytek, 2. o służbie mundurowej (a te rządzą się swoimi prawami). Zresztą na ST.com były kiedyś profile medyczne i psychologiczne bohaterów wyjęte niby z ich oficjalnych akt.
A właśnie, miałam zapytać. Kiedy są premiery kolejnych odcinków?
Co tydzień. Najbliższa za dwa dni.
ps. A propos premiery.... Zdjęcia z odcinka 2x04:
https://trekmovie.com/2022/03/21/preview-star-trek-picard-episode-204-with-new-photos-and-trailer-from-watcher/
https://blog.trekcore.com/2022/03/new-star-trek-picard-photos-watcher/
https://treknews.net/2022/03/21/preview-star-trek-picard-204-watcher/
Trailer:
https://www.startrek.com/videos/preview-star-trek-picard-season-two-episode-four
Klip:
I streszczenie:
Watcher — With time running out to save the future, Picard takes matters into his own hands and seeks out an old friend for help. Meanwhile, Rios ends up on the wrong side of the law and Jurati makes a deal with the Borg Queen.
Teleplay by Juliana James & Jane Maggs.
Story by Travis Fickett & Juliana James.
Directed by Lea Thompson.
Oraz hipotezy nt. tożsamości "Watchera":
https://trekmovie.com/2022/03/20/10-suspects-for-the-watcher-in-star-trek-picard-season-2/
(Wśród kandydatur pojawiają się i Guinan, i Soji, i Georgiou, i głowa Daty, czyli kombinują podobnie jak my...)
Trailer:
No to wiemy już, że nie będą miesiącami w tym 2024 siedzieć - bo mają trzy dni na to, co trzeba naprawić.
Znaczy to, że następne ileś tam odcinków będzie zapewne ten trzydniowy okres obejmować - co może wyjść i dobrze, i źle.
To zresztą typowe dla ST, że precyzja w określaniu celu nie jest konieczna - miał być 2024, to jest. A że przypadkiem wyszło, że na trzy dni przed wymaganą datą, a nie na przykład pół roku. 🙂
Przestrzennie to zresztą wygląda podobnie - choćby w 1 sezonie, Picard w tym borgowym transporterze powiedział, że chce na Nepenthe - bach, z całej wielkiej planety trafili w odległości spacerku od domu Rikerów. 🙂
Dość zabawne są takie uproszczenia. To tak jakby powiedzieć - chcę na Ziemię, choć tak naprawdę masz na myśli np. konkretny adres w Warszawie. A zamiast tego podrzucają cię do Chin. 🙂
Klip:
Czyli królowa pogrywa z Jurati trochę jak z Datą w FC. Przy czym jeśli uda się ją przekabacić, to znowu Agnes stanie się tą złą - jak po zabiciu Maddoxa. Eh, a ta jej "częściowa asymilacja" z ostatniego odcinka, na którą się zgłosiła na ochotnika, to była moim zdaniem świadoma próba scenarzystów wybielenia jej i odpokutowania za grzechy 1 sezonu...
