Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Picard
Coś konkretniej (bo po tym opisie nie potrafię rozpoznać odcinków/wątków/scen)?
Kolejna recenzja "No Man's Land":
https://trekmovie.com/2022/03/11/review-star-trek-picard-no-mans-land-audio-drama-delivers-fun-action-and-romance/
Wypowiedź de Lancie o motywacji Q:
https://trekmovie.com/2022/03/12/john-de-lancie-says-q-is-actually-trying-to-help-jean-luc-in-season-2-of-star-trek-picard/
Oraz ujawnione zdjęcia z odcinka 2x03:
https://trekmovie.com/2022/03/14/preview-star-trek-picard-episode-203-with-new-photos-and-trailer-from-assimilation/
https://blog.trekcore.com/2022/03/new-star-trek-picard-photos-assimilation/
https://treknews.net/2022/03/14/preview-star-trek-picard-203-assimilation/
Wraz z opisem:
Assimilation — Picard and the crew travel back to 2024 Los Angeles in search of the “Watcher,” who can help them identify the point at which time diverged. Seven, Raffi and Rios venture out into an unfamiliar world 400 years in their past, while Picard and Jurati attempt to gather information from an unlikely, and dangerous, ally.
Written by Kirsten Beyer & Christopher Monfette.
Directed by Lea Thompson.
I robiącą ze teaser upublicznioną sceną z...:
Directed by Lea Thompson.
Jest w tym coś niesamowicie pozytywnie zakręconego, że w odcinku o podróży w czasie w roli reżyserki ST debiutuje... odtwórczyni Lorraine Baines-McFly z "Back to the Future"... 🙂
Tu jej twitterowy wpis na ten temat:
Thursday!! My directing dream came true to help design and create a beautiful way to attempt to take this stellar cast #backintime #greatteam I gotta say I cried a little with joy! Hope you like!! https://t.co/scJhPlR2uh
— Lea Thompson (@LeaKThompson) March 15, 2022
A mi się od razu przypomniało, i to jeszcze tak a propos wspomnianego rzadkiego korzystania ze slingshot effect, jak to w swojej recenzji ST IV SFDebris zastanawiał się czemu ma to miejsce tak rzadko, i dlaczego ten ich klingoński statek jest na tyle specjalny że umie przemieszczać się w czasie, zupełnie jakby go ukradli Christopherowi Lloydowi czy coś. 🙂
odtwórczyni Lorraine Baines-McFly z "Back to the Future"... 🙂
Tu przypomnijmy sobie jej dorobek 🙂 :
https://backtothefuture.fandom.com/wiki/Lea_Thompson
https://en.wikipedia.org/wiki/Lea_Thompson
https://www.imdb.com/name/nm0000670/
A przy okazji, skoro o filmach o podróżach w czasie mowa, odnotujmy, że drugi sezon potwierdza, wygłaszane w czasie trwania pierwszego, opinie, iż sezony PIC to rozciągnięte do ok. 10 godzin filmy telewizyjne.*
* Skądinąd jest to odbiór dla tego serialu życzliwy, bo wiadomo, że od kinówek ST - choč ambitnie zaczynały - oczekujemy znacznie mniej niż od odcinków telewizyjnego Treka (które odbiera się jednak przez pryzmat najlepszych z nich), a tu w dodatku punktem odniesienia są GEN-NEM.
Ciekawe swoją drogą, co z Soji? Czy w tej faszystowskiej rzeczywistości w ogóle nie powstała? Być może nie powstał też i Data, tym bardziej że przodek Soonga ma być wplątany jakoś w zmianę historii. Z drugiej strony jest android-lokaj Picarda (no i sam Picard, tu też w syntetycznym ciele jak wiemy), więc tego typu osobnicy istnieją. Ale sama aktorka ponoć nie znika z serialu - pojawiły się pogłoski, że może jakaś jej wersja będzie owym Watcherem z przeszłości (drugi, dość naturalny typ, to oczywiście Guinan). A może będzie androidem zbudowanym przez Soonga-przodka w tej wersji historii wyjątkowo wcześnie?
Zresztą w trailerach widzieliśmy też androida przypominającego Laris - i wyglądającego dość prymitywnie w porównaniu z Soji - czy to również będzie miało miejsce w 2024 roku?
Ja myślę, że oryginalną linię czasową pamiętają tylko ci, którym Q pozwolił.
Czy ktoś poza naszymi bohaterami, którzy byli na mostku Stargazera? Wątpię. I myślę, że nie trzeba się nad tym rozwodzić. Ja tam przez moment martwiłem się, że Q tylko Picardowi pozwolił zachować pamięć. Ale na szczęście nie. 🙂 Co do Soji, nawet jeśli w tej linii czasowej jest, to moim zdaniem nie będzie pamiętać poprzedniej.
Zgadzam się, że brutalność Elnora nie była potrzebna, ale przecież on ucinał łby i w pierwszy sezonie. Więc nie jest to jakoś odstające od jego postaci.
A co do odcinka. Smuci mnie powrót do tego transportowca. Stargazer napawał nadzieją, że Star Trek wrócił do pięknych okrętów.
Nuta nostalgii: Ten serial nadal robi to dobrze. Te czaszki. Moim zdaniem świetny zabieg. By dać z jedne strony łącznik do poprzednich serii, z drugiej pokazać jak inny jest to świat. Przerażenie Picarda na myśl o tych okropnościach, jest tym czego od jego postaci oczekujemy. Ale też chwilę potem widzimy, że lata dowodzenia, pozwalają mu się wczuć w rolę potwora. Moim zdaniem dobrze poprowadzone.
Co mnie najbardziej niepokoi to, że co raz bardziej boję się, że będzie to Legends of Tomorrow. Bo oczywiście problem jest w 2024.
A z ciekawostek, to chciałem zwrócić uwagę, że Króla Borg, powiedziała, że poza czynnikiem zmiany w 2024 był jeszcze jakiś samotny obserwator. Czy to będzie Q?
Nasz Q: Jakiś czas temu dyskutowaliśmy, czemu uważam, że tu postacie są pokazana lepiej niż w DSC. To po kolejnych odcinkach Picarda, mogę ci powiedzieć, że postacie w Picardzie nie tylko czytają informacje z monitorów, ale jednak uczestniczą w procesach. W pilocie drugiego sezonu, mamy naradę i każdy wyraża swoją opinię. Wykonuje jakieś czynności. Picard czy Rios nie są nieomylni jak Michasia. Nie są samowystarczalni. Ich otoczenie wykonują jakieś czynności, które ani nie są obojętne dla fabuły, ani nie są jednorazowe.
A przy okazji, skoro o filmach o podróżach w czasie mowa, odnotujmy, że drugi sezon potwierdza, wygłaszane w czasie trwania pierwszego, opinie, iż sezony PIC to rozciągnięte do ok. 10 godzin filmy telewizyjne.
A mimo to czołówkę potrafią dać w 2-3 minutach, anie jak STD w połowie odcinka. 😉
Smuci mnie powrót do tego transportowca. Stargazer napawał nadzieją, że Star Trek wrócił do pięknych okrętów.
Tak, bo w 1 odcinku mieliśmy przez chwilę wizualnie ST jakiego pamiętamy i lubimy - pewnie dlatego wielu osobom się podobał... W zasadzie tylko 7of9 została takim "odszczepieńcem", działającym na własną rękę - choć w słusznej sprawie. Picard, Raffi i Rios znów we flocie, Elnor kadet, wszyscy w mundurach, Jurati i Soji może i poza Flotą, ale jako swego rodzaju ambasadorzy Federacji... Można się było poczuć jak kiedyś i była to fajna odmiana po "renegackim" pierwszym sezonie. Szkoda, że potrwała jeden odcinek. 🙂
Dreamweb said
Ciekawe swoją drogą, co z Soji?
Obstawiam, że jeśli teraz jej nie zobaczymy, zanim nie skoczą w przeszłość, to pozostanie to tajemnicą (którą tylko Q lub bazy danych statku mogą ujawnić).
No, chyba, że niezależnie od reszty bohaterów uciekła jakimś cudem w przeszłość, może trafiając w jej wcześniejszy moment (wtedy może stać się tym "Watcherem"*, a przynajmniej przewodniczką reszty gromadki po +/- naszych czasach).
* Strasznie po marvelowsku brzmi, a i Wyrocznia z "Matrixa" się kojarzy, nie? 😉
A może będzie androidem zbudowanym przez Soonga-przodka w tej wersji historii wyjątkowo wcześnie?
Albo też ujrzymy postać z krwi i kości, będącą kolejnym dowodem, że Soongowie lubią dawać swoim dziełom własne - czy też znane z rodzinnej historii - oblicza...
Toudi said
Ja tam przez moment martwiłem się, że Q tylko Picardowi pozwolił zachować pamięć.
No, to by czyniło zadanie stojące przed Łysym (czy, jak kto woli, kurtzmanową wersją Łysego 😛 ) prawie niemożliwym, choć - bazujący na b. podobnym pomyśle - OGaM pokazał, że i wtedy może się udać...
Te czaszki. Moim zdaniem świetny zabieg. By dać z jedne strony łącznik do poprzednich serii, z drugiej pokazać jak inny jest to świat.
Prawda. Chabonowo-kurtzmanowa krwiożerczość znalazła dobre, bo uzasadnione fabularnie*, ujście. Choć, pokazana przy tej okazji, uszata ferengijska czaszka budzi wesołość/sprzeciwy.
https://www.youtube.com/watch?v=P4Mp24QU1J4
* A przynajmniej się takim zdające na obecnym etapie, bo powodów dla których Q stworzył tę rzeczywistość nie znamy. (I trzeba się modlić 😉 by okazały się sensowne/ważkie.)
Dreamweb said
w 1 odcinku mieliśmy przez chwilę wizualnie ST jakiego pamiętamy i lubimy - pewnie dlatego wielu osobom się podobał... /.../ Można się było poczuć jak kiedyś
Po stokroć prawda. Sam się tak poczułem 😉 *.
* Co można uznać za naprawdę spory sukces Matalasa, biorąc pod uwagę, że miniony sezon nastawił mnie do PIC b. negatywnie, a i teraz podchodzę to tej serii z niejakim sceptycyzmem...
była to fajna odmiana po "renegackim" pierwszym sezonie. Szkoda, że potrwała jeden odcinek.
...i znów zaczęło się powielanie pomysłów Conway'a, Russa i ich ekipy 😉 .
(Skądinąd: zastąpienie Federacji - Konfederacją to też patent z REN, z drugiego, odtrekowionego, odcinka.)
Ciekawe, swoją drogą, co wobec tego zobaczymy w trzecim sezonie? Picarda jako Cozmo-bis prowadzącego bar wewnątrz planetoidy? 😉 😉 😉
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=3476&page=14#msg331298
Choć, pokazana przy tej okazji, uszata ferengijska czaszka budzi wesołość/sprzeciwy.
Myślę, że był tu problem między pokazaniem znanej rasy, a nie jakieś nierozpoznawalnej czaszki. Spójrz na Sareka, jak ludzko wygląda przy Cardasianie, czy Klingonie. Gdyby Q nie opisał nam jej historii, to byśmy nie wiedzieli, że to ten Sarek, ten Wolkanin. Że zginął na oczach Spo... ciekawe, czy oczach jakiego swojego syna. Choć pewno twórcy chcieli zapić do Spocka, ale moim zdaniem to był Sybok.
Myślę, że był tu problem między pokazaniem znanej rasy, a nie jakieś nierozpoznawalnej czaszki.
Jest oczywiste, że o to chodziło, ale mogli i to załatwić uwagą Q, albo zdać się na domyślność widzów (kształt ferengijskiej czaszki jest dość charakterystyczny i bez tego). Choć faktem jest, że teoretycznie można sobie wyobrazić gatunek ze skostniałymi częściami małżowin, zwł. w Treku.
ps. Skoro o czaszkach mowa...
https://trekmovie.com/2022/03/15/get-a-closer-look-at-the-dark-timeline-skull-collection-from-star-trek-picard/
I - z innej beczki - galeria zdjęć z 10 Forward The Experience:
https://picard.trekcore.com/gallery/thumbnails.php?album=93
Nie czytam na razie tego wątku, bo jeszcze się nie wzięłam za drugi sezon, więc unikam spoilerów. Na dniach nadrobię zaległości.
Ale wiem, że jest Seven! 😉
Po stokroć prawda. Sam się tak poczułem
Tym bardziej, że nie było to wizualnie zrebootowane, jak DSC czy nadchodzący SNW, a coś co faktycznie wyglądało jak pełnoprawny sequel TNG/DS9/VOY/NEM. Wcześniej w nie-animowanym ST coś takiego mieliśmy tylko przez chwilę, przy pojawieniu się floty pod dowództwem Rikera pod koniec 1 sezonu - ale trwało to tylko parę chwil, a do tego zostało nieco zepsute armadą identycznych statków...
Ale wiem, że jest Seven!
I - moim zdaniem - zdecydowanie wyróżnia się na plus!
Pleiades said
Na dniach nadrobię zaległości.
Szybko pójdzie, póki co są niewielkie 😉 .
Dreamweb said
Tym bardziej, że nie było to wizualnie zrebootowane, jak DSC czy nadchodzący SNW, a coś co faktycznie wyglądało jak pełnoprawny sequel TNG/DS9/VOY/NEM.
A bohaterowie - choć może nie w stu procentach staroTrekowo (tu widoczne efekty pijaństwa, tam cygaro) - wypadali na tyle sympatycznie, że widziało się w nich nowych, bliższych wizji G.R., ludzi. To co wiemy o ich przeszłości przesłoniła sławetna mgiełka*.
* http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=437&page=5#msg227389
I - moim zdaniem - zdecydowanie wyróżnia się na plus!
W każdym razie ma charyzmę, i daje się lubić.
To co wiemy o ich przeszłości przesłoniła sławetna mgiełka
Bo zastosowali stary jak świat patent - dłuższy odstęp czasowy między sezonami, dzięki czemu mogli sporo pozmieniać, nie tłumacząc się przy tym za bardzo jak kto trafił w miejsce, w którym jest.
X-Menowska "six month gap" się przypomina...
