Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Picard
O PseudoPikard ruszył. Już miałem wbijać na torrenty ale mam to przecież na Amazonie
Jestem bardzo, ale to bardzo pozytywnie zaskoczony.
Bardzo mi się podobało. Dostaliśmy flotę, anomalię, Picard bardziej Picardowy.
Ja bym dał w kategorii Picarda 4/4, w kategorii Treka ogólnie mocne 3/4.
Dreamweb said
Trochę boję się tego, że mówi do Picarda "Look up", tak jak wcześniej jego matka... No bo jak się okaże, że to właśnie ona, to mamy absolutną kalkę z czerwonego aniołka z DSC...
Boję się, że może być jeszcze gorzej... W tej retrospekcji wyglądało, że picardową matkę porwało coś (niczym siostrę Muldera), gdy Jean Luc był mały... Więc możliwe, że ona już od dawna była nie tylko droną Borg, a nawet jego prawdziwą/główną ukrytą królową (takim borgowym jednoosobowym deep state), co by nam wszystko retconowało i na głowie stawiało.
Wariant optymistyczny byłby taki, że Borg poznał wiadome wspomnienia gdy Łysy był Locutusem, a posłużył się nimi, bo uczy się pogrywać psychologicznie (co już pod koniec VOY widywaliśmy).
Smok Eustachy said
O PseudoPikard ruszył.
W pierwszym odcinku (sezonu) nie taki bardzo pseudo, praktycznie jak autentyczny (mimo paru starczo-infantylnych, w intencji luzackich, zachowań*). Zobaczymy co dalej...
* Które od biedy da się zwalić na niedoskonałości procesu transferu osobowości.
EDIT:
Jak wynika z tego, co napisałeś na ex-Hataku, masz na myśli proces golemizacji 😉 ... Tak, wiem, że wierzysz w duszę, ale przecież nikt nie powiedział, że musi być ona tak bezpośrednio związana z mięsem (szukaj u Gibsona), może być z rysopisem informacyjnym, czy czymś podobnym (albo wręcz go stanowić).
kaimada said
Ja bym dał w kategorii Picarda 4/4
Sugerujesz, że to jest szczytowy poziom ich możliwości, że wyżej nie podskoczą? 😉 😉 😉
Trochę dziwny odcinek, jest jakiś premise, Picardowe rozterki miłosne (czy spróbje teges smeges fa fą fą z królową Borg?), zmiana historii związana z kolejnym guestem Q. Jednak najciekawsze wydaje się być pokazanie trekowej technologii pod strzechami, znane już wcześniej bramki transporterowe, teraz ich wykorzystanie w rolnictwie. To się chwali.
Królowa Borg wygląda jak jakiś mix power rangers i farscape, jej statek ma jakby waginalny kształt, albo ja jestem przewrażliwiony.
Jednak najciekawsze wydaje się być pokazanie trekowej technologii pod strzechami, znane już wcześniej bramki transporterowe, teraz ich wykorzystanie w rolnictwie.
Nie zapominajmy też o pokazanej metodzie etykietowania butelek 😉 .
Z drugiej strony z tą nowoczesnością kolidują stroje małego Picarda i jego matki jakby wyjęte z czasów młodości samego Stewarta, nie z ery późnokirkowej. Mav miałby po czym jeździć 😉 .
farscape
Co od Treka pochodzi* do Treka wraca 😉
* http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=27&page=1#msg242254
jej statek ma jakby waginalny kształt
Mnie się trochę kojarzył z wildstormowskim, ellisowym, snowflejkiem 😉 :

https://dc.fandom.com/wiki/Wildstorm_Multiverse
(Choć nie posądzam go o posiadanie aż 196833 wymiarów 😉 .)
ps. Mówią, że względna oglądalność minionego odcinka to zasługa tego pana:
https://en.wikipedia.org/wiki/Terry_Matalas
https://www.imdb.com/name/nm0558052/
https://twitter.com/terrymatalas
Który zresztą statystował w ENTku jak jaki MacFarlane:
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Terry_Matalas
Napisał scenariusze do dwu odcinków, współtworzył bragowy komiks "Hive" (i ogólnie za Brannonem B. teczkę - jeszcze od czasów VOY - nosił):
https://www.amazon.pl/STAR-TREK-HIVE-Brannon-Braga/dp/1613775660/
Zobaczymy jak pójdzie mu dalej...
Chyba najlepszy odcinek Picarda. Zwłaszcza ostatnie 20 min. Dziwny ten borg i królowa.
prawdziwą/główną ukrytą królową (takim borgowym jednoosobowym deep state), co by nam wszystko retconowało i na głowie stawiało.
Oby tak nie było. Byłoby to głupie.
Może kopia disco i teraz wróci matka Picarda jak wcześniej płaczki Burnan:)
Chyba najlepszy odcinek Picarda.
Chyba tak, i niewiele w sumie trzeba było, by to osiągnąć. Wystarczyło zrezygnować z prób umrocznienia Federacji na siłę, które rzucały się cieniem na "Nepenthe" (wiadomo, śmierć małego Thaddeusa), i z kurtzmanowych paralogizmów, które psuły "Remembrance" (choć finalna narwana decyzja autodestrukcyjna trochę w tym kierunku ciążyła, pasując raczej do jakiegoś neoKirka, a w najlepszym wypadku do Łysego z FC-i-NEM, a nie do Picarda, którego pokazał np. "I, Borg").
Fakt, że tym razem wszyscy rozpoznawali i traktowali z szacunkiem sędziwego admirała, i Stargazer zaprojektowany przy pomocy ludzi od STO, swoje też dołożyły.
Może kopia disco i teraz wróci matka Picarda jak wcześniej płaczki Burnan:)
Jakby nie było, mam wrażenie, że niepotrzebnie zapuścili się na ten teren...
ps. Wyliczanka easter eggs:
https://www.youtube.com/watch?v=zU-HkHX17cQ
4/4 nie oznacza że lepiej być nie może. Oznacza, że na tle pierwszego sezonu było wybitnie.
A po trailerach spodziewam się że będzie tylko gorzej, bo przypominały mi Boscha, a nie Star Treka.
Oznacza, że na tle pierwszego sezonu było wybitnie.
Nie przeczę, choć IMHO oznacza to tylko (mimo, że dałem w zasadzie identyczną notę), że otrzymaliśmy coś pod wieloma względami lepszego niż ostatnie filmy i realizacyjnie (gdzie, wbrew pozorom, nie mam na myśli budżetu ani CGI) wybijającego się wyraźnie ponad średni poziom ENT. Przy czym jednak - jak poskrobać - pod chwytającą za serce formą niewiele treści się znajdzie (co jednak de facto drugiemu pilotowi serii można wybaczyć, bo z zadania uporządkowania dotychczasowego bałaganu wywiązał się nieźle, a i klimat wprowadził b. klasyczny).
Aha, najważniejsze: spokojnie, pytając - żartowałem 🙂 .
A po trailerach spodziewam się że będzie tylko gorzej
Łączy nas ta obawa.
(Przy czym patrząc na miniony odcinek PIC, i na najlepsze epizody LD, PRO, a nawet DISCO, jedno im trzeba przyznać w tym Paramouncie, CBS-ie, czy jak się tam zwą*: nauczyli się robić niezłego, porównywalnego z poziomem co lepszych - acz nie: najlepszych - odcinków ENT i fanprodukcji, a w przebłyskach - kłania się "wej Duj" - nawet dorównującego klasyce, Treka. Pytanie: jak często zechcą korzystać z tej umiejętności?)
* Aluzja do "General, or commodore..." jak najbardziej celowa 😉 .
Nie kupuję tego. I Q. I nagłych amorów. To jest gupie.
Picard mówiący po naszymu "na sdrowie!" ma szansę stać się fajnym memicznym filmikiem. Ja w każdym razie mam paru znajomych na tyle kojarzących ST, że na najbliższe urodziny na pewno im taki filmik wyślę. 🙂
Jeszcze taka ciekawostka - w odcinku pada nazwa USS Hikaru Sulu. Do tej pory zawsze statki ochrzczone po osobach miały w nazwie tylko nazwisko - USS Glenn, USS Archer... Ale widzę tu głębszy sens. No bo skoro jest USS Hikaru Sulu, to może gdzieś lata i USS Demora Sulu? Co by znaczyło, że córeczka tak samo się wsławiła i zapisała w historii, jak jej ojciec...
Smok Eustachy said
Nie kupuję tego. I Q. I nagłych amorów.
A jak odbierasz pozostałe elementy odcinka?
Dreamweb said
Picard mówiący po naszymu "na sdrowie!" ma szansę stać się fajnym memicznym filmikiem.
Tylko czy to miało być po naszemu, czy po rusku? 😉
Do tej pory zawsze statki ochrzczone po osobach miały w nazwie tylko nazwisko - USS Glenn, USS Archer...
W materiałach rozszerzonych - nie zawsze:
https://memory-beta.fandom.com/wiki/USS_John_Glenn
https://stexpanded.fandom.com/wiki/USS_Marie_Curie_(NCC-2179)
Tylko czy to miało być po naszemu, czy po rusku?
Jeśli po rosyjsku, to wyjątkowo pechowo trafili z czasem...
Ja jednak stawiam na polski, po rosyjsku byłoby raczej "na zdarowje", w końcu kiedyś się tego języka przez 3 lata uczyło. 🙂
W materiałach rozszerzonych - nie zawsze:
Ja jednak wolę wyjaśnienie że to dla rozróżnienia dwóch statków nazwanych po ojcu i córce, i że Demora w związku z tym też przeżyła swoją dawkę przygód, które być może kiedyś poznamy (złośliwi antyfani neo-Treka zaraz by napisali, że może lepiej nie bo kolejną postać zepsują, i że już niech lepiej pozostanie jako epizodyczna niż erą Kurtzmana skalana 🙂 ).
Mam ważniejsze rzeczy na głowie niż komciowanie tego badziewia.
Przecież ta flota naprzeciw rzekomego Borga nie miała nawet dowódcy. Żałosne.
Dreamweb said
Jeśli po rosyjsku, to wyjątkowo pechowo trafili z czasem...
Cóż, skoro mogli pokazać Chekova w środku Zimnej Wojny, Bashira tuż po wojnie w Zatoce, a Robau, gdy Arab wielu kojarzył się automatycznie z fanatykiem i terrorystą, to można (przy wiadomym założeniu) uznać, że to kolejna trekowa pomyłka (bo tych przecież w ST było, nawet w jego złotych latach, nie mniej, niż genialnie trafnych prognoz), ale można też - optymistyczniej - zobaczyć w tym przebłysk nadziei na lepsze czasy.
Ja jednak stawiam na polski, po rosyjsku byłoby raczej "na zdarowje", w końcu kiedyś się tego języka przez 3 lata uczyło.
Też pamiętam ze szkoły jak być powinno, ale wiem również, że Amerykanom się takie rzeczy mylą...
Demora w związku z tym też przeżyła swoją dawkę przygód, które być może kiedyś poznamy (złośliwi antyfani neo-Treka zaraz by napisali, że może lepiej nie bo kolejną postać zepsują, i że już niech lepiej pozostanie jako epizodyczna niż erą Kurtzmana skalana 🙂 ).
Też nie mam nic przeciwko obejrzeniu jej przygód, i wszystko mi jedno kto je nakręci, byle zrobił to dobrze (a minimum znośnie) 🙂 .
Smok Eustachy said
Przecież ta flota naprzeciw rzekomego Borga nie miała nawet dowódcy.
Chyba był nim Picard (tylko tak jakoś niedbale to pokazali)...
